poniedziałek, 29 września 2014

Pomadki Golden Rose - Velvet Matte

Moimi ulubionymi tanimi pomadkami są Velvet Matte od Golden Rose. Odkąd tylko pojawiły się w ofercie marki od razu stały się bardzo popularne w internecie. Nie ma w tym nic dziwnego, bo są bardzo dobre i tanie, a przy tym matowe. Ciężko znaleźć pomadki o matowym wykończeniu wśród tańszych marek, ja żadnych w tej cenie, poza Velvet Matte oczywiście, nie kojarzę.

Velvet Matte kosztują niewiele ponad 10zł, a jeszcze do jutra obowiązuje na nie promocja – zdaje się, że można je dostać po 8,90zł. Mają proste, lekkie, bordowo-czarne opakowania. Nic wyszukanego i na dodatek napisy lubią się ścierać jeśli nosimy pomadkę w torebce, ale w tej cenie nie przeszkadza mi to ani trochę. Ważne, że nie wyglądają tandetnie i są solidne.

DSCN2423

Do wyboru jest sporo odcieni, przez co niestety łatwo skusić się na kolejny .. i kolejny ; ). Całe szczęście, przy ich cenie, nie zbankrutujemy. Dostępne kolory są w większości bardzo udane i szczerze mówiąc mogłabym mieć je wszystkie, bo nie znalazłam żadnego, typowo “nie mojego” koloru. Mimo szerokiej gamy odcieni, mam jednak wrażenie, że niektóre są do siebie bardzo podobne. Brakuje mi jakiegoś fioletu (choć pewnie nie miałby wzięcia ;)), ciemnego, zgaszonego brązu i czegoś naprawdę ciemnego. Jest kilka ciemniejszych pomadek, ale na ustach wcale nie wyglądają na tak ciemne, jak w opakowaniu czy na zdjęciach promocyjnych.

Wszystkie mają oczywiście zupełnie bezdrobinkowe, matowe wykończenie. Jeśli szukacie czegoś bez połysku to będziecie prawdopodobnie zadowolone, ale jeśli macie na myśli zupełnie płaski mat to Velvet Matte mogą Was nieco rozczarować. Dla mnie to mat na pograniczu satyny, a ja lubię naprawdę mocno matowe usta – dlatego odciskam zwykle nadmiar pomadki chusteczką lub lekko przypudrowuję usta transparentnym pudrem. Są trochę mniej matowe niż matowa seria MAC, zdecydowanie mniej matowe niż pomadki/ołówki Inglot czy np. matowe pomadki w płynie Sleek.

DSCN2415

Mimo, że pomadki są matowe to jednak nie można powiedzieć żeby były tępe. Gładko się rozprowadzają i nie dają poczucia nieprzyjemnie ściągniętych ust. Po kilku godzinach noszenia usta są trochę bardziej suche, ale moim zdaniem nie ma tragedii – mi się dobrze noszą. Oczywiście wymagają idealnie gładkich ust, bo podkreślają każdą suchą skórkę. Lekko i przyjemnie pachną, a przy okazji są trwałe. Słyszałam, że niektórzy narzekają, że Velvet Matte lubią się rozmazywać. Ja szczerze mówiąc nie wiem o co chodzi, bo żadne pomadki nie rozmazują się na moich ustach.

Przejdźmy do prezentacji moich kolorów : )!

02 – najbardziej zgaszony z moich odcieni. Kupiłam go chyba jako pierwszy, bo zależało mi na czymś w miarę neutralnym. Bardzo lubię ten odcień, jest zupełnie nieokreślony, chłodny. Widzę w nim lekko fioletowe tony. Najbliżej mu do mocno zgaszonego różu. Przyciemnia nieco usta, podkreśla je ale nie przyciąga do nich zbytnio uwagi.

gr1

04 – świetny, intensywny, prawie neonowy koral. Bardzo letni, wakacyjny kolor. Idealny jeśli ktoś lubi takie żarówiaste odcienie. Z kreską i wytuszowanymi rzęsami robi za cały makijaż. Warto mu się przyjrzeć.

gr2

09 – to odmiana zgaszonego, dziennego koralu. To typowo ciepły kolor, więc będzie dobry jeśli lubicie mieć podkreślone usta, ale zimne tony Wam nie pasują. Ja akurat ten odcień lubię umiarkowanie, po inne sięgam częściej.

gr3

10 – jest nieco podobna do 09, ale mniej różowa. To kolejny, neutralny, łososiowy odcień. Zbliżony do naturalnego koloru ust, ale jednak podkreślający je. Lubię tę pomadkę do trochę mocniejszych makijaży oka. Jeśli szukacie bardzo bezpiecznego koloru to można właśnie przyjrzeć się temu odcieniowi.

gr4

11 – ten kolor wprost uwielbiam! To taka ciepła magenta, intensywny róż bardzo lekko wpadający w czerwień. Nie do końca malinowy, ale to coś w tym rodzaju. Bardzo intensywny i wyjątkowy! Mimo, że lubię róże to nie mam żadnej innej pomadki dającej taki efekt.

gr5

13 – do tego koloru długo się przymierzałam, bo mam dość podobny odcień innej marki, ale ostatecznie się skusiłam w promocji i nie żałuję, bo na ustach okazał się jednak inny niż ta moja druga pomadka, a swoją drogą jest piękny! To bardzo chłodny, intensywny róż. Takie kolory na ustach lubię najbardziej.

gr6

15 – bardzo intensywna, ciepła czerwień. Lekko pomarańczowa, ale to jednak zdecydowanie czerwień. Boski kolor, bardzo mocny. Może być tańszym odpowiednikiem Lady Danger MAC – nie jest tak żarówiasta jak Lady Danger (i Velvet Matte jest jednak troszkę bardziej czerwona), ale generalnie te dwie pomadki są do siebie dość podobne.

gr7

23 – piękny, głęboki burgund. Akurat temu kolorowi zdjęcia trochę odebrały uroku, na żywo prezentuje się znacznie lepiej. Ideał na jesień!

gr8

26 – najjaśniejszy z moich odcieni, delikatny, brzoskwiniowy kolor. Sam w sobie nie jest ultra jasny, mam wrażenie, że na zdjęciach wyszedł też delikatniej niż w rzeczywistości. Mocno ciepły, bardzo fajny. Od razu go polubiłam. Nieco zbliżony do 10, ale mniej przybrudzony i jaśniejszy.

gr9

Najbardziej lubię intensywną 11 i 13, a z neutralnych kolorów zgaszoną 02 i delikatną 26.

DSCN2420

DSCN2421

Jeśli jeszcze nie miałyście styczności z tymi pomadkami to bardzo polecam. Ja uwielbiam je za matowy efekt, piękne kolory i bardzo przystępną cenę! A jeśli też je znacie to może jakiś nowy odcień wpadnie Wam w oko. Dajcie też znać które kolory macie i lubicie najbardziej to będę wiedziała co oglądać następnym razem w sklepie GR ; ).

84 komentarze:

  1. Piękne są :)
    Ja niestety nie mam jeszcze ani jednej pomadki z GR, bo nie ma ich stoiska u mnie, a przez internet jakoś nie lubię zamawiać pomadek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jednak zawsze lepiej obejrzeć testery - zdjęcia reklamowe mają bardzo przekłamane ;/

      Usuń
    2. Dziekuje serdecznie za rady odnosnie kolorow pomadek GOLDEN ROSE.
      Nie wiedzialam wlasnie jak wygladaja na ustach.
      A tu szczera prawda.
      Trudno sie zdecydowac, bo kilka pieknych odcieni podoba mi sie :-)

      A gdzie Pani zamawiala szminki GOLDEN ROSE oraz w jakich cenach?
      Na firmowej stronie Golden Rose czy gdzie indziej?


      Dziekuje bardzo za odp.
      Pozdrawiam
      Nancy

      Usuń
  2. Mam ich trzy i jestem zadowolona z nich. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeszcze nie kupiłam, ale tak będą moje.

    OdpowiedzUsuń
  4. 23 piękny! muszę poszukać u siebie, bo tam gdzie mieli GR, to już pustka jest i sklep zlikwidowali:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda... ten burgund jest świetny :)

      Usuń
  5. Oj kocham je :D Mam 02,07,09 , 10 i leci do mnie 27 :) W oko wpadły mi 11 i 13 i to będzie mój kolejny zakup .

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam 15 i 7 a kusi mnie teraz 13 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest super jeśli lubisz chłodne róże :)

      Usuń
  7. Kocham 09 i 10 ♥♥
    23 wpadł mi w oko, seksowny i uwodzicielski kolor... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkie piekne ale ja poluje na tę w kolorze 23:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam akurat odcień 12, niestety w sztucznym świetle galerii wyglądał zupełnie inaczej niż w świetle dziennym wiec trochę się nacięłam, ale generalnie biorąc pod uwagę sam produkt - rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zauważyłam, że w sztucznym świetle można nieźle się naciąć - kolory wyglądają zupełnie inaczej.

      Usuń
  10. One są taakie piękne.. Koniecznie musze im się przyjrzeć z bliska.

    OdpowiedzUsuń
  11. ojezuuu 4,11,15 i 23 KOCHAM MUSZĘ MIEĆ!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie wszystko są zbyt 'dzikie', a 02 za ciemna. Skusiłam się na jeden kolor-07 ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam 3 kolorki i bardzo je lubię, faktycznie nie jest to taki typowy mat, ale satyna bez połysku, fajnie bo nie "ściąga" ust. Jak np. matowe pomadki Inglota. Podobają mi się Twoje recenzje i zdjęcia w postach. ogólnie jeden z najciekawszych blogów :)

    OdpowiedzUsuń
  14. 23 i 26 mnie bardzo zainteresowały, 11 też śliczna, naprawdę Ci pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę się skusić na 26 jeszcze, na razie z tej serii mam 02 i 07 i w sumie lubię je, ale zdecydowanie mocniej szaleję za serią Vision, która u mnie się po prostu lepiej trzyma. O właśnie - też nie miałabym nic przeciwko ciemnym pomadkom, chętnie zobaczyłabym jakikolwiek chłodny fiolet w ofercie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię Vision, ale jednak wolę Velvet Matte:D. A chłodny fiolet brałabym bez zastanowienia!!

      Usuń
  16. chciałabym, żeby moje usta się tak prezentowały ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Właśnie wybieram się do ich sklepu po kilka kolorów, Twoje rekomendacje bardzo mi się przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń
  18. 26 i 02 wpadły mi w oko :) kiedyś dorzucę do koszyka :)

    OdpowiedzUsuń
  19. 04 i 13 muszę mieć ♥
    Piękne odcienie

    OdpowiedzUsuń
  20. Wybrałam się dzisiaj na stoisko Golden Rose specjalnie po nr 10 i go nie było:( Podoba mi się jeszcze 11 i 13 ale znając mnie to po kupnie bym ich nie używała:D

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziękuję! To moje ulubione pomadki i właśnie miałam ochotę na coś nowego, ciemnego i tak dumałam nad 23, a zdjęć nigdzie nie było... Teraz już jestem pewna, że ją chcę ;) i 26 jeśli nie kupiłam jej ostatnio ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. wszystkie są zachwycające, nie wiem która jest naj...

    OdpowiedzUsuń
  23. lubię je za to, że są matowe, ale dobrze się rozsmarują i raczej nie wysuszają ust :) mam 02 i 10, aczkolwiek u mnie wyglądają zupełnie inaczej niż u Ciebie :) jeszcze spodobał mi się 26 :) i 11, ale ja raczej takich mocnych kolorów nie noszę ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WIesz to kwestia zdjęć, tak myślę :). Zawsze jakoś inaczej wychodzą na zdjęciach niż w rzeczywistości ;/

      Usuń
  24. Te pomadki są rewelacyjne, ale niestety trzeba mieć zadbane usta. Moje ostatnio są nieustannie spierzchnięte i wysuszone, nic na moich ustach nie wygląda dobrze ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, bardzo podkreślają wszelkie przesuszone miejsca..

      Usuń
  25. Oj kusisz, kusisz.. A ja mam fazę na szminki :P

    OdpowiedzUsuń
  26. Te kolory są przepiękne, chcę je wszystkie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha tak jak mówię - cała gama jest super:D

      Usuń
  27. Sporo ich masz ;) Wszystkie kolorki przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
  28. Wstyd się przyznać, ale nie mam ani jednej pomadki z tej serii :D Może sobie sprawię jakiś kolor na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  29. ja mam 02 (kocham), 04, 09, 10, 14 i 26. 14 to taka ciemniejsza 02, świetny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Przepiękne są, kusisz, oj kusisz :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wszystkie mi się podobają :) Muszę się na jakąś zdecydować w końcu :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Mi w gamie tych pomadek brakuje jakiegoś krzykliwego pomarańczu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też! Jest tam jedna taka niby pomarańczowa, ale jednak to nie to czego szukam;D

      Usuń
  33. ja uwielbiam te pomadki! wyglądają ślicznie na ustach :) i długo się utrzymują

    OdpowiedzUsuń
  34. 23 - zdecydowanie mój typ! muszę ją mieć :) i przyjrzę się też 26 - nie mam dobrego koloru nude, a ta wygląda sympatycznie :)

    pozdrawiam :)
    baby-blue-makeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 26 to taki brzoskwiniowy nude, nie typowy cielak :)

      Usuń
  35. Za taką cenę grzechem byłoby nie spróbować! :) Ja mam matową z Manhattanu i mimo doskonałego krycia i genialnej trwałości okropnie się rozmazuje na konturach (a kosztowała ok. 30 zł). Tutaj kolory są tak cudowne, że faktycznie chciałabym mieć je wszystkie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz o tej płynnej pomadce? Ja mam dwie kolory i lubię je, ale nie są idealne;)

      Usuń
  36. Kusza mnie a ostatnio przekonuje sie do koloru na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Kolory kolorami ale Twoje usta wymiataja ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja sie dobrze czuje właśnie tylko w fioletach wiec szkoda ze nic w tym odcieniu nie ma. Nie poszaleje pomadkowo ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, ale tak naprawdę mało kto lubi taki kolor:)

      Usuń
  39. I właśnie coś takiego chciałam zobaczyć. Zdecydowanie muszę się im przyjrzeć, a na nr 15 skuszę się nawet dzisiaj na zakupach ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. są takie śliczne, muszę się wreszcie na jaką skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Jakiś czas temu kupiłam swoją pierwszą pomadkę tej serii (nr 11) i totalnie się zakochałam! Przepiękny kolor, długo się trzyma i do tego ten piękny mat, który nie jest nudny i płaski :) To moja ukochana szminka! numer 2 wygląda fajnie, ale niestety nie jest mi dobrze w zimnych kolorach... Ale 4 sprawdzę następnym razem w Golden Rose! Uwielbiam koralowe szminki :) A 9 kupię na pewno - to właśnie coś dla mnie! :) Ooo a 15 chyba do mnie trafi, lubię takie pomarańczowe czerwienie :) Za to za tak ciemnymi odcieniami jak 23 nie przepadam, jeszcze się na nie nie potrafię odważyć... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja osobiście wolę taki "płaski" mat, choć ten nieco satynowy też ma swój urok;). 11 jest świetna, wyjątkowa:)! Zdecydowanie warto obejrzeć 4, zresztą 15 też jest bardzo fajna:)

      Usuń
  42. Mam dwie, 9 lubię, ale szału nie ma, za to w 13 jestem zakochana. To była miłość od pierwszego pomalowania ;) Piszesz, że lubisz ciemne i intensywne pomadki, więc polecam też GR ale z serii Vision Lipstick nr 125. Moja druga miłość :) Obca kobieta i facet na ulicy mi powiedzieli, że mam boskie usta :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z pewnością sprawdzę tę 125 przy najbliższej okazji:). Uwielbiam ciemne odcienie, więc czuję że to może być coś dla mnie:D

      Usuń
  43. super są te pomadki, mam kolory 04, 08, 09, i 10. widzę, że ekstra jest też 26, a i 13 kusi... fajne szminki

    OdpowiedzUsuń
  44. Zakupiłam ostatnio 10, ale mam ochotę jeszcze na 26 :-)

    OdpowiedzUsuń
  45. Kobieto! Ależ Ty masz piękne usta :D
    15 wygląda cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Mam 04 , choć 23 bardzo pięknie wygląda :)
    Widzę, uwielbiasz pomadki ! :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Wszystkie kolory są takie... moje. Poza 15, bo za ciepła, a reszta taka cudownie chłodna i w pięknych odcieniach. Szkoda, że moje usta niezbyt lubią się z matami, mimo że ja sama bardzo je lubię.

    OdpowiedzUsuń
  48. wow masz dużo kolorów :D ja ich jeszcze nie próbowałam i jakoś ciągle nie po drodze mam stoisko golden rose - a musze koniecznie ich spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  49. W tym roku trafiły na moją WishListe, ale teraz jak tak patrze to troche sie chyba nad tym zastanowię, mają śliczne odcienie to prawda i ładnie na-pigmentowane, ale przyzwyczaiłam sie do większego matu i to mnie troche rozczarowało ;/


    Dodaje do obs! żeby mi nic nie umknęło, bo blog naprawdę godny uwagi i konkretny,a to ostatnio rzadkość niestety;/
    Byłoby mi ogromnie miło, gdybyś zajrzała do mnie! Masz większe doświadczenie niz ja w blogowaniu, wiec chętnie posłucham dobrych rad -pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  50. Ostatnio nabyłam 18 i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Kusisz ,kusisz... Uwielbiam Golden Rose. Mam numerki 02,07 a chciałabym miec jeszcze 01,03,04... i mogłabym wymieniać bez liku. Co kupię inną pomadkę zawsze potem żaluje: a Cię pokusiło ,trzeba było wziąć z GR ;)

    OdpowiedzUsuń
  52. Mam numerek 07 i jest piękny. Lubię je. :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Pomocny wpis, zastanawiałam się, który kolor matowej pomadki wybrać. Zdecydowałam się na 02 :)

    OdpowiedzUsuń
  54. 02,08,105 z Vision lipstic posiadam
    Ale 11! Jest przepiękna!!😍😍😍😍
    I 26 na bardziej stonowane dni 💛💚💜

    OdpowiedzUsuń