sobota, 29 listopada 2014

Bronzer ideał: Sahara Sand od KOBO

Poszukiwania bronzera idealnego uważam za zakończone – Matt Bronzing & Contouring Powder w odcieniu Sahara Sand od Kobo spełnia wszystkie moje kryteria bronzera doskonałego :). Jest to jeden z najchłodniejszych bronzerów z jakimi się spotkałam, całkowicie pozbawiony pomarańczowych tonów. Bardzo naturalny, bezdrobinkowy kolor, który nałożony pod kości policzkowe wygląda po prostu jak cień padający na te partie twarzy. Jeśli jeszcze go nie znacie, a także szukacie chłodnego bronzera do konturowania to po prostu musicie obejrzeć go na sklepowej półce.

DSCN3731

Co najważniejsze – nie warto wyrabiać sobie opinii na jego temat na podstawie zdjęć. Chociaż bardzo starałam się uchwycić jego rzeczywisty kolor, jest to po prostu niemożliwie. To czy bronzer będzie nam pasował to już kwestia naprawdę drobnych niuansów kolorystycznych, a pokazanie ich na zdjęciu (przy kiepskiej pogodzie, sztucznym świetle i nieprofesjonalnym sprzęcie) nie wychodzi. Nie tyczy się to tylko moich zdjęć, bo przeglądając jego recenzje na blogach zauważyłam, że nie raz wygląda nawet fioletowo-buro, zupełnie inaczej niż naprawdę. Dlatego polecam obejrzeć go po prostu na żywo w Naturze :).

Dlaczego jest taki świetny? Przede wszystkim przez idealny, bardzo delikatny, chłodny odcień. Przypomina bardziej ciemny, zgaszony beż niż brąz, dlatego nawet osoby o bardzo jasnej karnacji nie powinny mieć z nim problemów. Nie ma żółtych, ani pomarańczowych tonów, wygląda jak ciemniejsza wersja mojej skóry w chłodnym odcieniu. Na twarzy wygląda bardzo naturalnie i zupełnie nie przypomina dwóch ceglastych krech, które czasem możemy zauważyć w kiepskich makijażach.

br1

Bronzer ma jedwabistą formułę i najlepsze dla bronzera wykończenie: satynowe. Dzięki temu wygląda jeszcze naturalniej i gładko się rozprowadza. Naprawdę trzeba byłoby się nieźle postarać żeby źle go nałożyć. W żadnym wypadku nie robi plam, rozciera się po prostu znakomicie. Co tu dużo mówić.. ja jestem tym bronzerem zachwycona, nie miałam lepszego :).

Nie można też narzekać na trwałość – u mnie wytrzymuje cały dzień. Czy ma jakieś wady? Jego delikatny odcień może stać się wadą przy ciemnej karnacji, bo może się okazać niewidoczny. Myślę jednak, że dla większości Polek będzie w sam raz. Odrobinę pyli w opakowaniu, ale szczerze mówiąc nie przeszkadza mi to. Zauważyłam, że przy okazji tego bronzera często pytają pytania czy nie jest czasem zbyt chłodny, trupi, czy nie nadaje niezdrowego kolorytu cerze. Moim zdaniem ani trochę, ale jest to bronzer do konturowania, a nie do nadawania opalonego wyglądu twarzy. Jeśli ktoś chce ocieplić nieco twarz, sprawić żeby wyglądała na lekko opaloną to musi sięgnąć raczej po cieplejsze bronzery i odrobinę, dużym pędzlem, musnąć miejsca w których skóra się najszybciej opala (czyli w przybliżeniu strefę T). Bronzer Kobo to typowy kosmetyk do wymodelowania twarzy.

br2

Najlepiej wypada poprzez porównanie do innych bronzerów. Jak widzicie Kobo jest najchłodniejszy i najjaśniejszy. Mocno podobny jest nowy bronzer My Secret Bronzing Powder for Contouring, to też naprawdę fajny produkt, ale jednak odrobinę cieplejszy (choć nie aż tak jak na zdjęciu). Jest trochę bardziej żółty, a Kobo przy nim wydaje się bardziej różowy. Ziemia Egipska Ikos, którą zawsze bardzo lubiłam i nigdy nie uważałam jej za typowo pomarańczowy, brzydki bronzer, przy Kobo wypada niestety marnie i strasznie ciepło! Podobnie wypiekany bronzer Kobo, który sam w sobie nie wydaje się mocno ciepły (zresztą nie mam takich bronzerów, bo zawsze ich unikałam). Nawet Honolulu z W7, który polecany jest jako właśnie dość chłodny i matowy w porównaniu wygląda na ciepły. Bardzo fajny bronzer-czekoladka z Dr Irena Eris (Choco Light) zestawiony z Kobo jest nieco ciemniejszy i dużo bardziej łososiowy. Ten czerwony koszmarek w rogu to jakaś “niby” Ziemia Egipska, ale nie używam jej jako bronzer.

Co ciekawe Sahara Sand Kobo jest dużo chłodniejsza niż popularny Bahama Mama z TheBalm (też jeden polecanych chłodnych odcieni) – tutaj możecie zobaczyć porównanie. Myślę, że podobnie do Kobo mogą wypadać nowe bronzery z Inglota, też są bardzo chłodne, ale na 100% nie mówię, bo oglądałam je tylko w salonie.

br5

Najpodobniejszy do bronzera Kobo jest zdecydowanie nowy bronzer My Secret. Jest też trochę tańszy (MS – 11,99zł, Kobo – 19,99zł), ale osobiście uważam, że lepiej dołożyć te kilka złotych i mieć lepszy Kobo.

Bardzo go polecam, nie patrzcie na zdjęcia tylko sprawdźcie go w Naturze, na żywo jest lepszy :)!

***

Jeśli nie macie pomysłu na andrzejkowy makijaż to podrzucam szybki kolaż z moich makijaży, może jakieś zestawienie kolorów wpadnie Wam w oko :).

andrzejkowe

67 komentarzy:

  1. Szkoda, że nigdzie nie wychodzę na andrzejki, pewnie wykorzystałabym :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mi zawsze te bronzer z Kobo wydawał się za ciepły do konturowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej jak to możliwe :D? Przecież on jest MEGA chłodny!

      Usuń
  3. Ja narazie mam ten hd z inglota ;) ale może kiedyś i tego pomacam w drogerii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kusił mnie mocno, ale skoro mam już ten to Inglota sobie daruję :D

      Usuń
  4. Ja znalazłam już swój ideał do konturowania, wczoraj ;) Makeup Revolution Ultra Bronze - chłodny, delikatny, jedwabisty trwały, wydajny i tani :) Ale ten bronzer Kobo też prezentuje się bardzo dobrze. Chyba kupię jeszcze jakiś cieplejszy bronzer, do ocieplania całej twarzy. Świetna recenzja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerknę na niego, bo będę akurat kupować coś z Makeup Revolution :)

      Usuń
    2. Bronzer MUR ma parafinę w składzie, więc ostrożnie :v

      Usuń
    3. Mam to szczęście,że mnie parafina nie zapycha :P

      Usuń
  5. Zakręcę się wokół niego jak będę w Naturze (choć Natury unikam jak ognia z racji na nowe lakiery Catrice :-P) Teraz używam bronzera ze Sleeka z paletki ,Face Form" w odcieniu Fair... I jestem z niego bardzo zadowolona jeśli chodzi o odcień :-) Ale kto wie? Zawsze może się znaleźć ten lepszy :-P Tym bardziej, że zdecydowanie zaliczam się do bladziochów z żółtymi tonami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kojarzę go, wydawał mi się fajny - chyba nawet kiedyś go macnęłam :D. Kobo jest chyba jeszcze chłodniejszy :D

      Usuń
  6. Używam bronzera Catrice dla brunetek, uwielbiam go:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Całkiem niezły jest też brązer z trzyczęściowej paletki do konturowania (wraz z różem i rozświetlaczem) Sleeka, ale zaciekawiłaś mnie tym z KOBO, więc jak wykończę ten swój to chyba sięgnę po ten polecany przez Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kojarzę je, ale wydaje mi się że Kobo jest jeszcze chłodniejszy :)

      Usuń
  8. Pięknie się prezentuje :) Ja aktualnie używam z W7 Honolulu i sobie chwalę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Honolulu używałam długo i bardzo lubiłam, ale teraz uważam, że przy Kobo jest strasznie ciepły :D

      Usuń
    2. Ja tez uzywam Honolulu i drugiego drobinkowego z Vipery, Kobo obczaje na sklepowej polce :D

      Usuń
  9. Mam coraz większą ochotę na ten bronzer :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja Ikosa lubiłam właśnie za to wrażenie ciepła które dawał. Teraz mam dwa warianty kolorystyczne z Sephory i też je lubię :) Ale jak patrzę na efekt jaki daje Kobo, rozumiem czemu tak Ci się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko zależy czego kto poszukuje :). Ja zawsze rozglądałam się za jak najchłodniejszym bronzerem, choć ciepłe też potrafią dawać fajny, letni efekt :)

      Usuń
  11. ja ostatnio używam NYX Taupe, ale zamierzam spróbować Inglotowych pudrów HD.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I Taupe i Inglotowe macałam, w sumie te i te są bardzo fajne :)

      Usuń
  12. Jezu jaka ja jestem zazdrosna o.te twoje makijaze! Sa przecudne. Dlaczego mi nawet raz w zyciu nie wyszedl tak pieknie?:D to nie fair...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czego zazdroscić tylko trzeba spróbować odtworzyć:D. Nie wierzę, że w końcu nie wyjdzie :))

      Usuń
  13. Szukam właśnie jakiegoś bronzera, muszę się temu przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moim zdaniem nawet na zdjęciach wyszedł bardzo atrakcyjnie ;-) na pewno podczas najbliższej wizyty w Naturze go "obmacam" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale gorzej niż w rzeczywistości :)!

      Usuń
  15. Mam go od niedawna i jestem strasznie zadowolona ;) Jeśli chodzi o jego temperaturę, to jest zbliżony trochę do NYX Taupe, choć tamten jest chłodniejszy, ale przez to czasem nie wygląda idealnie, gdy jestesmy opalone, a zwłaszcza, jak ktoś tak jak ja lubi samoopalacze, które chcąc nie chcąc dają lekko żółte tony. Ten z Kobo jest odrobinę cieplejszyy i przez to wypada ślicznie :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kręciłam się koło Taupe z Nyxa, ale w końcu go odpuściłam a ten z Kobo tak mi pasuje, że póki co zdradzać nie będę:D. Ale też jest bardzo fajny :)

      Usuń
  16. Zaciekawiłaś mnie bardzo, ma piękny odcień. Wykańczam powoli wszystkie bronzery i chyba znalazłam następcę ;).

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam go na wishliście wraz z rozświetlaczem... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rożswietlacze też bardzo fajne właśnie wypuścili :)

      Usuń
  18. piękny, chyba przy następnej wizycie w naturze go kupię (kurcze a byłam wczoraj)

    OdpowiedzUsuń
  19. fajnyy ! ja wlasnie suzkam jakirgos dobrego bronzera i chyba sie skusze na ten zkobo :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bronzer ma dość ciekawy kolor. Ja bym wolała pobawić się takim delikatnym kolorem, bo póki co nadal potrafię sobie zrobić kuku ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie taki delikates by się sprawdził :)

      Usuń
  21. słyszałam dużo dobrego o bronzerze Inglota , ale do tego też mnie zachęciłaś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten z Inglota tylko maziałam na ręce, ale właściwie obydwa zapewne są dobre :)

      Usuń
  22. Idealny odcień! Chyba muszę się po niego przejść :)

    OdpowiedzUsuń
  23. w kwestii bronzerów jestem zaspokojona na lata, ale zapamiętam... może kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Już wiem gdzie będę w poniedziałek! :) Bronzer jest świetny :) i co najważniejsze przystępna cena!

    OdpowiedzUsuń
  25. Dla mnie jest minimalnie za chlodny . Ten z My Secret jest idealny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja teraz do tego jestem ruda to w ogole lepiej cieplejszy :D

      Usuń
  26. ja jestem zakochana w bronzerze Matis :) co prawda ma drobinki, ale są one prawie niewidoczne :)
    WŁOSY??
    o.o
    O.O
    @.@

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ej :D! Nic nie zmieniałam włosów, tylko zdjęcie ciemne wyszło + odrost na pół głowy, ale nadal są niebieskie od połowy :D

      Usuń
  27. Bronzer faktycznie wygląda ciekawie :) Muszę zobaczyć go na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wygląda świetnie. Miałam zamiar kupić bronzer z TBS, ale może na ten też się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  29. Oj kolor nie dla mnie... Macałam go w sklepie i zupełnie nie moja bajka :P

    OdpowiedzUsuń
  30. Dostałam go i juz sie cieszę ! Musze go porównać aż ze swoimi bronzerami, ktorych teraz używam :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo fajny blog :) Zapraszam do siebie malejzii.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Kurcze, ciągle szukam bronzera idealnego, bo wszystkie jakie używałam są pomarańczowe :))

    Też mi się bardzo podoba :))

    OdpowiedzUsuń
  33. Ten puder będzie od czwartku w promocji w Naturze za 11,99zł (podobnie jak cała seria), więc wtedy mam zamiar go wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo mi się podoba zarówno ten brązer jak i rozświetlacze z tej serii, ale mam już tyle produktów tego typu, że ciągle unikam zakupu ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Masz rację, bardzo ciężko uchwycić właściwy kolor tego pudru do konturowania z Kobo :-)
    Ja ogólnie uwielbiam produkty do brązowienia lub konturowania ♥♡<3

    OdpowiedzUsuń
  36. Właśnie zamierzałam sobie kupić jakiś bronzer! Wygląda fajnie i niedrogi. Pozdrawiam gorąco i zapraszam! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. ja mam z MIYO i też jest całkiem niezły:)

    OdpowiedzUsuń
  38. A który masz numer tego bronzera od dr Ireny Eris? Właśnie się zastanawiam nad nim i nie wiem czy wybrać 41 czy 42.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej ja wlasnie mam 41 ale jak masz mozliwosc obejrzyj dokladnie oba, bo o ile dobrze pamietam bardziej podobal mi sie ciemniejszy i zalowalam ze to jego nie wzielam ;)

      Usuń
  39. Mam go mam go Maaam. i potwierdzam w 100%

    OdpowiedzUsuń
  40. mam w domu naprawdę sporo bronzerów, ale tych prawdziwie chłodnych nigdy dość, sprawdzę na pewno – dzięki za cynk! :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Muszę go mieć oby jeszcze był nie wycofany! Bo jak się na coś napale to tego juz nie ma...:(

    OdpowiedzUsuń
  42. Mam problem :( Kupiłam ten bronzer, ale na policzkach wygląda szaro i ziemiście.. To kwestia złego nakładania, czy po prostu nie pasuje do mojej cery?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zły odcień :(. Większości pasuje ale są wyjątki dla których może być aż za chłodny

      Usuń
  43. Wow! Jestem zaskoczona, bo zwykle mam wrażenie, że wyglądają nienaturalnie, a ten prezentuje się dobrze. Chociaż ja chyba wolę bardziej rozświetlone makeupy z różem np Butterfly. Mam wrażenie, że na wiosnę to lepsza opcja :)

    OdpowiedzUsuń