wtorek, 30 grudnia 2014

Pomadki ochronne od Golden Rose

Ostatnio wspominałam o kilku pozostałych nowościach od Golden Rose, które mam Wam do pokazania. Marka podesłała mi do wypróbowania ich pomadki ochronne do ust, w różnych wariantach zapachowych. Zima do akurat dobry czas na taki test, bo przez niskie temperatury usta bywają w najgorszej kondycji w ciągu całego roku i teraz faktycznie sięgam po takie produkty regularnie. Żeby dobrze je poznać, przez ostatni miesiąc używałam tylko pomadek Golden Rose, a moje ulubione balsamy i masełka do ust poszły chwilowo w odstawkę.

Pomadki ochronne Golden Rose mają najbardziej typowe opakowania dla tego typu kosmetyku. Proste, białe wykręcane sztyfty z kolorowymi zatyczkami. Do wyboru jest 8 wariantów, więc łatwo dobrać coś pod swój gust. Kosztują 6,90zł czyli bardzo podobnie lub odrobinkę mniej niż pomadki innych firm.

DSCN4147

11q

Uwielbiam balsamy do ust i pomadki ochronne, często daję się skusić na coś nowego, więc mam porównanie z różnymi markami i formułami takich kosmetyków. Mam też kilka swoich ulubionych produktów, niektórych używam od wielu lat, więc pomadki Golden Rose miały silną konkurencję. Po miesiącu używania na noc, w ciągu dnia, pod pomadki kolorowe, mogę powiedzieć, że bardzo je polubiłam i będę po nie nadal z chęcią sięgać, ale nie pobiły moich hitów w tej kategorii. To poprawne, dobrze nawilżające pomadki. Są bardzo fajne do torebki, również ze względu na praktyczną formę, ale na noc wolę używać mocniejszych masełek albo ochronnej wazeliny.

Zapachy pomadek są naprawdę fajne, właściwie każdy mi odpowiada. Pomadki mają przyjemną, aksamitną formułę, taką jak akurat lubię (nie są zbyt śliskie, co mnie w takich pomadkach często irytuje). Dobrze nawilżają usta, ładnie na nich wyglądają i sprawdzają się w roli ochrony przez mrozem.

11q1

FRUIT & VITAMINS – owocowa wersja pachnie słodko i przypomina trochę owocową herbatę typu “czerwone owoce”. Ma bardzo drobny shimmer i minimalnie barwi usta na różowo, ale praktycznie wcale tego nie widać o ile nie przyglądamy się sobie pod lupą ;).

11q2

WATERMELON – arbuzowa może być hitem dla osób, które lubią melonowe i arbuzowe zapachy w kosmetykach. Pachnie intensywnie i moim zdaniem dość naturalnie jak na taką pomadkę. Ja nie szaleję za arbuzowymi zapachami, ale ta mi się spodobała. Bardzo delikatnie barwi usta.

11q4

CHERRY – zawsze uwielbiałam wiśniowe pomadki ochronne, to był chyba mój ulubiony zapach w tego typu kosmetykach, ale muszę przyznać, że ta niestety nie pachnie aż tak ładnie jakbym tego chciała. Dla mnie ten zapach jest tylko trochę podobny do wiśni, choć nie jest brzydki. Bardzo delikatnie barwi usta.

11q5

STRAWBERRY – truskawkowa kojarzy mi się z gumami rozpuszczalnymi o takim samym zapachu. Taki przyjemny, lekko syntetyczny słodziak, bardziej właśnie “słodyczowy” niż owocowy. Dla mnie fajny. Ma lekkie drobinki, znów niewidoczne na ustach.

11q3

SUNCARE – pomadkę z filtrem chciałam kupić od dawna, ale odstraszały mnie wspomnienia jednaj paskudnej pomadki z dzieciństwa, właśnie z filtrem. Chyba była to pomadka Nivea, ale nie dam sobie ręki uciąć – pamiętam jedynie, że zostawiała okropną białą maź na ustach i była strasznie sucha i tępa. Ta na szczęście jest zupełnie bezbarwna, a konsystencja jest idealnie kremowa. Pachnie też przepięknie, wanilią i migdałami. Filtr niby niewiele wyższy od pozostałych, ale z tego co kojarzę ciężko upolować pomadkę z wyższym filtrem niż SPF 20.

11q7

PEARL SHIMMER – perłowa wersja jest moim największym zaskoczeniem! Znów spodziewałam się małego koszmarku, bo jakieś sto lat temu posiadałam taką szminkę, która dawała mocno perłowy, tandetny efekt. Ta jest o dziwo naprawdę fajna! Po pierwsze pachnie bardzo cukierkowo, a po drugie efekt jest bardzo subtelny i jedynie delikatnie rozświetlający usta. Ona naprawdę nie szpeci, a dodaje uroku :). Moim zdaniem warta uwagi!

11q6

CLASSIC – klasyczny zupełnie bezbarwny wariant, ale o dziwo nie bezzapachowy. Pachnie lekko waniliowo.

Golden Rose ma w ofercie jeszcze jedną pomadkę – owoc granatu.

DSCN4166

Jak widzicie na powyższym swatchu, pomadki w minimalnym stopniu barwią usta. Wszystkie o czerwonym sztyfcie nadają lekko czerwony/różowy połysk, a perłową wersję możecie zobaczyć mniej więcej po środku.

Dla mnie fajne, dobre pomadki, choć nie numer jeden :). A jakie są wasze typy z tej kategorii? Co polecacie?

60 komentarzy:

  1. Mają urocze kolory opakowań <3 chętnie jakąś sobie sprawię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiedziałam, że GR ma w ofercie takie pomadki. Najbardziej kusi mnie arbuzowa :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ładny połysk z kolorkiem dają!

    OdpowiedzUsuń
  4. Obecnie posiadam kilka sztyftów ochronnych, więc nie mam w planach zakupu kolejnych, choć te wyglądają obiecująco! W tym momencie testuję Badgery :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam, ale wyglądają kusząco, Gdzie można je zakupić :)?

      Usuń
  5. Z chęcią wypróbuję tą arbuzową ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Truskawkową to bym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim hitem jest pomadka z peelingiem Sylveco :) Z Golden Rose skusiłabym się na tę z filtrem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, też uwielbiam Sylvevo z peelingiem!

      Usuń
  8. Moim aktualnym ulubieńcem są pomadki z Yves Rocher, choć i one nie są bez wad ;) Zaciekawiłaś mnie tymi z Golden Rose! Najbardziej chyba zainteresowała mnie wersja słoneczna i wiśniowa, a że mam fioła na punkcie pomadek ochronnych (mam teraz chyba 6 różnych) więc zapewne niebawem sięgnę po którąś z tych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja chyba nigdy nie miałam pomadki z Yves Rocher, więc jeśli jakimś cudem uda mi się coś pozużywać to chętnie zakupię :D

      Usuń
  9. Kolory wyglądają ślicznie, mogłabym kilka przygarnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie wiedziałam, że golden rose wypuścił pomadki ochronne...na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można się skusić, bo są w porządku :)

      Usuń
  11. nie wiedziałam, że GR ma pomadki ochronne :)

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo ciekawe, nie wiedziałam, że mają pomadki ochronne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz bardziej poszerzają ofertę :D

      Usuń
  13. czerwone owoce kuszą albo granatowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chciałabym powąchać arbuzową :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pachnie jak arbuzowe gumy do żucia :D

      Usuń
  15. Ciekawie się zapowiadają, tylko kurcze nie wiem którą wybrać ;)))

    OdpowiedzUsuń
  16. Może kiedyś wypróbuję. Na razie moimi ulubieńcami są Tisane i pomadka odżywcza z peelingiem Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To też moi ulubieńcy :). Balsam Tisane uwielbiam od lat, a peelingującą Sylvevo poznałam niedawno, ale od razu polubiłam!

      Usuń
  17. Podobają mi się te pomadki. Aktualnie używam Neutrogeny i kakaowej Ziaji, ale kiedy je wykończę, chętnie wypróbuję Golden Rose.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam pomadki z Ziaji, ale kakaową serię ogólnie bardzo lubię :)

      Usuń
  18. Uwielbiam wszelakie pomadki do ust, więc te na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Arbuzową chętnie bym przygarnęła :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie lubię jak pomadki ochronne barwią usta, więc te nadałyby się idealnie do mojej pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakie ładne, kolorowe opakowanie :) Chyba zdradzę na chwilę mój Carmex dla jednej z nich :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Carmex zdradzam zawsze jedynie chwilowo :D

      Usuń
  22. Może ja jakaś dziwna jestem, ale wszystkie pomadki z GR jakoś mi dziwnie śmierdzą chemią, jakąś taką terpentyną, te ochronne też :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach to tak indywidualna kwestia, że nawet nie sposób o niej dyskutować ;). Ja lubię ich zapachy i inne serie kolorowych pomadek też mi ładnie pachną ;).

      Usuń
  23. Niestety nie moja bajka kompletnie, nie przekonuja mnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale przez opakowania czy przez co :)?

      Usuń
  24. Watermelon i pearl shimmer kupię :) uwielbiam takie pomadki. Mam poupychane w każdą kieszeń i torebkę :) nawet w aucie mam jedną pod ręką :) móje ulubione kosmetyki w tej kategorii to wazelinka Floslek (niezmiennie od kilku lat!), masełko od Nivea, Oeparol (na noc są fantastyczne, mocno tłuste i nawilżające), a ostatnio bardzo przywiązałam się do Nivei oliwka i cytryna - świetnie pachnie, tak świeżo i bardzo ładnie nawilża usta. Polubiłyśmy się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też zawsze lubię mieć przy sobie, także takich pomadek nigdy dość :D. Pearl Shimmer to największe zaskoczenie z całej serii!
      Wazelinki Floslek również są moimi ulubieńcami, waniliową i różaną uwielbiam :). Masełka od Nivea też kocham, ale już mi się skończyły, Oeparol miałam kiedyś i też bardzo miło wspominam. U mnie to jeszcze Carmex i Sylvevo z peelingiem :).

      Usuń
    2. O tej z peelingiem już dużo dobrego słyszałam i chyba spróbuję :) a co do Pearl shimmer to lubię takie pomadki na co dzień :)

      Usuń
  25. Wow, dużo tych wersji nie wiem którą bym wybrał. Widziałem pomadki o SPF 30 i 50 ale są dostępne raczej latem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja właśnie takich nie widuję, ale pewnie nie za bardzo szukałam w tej kwestii :)

      Usuń
  26. A ja właśnie nadal poszukuję swojego numeru jeden, wszystkie te pomadki są ok, ale dla mnie mają za słabą "moc" :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Watermelon zakupie przy najbliższej okazji, uwielbiam balsamy do ust! :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja od zawsze uzywam nivea;) ale mysle ze te tez moglabym polubic:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dawniej ciągle kupowałam tylko pomadki Nivea, ale potem chyba trochę mi się przejadły i teraz daję się skusić jedynie na masełka tej marki :)

      Usuń
  29. Czy pomadka FRUIT & VITAMINS to ta o morelowym odcieniu? pierwsza na twojej ręce? Aleksandra A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zdaje się że to właśnie ta :)

      Usuń
  30. na pewno którąś wypróbuję !:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Moim numerem 1 są pomadki Nivea ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Kleopatre, co się stało, że ostatnio (od jakiegoś miesiąca?) mniej piszesz?
    Zauważyłam, że posty pojawiają się rzadziej i najczęściej są to te wynikające ze współpracy (możliwe, że tu masz jakieś ramy czasowe, nie wiem, nie znam się na tym), a szkoda, bo brakuje mi Twoich postów choćby takich jak ten o sylwestrowych niezbędnikach, który mnie zdecydowanie ucieszył :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej, niestety jest to prawda :/. Po części przez brak czasu, a po części przez psujące się oświetlenie, przez które zdjęcia wychodzą coraz gorsze co mnie zniechęca to dodawania wpisów.. Obiecuję jednak poprawę, bo pomysłów na notki nie brakuje :))

      Usuń
  33. Nawet nie wiedziałam ze GR oferuje pomadki ochronne ;p

    OdpowiedzUsuń