piątek, 13 lutego 2015

beGLOSSY Zakochaj się!

W tym miesiącu beGlossy pojawiło się w walentynkowym wydaniu, co chyba nikogo nie zaskoczyło – w lutym zawsze pudełko nawiązuje do Walentynek. Muszę przyznać, że pudełko już samo w sobie jest tym razem bardzo ładne, czerwone i oczywiście w serduszka. Czy równie dobrze wypadła zawartość?

DSCN5243

DSCN5244

Pojawiło się pięć wariantów pudełek. W każdym z nich znalazło się pięć kosmetyków i dwa dodatkowe prezenty.

DSCN5248

  • POSTQUAM, Lakier do paznokci – lakier w kolorze ciemnej, błyszczącej wiśni. Dla lakierów zawsze jestem na tak! Markę znam jedynie z beGlossy, poprzednio pojawiła się konturówka do ust Postquam. | pełny produkt | 20zł | 10ml |
  • PHYSIOGEL, Krem łagodzący – nie przepadam za miniaturami kremów w pudełkach. Zawsze mam wrażenie, że pojawiają się za często. Ten jest łagodzący, więc może zaryzykuję i wypróbuję, ale na razie będzie musiał czekać na swoją kolej. |miniatura – 10ml | ok. 46,99zł za 30ml |
  • SCHWARZKOPF, Styliste Ultime, Mus do włosów – ciekawy kosmetyk do stylizacji włosów w formie musu. Za zadanie ma dodawać objętości, a przyklapnięte włosy to u mnie norma, więc zawsze chętnie wypróbowuję takie kosmetyki. Dla mnie trafiony. | pełny produkt | 22,99zł | 100ml |
  • KUESHI, Revitalizing Face Toner – tonik do twarzy zapobiegający błyszczeniu się skóry w strefie T. Toniku chyba już dawno nie było w Glossy. Hmm jest ok, chociaż nie piszczałam z wrażenia ; ). | pełny produkt | 43zł | 200 ml |
  • AURIGA, Flavo-C Forte serum – miniaturowe serum do twarzy, które ma na celu rozświetlać skórę, dodawać jej blasku. Takie kosmetyki zawsze chętnie testuję, choć jak wiadomo nie zawsze podchodzą mojej skórze. Do ser akurat mam jakiegoś pecha, często po użyciu jest gorzej niż przed, bo okazuje się, że albo zapychają moją skórę albo uczulają. | miniatura – 3ml | 135zł za 30ml |
  • EFEKTIMA, Hydrożelowe płatki pod oczy – płatki pod oczy lubię, więc ucieszyły mnie choć to raczej taki dodatek. | pełny produkt | 5zł |
  • DERMO PHARMA, Krem brązujący – tu znów na tak. Lubię testować kremy brązujące, samoopalacze, wszystko co podkreśla lub podkręca opaleniznę. Nie każdemu się spodoba, ale ja chętnie wypróbuję. | pełny produkt | 10,90zł | 15ml

DSCN5250

DSCN5251

Podsumowując, pomyślałam sobie, że pudełko jest całkiem całkiem – mamy pełnowymiarowy tonik i mus do włosów, lakier do paznokci, całkiem ciekawe serum i dwa drobne, ale dość fajne produkty. Oprócz tego krem, który akurat wymieniłabym na coś innego. Większość kosmetyków jest dla mnie w porządku… ale czegoś mi chyba zabrakło. Może to kwestia tego, że na widok żadnego produktu nie podskoczyłam z radości. Wszystkie mogą być, ale nic nie zaciekawiło mnie szczególnie. Lutowe pudełko uważam dlatego za poprawne/przyzwoite, jednak mam nadzieję, że kolejne będzie lepsze!

We wszystkich wersjach znalazł się lakier do paznokci i miniatura kremu (+ dodatkowe prezenty). Pozostałe kosmetyki różniły się. W każdym wariancie znalazły się trzy z tych produktów: mus do włosów Styliste Ultime, tonik Kueshi, serum Auriga, peeling A Glikolowy 12% Le’Maadr, micel La Roche Posay, serum do włosów Artego, It’s Potent! eye cream Benefit.

17 komentarzy:

  1. Lutowe pudełko jest moim pierwszym i ja generalnie jestem zadowolona. Najmniej chyba z kremu brązującego, bo u mnie na takim bledziochu wygląda to po prostu mało naturalnie. A lakier do paznokci podarowałam na 'walentynki' przyjaciółce, bo czarny to jednak nie mój kolor :D reszta jest w porządku, i bardzo chętnie wypróbuję wszystko, mus już poszedł w ruch :D Jestem już ciekawa co będzie w następnym, póki co mam subskrypcję na 3 miesiące, jak się nie rozczaruje to na pewno pomyślę o przedłużeniu :) Buziaki i miłego testowania dla Ciebie!
    PS. pudełko jest takie urocze! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam, że wszyscy dostali ten sam kolor lakieru - wiśniowy, właśnie taki 'walentynkowy'. Nie przypuszczałam, że sypną też czarnymi ;)

      Usuń
  2. Zawartość mnie jakoś nie ujęła :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też nie ujęła po za flavo c.

      Usuń
    2. Dla mnie wypadła tak sobie.. bez szału.

      Usuń
  3. Też określiłabym jego zawartość jako przyzwoitą jednak muszę szczerze powiedzieć, że samo opakowanie tzn wygląd pudełka bardzo mi się spodobał. Prosty klasyczny, piękna głęboka czerwień zdecydowanie nie miało nic wspólnego z kiczem itd :) Duży plus

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, opakowanie na plus :). Zawartość mogła być lepsza :)

      Usuń
  4. Zawartość całkiem przyzwoita, ale szału nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie znam żadnego z tych produktów wiec cieszyłabym się z tego pudełeczka. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pudełeczko śliczne, ale sama zawartość nie do końca mi się spodobała ;/

    OdpowiedzUsuń
  7. Pudełko rzeczywiście urocze choć zawartość mnie osobiście nie zachwyca. Są produkty fajne, poprawne i takie, które się chętnie zużyje ale rzeczywiście brak mu tego efektu Wow ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie.. były lepsze po prostu :D

      Usuń
  8. Hm, zainteresowałby mnie tonik i mus, z opisu są bardzo ciekawe. A reszta - płatki pod oczy za kilka złotych i malutki krem? To dla mnie dosyć średnie produkty. Lakier do paznokci jest fajny i szczerze mówiąc, to chyba jedyny walentynkowy akcent :) Jak na pudełeczka tematycznie związane z 14nastym lutego i w tak ładnej oprawie graficznej, mogli postarać się bardziej ;)
    Ja bym dołożyła szminkę pasującą do lakieru albo błyszczyk. Takie proste skojarzenie - walentynki-> buziaki ;) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze jestem za kolorówką, więc lakier z pasującą pomadką byłby dla mnie idealnym pomysłem na walentynkowe pudełko :D

      Usuń