niedziela, 25 stycznia 2015

beGLOSSY Zimowa Inspiracja

Pierwsze w 2015 roku pudełko beGlossy przyszło do mnie już kilka dni temu, ale dopiero teraz mogłam je odebrać i oczywiście zaprezentować co tym razem kryje się w środku :). Hasło przewodnie to ‘Zimowa Inspiracja’ – kosmetyki do makijażu i pielęgnacji, które mogą przydać się zimą. Szczerze mówiąc nie zawsze zawartość pudełek ma mocny związek z rzucanym hasłem i mam wrażenie, że tak się właśnie stało tym razem, co nie oznacza oczywiście, że automatycznie pudełko jest kiepskie.

DSCN4709

DSCN4715

A w środku pięć kosmetyków + jeden prezent. Cztery produkty są pełnowymiarowe.

  • ORGANIQUE Cukrowa pianka peelingująca do ciała – lekka, puszysta pianka peelingująca o świeżym zapachu mrożonej herbaty i kolorowym opakowaniu zupełnie nie kojarzy mi się z zimową pielęgnacją, ale sama w sobie wydaje się naprawdę fajna! Markę zdecydowanie uwielbiam, więc zawsze z chęcią ją widzę w pudełkach. Ten produkt zdecydowanie na plus. / pełny wymiar / 100ml / 19,90zł /
  • POSTQUAM Konturówka do ust – kredki do ust u mnie zawsze się przydają, ale nie wiem czy każdy byłby zadowolony z konturówki w kolorze intensywnej czerwieni (w końcu wiele osób nie używa takich kolorów). Kredka wydaje się dosyć twarda, ale sprawdzałam ją tylko na dłoni. Na razie mam mieszane uczucia. / pełny produkt / 4g / 30zł /
  • PIERRE RENE Lakier do paznokci – lakier z serii Professional. Mi trafił się ładny róż! Dla lakierów zawsze na tak :). / pełny produkt / 11ml / 11,99zł /
  • CZTERY PORY ROKU Przyspieszacz wysychania lakieru  - nie przepadam za przyspieszaczami w takiej formie, ale ostatnio mi go polecano, dlatego z chęcią sprawdzę czy faktycznie u mnie też się sprawdzi. Na plus, bo i tak chciałam wypróbować, ale na minus, że to drugi nieskopółkowy produkt w pudełku. / pełny produkt / 15ml / 9,90zł /
  • URIAGE Krem do twarzy Hyseac Mat – matująco-nawilżający krem. Wiecie jakie mam nastawienie do miniaturek kremów – nie bardzo je lubię, uważam że pojawiają się trochę za często i generalnie jestem za tym żeby w pielęgnacji twarzy nie eksperymentować ciągle z nowymi kremami. Boję się uczulenia, dlatego pewnie komuś go sprezentuję. / miniatura 15ml / cena za pełny wymiar 40ml to 65zł /
  • D’OLIVE Mydło do ciała i włosów – oliwkowe mini mydełko wygląda totalnie uroczo, dorzucono je do pudełka jako prezent-dodatek. / miniatura 25g / za duże mydło 150g zapłacimy 10zł /

W tym miesiącu pojawiły się cztery warianty pudełek. Wspólne produkty dla wszystkich to pianka Organique i konturówka do ust. Różnił się za to prezent, bo zamiast mydełka mógł pojawić się oliwkowy balsam tej samej marki. Pozostałe trzy produkty też mogły być różne: Anti-Wrinkle Instant Hydration od Olay, szampon Schwarzkopf, odżywka Schwarzkopf, lakier Pierre Rene, wysuszacz Cztery Pory Roku, cień w kredce Sumita, krem Uriage.

DSCN4714

Moim zdaniem styczniowe beGlossy wypadło tak sobie. Zdecydowanie pudełko uratowała cukrowa pianka Organique. Gdyby nie dodatek w postaci mini mydełka zawartość prezentowałaby się dosyć skromnie. Wiecie, że uwielbiam lakiery do paznokci i inne preparaty do nich, ale dla mnie jednak na minus za dwie bardzo tanie i łatwo dostępne marki. Macie podobne odczucia?

 

***

Jeśli mieliście w planach skusić się na pakiet beGlossy to polecam Wam mój specjalny kod z okazji zbliżających się Walentynek – ważny tylko do 13.02! Jeśli zdecydujecie się na zakup pakietu 6 lub 12 miesięcy i przy zamówieniu podacie kod MENLOVE15 to dostaniecie dodatkowo, oczywiście za darmo, pudełko beGlossy for MEN (jego standardowa cena to 59zł, ale wartość oczywiście ją przekracza). Bonusowe pudełko zostanie wtedy wysłane przed Walentynkami. Warto jeśli mieliście się i tak skusić na pakiet :). 

35 komentarzy:

  1. Pianka najlepsza ;) bardzo jestem jej ciekawa ☆

    OdpowiedzUsuń
  2. Lakier ma piękny kolor, ciekawe jak będzie z jego trwałością :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pianka mi się marzy. Wygląda obłędnie.
    Na pudełko może się skusze, już bym się skusiła nawet na pakiet, ale ten Twój kod już nie działa...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kod bedzie dzialal na bank, byc moze wkradl sie jakis blad, juz sie tak zdarzalo. Jutro skontaktuje sie z glossy i dam odpowiedz

      Usuń
    2. Hej, wracam z odpowiedzią :). Kod działa na 100%, bo już kilka osób z niego skorzystało :). Kod można użyć dwa razy przez jednego użytkownika, to zdaje się jedyne ograniczenie. Może pomyliłaś się przy wpisywaniu?

      Usuń
    3. Raczej nie pomyliłam się....
      Sprawdzę zaraz ponownie;)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie miałam okazji jej wypróbować, ale wygląda świetnie :)

      Usuń
  5. Jak dla mnie to pianka Organique jest z tego wszystkiego najbardziej interesująca :P

    OdpowiedzUsuń
  6. ja bym się cieszyła tylko z pianki, a tak to strasznie słąbo....

    OdpowiedzUsuń
  7. Cukrowa pianka <3 brzmi obłędnie słodko, smakowicie, lepko i uroczo :) Zawartość rzeczywiście skromna. I pojawił się wysuszacz ;) produkt niższej ligii i w życiu bym się go w glossy nie spodziewała, ale gdybym zamówiła pudełko niewątpliwie by mnie ucieszył :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego wysuszacza to oczywiście przez Ciebie jestem ciekawa :D fajnie, że się akurat pojawił, ale słabo trochę, że dwa takie tanie kosmetyki wrzucili :/

      Usuń
    2. Nom jednak boxy powinny zdecydowanie dawać możliwość przetestowania tych droższych kosmetyków choć fajnie, że czasem pojawia się coś tańszego ale mniej znanego :)

      Usuń
  8. Strasznie słabo. Jedynie pianka ciekawa;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierre Rene? 4 pory roku? serio? Eh Glossy, glossy... ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Tylko ta pianka zwróciła moją uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zawartość skromniutka gdyby nie pianka to lipa troche

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pianka trochę poratowała całość..

      Usuń
  12. jak patrzę na to pudełko, to cieszę się, że jednak zrezygnowałam z beGlossy kilka miesięcy temu. Shiny też nie powala, za dużo tam pełnowymiarowej taniochy, ale mimo wszystko wydaje mi się, że od dawna ogólnie lepiej wypada. ciekawe, jak rozwinie się projekt JoyBox, najfajniejszy z całej trójki, bo mamy na niego pełen wpływ :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pianka i lakier mi się tylko podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jeśli chodzi o peelingi to staram się ich używać regulanie, czyli 2 razy w tyogodniu :)
    Zazywczaj użwam Bielenda!
    http://www.prokosmetyk.pl/kategorie/154/Peelingi.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak dla mnie średnio. Nie skusilabym sie

    OdpowiedzUsuń
  16. Pianka jest super i tylko pianka, reszta to porazka, gdzie te luksusy?!?!?!

    OdpowiedzUsuń
  17. Pianka świetna :) Zgadzam się z dziewczyną z komentarza powyżej, luksusu tam nie widać... poza pianką.

    OdpowiedzUsuń
  18. Słaba zawartość. Pudełko ratuje tylko pianka.

    OdpowiedzUsuń