poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Wiosenne żele pod prysznic

Ostatnio wypróbowałam kilka żeli pod prysznic w typowo wiosennych wariantach zapachowych. Wolę raczej słodkie i “jadalne” zapachy, ale kiedy robi się cieplej wydają mi się trochę przytłaczające i mam ochotę na coś świeższego i owocowego. Dziś podsumowałam krótko te żele, które mi się spodobały.

DSCN7822

DSCN7821

Pod względem samego zapachu numerem jeden okazała się nowość od Original Source – Carambola. Moim zdaniem owoc karamboli nie ma jakiegoś mocnego czy charakterystycznego zapachu, ten żel kojarzy mi się raczej z jego smakiem (trochę to pokręcone, ale pewnie wiecie co mam na myśli). Pachnie bardzo orzeźwiająco, nieco kwaśno ale jednocześnie trochę słodko, owocowo, egzotycznie. Właśnie takie zapachy lubię latem i wiosną, moim zdaniem bardzo fajny.

DSCN7823

Numer dwa, za zapach i jakość – Tołpa Botanic Białe Kwiaty. To kolejny kosmetyk tej marki, który pozytywnie mnie zaskoczył. Żel jest gęsty, ma świetną, taką aksamitną konsystencję, bardzo wydajny. Zapach z czasem bardzo polubiłam choć początkowo wydawał mi się taki “nie mój”. Pachnie mieszanką białych kwiatów, najmocniej kojarzy mi się z zapachem lilii. Nie jest sztuczny ani męczący.

DSCN7824

I kolejny żel z Tołpy – Spa Eco Vitality Aksamitny krem-mus. Pod względem jakości wypada podobnie jak poprzednik, wydajny żel o znakomitej konsystencji. Nie przypomina jednak musu, nazwa wprowadza w błąd. Za to zapach jest bardzo specyficzny, nigdy nie spotkałam się z żelem o choćby podobnej nucie zapachowej. Nie jestem najlepsza w opisywaniu zapachów, mi kojarzy się z zapachem geranium i cytrusów, ale możliwe że to zapach czegoś zupełnie innego ;). Nie polecam ani nie odradzam, nie każdemu tak nietypowy zapach przypadnie do gustu. Ja go polubiłam, jest bardzo orzeźwiający!

DSCN7825

Żele pod prysznic z Isany są bardzo tanie i mają ładne zapachy, ale jakościowo nie ma cudów. Są mało wydajne, zużywają się naprawdę szybko, nie pienią się najlepiej. Mi to jednak nie przeszkadza, kosztują tyle że słaba wydajność nie wydaje się sporym minusem.

  • Lime & Mint – bardzo orzeźwiający zapach. Pachnie miętą i limonką, na pewno sprawdziłby się w upały.
  • Violet Passion – fiołki i czarna porzeczka. Przeważa kwiatowa nuta, zapach bardzo przypadł mi do gustu!
  • Sheabutter & Passionsfrucht – marakuja, mniam! Egzotyczny, owocowy zapach.

DSCN7826

Żaden z tych żeli nie wysuszył mi skóry, ale nie mam do tego skłonności, większość żeli jest dla mnie w porządku. Najgorzej pod tym względem wypadają w moim odczuciu żele z Isany, a najlepiej Tołpa Białe Kwiaty, ale są to niewielkie różnice.

Jak się tak zastanawiam to dochodzę do wniosku, że wszystkie te żele są do kupienia w Rossmannie. Macie jakieś ulubione kwiatowe albo owocowe żele? Co polecacie kupić :)?

48 komentarzy:

  1. Marakujowy z Isany miałam kiedyś, ładnie pachniał. Tą nowość z OS koniecznie wypróbuję jak będą na promocji. Jeszcze tego ananasowego nie miałam. OS-y są fajne, ale moim zdaniem ciut drogie jak za 250 ml. Kupuję je tylko na promocji.

    Z ogromnego wyboru żeli pod prysznic latem używam często Ziaji Sopot Spa. Taki niebieski w butelce o poj. 500 ml. Ten zapach kojarzy mi się z największymi upałami i cudownym wakacyjnym klimatem. Mnóstwo wspomnień wywołuje u mnie zapach tego żelu z Ziaji i latem w mojej łazience musi być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na promocji zdecydowanie bardziej się opłaca. Ananasowy jest super, polecam!
      Lubię zapach serii Sopot Spa :). Może wypróbuję kiedyś ten żel:))

      Usuń
  2. Planuję kupić właśnie żele z Isany, gdy wykończe te co mam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. lubię żele z Isany, czarna porzeczka jest genialna:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Isanowe wersje zapachowe najbardziej mnie zaciekawiły, szczególnie mięta i limonka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio zakupiłam kremowy żel pod prysznic z Ziaji podajże z jedwabiem i pachnie bardzo kwiatowo, ale w w większej ilości może przytłaczać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo wszystko i tak mnie zaciekawiłaś:). Nie kojarzę tego żelu zupełnie, ale bardzo kwiatowy zapach może by mi podszedł:)

      Usuń
  6. Mam żel Isany Lime & Mint, ale jeszcze nie miałam okazji go użyć. Zaintrygowała mnie natomiast nowość OS. Zapach wydaje się ciekawy, nie mogę się doczekać, kiedy go powącham :p Bardzo prawdopodobne, że zakupię, ponieważ z reguły uwielbiam każdy ich zapach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też bardzo lubię ich zapachy, jedne mniej inne bardziej ale większość trafia w mój gust:). Carambola nie jest moim numerem jeden (wolę czekoladę z pomarańczą, wanilię-malinę albo ananasa) ale na tle żeli innych firm wypada bardzo fajnie pod względem zapachu!

      Usuń
  7. Carambola wygląda bardzo fajnie :) Isanowe żele znam i też lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Carambola przypomina mi zapach Sprite :-) fajny świeży zapach :-) Mam za zadanie zainspirować się tym produktem i wykonać makijaż :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo bardzo trafne skojarzenie, nie pomyślałam o tym :D. Ciekawy pomysł, pewnie wyjdzie świetnie:D

      Usuń
  9. Żele z orginal source sa nieziemskie :) !

    http://kasqqq94.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  10. Tę Isanę miętowo-limonkową muszę kupić!
    A zapach białych kwiatów totalnie mi nie podszedł :/ Moja mama się zachwyca, a mnie totalnie dusi :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz widzę, że OS wypuściło limitowaną serię na wiosnę. Gdzieś mi to umknęło... Najlepszym świeżym zapachem jaki kiedykolwiek miałam był grejpfrutowy żel pod prysznic Yves Rocher - jego zapach na rano stawia na nogi lepiej niż espresso! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mozliwe, że to zapach na wiosnę/lato.. ale w sumie to nie jestem pewna;). Lubię grejpfrutowe kosmetyki, jest nadal w sprzedaży?

      Usuń
    2. Tak tak, jest w stałej ofercie.

      Usuń
  12. Violet Passion to mój faworyt, pachnie niesamowicie oryginalnie :) Lime & Mint jeszcze nie spotkałam w swoim Rossmannie, ale będę się rozglądać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie Violet Passion mógłby być mocniej porzeczkowy, ale i tak bardzo mi się podoba:)

      Usuń
  13. Ja cieszę się na cały zapas owocowych żeli Balea:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa jestem tego nie musowego żelu Tołpy i szczególnie jego zapachu :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Te z Oryginal Source mają ekstra zapachy, polecam jeślli chodzi o te orzeźwiające o zapachu mandarynki z bazylią, niestety mają to do siebie, że są wg mnie za rzadkie i wcale nie zostawiają zapachu na skórze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam mandarynkę z bazylią, może nie mój ulubiony ale bardzo fajny i oryginalny zapach:). Są ciut rzadkie, jak taka galaretka. Mi akurat to nie przeszkadza, że nie zostawiają zapachu na skórze, bo nie lubię jak zapach żelu gryzie się z zapachem perfum :)

      Usuń
  16. Bardzo lubię Isanę i wowocowe żele pod prysznic ;)Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam żele z Isany, a Lime&Mint pachnie dla mnie jak mojito *.*

    OdpowiedzUsuń
  18. a ja dziś kupiłam swój pierwszy żel Isany - z marakują :D fajnie pachnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię takie egzotyczne zapachy więc mi podchodzi:D

      Usuń
  19. Ja ostatnio skusiłam się na żel La Petit Marseilles, w Rossmannach i Naturach już są :) Zapachy - obłędny, miałam ochotę wziąć wszystkie :D Na razie mam wersję limonka i mandarynka i ją ubóstwiam, pozostałe zapachy są na liście do spróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A wiem które to, takie nowe w ładnych opakowaniach! Kusiła mnie wanilia, pewnie kiedyś spróbuję:)

      Usuń
  20. kocham żele z Isany i jestem ich największą fanką chyba <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Żele z Tołpy kuszą mnie najbardziej :) Znam zapach tej serii Spa Eco i to coś zupełnie dla mnie <3

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja bardzo lubię żele z Isany i bardzo często po nie sięgam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Białe kwiaty z tołpy mnie kuszą, a żele Isany sobie kupię następnym razem :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te żele są tak tanie (a jeszcze często w promocji), że nigdy nie żal ich wziąć :D

      Usuń
  24. Ciekawa jestem tego zapachu caramboli :) Ostatnio miałam żel Isany z marakują, całkiem fajnie się sprawdzał :).

    OdpowiedzUsuń
  25. Z Twoich typów miałam tylko Isane Marakuja i masło shea :) Na pewno kupię OS carambola i isane mięta z limetką bo ten fiołkowo porzeczkowy średnio mi podszedł jak wąchałam w rossie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi akurat przypadł do gustu, choć mógłby być mocniej porzeczkowy:)

      Usuń
  26. Tołpa białe kwiaty uwielbiam, a ten spa muszę obwąchać w mojej ulubionej aptece, bo ostatnio stał na wystawie i mnie kusił.

    OdpowiedzUsuń
  27. kochana polecasz jakies strony z kosmetykami zeby zamowic online zeby ceny nie byly z kosmosu wzięte :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kolorówką? Zależy jakich marek poszukujesz, ja zamawiałam na http://ezebra.pl/, http://www.kosmetykomania.pl/, http://mintishop.pl/ i byłam bardzo zadowolona:). Teraz kusi mnie zamówienie z http://kosmetykizameryki.pl/ bo wypatrzyłam coś fajnego:;D

      Usuń
  28. Cała seria Tołpy Eco SPA interesuje mnie od dawna. Jednak zarówno ta linia, jak i bodajże relax, ma opinię specyficznych nut zapachowych, więc ciągle odkładam ten zakup, jak będę miała możliwość dostać ich produkty stacjonarnie. Ja też już wskoczyłam na wiosenne zapachy żeli pod prysznic. W użyciu hawajski ananas z Balea, a w zapasach kokos i nektarynka tej samej firmy. Prócz tego właśnie wskoczyły z paczki z Polski żele Lirene - gruszka i granat, mmm :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej byłoby je powąchać przed zakupem, bo ten mój żel ma naprawdę dziwny zapach i czytałam, że wielu dziewczynom ni podszedł.
      Gruszka z Lirene mniaaam, pamiętam jaka była apetyczna:D

      Usuń
  29. Żele Isany są super :))) a mięta wymiata :))

    OdpowiedzUsuń
  30. uwielbiam owocowe żele, muszę w końcu wypróbować te z isany :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Żele OS bardzo lubię i cenię latem. Polecam żel Bali z Biedronki - świetny zapach i mini peeling w jednym ;-)

    OdpowiedzUsuń