środa, 5 listopada 2014

Wypróbowane: GOSH Catchy Eyes Mascara

Gosh to jedna z tych marek, które nie robią na mnie większego wrażenia, a w drogerii przechodzę obok ich kosmetyków zupełnie obojętnie. Nie zraziłam się w żaden sposób do marki, bo właściwie nie miałam na czym – z Gosh miałam chyba jedynie paletkę cieni i pomadkę, a było to już tak dawno temu, że ledwie je kojarzę. Dlatego tym bardziej byłam ciekawa tytułowego tuszu do rzęs Catchy Eyes, szczególnie że na KWC ma sporo najwyższych ocen!

DSCN3162

DSCN3160

W kategorii tuszy nie jestem szczególnie wybredna, o ile tusz nie skleja rzęs i nie pozostawia grudek na ogół mi pasuje. Catchy Eyes skusił mnie różowym opakowaniem, ale na szczęście wnętrze okazało się jeszcze lepsze ;). Nie wpisał się w grupę tych wszystkich tuszy z gatunku “może być”, bo uważam że jest od nich jednak lepszy. Nie najlepszy jaki miałam, ale na piątkę z plusem.

Tusz jest z rodzaju wydłużająco-podkręcających. Wydłuża naprawdę znacznie, podkręca trochę, ale tutaj mogłoby być jeszcze lepiej. Co dla mnie najważniejsze – bardzo ładnie rozdziela rzęsy, w ogóle nie skleja, a szczoteczka bez problemu dociera do małych włosków i dzięki temu wydaje się, że rzęs jest dużo więcej. Trochę pogrubia, nie robi owadzich nóżek. Uważam, że jak na moje rzęsy efekt jest bardzo dobry : ).

tusz

Czytając opinie o tym tuszu, rzuciło mi się w oczy powtarzające się stwierdzenie, że tusz kruszy się lub odbija na tłustych powiekach i że efekt jest mało spektakularny. Co do kruszenia czy rozmazywania – u mnie ten problem w ogóle nie wystąpił, ale mało który tusz sprawiał mi z tym kłopoty. Rzęsy są moim zdaniem dość mocno podkreślone, na pewno nie zaliczyłabym go do tuszy dających bardziej naturalny efekt.

tusz0

Szczoteczka jest silikonowa, z jednej strony prosta, z drugiej wybrzuszona. Wąska z krótkimi “igiełkami”. Szczoteczki to zawsze kwestia indywidualna, ja lubię zarówno klasyczne jak i silikonowe. Ta nie należy do moich ulubionych (wolę kiedy silikonowe szczoteczki mają trochę dłuższe igiełki ;)), ale nie sprawia mi problemów. Nie osadza się na niej zbyt dużo tuszu.

DSCN3164

Mogę z czystym sumieniem polecić, mi Catchy Eyes przypadła od razu do gustu. Malowanie jest wygodne a efekt mnie satysfakcjonuje :). Właściwie to najlepszy tusz jakiego używałam w ostatnich miesiącach nie licząc Benefit They’re Real <3. Tusz Gosh mam z Bodyland.pl, dokładnie znaleźć go można TUTAJ. Kosztuje nieco ponad 40zł.

59 komentarzy:

  1. A ja tu widzę właśnie bardziej naturalny efekt d;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale zważ, że moje rzęsy to nie są jakieś firany, więc po pomalowaniu nie będą jak sztuczne:D

      Usuń
  2. Ładny efekt, ja miałam kiedyś tusz z Gosha (taki granatowy, nazwy nie pamiętam, kupowałam x lat temu jak w Naturach były jeszcze szafy Gosh, później zastąpili je Kobo) i bardzo go sobie chwaliłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A w "mojej" Naturze jest jeszcze Gosh:D

      Usuń
  3. Gdzieś już widziałam tą szczoteczkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajny efekt. Na codzień byłby idealny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tę mascarę poleciła mi niedawno makijazystka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Efekt wydłużonych rzęs :)
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wiele dobrego o niej czytalam :) Kusi mnie coraz bardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ooo tego nie miałam, ale inny z Gosh czeka w kolejce. A o Beneficie dziś pisałam.... mnie zawiódł :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajnie wygląda i opakowanie też przesłodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie niestety się odbijał na górnej powiece... na szczęście zapłaciłam za niego tylko 18 zł :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładna promocja :D.
      Pewnie do kwestia powiek, u mnie cały dzień siedzi na miejscu.

      Usuń
  11. Ale fajna maskara :) Muszę wypróbować jak kiedyś będzie promocja :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam go i również mogę polecić z czystym sumieniem. Bardzo często można go dorwać za ok. 25 zł w stacjonarnych drogeriach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takiej cenie to już żal nie spróbować ;)

      Usuń
  13. Faktycznie ładnie wydłuża! Myślę, że to też kwestia wprawy w malowaniu rzęs. Jak kilka dni z rzędu nie maluję, to potem trochę słabo mi to idzie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kupiłam go niedawno na wyprzedaży -40% w mojej miejscowej drogerii, więc zrobiłam niezły deal :D Jestem bardzo zadowolona. Co prawda myślę, że jak się trochę "zestarzeje" to dopiero będzie fajnie malował, .ale już teraz nie narzekam. Ładny efekt, rzęsy są zaakcentowane i nie zrujnował mi portfela :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O niezła obniżka:D. Lepiej maluje jak trochę poleży, jak każdy tusz prawie :)

      Usuń
  15. Też używałam tego tuszu i jestem z niego bardzo zadowolona. Na pewno do niego wrócę, bo póki co używam tańszego odpowiednika Catchy eyes - Lovely,Curling pump up, który też daje radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie słyszałam, że jest bardzo fajny, ale jakoś nigdy go nie miałam:)

      Usuń
  16. Nie używałam tego tuszu, jakoś nigdy mnie nie ciągnęło do Gosh... Natomiast bardzo ciekawi mnie jakim specyfikiem usuwasz They're real!? Ja mam z tym mały problem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie schodzi bez większych problemów, np. teraz używam pudru do mycia twarzy z Yasumi i nim domywam Benefit.

      Usuń
  17. czuję się zaciekawiona i być może w przyszłości się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak zrobiłaś takie piękne zdjęcia rzęs?

    OdpowiedzUsuń
  19. Podoba mi się efekt na rzęsach. W ogóle lubię takie szczoteczki w maskarach, więc jeśli tylko trafię kiedyś na Catchy Eyes, na pewno wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  20. Daje bardzo fajny efekt, lubię tusze podkręcająco-wydłużające, które ładnie rozdzielają rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie zwracam bardzo uwagę na dobre rozdzielanie :)

      Usuń
  21. lubię takie szczoteczki, podobna do tej z lovely :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Gdy kiedyś pracowałam w sklepie kosmetycznym mieliśmy szafę Gosha i premiowaną sprzedaż, więc trochę się wtedy natestowałam ich produktów i do wielu się przekonałam i używałam przez dłuższy czas, ale wydaje mi się, że ostatnio marka obniżyła loty :-( Tusze od nich mi jednak nigdy nie pasowały, bo osłabiały moje rzęsy, więc się zraziłam.
    Muszę jednak przyznać, że Catchy eyes daje świetny efekt - rzęsy są bardzo długie i jak bosko podkręcone :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że miałaś okazję lepiej poznać się z ich kolorówką, tak na szybko po testreach to dużo jednak wywnioskować się nie da;)

      Usuń
  23. Dlaczego Ty wszystko musisz miec takie piekne? ;D. Cudowny efekt daje ;-))

    OdpowiedzUsuń
  24. Juz dawno na mojej liście do kupienia, ale jak uszczuple swoje zapasy : p

    OdpowiedzUsuń
  25. mój ulubieniec! ♥ u mnie też dawał super efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie znałam go wcześniej! Z tego co widzę na Twoich zdjęciach jest świetny! Dla mnie dodatkowo ważne jest żeby się nie rozmazywał . Pamiętam jakie "pandy" pod oczami robił tusz za kupę kasy z IsaDory.. Jak z tym wszystko gra, to na pewno kupię!. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nigdy nie miałam jeszcze przypadku żeby tusz wybitnie mi się rozmazywał, jedynie z kruszeniem się, to tak:)

      Usuń
  27. Po wejściu na tego bloga od razu wiedziałem, że jak polecę go swojej dziewczynie to będzie zachwycona i jak zwykle nie pomyliłem się. Wszystkie porady dot. makijażu, kosmetyków i dbania o swoje ciało są jak najbardziej trafne i szczerze ciesze się, bo moja kobieta będzie teraz lepsza. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  28. Szczoteczka jest podobna do żółtego tuszu Lovely :) rzęsy prezentują się bardzo ładnie, lubię taki efekt kiedy rzęsy są średnio podkreślone, ani nie za dużo ani nie za mało :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kiedyś widziałam go na jakiejś stronie, zwraca uwagę tym swoim słodkim opakowaniem:)
    Z Gosha mam jedynie dwie szminki, kiedyś używałam też podkładu i przyznaję, że był to całkiem udany produkt, więc może i ten tusz mi podpasi:)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kojarzę, że Gosh chyba miał lub ma całkiem dobrze kryjący podkład:)

      Usuń
  30. Lubię tego typu szczoteczki, silikonowe włoski podobają mi się bardziej i lepiej się sprawują. :) Zachęciłaś mnie do tego tuszu ze względu na to, że nie skleja rzęs (nie lubię tego) i ładnie je podkręca. Pozdrawiam, justysxo

    OdpowiedzUsuń
  31. Piękne masz rzęsy :) tusz robi dobrą robotę :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jest tak niepozorny, że nawet nie zwróciłabym na niego uwagi, a efekt ma całkiem zadowalający :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Już któryś raz trafiam na pozytywną recenzję tuszu z Gosh, nie koniecznie tego konkretnego, ale tak zupełnie ogólnie. Dlatego mam ogromną ochotę sobie jakiś wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Nigdy nie używałam jeszcze kosmetyków tej marki.

    OdpowiedzUsuń