niedziela, 22 lutego 2015

The Gift of Love by SHINYBOX

Hej! Udało mi się wyjechać na kilka dni w góry, dlatego do lutowego ShinyBoxa dobrałam się z lekkim opóźnieniem :). Jak można było się spodziewać, pudełko zostało przygotowane w walentynkowym klimacie, a już samo wieczko bardzo mi się spodobało. Choć nie raz lubię sobie odrobinę ponarzekać i często stwierdzam, że czegoś mi brakuje… to tym razem, zawartość usatysfakcjonowała mnie w 100%! Moim zdaniem zawartość jest świetna, jedno z najlepszych Shiny! Szkoda tylko, że już wyprzedane, ale z drugiej strony wcale mnie to nie dziwi.

DSCN5321

DSCN5323

W środku cztery pełnowymiarowe produkty, jedna miniatura, jedna niespodzianka, jeden gratis. Tym razem miałam wrażenie jakby pudełko zostało przygotowane specjalnie dla mnie, bo znalazły się w nim akurat te kosmetyki, które chciałam kupić!

DSCN5324

DSCN5325

  • THE BODY SHOP, masło do ciała Smoky Poppy – nowa linia TBS, która bardzo mnie zaciekawiła. Niedawno gdzieś rzuciła mi się w oczy, a opis zapachu (maki w zmysłowym wydaniu) od razu mnie zaintrygował. Chciałam wypróbować, ale cóż… TBS w Krakowie już nie istnieje, więc miniatura tego masła bardzo, bardzooo mnie ucieszyła :). | do 25zł | szt. |
  • DERMIKA, emulsja do nawilżania Hydratic – z opisu brzmi interesująco i ma sprawdzać się na wrażliwej skórze. O tej porze roku jak najbardziej na plus. | pełny wymiar | 46zł | 50ml |
  • BANIA AGAFII, maska do włosów drożdżowa – drugi kosmetyk z mojej chciejlisty :). Słyszałam o tej kultowej masce wiele dobrego i miałam w planach ją zakupić jak zużyję mojego Kallosa. Teraz już kupować nie muszę, strzał w dziesiątkę! | pełny wymiar | 13zł | 300ml |
  • SYIS, serum kolagenowe do paznokci – kolejny produkt, który od razu mnie zaciekawił. Lubię wypróbowywać różne nowości do paznokci, ale kolejna odżywka nie zrobiłaby na mnie wrażenia. Co innego kolagenowe serum! Jestem bardzo ciekawa czy się sprawdzi. |pełny wymiar | 35zł | 10ml |
  • YASUMI, Express Shaker Mask – i trzeci produkt z mojej listy! Shakerowa maseczka chodziła za mną odkąd ją tylko wypatrzyłam w internecie. Domyślam się, że to pewnie tylko bajer, ale gdybym nie znalazła jej w Shiny, pewnie jeszcze długo by się ode mnie nie odczepiła. Znów duży plus. | pełny produkt | 20zł |
  • 4 SENSO, Vitamin push up mus – niespodzianka dla subskrybentek ShinyBox. Próbka maseczki do włosów, wystarczy pewnie na raz, ale nie szkodzi, bo to tylko dodatek, a maski do włosów zawsze i chętnie przygarniam.
  • BIAŁY JELEŃ, mydło BIOomega – jako gratis mydełko Biały Jeleń. Gdyby było jednym z regularnych produktów to pewnie bym się przyczepiła, że tanio i co za problem mydło kupić, ale to dodatkowy kosmetyk, więc narzekać nie będę :). Przyda się z pewnością, a Białego Jelenia nie raz kupuję. Lubię właśnie za mydło i płyn micelarny. | ok 6zł | 85g |

DSCN5326

Moim zdaniem pudełko wyjątkowo udane! Każdy z kosmetyków trafił w mój gust, a trzy z nich miałam na liście “do kupienia”. Wydaje mi się też, że jest dość fajnie zróżnicowane, jeszcze jeden z produktów powinien być z kolorówki żeby mnie całkiem zachwyciło ;). Do zawartości dołączono też dwie próbki balsamów Let’s Celebrate. Opakowania paskudne, ale chciałam sprawdzić jak pachną.

DSCN5331

Przy okazji pudełka The Gift of Love otrzymałam także książkę Wybór Crossa autorstwa Sylvii Day – jak wyczytałam ‘kolejną część bestsellerowego cyklu sprzedanego w milionach egzemplarzy na całym świecie i przygotowywanego do ekranizacji przez wytwórnię Lionsgate’. ShinyBox jest partnerem tej książkowej nowości. Przyznaję, że nic o niej nie słyszałam, a dowiedziałam się nieco więcej losując przypadkowy cytat. Czy dobrze wyczuwam, że to podobny styl do najpopularniejszego filmu opartego na książce tego miesiąca? Jeśli tak to pewnie nie moje gusta, ale już więcej nic nie mówię, bo to byłoby ocenianiem książki po okładce ;).

22 komentarze:

  1. Ciekawa zawartość. Muszę się rozejrzeć w TBS za tym masłem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, trylogia o Corssie, która nagle stała się tetralogią, jest tym samym co 50 twarzy Greya. Niemal identyczna akcja, ten sam schemat. Już wiesz, czego się spodziewać ;)
    A pudełko naprawdę ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajnie, że trafił Ci się box z TBS, tym bardziej, że nie masz gdzie kupić :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie :)! Niestety w Krk brak TBS :/

      Usuń
  4. Przepiękne pudełko i świetna zawartość, sama z chęcią przygarnęłabym maskę do włosów, słyszałam o niej wiele dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajna zawartość :D.

    OdpowiedzUsuń
  6. No wyjątkowo ciekawe to pudełko, wszystko również przypadło by mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo fajny box :) marzy mi się coś takiego, muszę w końcu zainwestować:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurcze tyle wspaniałych rzeczy schowanych do jednego pudełka. Naprawdę super sprawa!

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazdroszczę Ci tej wycieczki w góry. Zawartość pudełka jest ok. choć bez szału.

    OdpowiedzUsuń
  10. daj znać jak Ci się podobała książka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa zawartość :-) Myślę, że była bym zadowolona ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak już wspomniałam w dwóch miejscach - mnie taka zawartość zadowalałaby, naprawdę. Skłamałabym oczywiście, gdybym powiedziała, że nie chciałabym dużo więcej kolorówki, niemniej - zwłaszcza w porównaniu z niektórymi z wcześniejszych wydań pudełeczka - jest bardzo okej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorówki nigdy dość :D! Też mi jej troszkę zabrakło, ale właśnie na tle innych wydań wypada świetnie :)

      Usuń
  13. Heh a mnie jakoś ten shiny nie zachwycił ;) jedynie maska drożdżowa przyciągnęła moją uwagę ale jest na tyle tania, że pewnie ją kupie :P

    OdpowiedzUsuń
  14. to masło od TBS tak bardzo mnie kusi!!! <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Zawartosc cudowna, az zaluje ze nie zamowilam pudelka.

    OdpowiedzUsuń
  16. Przeczytałam 3 części crossa i chyba bardziej mi się podobała ta seria od sławnego greya :)

    OdpowiedzUsuń