sobota, 7 lutego 2015

Pielęgnacyjny duet Evree + trochę nowości

Dziś trochę o pielęgnacji Evree i innych nowościach, które niedawno do mnie trafiły (większość zapowiada się super!). Szczególnie dobre wrażenie zrobiły na mnie pędzelki :).

Z kosmetykami Evree nie miałam wcześniej do czynienia, to moje pierwsze podejście do tej marki. Wypróbowałam regenerujący balsam do ciała MaxRepair i krem do rąk z tej samej serii. Obydwa przeznaczone są do skóry bardzo suchej, ja takiej nie mam, ale zimą lubię kosmetyki mocno nawilżające i natłuszczające.

DSCN4929

DSCN4930

  • Balsam zrobił na mnie dobre wrażenie. Zerknijmy na skład: woda, gliceryna, emolient, olej ze słodkich migdałów, olej słonecznikowy, mocznik, masło shea – tak wygląda początek składu. Dalej znajdziemy jeszcze olej arganowy i całą resztę już mniej naturalnych składników. Balsam ma konsystencję mleczka, dobrze się rozprowadza i szybko wchłania pod warunkiem, że nie nałożymy go zbyt dużo. Nawet na opakowaniu znajdziemy informację żeby nie nakładać produktu zbyt wiele i faktycznie jest bardziej wydajny niż większość balsamów (a jeśli będziemy używać dużych ilości to po prostu nie będzie się chciał wchłonąć). Balsam fajnie nawilża – dla mojej skóry jest w zupełności wystarczający. Nie wiem czy na bardzo suchej skórze też by się sprawdził, ale na normalnej, lekko przesuszonej pewnie tak. Nie pozostawia tłustego ani lepkiego filmu. Jedyne bardziej suche partie to u mnie skóra na łydkach. Przy regularnym używaniu balsamu Evree widziałam poprawę :). Mnie osobiście do używania trochę zniechęca opakowanie (wolę z pompką, albo słoik) i zapach, który jest kosmetyczny i nijaki.
  • Krem do rąk jest w moim odczuciu po prostu poprawny. Ma trochę ładniejszy zapach od balsamu, choć też z gatunku niezidentyfikowanych. Szybko się wchłania, nie jest tłusty i daje natychmiastowy efekt wygładzenia i nawilżenia skóry. Jednak mam wrażenie, że na dłuższą metę jej kondycji nie poprawia. Dość dobry, ale nie ponadprzeciętny. Jakoś mnie do siebie całkiem nie przekonał ;).

Teraz z chęcią wypróbowałabym któryś z olejków np. polecany Magic Rose albo Multioils Bomb (jestem uzależniona od olejków!). Wszystkie olejki i inne produkty można przejrzeć na stronie marki, który olejek polecacie?

DSCN4933

Ostatnio przyszło do mnie kilka drobnych zakupów z ebaya, ale najciekawsze okazały się pędzelki :).

DSCN4935

Kupiłam zestaw dziesięciu pędzli do blendowania z ebaya, za naprawdę niewielką kwotę ok 40zł. Pędzle oczywiście są chińskie, bałam się jak będzie z ich jakością, bo różnie można trafić. Pierwsze wrażenie jednak okazało się niezwykle pozytywne! Pędzle są bardzo miękkie, malowanie się nimi to sama przyjemność. Jedynie dwa pędzelki w najbardziej stożkowym kształcie są troszkę mniej puchate, ale nadal przyjemne w dotyku i nie drapiące. Czuję, że z większymi pędzlami polubię się na dłuuugo, nie wiem z kolei czy z mniejszymi będzie podobnie. Też są przemiłe, ale dość spore i nadają się raczej do korektora/rozświetlacza niż do oczu. Można jedynie cieniować nimi obszar między powieką ruchomą a brwiami, ale u mnie jest on naprawdę spory, więc przy innych oczach już mogą się nie sprawdzić.

DSCN4936

DSCN4937

Kredki do ust Rimmel Colour Rush okazały się naprawdę niezłe, choć czuję że jeszcze nie wyrobiłam sobie o nich zdania w 100%. Zaskakują pigmentacją – dają mocne kolory i przyjemnie noszą się na ustach. Najbardziej polubiłam ostry róż, który nawet po starciu wierzchniej warstwy barwi usta jak tint.

DSCN4938

DSCN4939

Nowy bronzer Kobo, na który bardzo czekałam – Nubian Desert - ciemniejsza wersja świetnego Sahara Sand! W opakowaniu nie wydał mi się wcale dużo ciemniejszy niż mój ulubiony poprzednik, ale na skórze tę różnicę wyraźnie widać. Jest nawet jeszcze chłodniejszy od Sahara Sand, bo nie ma żółtych tonów. Wygląda jak mieszanka brązu i szarości, już wiem że musi być idealny (uwielbiam takie naprawdę chłodne odcienie).

DSCN4941

Nowości lakierowe Sensique i My Secret – w większości to glittery co mnie bardzo cieszy :). W buteleczkach wyglądają super, jak będzie na paznokciach to się dopiero okaże. Ciekawa jestem też serii “kredowego matu”, odcienie są raczej zwyczajne ale jeśli mat będzie ładny to pewnie się polubimy.

50 komentarzy:

  1. Jeszcze nie testowałam tego balsamu, ale używałam dwóch innych z Evree czyli Total Nutrition i Deep Moisture, i oba spisywały się całkiem dobrze choć wielką fanką balsamów nie jestem, raczej preferuję olejki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też z balsamem zawsze wygrywa olejek pod względem działania, ale do stosowania rano (nie na noc) balsamy są dla mnie wygodniejsze :)

      Usuń
  2. interesujący ten bronzer z Kobo, do tej pory używałam tego z Honolulu i sprawdzał się znakomicie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Honolulu jest spoko, ale dużo cieplejszy :)

      Usuń
  3. Chciałabym spróbować kiedyś tego brązera Sahara Sand od KOBO, dużo pozytywnych opinii ma :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również mam kilka nowości Naturowych u siebie w kosmetyczce. Zakupiłam bronzer KOBO, dwa lakiery Sensique i jeden My Secret. Bronzer baaaaardzo mi się podoba. Lakiery Sensique robią obłędne wrażenie położone na czarny lakier. A My Secret ten niebieściuchny z białymi kwiateczkami, czeka na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bronzer jest super :). Ja też te glittery mam w planach kłaść na ciemne kolory :).

      Usuń
  5. Kończę właśnie butlę niebieskiego Evree głęboko nawilżającego, jestem z niego baaaardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pędzle prezentują się przepięknie.

    Co do duetu Evree mam podobne wrażenia. Balsam bardzo polubiłam, krem jest całkowicie przeciętny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziś pierwszy raz użyłam Nubian Desert i się zakochałam! Ideał do konturowania mojej twarzy ;) a myślałam, że Sahara jest najlepsza ;) Pędzle wyglądają na ekskluzywne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nubian Desert daje mocniejszy efekt co ma swoje plusy :). A pędzlom daleko do luksusów, choć są bardzo miłe :D

      Usuń
  8. te toppery się ciekawie zapowiadają ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo lubię szminki colour rush, ale moim zdaniem rimmel trochę strzelił sobie w stopę wysyłając blogerkom te same trzy kolory. a odcieni w ofercie jest przecież więcej... wolałabym, żeby postawili na większą różnorodność, i żeby paczki trochę różniły się zawartością. ale może tylko marudzę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah to samo pomyslałam! Fajne są te kredki, ale zupełnie nie rozumiem czemu postawili na te trzy kolory. Podobnie zresztą było z podkładem - każdemu trafił się ten sam odcień, przypuszczam że dla większości za ciemny ;)

      Usuń
  10. Hehe co za zbieg okoliczności ;) ostatnio też dotarł do mnie jeden z tych białych pędzelków (ten z mniejszych, skośnie ścięty). U mnie bardzo fajnie sprawdza się przy nakładaniu cieni w kuleczkach. Ładnie chwyta i szybko się dzięki temu je nakłada :) Zamówiłam jeden na próbę czy faktycznie są ok i szczerze mówiąc przekonuje mnie. Jest puchaty i mięciutki. Dobrze się sprawuje. Może nie jest na szczycie listy moich ulubieńców ale zaszczyciłam go miejscem w moim podręcznym zestawie pędzli a to już spore osiągnięcie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne są:)! Mi właśnie te większe bardziej podeszły po pierwszych próbach. A z mniejszymi będę kombinować, może właśnie do szybszych makijaży gdzie jeden jasny dzień idzie na całe oko :D. Milutkie bardzo!!!

      Usuń
    2. No do dziennych makijaży z jednym kolorem sprawuje się elegancko. Takiego właśnie do szybkiego nakładania mi brakowało a ten się sprawdził :)

      Usuń
  11. Pędzelki takie piękne... Koniecznie daj znać, jak sprawdzają się na dłuższą metę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dam znać:D. Oby tak dobrze jak się zapowiadają :D

      Usuń
  12. Na pewno skusiłaś mnie pomadkami Rimmela!

    OdpowiedzUsuń
  13. jejuu! Te pędzelki wyglądają bosko !
    Zapraszam do mnie :) http://ksiezniczkaweroniczka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Na kredki do ust to bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem fajne są, może nie rewelacyjne ale polubiłam je ;)

      Usuń
  15. Już widzę jak te białe rączki od pędzli robią się brunatne w mojej kosmetyczce...Zawsze białe opakowania się u mnie brudzą, niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w sumie potrafią się brudzić białe jak i czarne (na których zawsze widać odbite ślady od podkładu czy pudru).

      Usuń
  16. Bardzo polubiłam się z tymi kredkami Rimmel:) A pędzle wyglądają ślicznie.

    OdpowiedzUsuń
  17. Pędzle wyglądają luksusowo, zaciekawiły mnie też kredki Rimmela.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ile nowości :) Pędzle wyglądają naprawdę super, zwłaszcza jak za tą cenę. :)

    OdpowiedzUsuń
  19. mam ochotę na ten duet evree

    OdpowiedzUsuń
  20. Tyle już słyszałam o bronzerach z Kobo ale jakoś nigdzie nie mogę ich dostać :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Magic Rose polecała Maxineczka w ostatnich ulubieńcach i nawet ja zaczęłam się interesować tym olejem dzięki niej. Jakie piękne pędzle! Lakiery wręcz boskie ♥.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam, że jest bardzo fajny :)

      Usuń
  22. te pędzelki mnie bardzo ciekawią ;) !

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetne nowości. Podobają mi się topy, takie świecidełka super wyglądają na paznokciach,

    OdpowiedzUsuń
  24. Fajne pędzle :)
    http://kosmetyczny-kuferek.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. Szkoda, że nie wiedziałam wcześniej o tym bronzerze... Kupiłam hitowy sahara sand, który jest dla mnie minimalnie za jasny... Mam jasną cerę, ale ten odcień pasuje raczej do ekstremalnie bladej :(
    Pędzle z ebaya są moim największym odkryciem kosmetycznym ostatnich miesięcy. Zaopatrzyłam się w najbardziej uniwersalny zestaw (11 szt. z bambusowymi rączkami, ok. 8,5-10 USD) i imitację Real Techniques. Zawsze staram się unikać podróbek i wspierać polskich producentów, ale niestety - rachunek jest prosty... W cenie jednego Hakuro na ebay'u kupuję zestaw pędzli, które niewiele ustępują mu jakością (i są wyraźnie lepsze np. od sunshade minerals). Średnie pędzle z mojego zestawu też są za duże do oczu, ale okazały się być idealne do korektora i aplikacji podkładu w skrzydełkach nosa (gdzie H50 nigdy nie dochodził).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogłaś o nim wcześniej wiedzieć, bo dopiero teraz pojawił się w ofercie :). Sahara Sand dobry faktycznie tylko dla jasnej cery.. przypuszczam, że nowsza wersja byłaby dla Ciebie idealna.
      Masz może jakiegoś linka do tego zestawu? Ja mam w planach właśnie jeszcze zwyczajny zestaw, bo sporo pędzli muszę wymienić i waham się czy z allegro czy ebay..
      Oj to prawda. Ja też nie znoszę podróbek i takich super bezczelnych nie kupuję, ale czasem po prostu bardziej się opłaca taka chińska tanioszka, bo już pomijam że dużo taniej to jeszcze jakość czasem okazuje się naprawdę fajna. Ten mój zestaw wydaje się naprawdę fajny, pędzelelki są zbite i gęste ale bardzo miękkie i domyślam, że nie wypadną wcale dużo gorzej niż pewnie Hakuro czy Maestro, a różnica w cenie jest kolosalna.

      Usuń
    2. Lepszy za jasny niż za ciemny ;) i co najważniejsze - nie jest pomarańczowy.

      Pędzle są dostępne u wielu sprzedawców, to aukcje z najlepszymi zdjęciami:

      http://www.ebay.com/itm/Professional-Cosmetics-Brush-Set-For-Liquid-Foundation-Powder-Blush-Kabuki-face-/121500565279?pt=LH_DefaultDomain_2&hash=item1c49ff7f1f

      http://www.ebay.com/itm/Pro-Blending-Foundation-Powder-Blush-Kabuki-Eye-Shadow-Brushes-Bamboo-Handle-/161274907896?pt=LH_DefaultDomain_0&var=&hash=item258cbbccf8

      To był najbardziej uniwersalny zestaw w rozsądnej cenie (w przypadku ebaya oznaczało to: nie absurdalnie tani ;). Pędzle są naprawdę miękkie, odpowiednio gęste (z wyjątkiem nieudanego mini-flat-topa), dobrze znoszą mycie. Miały być tanimi pędzlami do torebki, nie spodziewałam się, że będą tak dobre :)

      Usuń
    3. Z pomarańczą nie ma nic wspólnego :D.

      Dzięki za linki! Nawet mam jeden pędzel z tego zestawu, albo bardzo podobny i jest świetny!

      Usuń
  26. Pędzle prezentują się bardzo ładnie, już myślałam że to Zoeva ;-)

    OdpowiedzUsuń
  27. Mi sie ten balsam z Evree nie sprawdził, no i zapach mi sie średnio podoba, ale krem do rak jest fajny, lubiłam go ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bronzer musi być mój! :))

    OdpowiedzUsuń
  29. Balsam faktycznie jest dobry ;) A krem to średniaczek niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  30. Kuszą mnie te pędzle! Jak za 40zł to można wypróbować :) Ale jeszcze nigdy z ebaya nie zamawiałam ;0
    Mogłabyś podać link do nich ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pamiętam u jakiego sprzedawcy kupowałam, ale wszyscy mają takie same zestawy (szukaj pod 'blending brush 10 set'), tu jeden dla przykładu http://www.ebay.com/itm/10-Pcs-Pro-Eye-Brushes-Set-Eyeliner-Eyeshadow-Blending-Pencil-Brush-Makeup-W3LE-/311190929807?pt=LH_DefaultDomain_2&var=&hash=item48746cc18f

      Usuń
  31. Oo chętnie bym przygarnęła pędzle i bronzer !

    OdpowiedzUsuń