niedziela, 23 marca 2014

To się opłaca: pigmenty Essence w promocyjnej cenie

Essence na wiosnę i jesień zawsze wycofuje część produktów ze stałej oferty i zastępuje je nowościami. Ostatnio w Naturze natknęłam się na wyprzedaż pigmentów tej marki, z 10,99zł cena została obniżona na 3,99zł (dwa słoiczki kupiłam nawet za 2,99zł)! Moim zdaniem to naprawdę niewiele jak na sypkie cienie, warto się im przyjrzeć! Do wyboru była zdecydowana większość odcieni, a że wcześniej miałam już dwa kolory tych  pigmentów to wiedziałam, że są dobrej jakości.

Przygotowałam szybki przegląd kolorów, które kupiłam. To nie jest pełna recenzja, mam je dopiero od kilku dni, ale pomyślałam że lepiej pospieszyć się z tym postem, bo przecież wkrótce znikną zupełnie.

DSCN6510

DSCN6511

Pigmenty zamknięte są w małych słoiczkach z sitkiem (niektóre mają dodatkową zatyczkę pod zakrętką a inne nie). Mają różną wagę w zależności od koloru, ale zwykle około 2g. Wydaje się niewiele, ale w rzeczywistości to sporo i taki pojemniczek starczy na pewno na bardzo długo, do makijażu wystarcza odrobina cienia.

Wszystkie kolory, które kupiłam są naprawdę mocno napigmentowane i równie dobrze mogłyby być sprzedawane w dużo wyższej cenie. Mogą być odpowiednikami sporo droższych sypkich cieni z Inglota. Producent wypuścił do nich także różne bazy, z tego co pamiętam była baza do błyszczyka, lakieru – one też są wycofywane, ale wynika z tego, że pigmenty można łączyć także z błyszczykami albo dodawać do nielubianych lakierów i tworzyć nowe kolory (ja jeszcze nie próbowałam).

Na moich zdjęciach pokazuję Wam pigmenty nałożone na skórę solo, bez żadnej bazy. I tak są bardzo intensywne, ale zaręczam że stosowane na mokro dają o wiele mocniejsze kolory!

Strawberry smoothie to piękny i nietypowy odcień zgaszonego, ciemnego różu, złamanego nieco fioletem. Ma złote drobinki, które nie bardzo wyszły na swatchu, ale sprawiają, że to mało spotykany kolor.

Nowys-11

Kiss the frog czyli jasna, wiosenna, iskrząca zieleń w ciepłej tonacji. Gdybym zobaczyła go zimą to pewnie by mnie nie skusił… ale jest tak wiosenny, po prostu idealny na teraz!

Nowyw-6

Smell the caramel to śliczny jasny, ciepły brąz. Nazwa bardzo mu pasuje, bo kolor faktycznie jest karmelowy. Uniwersalny, połyskujący ale bez drobinek. Moim zdaniem świetny!

Nowy-7e

Cotton Candy wypróbowałam już na oczach, zdecydowanie lepiej prezentuje się w makijażu niż na szybkich swatchu. Odcień bardziej iskrzący niż pozostałe, słodki, bardzo jasny róż.

Nowys-9

WOW it’s orange! od razu wpadł mi w oko! Bardzo podobny pigment ma w swojej ofercie Inglot, ale zawsze żal mi było na niego kasy, bo odcień choć świetny to strasznie intensywny, wręcz neonowy. Wiedziałam, że rzadko bym go nosiła, dlatego nie kupiłam wcale nietaniego Inglota, ale już Essence za te 4zł to zupełnie inna cena, w sam raz na taki kolorystyczny eksperyment. WOW it’s orange to matowy, niezwykle intensywny koral. Ma mikro drobinki, ale generalnie z daleka wygląda jak mat.

Nowy-4

Cop & copper czyli błyszcząca miedź z drobinkami. Ależ ten odcień jest mocny i metaliczny! Aż ciężko uwierzyć, że takie cudo można dorwać za parę złotych ;).

Nowy-1w0

Fairy Dust na tle pozostałych kolorów wypada mało oryginalnie, ale to taki bazowy cień rozświetlający, zawsze się przyda. Również mocno iskrzący, jak Cotton Candy.

Nowsy-8

Dory in love mam najdłużej. To świetny odcień ale ciężki do noszenia jeśli nie szaleje się za błękitami na oczach. To taki mroźny błękit, połyskujący, z mikro drobinkami (srebrnymi i różowymi).

Nowy-5

Jeśli macie Naturę w pobliżu i lubicie sypkie cienie to oczywiście polecam sprawdzić czy u Was też są dostępne. Czasem wrzucają te pigmenty do osobnych koszyczków, a czasem mieszają z innymi cieniami, więc warto dokładnie zbadać kosmetyki na przecenie. Jeśli jesteście z Krakowa jak ja to polecam zajrzeć do Natury w Galerii Kazimierz, tam kupiłam najwięcej kolorów, bo wybór był największy.

77 komentarzy:

  1. Idę jutro obczaić, co w szafie Essence piszczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie niestety w okolicy same Rossmany :/ Ale dzięki za post, bo przypomniało mi się, że na dnie szafy powinnam mieć jeszcze kilkanaście odsypek pigmentów MAC'a :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne kolory ! Na pewno śliczne makijaże nimi zmalujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cotton Candy i Dory in love są śliczne, ale niestety w najbliższym czasie nie będzie mnie w okolicy Natury...:(

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne kolorki :)) Macałam te pigmenty, fajne są a za taką śmieszną cenę tym bardziej warto było je kupić!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie:). Dobre a wyprzedają je tak taniooo :D

      Usuń
  6. Zabka, karmel i cotton candy to kolory, ktore bym przytulila :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurcze, genialne są! Jak tylko uda mi się dostać do Natury w najbliższym czasie to kupię kilka słoiczków :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niiieeee, a ostatnio dałam sobie szlaban na kupowanie cieni do oczu. Ojj nie nie, nie chce już tego widzieć :D !

    OdpowiedzUsuń
  9. ten truskawkowy jest bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. kupiłam jeden i okazał się super, może wrócę po więcej, kusisz pięknymi swatchami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem są naprawdę fajne, a ta cena... kusiiiii :)

      Usuń
  11. Ja mam tylko ten niebieski i to już bardzo dawno. Też wtedy kupiłam za taką cenę. Zazdroszczę Ci tego pięknego matu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co zazdrosić, moze sama go gdzieś dorwiesz:)?

      Usuń
  12. ja mam ciemnobrązowy u siebie,chciałabym więcej,muszę zajrzeć do mojej Natury,dzięki za info ! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciemnobrązowy musi być super! U mnie takiego nie było.

      Usuń
  13. Jak będę w naturze to sie za nimi rozejrze

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja też ostatnio w Naturze upolowałam parę pigmentów, ale muszę wybrać się jeszcze do innej, żeby inne kolory znaleźć, bo części nie mam :) Te pigmenty są naprawdę trwałe i fajne i do tego ta promocjyna cena! Nic tylko kupować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nakładane na mokro jak super się trzymają!

      Usuń
  15. Mam ten wow it's Orange i faktycznie tak neonowego koloru to nie widziałam : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy Inglot nie jest jeszcze mocniejszy, musiałabym porównać:)

      Usuń
  16. Cotton wygląda pięknie! Muszę się przejść do Natury koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Niestety nie mam w pobliżu Natury....a szkoda bo cienie wyglądają kusząco :)

    OdpowiedzUsuń
  18. kupiłam sobie już kilka, są bardzo fajne

    OdpowiedzUsuń
  19. śliczne kolory i cudownie się te pigmenty na swatchach prezentują ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. O kurczę, wszystkie mi się podobają :D sama kupiłam parę dni temu srebrny i jestem nim zachwycona, szukałam takiego koloru którym da się zrobić mocny i wyraźny makijaż oka i pigment essence jest doskonały, szczególnie biorąc pod uwagę cenę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oglądałam ten srebrny, faktycznie był mocny!!!

      Usuń
  21. mam 3 kolorki i uwielbiam je za mocny pigment :)

    OdpowiedzUsuń
  22. nigdy nie miałam do czynienia z pigmentami ale chyba się skuszę, zwłaszcza że bardzo lubię Essence :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobra okazja, żeby wypróbować cienie w takiej formie - jeśli Ci nie podejdą to nie będzie szkoda wydanych tylko kilku złotych;)

      Usuń
  23. Świetne kolory, podoba mi się bardzo ten Smell the caramel:) Dzięki:) chyba się po niego wybiorę:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Cudowne, intensywne barwy! Ciekawe czy w mojej Naturze też jest na nie promocja:)

    OdpowiedzUsuń
  25. cóż u mnie pewnie ich nie bedzie w mieście...ale bardzo mi sie podobaja niekotre z nich

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłoby szkoda! Nie wiem od czego to zależy, że w jednych Naturach są a w innych nie. Przecież były w każdej szafie Essence.

      Usuń
  26. Świetne kolory - a Smell the caramel i WOW it’s orange! najpiękniejsze! Chyba zrobię sobie wycieczkę do Galerii Kazimierz dzięki Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo:D no to ciekawa jestem jakie kolory ostatecznie wybierzesz:D

      Usuń
  27. Świetne kolory :)
    Ale niektóre bardzo odważne :D

    OdpowiedzUsuń
  28. Kurczę, aż chyba jutro popędzę do natury zobaczyć czy są te pigmenty :D najbardziej kusi mnie "smell the caramel" i "cop&cooper"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cop & copper jest extra, dzisiaj się nim pomalowałam i okazał się niezwykle intensywny:)

      Usuń
  29. Kleopatre, a wiesz już, że w Krakowie w Drogerii Jasmin na Długiej jest szafa z kosmetykami Sleeka? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poważnie? ale Wam dobrze!

      Usuń
    2. OMG nic nie wiem!!!! Anonimku mów dalej! Jakie ceny? Są limitowane paletki? Duży wybór? Muszę się tam wybrać!

      Usuń
    3. Tak, jest od zeszłego tygodnia, osobiście byłam, widziałam, zmacałam :D i zakupiłam parę rzeczy :D. Czad! :D

      Usuń
    4. Co za dobra wiadomość na koniec tego dnia:D. Dziewczyny, napiszcie coś więcej, jakie ceny:D? Wybór duży?

      Usuń
    5. Hmm, są palety, ale tej najnowszej Del Mar jeszcze nie było, ale te wszystkie podstawowe Stormy, Au Naturel są, Vintage Romance, GOE były, po 40 złotych zdaje się (przynajmniej tak były ostatnio), są te paletki szminek, zestawy do konturowania (dałam 56 złotych za ten taki potrójny), te takie pomadki matte me (coś koło 30 złotych zapłaciłam?), róże... Generalnie super móc to obejrzeć na żywo :).

      Usuń
    6. Ale super!!! Skoro Vintage Romance jest to może i ta najnowsza zawita:D. 40zł to w sumie dobra cena, biorąc pod uwagę fakt, że te paletki podrożały i zawsze dochodzą koszty wysyłki.
      No dokładnie:)) takie wybieranie kolorów przez internet to zawsze jedna wielka niewiadoma... ale mamy dobrze z tą drogerią Jasmin:D

      Usuń
    7. Jestem tego samego zdania :) Aczkolwiek chyba cena 40 złotych to była jakaś promocyjna, z tego co pamiętam jakąś taką kartkę, że normalnie 45? Kurcze, nie pamiętam, co było z tą ceną. Czy 40 po promocji, czy normalnie :D. Mimo to właśnie koszty przesyłki, a przez neta się nie da obczaić :D. No i mają też te wszystkie słynne rosyjskie kosmetyki, szampony, maseczki, i indyjskie oleje, Amle, Sesy itd., i pędzle Maestro, także zapunktowała u mnie ta drogeria! :)

      Usuń
    8. Chyba właśnie zżera mnie zazdrość. U mnie drogerie Natura często nie mają nawet produktów z auktualnej gazetki, a co dopiero marzyć o gablocie Sleeka :(

      Usuń
    9. Ale to nie w Naturze :D.

      Usuń
    10. Mowa była o drogerii Jasmin:).
      O rosyjskich kosmetykach, pędzlach Maestro i innych cudach akurat wiedziałam, bo raz na jakiś czas bywam w tej wspaniałej drogerii:D. Ja lubię ją jeszcze za szafę Miyo, Color Alike (choć wszystkiego nie mają), Bingo Spa, Lumene. Mają też moją ulubioną wcierkę Jantar i henny khadi. Poza tym obsługa bardzo na plus:)

      Usuń
  30. Fajna ta zieleń, widziałam je ostatnio w Naturze, ale jakoś obojętnie obok nich przeszłam :P

    OdpowiedzUsuń
  31. rózowy i zielony wpadł mi w oko,
    Kleo zmaluj coś :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Byłam dziś w Naturze ale żadnego nie było ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może w innej mają? Ja trafiłam na jedną z dużym wyborem, a w innej był tylko jeden odcień :/

      Usuń
  33. Niestety nie mam ich gdzie kupić :(
    W środę jadę do galerii ale pewnie już nic nie zostanie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W 'mojej' Naturze było ich bardzo dużoooo:)

      Usuń
  34. szczerze to nie wiedziałam nawet, że essence ma w ofercie pigmenty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie one jakoś niespecjalnie interesowały, ale widziałam jak polecała je jedna wizażystka, obmacałam jeden pigment i stwierdziłam, że faktycznie dają radę:)

      Usuń
  35. Skusiłabym sie tylko na ten złoty, bardzo ładnie połyskuje :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  37. wow it orange - jest piękny! i ma świetną pigmentację ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Cotton Candy to mój faworyt. Czekam na jakiś makijaż z jego użyciem :)

    OdpowiedzUsuń
  39. wybrałam się i kupiłam 2: cop&copper oraz black sparrow. jestem bardzo ciekawa jak się sprawdzą bo nigdy nie używałam, ale 'namówiłaś' mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Wszystkie mi się podobają .... jak wejdę do natury to chyba nie wyjdę :P ale najbardziej ten z karmelem, jasne kolory mi niestety nie pasują więc raczej ich nie poużywam... :(
    W razie wolnej chwili zapraszam do mnie http://double-identity.blogspot.com/
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. w mojej kolekcji mam z 10 kolorków tych pigmentów, są na prawdę dobrej jakości, aż żal, że je wycofują :( ale na szczęście starczą na długo, część z nich kupiłam na tej promocji, inne na wcześniejszej, korzystam z nich dość często i mam ważenie, że mi nie ubywają, bo w końcu nie trzeba ich dużo nakładać, taką fajną mają pigmentacje :D

    OdpowiedzUsuń
  42. Odcień Cotton Candy jest prześliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  43. dzięki Tobie też wtedy zaopatrzyłam się w te pigmenty:)

    OdpowiedzUsuń