niedziela, 4 stycznia 2015

Corine de Farme: recenzja + KONKURS :)

W nowym roku postanowiłam przywitać Was szybkim konkursem :). To już szósty rok dla Riki tiki… kosme-tiki! Nie uwierzyłabym gdybym nie sprawdziła w archiwum :). Wracając jednak do konkursu – marka Corine de Farme przesłała mi zestaw kosmetyków do pielęgnacji twarzy żebym mogła przeznaczyć go na konkurs dla Was. Sama wypróbowałam identyczny zestaw, więc od razu podzielę się wrażeniami. Corine de Farme oferuje kosmetyki z 95% składników pochodzenia naturalnego, hipoalergiczne i bez parabenów. Jeśli czujecie, że to może być coś dla Was to zapraszam do udziału (konkurs na końcu wpisu).

DSCN4186

DSCN4188

Do wygrania jest dokładnie taki zestaw kosmetyków jak na zdjęciach powyżej. W jego skład wchodzi płyn micelarny, chusteczki do demakijażu, krem pod oczy i mleczko do demakijażu.

21

Płyn micelarny – jest moim zdaniem najlepszym kosmetykiem z tego zestawu. Skuteczny, bardzo łatwo domywa resztki makijażu, a przy tym łagodny. Dla mnie delikatne działanie to podstawa, wiele kosmetyków mnie uczula, właściwie częściej trafiam na micele, na które moja skóra reaguje źle niż na te o dobrym działaniu. Najważniejsze dla mnie obietnice zostały spełnione, a dodatkowo okazało się, że płyn lekko nawilża, ale nie pozostawia klejącego filmu. Ładnie pachnie i ma super praktyczną wielką butlę (500ml) z pompką, więc wystarczy postawić w łazience i będzie zawsze pod ręką!

22

Mleczko do demakijażu – mleczko jest jak najbardziej w porządku, ale ja się z nim specjalnie nie polubiłam, bo po prostu nie przepadam za mleczkami samymi w sobie. Jest jednak łagodne, działa nieźle, ale trochę ciężko mi uwierzyć, że zmywa także wodoodporny makijaż, bo czasem nie mogłam idealnie domyć zwykłego, tyle że mocniejszego makijażu. Micel tej marki jest moim zdaniem skuteczniejszy. Generalnie mleczko jest ok, lekko nawilża, nie pozostawia tłustej warstwy i ma praktyczny dozownik.

23

Chusteczki do demakijażu – swoje już zużyłam :). Nie są zbyt mokre, ale o dziwo dobrze zmywają resztki makijażu. W pierwszym momencie pomyślałam, że będą zbyt suche żeby poradzić sobie z oczyszczaniem, ale okazały się całkiem dobre w tej kwestii. Przyjemnie pachną, nie podrażniają, ogólnie są ok.

24

Krem pod oczy – ciekawym produktem marki jest krem pod oczy. Ma nietypową formę tubki z pędzelkiem. Z początku bardzo mnie ten pędzelek bawił i ciągle dokładałam porcję kremu. Z czasem dochodzę do wniosku, że jest wygodny, ale trzeba uważać żeby zbyt mocno nie ścisnąć tubki, bo lubi zbyt dużo wylecieć ze środka. Sam krem jest bardzo lekki, nawilża raczej delikatnie, nadaje się idealnie pod makijaż.

*     *     *

KONKURS

Żeby wziąć udział w konkursie i wygrać identyczny zestaw kosmetyków jak na zdjęciach wystarczy polubić profil Corine de Farme na fb i napisać w komentarzu jaki byłby doskonały kosmetyk do demakijażu waszym zdaniem. Najciekawsza odpowiedź wygra zestaw kosmetyków Corine de Farme, który, mam nadzieję, będzie fajną niespodzianką na nowy rok :).

W konkursie może wziąć udział każda pełnoletnia osoba. Wysyłka nagrody na terenie Polski. Konkurs trwa do 11 stycznia. Zostawiając odpowiedź nie zapomnijcie podać waszego imienia i pierwszej litery nazwiska bądź nicku (można też podać adres e-mail, który posłuży mi do powiadomienia w razie wygranej, ale nie jest to konieczne). Zapraszam!

29 komentarzy:

  1. Doskonały kosmetyk do demakijażu to taki, z którym nie trzeba się dużo namachać. Bez sensu kupować produkt, którego trzeba zużyć dużą ilość, żeby zmyć makijaż tylko jeden raz. Najlepszy jest taki, który od razu wszystko ładnie zmywa i przy okazji nie podrażnia i nie uczula :)

    FB: Katarzyna G.
    email: katarzyna.garbarz@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie doskonałym kosmetykiem do demakijażu jest płyn micelarny. Wszystkie mleczka i emulsje powodują łzawienie. Idealny płyn nie podrażnia wrażliwych oczu, nie wymaga zbytniego pocierania, radzi sobie dobrze z każdym makijażem, nawet wodoodpornym.
    FB: Magdalena Sobol

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie gdyby istniał kosmetyk do demakijażu w formie peel-off :) Gdyby można było nałożyć go jak maseczkę, odczekać minutkę i zdjąć całą warstwę pozostawiając skórę czyściutką - nie wiem jak poradziłby sobie z rzęsami, ale skoro już by istniał to na bank dałoby się to załatwić :)

    FB: Katarzyna W.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zestaw całkiem fajny :) Najciekawszy wydaje się ten krem z pędzelkiem :D Niecodzienny pomysł, ale może akurat się sprawdza. Micele zawsze warto mieć pod ręką. A do mleczek mam podobny stosunek, co Ty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jakoś nie mogę się przekonać do mleczek, nie ważna marka, właściwości czy zapach, po prostu za nimi nie przepadam.

      Usuń
  5. ulala, sześć lat! gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję szóstki! :)
    Co do kosmetyków powyższych: znam krem pod oczy - polubiłam go, natomiast micel dla mnie to bubel. Nic nie robił właściwie ... i opakowanie z pompką w tym przypadku nie było dla mnie żadnym ułatwieniem aplikacji ;) Ciekawią mnie chusteczki, może kupię jak spotkam. Za mleczkami nie przepadam.
    W konkursie udziału nie biorę, ale z chęcią pośledzę kreatywność uczestników :) Powodzenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ten płyn to też BUBEL, aż zastanawia się czy nie napisać do producenta reklamacji. On nic nie robi!!

      Usuń
    2. Powiem Wam, że jestem naprawdę zdziwiona, dla mnie ten płyn wypada najlepiej i polubiłam go na równi z biedronkowym micelem, który zawsze mi pasował.. Inna sprawa, że ja nim tylko domywam resztki makijażu wstępnie usunięte olejkiem myjącym czy jakimś żelem/innym kosmetykiem.

      Usuń
    3. Mi nawet resztek nie domywa, rozmazuje a nawet to jest za dużo powiedziane, mogę trzeć do upadłego a na waciku znajdę ciut tuszu. Ja najpierw zmywam się wodą z żelem a potem "domywam" micelem resztę, ale tym nic nie moge zrobić. No bubel nad buble.

      Usuń
  7. 6 latek :) nieźle ;)

    Co do kosmetyków to zapowiadają się ciekawie i chętnie bym je wypróbowała więc zgłoszę się do konkursu ;)
    Moim zdaniem do demakijażu idealnie sprawdziłby się krem o właściwościach nawilżających, oczyszczających i oczywiście radzący sobie z wodoodpornym tuszem do rzęs. Kosmetyk o lekko żelowej konsystencji po nałożeniu na skórę zastygałby na kształt maski i można by go ściągnąć jednym ruchem wraz z makijażem a pozostałości (np z rzęs) usunąć nasączonymi chusteczkami dołączonymi do tubki z kremem :) Świetna opcja dla ludzi nie lubiących uporczywego ścierania pozostałości tuszu ze skóry (jak np ja). Szybko, bez niepotrzebnego tarcia i podrażnień :)
    FB Beata G.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zazdroszcze tych szesciu lat. Mi nie starczylo by wytrwalosci.

    Idealny kosmetyk do demakijażu to taki, którego jeszcze nie znalazłam. Jednak wiem jaki powinien być. Powinien w skuteczny sposób usuwać makijaż oczu tak, żebym po paru godzinach nie denerwowała się występującą pod oczami "pandą", która pojawia się mimo wydawałoby się dokładnego demakijażu. Dodatkowo powinien składać się z naturalnych składników oraz takich, które nie powodują zaczerwienienia oczu. Przyjemnie byłoby gdyby nie wysuszał skóry, a może pokusze się jeszcze o prośbę taką - żeby miał właściwości pielęgnacyjne. Czy taki istnieje? Jeszcze nie wiem :)

    Monika S.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluję, 6 lat to sporo czasu. Mój blog jest zdecydowanie młodszy. Biorę udział w konkursie.
    Lubię i obserwuję jako Żaneta Serocka, cytruska87@gmail.com

    Najlepszym kosmetykiem do demakijażu jest płyn micelarny. Mam wrażliwe oczy i wiele kosmetyków wywołuje ich pieczenie, łzawienie lub przekrwienie. Mleczka dają efekt zamglenia, a płyny dwufazowe zostawiają tłusty film. Za to większość płynów micelarnych przeznaczonych dla osób bardziej wymagających , u mnie się sprawdza. A więc doskonałym kosmetykiem do demakijażu byłby płyn micelarny. Taki, który świetnie zmywa nawet mocny makijaż a przy tym jest delikatny dla skóry. Nie zapycha jej, nie ściąga i nie tłuści. Aby przełamać tezę, że „wszystko co dobre szybko się kończy „ płyn powinien być wydajny i umieszczony w wielkiej butli najlepiej z pompką aby ułatwić dozowanie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow 6 lat to ogrom! Miałam ten płyn micelarny ale lubił palić mi oczy : p

    OdpowiedzUsuń
  11. 6 lat to szmat czasu! Gratulacje i życzenia nieustającej inspiracji do prowadzenia bloga oraz innych spraw :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie najlepszym płynem do demakijażu był i jest Bourjois płyn micelarny. Spełnia on wszystkie moje wymagania co do takiego produktu. Nie podrażnia, zmywa dokładnie każdy makijaż, nie pozostawia tłustej powłoczki na skórze, oczy nie są po nim zamglone, nie ściąga skóry. Jest to jak do tej pory najlepszy płyn micelarny jaki stosowałam i na pewno będę go nadal kupować.
    Na FB: Karolina G.

    OdpowiedzUsuń
  13. Idealny płyn micelarny to taki, który konsystencją przypomina wodę, czyli lekki, nietłusty bezbarwny. Delikatny dla skóry a jednocześnie skutecznie usuwający makijaż. W opakowaniu o dużej pojemności, wydajny aby nie trzeba było często go kupować z pompką dozującą idealną ilość produktu...Ach się rozmarzyłam:) Mam nadzieję że kiedyś taki produkt znajdę.

    Fb: Monika S.
    E-mail: monia9873@wp.pl

    ps.Gratuluję i życzę kolejnych 6 lat blogowania :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale super wygląda ten krem pod oczy - nigdy nie spotkałam się jeszcze z kosmetykiem z takim pędzelkiem ;)

    A co do mojego idealnego kosmetyku do demakijażu, to mam taki futurystyczny pomysł (no ale pytanie było o kosmetyk IDEALNY, a nie koniecznie już istniejący ;). A więc... byłby to taki pyłek, którym oprószałoby się twarz, a później zdmuchiwało... a makijaż po prostu by znikał i cera byłaby idealnie oczyszczona, gotowa do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych :) Dzięki temu demakijaż zajmowałby 2 sekundy i nie wymagałby żadnego tarcia ani szorowania, które jak wiadomo bardzo szkodzi skórze. Może to pomysł rodem ze Star-Treka, ale ja sądzę, że nie takimi nowinkami urodowymi nas jeszcze wynalazcy zaskoczą :))

    Agnieszka K
    rincewind9998@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Już sześć lat? Chyba żartujesz!... Chociaż u mnie samej w marcu będzie 4 lata... Masakra...

    A produktem do demakijażu byłaby dla mnie chustka, coś jak taka chusteczka do demakijażu, ale żeby się ją przykrywało twarz i zdejmowało po minucie - bez żadnego pocierania - a makijaż w całości znajdował się na niej. I żeby do tego głęboko nawilżała skórę twarzy, o! :)

    Facebook: Karolina M
    Mail: rebelliouslady@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. czyli chusteczki wszystkie takie suche są... ale fakt, że to ich jedyna wada...
    krem pod oczy mnie bardzo ciekawi ;) gadżeciarskie opakowanie ☆

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno większość... ja często używam chusteczek nawilżanych dla dzieci ;).

      Usuń
  17. Idealny kosmetyk do demakijażu to taki, po którym czuję się piękniej, niż w pełnym, kobiecym makijażu. Ta czynność powinna mnie zrelaksować, odświeżyć i oczyścić moją skórę. A jak wiadomo, promienna cera to podstawa, a bez niej żadnej makijaż nie zostanie uznanym jako 'perfekcyjnym'. Składniki powinny być naturalne.
    Z ciekawszych rozwiązań, zrobiłby na mnie wrażenie produkt, który miałby tzn. BAZĘ - podstawowy demakijaż i oczyszczanie skóry, a w komplecie znalazłoby się kilka dodatków (do własnych mixów) np. dodatkowe nawilżenie, dodatkowa tonizacja, zebranie nadmiaru sebum itd. Chcę dodatkowego nawilżenia? Wyciskam na dłoń trochę bazy oraz z buteleczki opisaną 'Nawilżenie', myję tym buzie i gotowe! :-)
    Jeśli chodzi o konsystencję, może jakiś mus? Najlepiej z naturalnym i delikatnym zapachem kokosa lub wanilli!

    Facebook: Karolina G.
    karolajn19@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  19. Blogger moda na opak pisze...

    idealny to taki który zmyje nawet najcięższy makijaż. Każda z nas ma inna cerę więc ten kosmetyk nie może podrażniać ani uczulać Chciałabym żeby pozostawiał nasza skórę otulona miękka osłona tak by mogła się zregenerować po naszych makjażowych szaleństwach

    fb iwona kowalczyk
    kowalczyk.solar@gmail.com

    www.modanaopak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń