wtorek, 6 maja 2014

Jak dbam o paznokcie?

Pojawiła się prośba o wpis na temat mojej aktualnej pielęgnacji paznokci, więc dziś postaram się zebrać do kupy wszystkie moje sposoby na ładne i mocne paznokcie a także wszystkie kosmetyki i akcesoria, których obecnie używam. Od razu zaznaczam, że teraz moja pielęgnacja paznokci ogranicza się do minimum – nie mam zbyt długich paznokci, więc nie muszę robić z nimi nic specjalnego :).

DSCN3621

Kosmetyków i przyborów uzbierało mi się trochę, ale tak naprawdę niewiele potrzeba żeby zadbać o paznokcie. Za to konieczna będzie systematyczność ;).

DSCN8171

Zacznijmy od pierwszego kroku czyli nadania paznokciom odpowiedniego kształtu. Ja obecnie mam cały czas kwadratowy kształt paznokci, ale bardzo długo nosiłam migdałki co pewnie część z Was pamięta. Obydwa kształty bardzo mi się podobają, ale kwadratowe paznokcie są dla mnie wygodniejsze dlatego na razie nie planuję zmiany kształtu. Każdy kształt ma swoich przeciwników i zwolenników, ja uważam że najważniejsze jest to żeby paznokcie były po prostu równe, bo jeśli każdy jest trochę inny to niestety nie wygląda to za dobrze. Przy kwadratowym kształcie ważne jest żeby nie spiłowywać boków paznokci.

Do piłowania paznokci używam papierowych pilników, są tanie i można je kupić wszędzie. Wystrzegam się pilników metalowych! Jeśli macie delikatne paznokcie to możliwie, że lepszy będzie dla Was pilnik szklany. Nigdy nie obcinam paznokci nożyczkami, do skrócenia używam tylko pilniczka. Podczas obcinania nożyczkami płytka lubi się wyginać a co za tym idzie uszkadzać, może to przez moje badziewne nożyczki, a może przez to że ciężko mi operować nożyczkami lewą ręką. Raz na jakiś czas sięgam po polerkę, żeby wygładzić powierzchnię paznokcia. Przy bardzo słabych paznokciach lepiej ją odstawić, bo w pewnym stopniu ściera płytkę (a nie chcemy mieć bardzo cienkich paznokci).

DSCN8172

Kolejnym krokiem będzie zadbanie o skórki wokół paznokci. To jest niestety obszar, który sprawia wiele problemów, bo skórki łatwo się przesuszają i potrafią zepsuć wygląd całych paznokci. Najpierw zmiękczam skórki. Może do tego posłużyć kąpiel dłoni w ciepłej wodzie z dodatkiem płynu do kąpieli, soli czy mydełka. Moim totalnym hitem jest jednak Sally Hansen Instant Cuticle Remover – żel do usuwania skórek. Będzie działał różnie w zależności od grubości narastającej skóry, czytałam że u niektórych rozpuszcza skórki całkowicie. U mnie bardzo mocno je zmiękcza, ale nie jest w stanie ich usunąć. Rozpuszcza jedynie takie naprawdę maleńkie, cieniutkie skórki co jest i tak sporym plusem, bo w efekcie końcowym skóra wokół paznokci nie jest pozadzierana / postrzępiona. Polecam, warto go wypróbować.

Skórki odsuwam drewnianym patyczkiem. Raz na jakiś czas muszę je przyciąć używając cążek. O ile tylko nie jest to dla Was konieczne to lepiej z tego zrezygnować. Jeśli tak jak ja po prostu musicie ich użyć, bo skórki po odsunięciu odstają to pamiętajcie, że należy je tylko przyciąć a nie całkiem wyciąć. Raz, że przesadnie wycięte skórki wyglądają po prostu źle, a dwa można się uszkodzić! Polecam też zakup dobrych cążek, te kiepskie mogą być po prostu tępe. Ja chwalę sobie te z Dobrej Rady, moje to chyba były te za 17,99zł.

DSCN8174

O skórki wokół paznokci ale także o skórę całych dłoni staram się dbać codziennie używając kremu do rąk. Używam różnych, zwykle mam kilka bo lubię mieć wybór ;). Świetne są kremy z pompką, bo można sobie postawić i używać często, przy okazji. Mój krem z pompką to fajny, lekki Wellness & Beauty z Rossmanna, o przyjemnym słodkim zapachu. Uwielbiam krem Wellreal, wersja aloesowa pachnie obłędnie! Jak kadzidlane perfumy! Całkiem fajny jest też waniliowy krem z Farmony. Jeśli macie problem z suchą skórą to polecam Isana Urea 5% (Rossmann), dobry krem z mocznikiem nie pozostawiający lepkiego czy tłustego filmu.

DSCN8175

Czasem sam krem mi nie wystarcza i skórki wokół paznokci ciągle się przesuszają. Wtedy sięgam po coś mocniejszego, najczęściej to oliwka. Wyjątkowo polubiłam Złotą Oliwkę do skórek Delawell, ma bardzo fajny skład i ładnie pachnie, trochę miodowo :). Jest trochę droższa niż takie najtańsze oliwki z allegro, ale dużo dużooo lepsza. Oliwkę też mam z Dobrej Rady, jest o tutaj, nie wiem czy można ją kupić stacjonarnie.

Zdarza mi sie nakładać na paznokcie, skórki i całe dłoni coś tłustego, jakiś olejek zamiast kremu na noc. Lubię używać masła shea z Organique, żurawinowe fajnie pachnie. Czasem też wcierałam w paznokcie i skórki zawartość kapsułki wit A+E, z apteki. Ostatnio rzadko to robię, bo paznokcie nie są w najgorszej formie.

DSCN8177

Przed nałożeniem lakieru zawsze nakładam odżywkę, a z kolei przed odżywką odtłuszczam paznokcie (najczęściej po prostu myję dłonie mydłem). Od niedawna używam Przyspieszacza wzrostu paznokci z Paese, wydaje mi się że coś tam działa i paznokcie faktycznie szybciej podrosły.

Dobra jest też Nail Rescue z Rimmel, kiedyś pomógł mi sławny Nail Tek i odżywki Sally Hansen.

DSCN8178

Moim ulubionym zmywaczem jest zielony z Isany, ale może przesuszać paznokcie więc odradzam jeśli macie z nimi większe kłopoty. Ostatnio wypróbowałam Isanę w wersji z pompką, ale jednak zielony jest dużo lepszy. Świetnie sobie radzi z prawie każdym lakierem!

DSCN8180

Najbardziej lubię płatki kosmetyczne, które dookoła są obszyte – nie rozwarstwiają się. Pasują mi te z Lidla.

DSCN8181

Co jeszcze można zrobić żeby stan paznokci się poprawił? Świetnie działa olejowanie paznokci! Można zrobić sobie przerwę w malowaniu i na noc (albo też w ciągu dnia jeśli macie możliwość) wcierać w płytkę olejek. Można też przygotować paznokciom kąpiel w ciepłej oliwie z oliwek albo innym oleju. To naprawdę działa i to lepiej niż niejedna odżywka :). Osobiście uważam, że malowanie paznokci w żaden sposób ich nie niszczy i to po prostu mit który sobie krąży i krąży. Nawet w drugą stronę: pomalowane paznokcie są zabezpieczone, twardsze i mniej podatne na uszkodzenia, widzę to po sobie.

DSCN3619 

A jakie są moje paznokcie? Z natury są dość twarde, rzadko się łamią choć oczywiście czasem się im przydarzy jakiś wypadek. Kiedyś miałam dużo krótszą płytkę i paznokcie naprawdę wyglądały nieciekawie! Szkoda, że nie mam zdjęć. Potem zaczęłam o nie dbać, udało mi się je zapuścić i praktycznie od tej pory nigdy nie były już krótsze niż do końca opuszka. Co ciekawie płytka znacznie się wydłużyła, przy niektórych palcach np. wskazującym płytka jest przyrośnięta aż jakby poza opuszek (wygląda to jedynie trochę dziwnie od spodu, nawet pamiętam że kiedyś anonimek pytał czy to tips ; )). Generalnie uważam, że warto dbać o paznokcie, bo po dłuższym czasie potrafią się bardzo zmienić. Zresztą sama pamiętam jak w czasach jeszcze gimnazjalnych myślałam sobie, że to szkoda, że mam taką nieładną płytkę i nigdy nie będę mieć ładnych paznokci, a wystarczyło tylko o nie trochę zadbać, odpowiednio je piłować. Teraz nie mam im nic do zarzucenia, choć bardziej podoba mi się węższa płytka, no ale na to nie mamy już wpływu :).

Macie jeszcze jakieś sprawdzone sposoby na dbanie o paznokcie?

73 komentarze:

  1. Świetny post :)
    Bardzo wyczerpujący. Czytałam z zainteresowaniem.
    Co do zarastania paznokci od spodu - też tak mam i dokładnie jak Ty - na wskazującym palcu. Musze uważać, żeby sobie tego "mięska" nie obciąć :P
    Boli okropnie.

    To się często tworzy u osób które mają zawsze długie paznokcie (płytka wychodząca za opuszek).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, płytka zaczęła tak przyrastać odkąd udało mi się przez dłuższy czas mieć długie paznokcie. No i obciąć tego za bardzo się nie da, bo tak jak piszesz to po prostu boli;)

      Usuń
  2. Ja kiedyś też byłam przekonana, że malowanie niszczy paznokcie. Ale po zagłębieniu się w temat stwierdzam ze nie malowanie, a zmywanie może osłabić płytkę. Jak kiedyś używałam zwykłego, najtańszego zmywacza to moje paznokcie wyglądały strasznie! Bardzo się poprawiły, gdy zaczęłam stosować zmywacz bez acetonu i z dodatkiem oleju kokosowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak sądzę, to zmywacz może osłabiać paznokcie, szczególnie jeśli często zmieniamy kolor!

      Usuń
  3. Generalnie nie powinno się wcierać kapsułek z wit a+e, ponieważ mają na tyle silne stężenie, że można sobie zrobić krzywdę i zniszczyć paznokcie.
    Po za tym bardzo ciekawy post, motywujący do zadbania o swoje :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedziałam, ale jak to miałyby osłabiać paznokcie po jakimś czasie? Na moje działały zawsze dobrze:)

      Usuń
    2. Tak powiedział mi farmaceuta. Przy dłuższym stosowaniu podobno można zniszczyć sobie macierz paznokcia.
      może to zależy od tego jak często to robimy :))

      Usuń
  4. Bardzo fajny i wyczerpujący wpis. Ja o moje dłonie zbyt słabo dbam, ostatnio zaprzestałam peelingowania, nie mam do tego głowy. Ale jak zwykle więcej szczęścia niż rozumu mam, bo mimo tego nie wyglądają najgorzej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo po prostu taka minimalistyczna pielęgnacja u Ciebie się sprawdza:D. Ja np. w ciągu dnia nie używam kremów do rąk tylko na noc, a peelingi też robię rzadko... zdecydowanie za rzadko!

      Usuń
  5. dobry wpis :)
    zgadzam się, że paznokcie potrafią się BARDZO zmienić :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze czytam, że metalowe pilniczki to zło, że szklane najlepsze itd. Tylko, że gdy używam innego pilnika niż metalowy, zupełnie nie widzę aby moje paznokcie ,,znikały". Co więcej piłuję swoje paznokcie niczym smyczkiem od skrzypiec w jedną i w drugą, mocno dociskając. Mam jakieś pancerne paznokcie... Natomiast brakuje mi systematyczności w kremowaniu dłoni. Od niedawna mi się przesuszają i nie jestem do tego przyzwyczajona (nawet w zimę nie musiałam ich regularnie natłuszczać). Natomiast z chęcią wypróbuję płyn do skórek SH :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam podobnie, bo paznokcie mam dość twarde i zmieniłam po prostu pilniki na bardziej chropowate do skracania długości (a gładszym na koniec przejadę). Mi metalowy trochę niszczył paznokcie, lubiły się wtedy rozdwajać ale jeśli Tobie służy to nie ma sensu zmieniać:D.

      Usuń
  7. U mnie najgorzej z systematycznością :( Orientujesz się może, jaki krem rozjaśniłby przebarwienia na dłoniach ? Tzn na palcach, bo mam takie dziwne ciemniejsze rejony i brzydko to wygląda;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tego nie wiem, nigdy nie miałam z tym większych problemów więc nie zagłebiałam się w temat. Słyszałam tylko o soku z cytryny ale o bardziej profesjonalnych sposobach niestety nie.

      Usuń
  8. Pamiętam twoje starsze posty, także widzę różnicę w długości twojej płytki :) Nie zdawałam sprawy, że jest ona aż tak długa, brawo :)
    Ja bez malowania długo nie wytrzymam, dziwnie się czuję widząc swoje gołe paznokcie. Poza tym, większość lakierów jest wolna od substancji, które mogą wyrządzić paznokciom wielką szkodę.
    A olejowanie to jedna z moich ulubionych opcji, często po zmyciu lakierem nacieram dłonie i paznokcie olejem i wkładam lateksowe rękawiczki na godzinę jakąś, moje paznokcie potem ładnie błyszczą i wszystko jest pięknie nawilżone :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie to bardzo:D. Naprawdę źle wyglądały jeszcze długo przed tym jak założyłam bloga:). A olejowanie jest super, to chyba najskuteczniejsza metoda!

      Usuń
  9. właśnie ostatnio zamówiłam Instant Cuticle Remover :) także używam masło żurawinowe, świetnie nawilża!! masz piękne paznokcie :) ja się staram aby moje były w dobrym stanie, ale pracując w gastronomii jest to czasem trudne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Domyślam się, są pewne czynności które im po prostu nie służą i ciężko utrzymać je w dobrym stanie;/.

      Usuń
  10. Kapsułki z wit A+E zawsze mam w domu, niezawodne tak samo jak maść z wit A :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo maść z wit A też super, dawno nie miałam!

      Usuń
  11. Przydatny post ;) akurat zmagam się z rozdwajaniem i dołkami, pomagają mi olejki i tabletki ze skrzypem ;) Chyba jestem na dobrej drodze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To tylko się cieszyć:). Olejki są niezawodne!

      Usuń
  12. Masz bardzo ładną płytkę paznokciową :-) Ja też to zauważyłam po sobie - jeśli maluję paznokcie to są po prostu twardsze i się nie łamią, bo jednak moje to liche są strasznie :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Natalio:)! Czasem przerwa dobrze robi (np. na olejowanie:D), ale jak tylko mam niepomalowane paznokcie to od razu szybciej się niszczą!

      Usuń
  13. mnie akurat malowanie trochę szkodzi. tzn. nie jestem w stanie dociec, czy to lakier czy może zmywacz, ale jak maluję paznokcie zaczynają one wyglądać gorzej, przesuszać się, rozdwajać itd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może to właśnie zmywacz, on często bywa winowajcą :)

      Usuń
  14. bardzo ladna i zadbana plytka ! i to prawda, ze zkazdych paznokci cos moze byc. ja przez 18 lat obgryzalam paznokcke - dzis mam dlugie i zadbane. fakt, ze plytka moglaby byc dluzsza i wezsza, ale i tak jedtem zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:). To niezwykle motywujące do dbania o paznokcie i powinna to przeczytać każda dziewczyna, która myśli że nic nie da się zrobić:)

      Usuń
  15. MAsz piękne paznokcie, post jak najbardziej udany i przydatny:)

    OdpowiedzUsuń
  16. bardzo fajny przyspieszacz wzrostu paznokci jest z Oriflame :)

    OdpowiedzUsuń
  17. u mnie lakier to wrecz konieczność. mam miękkie paznokcie; niepomalowane łamią mi się i rozdwajają...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje nie są miękkie ale bez lakieru też szybko się niszczą:/

      Usuń
  18. Mnie bez Lakieru to paznokcie bolą : p takie uzaleznienie! Mam nadzieje ze w końcu moje paznokcie sie zreanimują!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj znam to! Nie mam tak zawsze ale parę razy się zdarzyło.

      Usuń
  19. ja niestety nie mogę mieć kwadratowych paznokci bo wtedy zawsze łamią mi się kanty :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To niestety wada kwadratowych paznokci.. mi też się to zdarza najczęściej na kciukach.

      Usuń
  20. O, widzę, że masz podobnie jak ja - ładny przyrost na wskazującym, a na serdecznym ta różowa część jest jakby krótksza. Właśnie nie mogę zapanować nad tym, że u mnie każdym paznokieć jest innej długości i nie chcą się wyrównać. Co prawda cały czas noszę pomalowane, więc na co dzień tego nie widać, ale w wersji "naked" mnie drażni.
    Fajnie wszystko opisałaś i super, że w zakończeniu napisałaś jak to paznokcie mogą się zmienić, wystarczy nad nimi popracować. U mnie zmiana jest niewiarygodna, miałam paskudne, krótkie i krzywe paznokcie, a teraz mam w miarę ładne i długie paznokietki - wystarczyło o nie systematycznie dbać i być cierpliwym :D wciaż do ideału im bardzo daleko, ale nie przejmuje się tym - mam w pamięci jak wyglądały kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie. Może to być trochę irytujące, bo przez to muszę zawsze mieć trochę dłuższe paznokcie na palcach serdecznych ale wydaje mi się, że już bardziej nie przyrośnie;). Mam tak od lat i nic się nie zmienia.

      Aż miło to przeczytać! Moje były kiedyś dosyć płaskie i też krzywe.. :/

      Usuń
  21. Moja pielęgnacja bardzo przypomina Twoją :) Uwielbiam olejki i muszę wrócić do systematycznego ich wcierania, bo działały u mnie cuda przy naprawdę regularnym stosowaniu. Marzy mi się tak duży przyrost, ale niestety jest to mozolny proces...
    Z kremami z pompką też się ostatnio bardzo polubiłam, zdecydowanie zwiększyły częstotliwość kremowania przeze mnie dłoni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo:). Olejki są super, ale mi też często brakuje systematyczności. Zapominam albo zwyczajnie nie chce mi się.

      Usuń
  22. Używam kilku produktów, które Ty i podobnie robię. U mnie dobrze sprawdziło się też Regenerum, które generalnie jest mixem olejów, ale jak zrobiłam swój mix to się tak nie sprawdził jak Regenerum ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Też obecnie mam kwadratowy kształt, ale zawsze podobały mi się migdałki ;) Tylko nie potrafię takich sobie zrobić może masz jakąś mała rade dla mnie jak bym mogła je zrobić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najpierw trzeba troszkę zapuścić, a potem stopniowo spiłowywać boki aż do ładnego migdała:). Ja jakoś na oko zawsze robiłam:)

      Usuń
  24. moje paznokcie nie mają chyba milimetra grubości są cieńsze i bardziej delikatne od kartki papieru. Z podziwem patrze na Twoje. żadne nail teki i inne kuracje mi nie pomogły raz na zawsze. ciągle nakładam różne odżywki. teraz eveline 8w1 .muszę wypróbować olejowanie ich

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejowanie bardzo polecam:). A odżywki trzeba stosować ciągle, to fakt. Po odstawieniu efekty znikają..

      Usuń
  25. Świetny post. Długi i wyczerpujący ;) Ja mam zawsze problem ze skórkami ale spórbuje tego prodyktu sally hansen może i mi pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę świetny i bardzo polecany:)

      Usuń
  26. Masz cudowną płytkę :) zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  27. fajny wpis, pielęgnację mamy podobną, może nie tyle w samych produktach, ale zasady te same :)
    no i oczywiście najważniejszy jest wniosek, że każde zadbane paznokcie się nam odwdzięczą :) dobrze napisałaś o systematyczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Systematyczność to jednak podstawa, wydawałoby się ze to niewiele ale to tak naprawdę największy problem:D

      Usuń
  28. Niby nic, a tyle kosmetyków się nazbierało :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Te bym chciała mieć taką długą płytkę! ♥ ale za nic nie pojawia się u mnie przyrost :/

    U mnie ten żel z SH też całkowicie nie rozpuszcza, jedynie ułatwia mi potem wycięcie ;P
    a płatki z Lidla - najlepsze! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym chciała żeby u mnie tak rozpuszczał jak dziewczyny piszą. Ale i tak najlepszy jaki miałam!
      A Lidl to w ogóle wymiata:D

      Usuń
  30. Ja mam czasem napady obgryzania - napady to i tak spoko, bo obgryzałam całe życie od małego brzdąca, po studniówce i tipsach wzięłam się za zapuszczanie:-)) Po ostatnim napadzie zakupiłam regenerum, żeby je porządnie odżywić, żeby było mi szkoda obgryźć ładne paznokcie:P Fajne to serum, paznokcie mi się nie rozdwajają, błyszczą i nawet zniknęły takie wnerwiające dołki ;-) Są też rozjaśnione:) Poza kuracją regenerum staram się mieć ma paznokciach co najmniej jedną warstwę diamentowej odżywki Eveline:)
    Szusz z youtube zawsze powtarzała, że najmniej niszczą się paznokcie niepomalowane i tego się trzymam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To super, że udało się je zapuścić:). Regenerum nigdy nie miałam ale chętnie bym spróbowała.
      U mnie to się akurat nie sprawdza, niepomalowane szybciej się łamią i rozdwajają bo nie są niczym zabezpieczone. Jeśli u Ciebie działa to tylko się cieszyć można:)

      Usuń
  31. Świetny post, naprawdę przydatne porady :) Muszę spróbowac kapsułek z wit A + E ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię je ale można też zastąpić jkimś olejkiem:)

      Usuń
  32. Ja też jak mam pomalowane paznokcie to wtedy nie rozdwajają mi się, nie łamią, nie pękają a jak nie mam nic, nawet odżywki to zawsze muszę o coś zahaczyć albo zauważę, że coś mi odstaje na paznokciu i zaczynam sie tym bawic az w koncu trzeba sie pożegnać z długim pazurem :( Bardzo przydatny wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  34. U mnie taki sam scenariusz.. dlatego zawsze mam pomalowane:D

    OdpowiedzUsuń
  35. Jestem strasznie ciekawa, jakim sposobem udało Ci się zmienić kształt płytki/zapuścić ją. Mogłabyś coś więcej o tym napisać? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm płytka zaczęła sama się zmieniać, ale trwało to długo. Wyjściowe paznokcie były zawsze obcinane na krótko, na okrągło. Płytka była krótka i płaska.. najbardziej wkurzało mnie że są takie płaskie i wyglądają jak jakieś łopaty;P. Potem zaczęłam zapuszczać paznokcie, chciałam mieć kwadratowe ale piłowałam je ciągle bo bokach żeby optycznie wysmuklić płytkę co dawało efekt odwrotny do zamierzonego. Pamiętam, że w gimnazjum miałam jeszcze nie ładne paznokcie, w liceum udało mi się je bardzo zapuścić i już wyglądały nieźle, ale dużo później płytka przyrosła na długość. W całym tym czasie zaokrągliła się. Okazało się, że zapusczenie paznokci i odpowiednie piłowanie wyszło im na dobre:)

      Usuń
  36. Bardzo lubię takie posty :) Mam właśnie zamiar zamówić ten żel do skórek z SH.
    Ale Ty masz szczęście, bo masz długą fajną płytkę, nie musisz mieć wystających, żeby mieć fajną długość :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś płytka była dużo krótsza:)

      Usuń
  37. Kiedyś myślałam, że malowanie paznokci myli, ale potem jak zaczęłam robić im od czasu do czasu spa, bądź używać odzywek to zawsze zdrowo wyglądały. Niestety jestem malo systematyczna jeśli chodzi o odpowiednie nawilżanie, co się przekłada na stan skóry mych dłoni i skórek...które nie wyglądają za dobrze. Mam tak jakby dni lepsze i gorsze jeśli chodzi o te skórki :P
    Post baardzo fajny. Lubię takie czytać. :)
    Co do zmywacza, to przez ostatnie klika lat testu rożnych najbardziej mi przypadł zwykły zmywacz z Carrefour za 2,75 zł :):)
    Musiałaś się przy nim napracować :)

    OdpowiedzUsuń
  38. U mnie też płytka wystaje za opuszek i mam tak w 6 palcach. Dziwnie to wygląda, jak mam pazurki pomalowane tylko odzywką lub wcale, bo mam piękną płytkę w palcu wskazującym, środkowym i małym a w seredcznym jakby "tylko do połowy długości paznokcia :) Ale powoli zarastają mi wszystkie więc mam nadzieję, że i te nie przyrośnięte przyrosną:)

    OdpowiedzUsuń
  39. Hej, mam pytanie. Co zrobiłaś, że płytka ci się zwęziła a paznokcie wydłużyły?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń