wtorek, 6 stycznia 2015

Pachnące wtorki: Honey Blossom

Powrót do pachnącej serii z makijażami i woskami zapachowymi Yankee Candle. Wosk na dziś to Honey Blossom – jeden z tych wosków, które okazały się dużym zaskoczeniem, bo moje wyobrażenie o tym zapachu (na podstawie opisu producenta) całkowicie rozmija się z tym co poczułam po zapaleniu tarty ;). Często nie sposób przewidzieć czy zapach przypadnie nam do gustu, nawet jeśli wcześniej przeczytamy wiele recenzji, opisów zapachu. Ja przekonałam się o tym nie raz!

YC

Makijaż miał nawiązywać oczywiście do kolorów z etykietki, co widać na pewno na pierwszy rzut oka. Chciałam żeby był pastelowy, jasny, świetlisty i mocno rozmyty, bo tak właśnie kojarzył mi się wosk. Kolorowych rzęs nie miałam w planach, ale jakoś pod koniec malowania przyszły mi do głowy ;).

YC1

YC3

Honey Blossom, to jak wspomniałam, niezłe zaskoczenie. Producent opisuje go jako połączenie ciężkiego piżma, słodkiego miodu, żywicznego drewna i frezji. Przyrównuje ten zapach to luksusowych damskich perfum, bardzo eleganckich i trochę w starym stylu. W innych recenzjach również spotkałam się z porównaniami do perfum. Niestety mój nos odbiera zapach tego wosku jako.. proszek do prania. Nie potrafię na niego inaczej “spojrzeć”. I wcale nie chodzi o to, że mi się nie podoba, bo dałabym mu bez wahania przynajmniej czwórkę z plusem. Czuję w nim intensywne kwiaty, ale głównie wyczuwam tę specyficzną, świeżą nutę charakterystyczną dla proszku do prania. Ładnego, kwiatowego, ale jednak proszku. Miło mi się go paliło, ale żałowałam, że jednak nie czuję w nim tych luksusowych perfum i miodowej nuty.

DSCN4167

Na pewno nie trafi do moich ulubieńców, ale z drugiej strony wiem, że bez problemu go zużyję. Nie wiem czy Wam go polecać, bo to ładny zapach, ale dla mnie to nie to co miało być.. Podobnie jak inne woski, Honey Blossom mam z Goodies.pl, mają spory wybór wosków, świec i samplerów.

40 komentarzy:

  1. Makijaż powalił mnie na kolana z wrażenia! Super. Co do wosku. Ni mam żadnego takiego "cosia" nie przepadam za pachnidłamii innymi takimi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja woski lubię, ale nie zbieram nałogowo ;). Dziękuję!

      Usuń
  2. Piękny makijaż, a zapach YC bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tez srednio polubilam ten wosk, niby przyjemny ale miodowej nuty za licha nie ma ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie.. ładny zapach, ale ani miodu, ani drewna ja nie czuję ;)

      Usuń
  4. Ja bardzo lubię ten zapach, wg mnie jest ciepły, lecz zarazem lekki i kwiatowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go odbieram jako bardziej świeży niż ciepły :)

      Usuń
  5. nie czytuję wpisów o yc, bo mnie te woski nie interesują, ale przychodzę oglądać Twoje makijaże nimi inspirowane - są fenomenalne!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapachu nie znam, a makijaż jest tak uroczy, że skojarzył mi się z kucykami Pony :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah i taki miał być :D. Bardzo cukierkowy :)!

      Usuń
  7. Makijaż od razu skojarzył mi się z jednorożcem! Magiczny ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. ten czerwono-rozowy tusz na dolnej powiece jest genialny :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do niektórych makijaży świetnie pasuje :)

      Usuń
  9. Wróżkowy makijaż! I do tego jakoś mroźnie mi się kojarzy. Jest magia!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ piękny makijaż, jak zawsze jestem pod wrazeniem *_*

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękny makijaż, mega magiczny! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. do moich ulubieńców zdecydowanie trafił. piękny makijaż.

    OdpowiedzUsuń
  13. Oczko wygląda po prostu magicznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Makijaż jak zawsze wyszedł Ci świetnie! A co do proszkowatości zapachu to może mieć w tym swój udział także piżmo. Ono ma taki nieco mydlany zapach. Ale szkoda zagubionego miodu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie pomyślałam. Ja lubię nawet takie "proszkowe" zapachy o ile nie są zbyt mocne, bo może rozboleć od nich głowa;)

      Usuń
  15. piękny makijaż! nie miałam tego wosku.

    OdpowiedzUsuń
  16. Z chęcią bym go wypróbowała. Uwielbiam zapach proszku i płynu do płukania, który czuć z suszącego się prania. Makijaż jest cudowny. Wygląda tak pięknie, że nie miałabym sumienia zmyć go wieczorem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię ten zapach, niektóre proszki potrafią bosko pachnieć :D

      Usuń
  17. ale cudny makijaż, totalnie słodki, ale magiczny :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawy makijaż :). Wosku nie lubię, od tego proszku do prania kręciło mi się w głowie. Okropność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie czasami od takich "proszków" boli głowa, ale tylko jeśli pachną zbyt intensywnie ;)

      Usuń
  19. Makijaż jak zawsze piękny :)
    Szkoda, że wosk Cie zawiódł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :). Trochę zawiódł, ale mimo wszystko jest całkiem ładny :)

      Usuń
  20. magia ☆ i bajka ;) ☆
    cudny makijaż ♡

    OdpowiedzUsuń
  21. Szczerze mówiąc nie mogłam skupić się na treści notki, ten makijaż jakoś skutecznie odwrócił moją uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie znam tego zapachu, ale jeśli kojarzy się z proszkiem do prania to chyba podziękuję :P a makijaż piękny :) te kolorowe tusze wyglądają do niego genialnie!

    OdpowiedzUsuń
  23. A ja lubię ten wosk. No i makijaż jak zawsze piękny, jednak nie w moich kolorach ;-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Oraju, wosk woskiem, ale makijaż jest przefantastyczny, mega bajkowy, cudownie rozmarzony, kooocham! <3 Ach te Twoje zabawy makijażem :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Przepięknie!
    Niespotykany, piękny i estetyczny. Faktycznie bajkowy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Ależ niesamowity make-up ! Bajeczny, aż trafił do mojego folderu z inspiracjami :D

    OdpowiedzUsuń