niedziela, 19 kwietnia 2015

Tusz od RevitaLash: Volumizing Mascara

Dziś krótko o tuszu do rzęs, z którym, przyznam szczerze, wiązałam duże nadzieje ;). Markę RevitaLash z pewnością kojarzycie z najpopularniejszą odżywką do rzęs, która ma wielu zwolenników. Pomyślałam, że skoro marka poniekąd specjalizuje się właśnie w rzęsach, tusz może być warty uwagi.

Chyba po prostu oczekiwałam zbyt wiele, bo niestety po dłuższym stosowaniu nie polubiłam się z tuszem. Moim zdaniem to klasyczny przeciętniak jakich wiele. Z reguły wolę pisać o kosmetykach, które lubię, ale Volumizing Mascara ma mało opinii w internecie, więc może komuś akurat się przyda.

DSCN6710

Tusz występuje w dwóch wersjach – czarnej i brązowej. Ja używałam czarnej Raven i do samego koloru nie mogę się przyczepić. Nie jest to kosmetyk zły… ale RevitaLash stał się tak popularną marką, że po prostu spodziewałam się czegoś co zrobi na mnie duże wrażenie. Do tego produkt jest dosyć drogi, kosztuje jakoś w okolicach 90zł, moim zdaniem taka cena zobowiązuje.

DSCN6709

Tusz trochę wydłuża i lekko pogrubia rzęsy, ale nie jest to taki efekt jak lubię. Wolę mocniejsze podkreślenie, tutaj wynik jest średni a ja mam wrażenie, że moje rzęsy wyglądają po prostu trochę licho. Czasem lubię tusze, które dają delikatne, bardziej naturalne wykończenie na rzęsach, jednak wtedy zwracam uwagę, żeby je perfekcyjnie rozdzielały i nadawały elastycznego “puchatego” wyglądu. Volumizing Mascara to po prostu taki przeciętniaczek, coś robi, ale bez szału, niby nie skleja ale czasem mu się zdarzy. Grudek nie zostawia, ale za to lubi się kruszyć co mnie naprawdę zaskoczyło, bo bardzo rzadko jakikolwiek tusz kruszy się na moich rzęsach.

RL

Zerknijmy jeszcze na szczoteczkę. Jest fajna, ja takie lubię. Dość wąska, klasyczna (nie silikonowa). Wygodnie mi się taką maluje.

DSCN6715

DSCN6712

W dużym skrócie, dla mnie jest to po prostu tusz nie wart swojej ceny. Praktycznie każdy pierwszy lepszy tusz z drogerii za 20zł da podobny efekt. Ja niestety go nie polubiłam, choć pierwsze wrażenie zrobił na mnie dobre. To jak zwykle potwierdza, że często nie warto sugerować się pierwszymi wrażeniami ;). Nie poleciłabym go, myślę że wydanie tych 90zł byłoby stratą pieniędzy. Wolałabym kupić np. tusz Maybelline, kilka razy tańszy, a niektóre dają dużo lepsze efekty na rzęsach.

35 komentarzy:

  1. Na rynku jest niewiele tuzy wydłużających... polecasz coś konkretnego? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiele tuszy używałam, ale efekt wydłużenia aż do brwi uzyskuję dzięki Maybelline :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A który konkretnie tusz daje u Ciebie taki efekt?

      Usuń
    2. Ja też chętnie się dowiem :)

      Usuń
  3. Faktycznie daje słaby efekt. Mam ten tusz w kufrze, ale jeszcze go nie używałam. Jestem ogromnie ciekawa, jak się sprawdzi na moich rzęsach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda ze tak słabo wypadł :) za stówę naprawdę można kupić fajny tusz

    OdpowiedzUsuń
  5. 90zł za taki efekt to zbyt wiele. Zwłaszcza że rynek oferuje naprawdę duży wybór tańszych i lepszych opcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładniej, da się taniej i lepiej!

      Usuń
  6. 90zł za taki efekt to zbyt wiele. Zwłaszcza że rynek oferuje naprawdę duży wybór tańszych i lepszych opcji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi by było szkoda 90 zł, jak na rynku jest pełno o wiele tańszych i dobrych tuszy :) ale tutaj pewnie za sama marke trzeba zaplacic :D

    OdpowiedzUsuń
  8. ostatnio u siebie w salonie oglądałam zestaw 4w1 Revitalsh i myślałam nad tym tuszem, chociaż dołączona do niego jest baza i to może ona robi efekt :< wypróbuj najnowszy tusz z Avonu, jak dla mnie czad :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo kusisz :D
      Bazę też mam ale jeszcze dobrze się jej nie przyjrzałam!

      Usuń
  9. Mam go od niedawna, pierwsze wrażenie dość słabe... choć tragedii nie ma. Liczę, że jak lekko podeschnie to będzie lepszy... ;)
    Póki co ich bazą pod tusz się zachwycam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ta baza też jakoś na kolana nie rzuciła ale dam jej jeszcze szansę :D

      Usuń
  10. Faktycznie marka i cena zobowiązuje, a on się obsypuje i mało robi, nie fajnie, dobrze wiedzieć

    OdpowiedzUsuń
  11. Noo przy tej cenie to też bym się więcej spodziewała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na pewno nie kruszenia!

      Usuń
    2. No ba! Nawet tusz od Wibo (bodajże ostatnio testuję Boom Boom) za kilka złotych mi się nie kruszy!

      Usuń
  12. Hmmm cena odstrasza skutecznie :D

    OdpowiedzUsuń
  13. rzeczywiście efekt słaby... ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam go, ale jeszcze nie używałam -od początku spodziewam się bubla prawdę mówiąc :P

    OdpowiedzUsuń
  15. No jak za taką cenę, to spodziewałam się łał, ale no efekt nie jest jakiś zadowalający..

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten delikatny efekt za tą cenę wg mnie nie jest złą cechą, bo wiele kobiet lubi tylko delikatne podkreślenie własnych rzęs (np. ja :) ) jednak to, że się kruszy to bardzo rozczarowujące za tą cenę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię delikatny efekt, ale jeśli idzie w parze z dobrze rozdzielonymi, elastycznymi rzęsami :)

      Usuń
  17. Ja przez długi czas używałam maskary 2000 kcal i wydłużała mi rzęsy praktycznie do brwi (nawet mi to trochę przeszkadzało przy noszeniu okularów :p). Teraz testuję inne, ale mimo wszystko jak tylko się skończą to lecę po nowe opakowanie Kalorii :D

    OdpowiedzUsuń
  18. dla takiego efektu faktycznie - nie warto...

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię klasyczne szczoty, a co do tej maskary to szału nie ma jak za tą kasę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. no faktycznie nic specjalnego, a i takich szczoteczek nie lubię

    OdpowiedzUsuń
  21. Efekt nie jest zły, ale cena stanowczo zbyt wysoka.

    OdpowiedzUsuń
  22. Spora kasa za taki efekt, rozumiem rozczarowanie.

    OdpowiedzUsuń
  23. po cenie można by się spodziewać czegoś lepszego... ale efekt mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń