piątek, 12 września 2014

Orly – Lush

Jak tylko zobaczyłam Orly Lush na zdjęciach promocyjnych wiedziałam, że prędzej czy później będzie mój ;). Uwielbiam nietypowe lakiery do paznokci, a Lush w moim odczuciu taki właśnie jest. To jeden z lakierów z wakacyjnej kolekcji Orly – Baked. Właściwie cała kolekcja jest moim zdaniem bardzo fajna, a poza zielonym Lush chętnie skusiłabym się jeszcze na Hot Tropics, bo to mój ulubiony różowo-fioletowy kolor.

Lakier ma półprzezroczystą bazę, więc do pełnego krycia potrzeba z pewnością więcej warstw. Taki transparentny efekt podoba mi się na krótkich paznokciach, ale moje są teraz raczej dłuższe i lakier nie wyglądałby na nich tak ładnie w wersji solo.. dlatego nałożyłam go na zielony gradient. W lekko przezroczystej bazie pływa drobny brokat i połyskująca trawka – cały miks jest koloru jasnej, ciepłej, mocno żółtej zieleni. Może budzić skojarzenia z wiosenną trawą, ale mi bardziej przypomina jakieś glony albo wodorosty z jeziora. Nitki po dwóch dniach noszenia zaczęły trochę odstawać, więc przydałaby się warstwa top coatu. Moim zdaniem świetny, oryginalny lakier!

DSCN1997

DSCN1999

DSCN1988

DSCN1994

DSCN2022

DSCN2001

67 komentarzy:

  1. Faktycznie wygląda ciekawie :) I jest taki trochę wodorostowy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie:D! To podoba mi się w nim najbardziej : )

      Usuń
  2. Skojarzył mi się z sokiem z limonki :P fajny!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On w ogóle jest taki mocno limonkowy :D

      Usuń
    2. Tak ogólnie takie coś z niego innego. Bardzo nietypowy kolor i wygląd. Jakby go ustawić na drogeryjnej półce to myślę, że pierwszy przyciągnie wzrok.

      Usuń
  3. Mój też chyba w końcu będzie. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znaczy, że nie tylko mi podoba się ta trawka :D

      Usuń
  4. Super wygląda na paznokciach! Ale myślę, że solo bez kolorowej bazy nie byłoby tak fajnie :) Masz piękne paznokcie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Lakier nie w moim typie, ale makijaż oka, ach! Chcę taki!

    OdpowiedzUsuń
  6. Pięknie się razem komponują.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy to on jest na pewno :-) tylko nie wiem czy bym się do końca przekonała do tych nitek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak się nie lubi trawki może być ciężko;). Ja nigdy nie lubiłam w roli ozdoby, ale w takich glitach mi się podoba :)

      Usuń
  8. jest ciekawy i ładnie mu bardzo na tym gradiencie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam go w gazecie i zastanawiałam się, jak będzie wyglądać :) Prezentuje się bardzo fajnie, ale myślałam, że będzie kryjący :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można nim uzyskać prawie całkowite krycie, ale nie chciało mi się nakładać tylu warstw :)

      Usuń
  10. Ciekawie wygląda, będę musiała go poszukać w TK Maxx - może uda mi się go znaleźć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy go nie widziałam w "moim" TkMaxxie, ale kto wie.. różne rzeczy im się trafiają.

      Usuń
  11. bardzo go lubię... na zdjęciach ^^ cieszę się, że Ci się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja noszę na paznokciach już trzeci dzień piasek wibo z serii leather - jestem w szoku, normalnie na drugi dzień mi odpryskują wszystkie lakiery, piaski nawet tego samego dnia, a ten się trzyma jak przyklejony, mimo nakładania bez topa. Chyba pomaga fakt, że nakłada się cieniuteńką warstwą. Rewelacja. Z Orly ostatnio się skusiłam na Temptress, ale do pełnego krycia wymaga trzech warstw. Trochę odstrasza, ale i tak jest lepszą wersją maybelline colorama 145 (no, może 145 ładniej iskrzy i ma troszkę inny odcień czerwieni), który się w ogóle nie chce na moich pazurach trzymać. Wszystko utwardzane oczywiście. Swoją drogą, definitywnie rozstaję się z utwardzaczem sally hansen, tym w czerwonej butelce. Dramat, mam wrażenie że z butelki na butelkę było coraz gorzej, a teraz już w ogóle nie osusza mi lakierów. Testuję seche vite, który naprawdę u mnie utwardza szybko lakier, ale przedłuża jego trwałość raptem o dzień. Cóż, przynajmniej mam te 2-3 dni spokoju zamiast 1-2.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurka, a właśnie byłam wczoraj w rossie w poszukiwaniu tych skórzanych lakierów, ale nic nie było, więc capnęłam tylko śmieszny flejkowy fiolet Wibo. Będę musiała zwiedzić innego Rossmanna, bo to skórzane wykończenie bardzo mi się podoba!
      Temptress wygląda pięknie na swatchach, taki klasyk : ).
      Ooo no proszę, a u mnie nadal ten wysuszacz sprawdza się fajnie. Nie tak dobrze jak Poshe, ale wciąż bardzo go lubię i chętnie używam. Mam wręcz wrażenie, że mówimy o dwóch różnych produktach:D.

      Usuń
  13. pomimo, że uwielbiam kolor zielony to jeszcze nie trafiłam na taki kolor lakieru, który skradł by mi serce w 100% :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Raczej nie mój odcień, a ten makijaż oka nadal zachwyca!

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny pomysł z cieniowaniem, zgadzam się,m to wyjątkowy lakier i ma wielką moc poprawiania humoru jeśli już jest na paznokciach :) bardzo go lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dla mnie z odzywka to rewelacja ;)

    Cieniowanie jest swietne, ale to makijaz wygrywa glowna nagrode. Jest nieziemski!

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie przekonuje mnie ten lakier ;) Za to makijaż... wow !

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak dla mnie cudo! Jest bardzo ciekawy! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pazurki i makijaż razem awww cudoo ♥

    OdpowiedzUsuń
  20. Zrobiłaś z niego fajny użytek, sam w sobie lakier był raczej słaby :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc sam w sobie też mi się podoba:D

      Usuń
  21. Na sam lakier nigdy nie zwróciłbym uwagi, źle się czuję w ciepłych zielarniach, ale w tym mani wygląda świetnie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Lakier piękny ;) a makijaż jeszcze piękniejszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zwróciłam na niego uwagę podczas prezentacji makijażu.. Tak jak nie przepadam za piórkami, tak w tym wydaniu podoba mi się szalenie.. Doskonale dobrałaś bazę i wyszło Ci coś po prostu niesamowitego :)

    OdpowiedzUsuń
  24. jak świetnie mani współgra z oczkiem ^^

    zabawne jest to, że ostatnio całkiem podobny mani zrobiłam, tyle tyko że z żółtym jeszcze xD

    OdpowiedzUsuń
  25. szkoda, że on sam dobrze nie kryje, dlatego go nie kupiłam ;p ale super wygląda na gradiencie ;)
    i oczko piękne <3

    OdpowiedzUsuń
  26. Ty to zawsze wykonasz świetne zdobienie, kawał dobrej roboty. Choć to tylko zielony gradient i lakier z drobinkami/ozdóbkami to i tak robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. świetnie to wygląda :) i do tego ten makijaz :)

    OdpowiedzUsuń
  28. ooo w takiej wersji wygląda super, dzieki za inspiracje bo jakos zupelnie nie mialam na niego pomyslu ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Oczy pomalowane są przepięknie, ale szczerze powiedziawszy ten kolor paznokci nie leży w moim guście :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie lubię koloru zielonego, ale makijaż oczu jest cudowny! A lakier w opakowaniu wygląda jak galaretka, aż zgłodniałam... :D

    OdpowiedzUsuń
  31. świetny lakier i świetny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  32. No paznokcie pierwsza klasa!
    pompeje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  33. jaka soczysta zieleń, zajebiste :)

    OdpowiedzUsuń
  34. ale przepiękne manicure <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Ale pięknie wykonany make-up :) a kolor lakieru też ardzo fajnie wykonałaś :)
    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. przez CIEBIE muszę go mieć!!!

    OdpowiedzUsuń
  37. Boski kolor a cieniowanie jest genialne!

    OdpowiedzUsuń