piątek, 9 maja 2014

Owocowe balsamy Lirene: jabłko i mango

Owocowe balsamy Lirene mogą Wam się spodobać jeśli szukacie na lato czegoś bardzo lekkiego i przyjemnie, owocowo pachnącego :). Nie są w ogóle ciężkie ani tłuste, więc sprawdzą się jeśli warstwa balsamu zwykle Was denerwuje. Jednak jeśli są tu osoby z suchą skórą wymagającą porządnego nawilżenia na wiele godzin to od razu mogę Wam powiedzieć, że u Was pewnie nie zdadzą egzaminu.

DSCN8232

DSCN8223

Balsamy mają ogromne butle 400ml! Biorąc pod uwagę pojemność, kosztują mało, bo około 17zł. W tej serii (Youngy 20+) dostępne są różne warianty: jabłko, papaja, mango, oliwki (tu możecie zobaczyć inne wersje). Ja mam jabłko i mango, obydwa zapachy są dla mnie w porządku. Nie są zbyt intensywne, krótko utrzymują się na skórze i czuć je tylko w bezpośrednim kontakcie posmarowanej skóry z nosem ;). Wersja z jabłkiem pachnie jak takie typowe, kosmetyczne zielone jabłuszko. Nie każdemu ten zapach podejdzie, niektóre środki czystości pachną trochę podobnie, aczkolwiek mnie nie drażni, od razu przypadł mi do gustu. Bardziej podoba mi się balsam z mango, bo pachnie tak typowo owocowo i egzotycznie, po prostu mango :). Jeśli chcecie się skusić to polecam właśnie mango.

Jak wspomniałam we wstępie, balsamy są bardzo lekkie. Mają formułę lekkiej, ale nie spływającej emulsji. Dzięki temu rozprowadzają się bardzo dobrze i momentalnie wchłaniają. Nie pozostawiają praktycznie żadnego filmu na skórze, to będzie mi się podobało szczególnie kiedy zrobi się jeszcze cieplej. Niestety nawilżenie nie jest powalające, na kilka godzin odczuwalne jest tylko lekkie nawilżenie i to wszystko. U mnie to nie jest duży problem, bo mam skórę normalną i to mi wystarcza. Nie sprawdziłyby się pewnie zimą kiedy moja skóra przesusza się bardziej. Dlatego nie polecam jeśli macie suchą skórę i szukacie czegoś co ją porządnie nawilży. Plusem ale też minusem może być ta ogromna pojemność. Balsamy są wydajne, więc taka butla starczy na bardzo długo (jedni będą zadowoleni, bo nie trzeba lecieć po nowy balsam ale drudzy pewnie szybko znudzą się zapachem).

lirene

DSCN8224

Całkiem fajne są te balsamy, ale też nie jest to żaden hit, który trzeba mieć. Na lato będą w sam raz. Widuję je w Rossmannach, w sklepie internetowym Lirene też są. Próbowaliście ich już?

27 komentarzy:

  1. Coś dla mnie. Z tego co piszesz to zwykłybalsam, jedynie zapachem zachęca:] Ja bym się skusiła ale ta pojemność...może się znudzić :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie, jest w końcu dwa razy większy niż zwykły balsam.

      Usuń
  2. Chętnie spróbowałabym mango :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Papaja też podobno ładnie pachnie:)

      Usuń
  3. Ojejku jak one apetycznie wyglądają !! :D Mango musi być moje :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Całkiem ciekawe, na lato mogą być dobre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zimę ich nie widzę ,bo jednak nawilżenie nie powala, ale właśnie na lato pewnie będą w sam raz.

      Usuń
  5. Jeżeli pachną tak jak piszesz to musi być obłędna woń;) Tylko nie lubię kosmetyków o takich pojemnościach, bo jednak 400 ml to pojemność do znudzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie.. mi szybko nudzą się zapachy więc nie wiem jak to będzie z nimi.

      Usuń
  6. Fajne balsamu na lato :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na teraz też sprawdzają się dobrze:)

      Usuń
  7. nigdy ich nie miałam, ale ja jednak jestem nieekonomiczna bo wolę mniejsze pojemności :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam ten z mango, ale właśnie odłożony na lato :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że mają parafinę w składzie, bo mango byłabym skłonna kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli Ci nie służy to lepiej unikać/

      Usuń
  10. Zapach by mnie zachęcił, ale nie lubię parafiny, więc niestety mówię im nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja unikam parafiny w kremach do twarzy, ale na ciało mi nie szkodzi:)

      Usuń
  11. w końcu pachnie świetnie:D

    OdpowiedzUsuń
  12. ja bym umarła przy takiej pojemności! ale gdyby zrobili mniejsze o zapachu mango to kupuje!

    OdpowiedzUsuń
  13. mnie skusiłby już sam zapach ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda że słabo nawilżają, chociaż zapach kusi. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja ich nie próbowałam, nawet nigdzie nie widziałam.. Ale na lato całkiem fajne by były, ale raczej z zapachem, bo ja potrzebuję mocniejszego nawilżenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Zawiesiłam na nich oko, ale intuicja mi podpowiadała, że to za słabo nawilżający produkt dla mnie i okazuje się, że miałam rację. Z tej serii miałam peeling mango i również nie porwał mnie za serce. W zapasach mam jeszcze krem do twarzy, ale już podejrzewam, że linia Youngy nie zostanie moja ulubioną.

    OdpowiedzUsuń