piątek, 3 kwietnia 2015

Ulubieńcy marca ♥

Już kwiecień, a więc najwyższa pora na podsumowanie ulubionych kosmetyków marca. Nie eksperymentowałam za bardzo z cieniami i bardziej skomplikowanym makijażem oka, ale wypróbowywałam nowe produkty do brwi :). Sprawdziłam też kilka nowych kosmetyków do pielęgnacji twarzy, ale o nich będzie innym razem.

DSCN6462

Po te kosmetyki sięgałam w marcu najczęściej. Jak zwykle nie pokazuję już produktów, które są przeze mnie sprawdzone i przewijały się na blogu wiele razy.

DSCN6463

Na początek pielęgnacja – ostatnio ulubione masło i samoopalacz. Lubię masła The Body Shop, ale wersja Wild Argan Oil ma tak świetny zapach, że moim zdaniem pobija wszystkie inne. Mogłabym mieć perfumy o takim zapachu, jest idealny, kremowy, lekko kadzidlany, boski! Właściwości też oczywiście bardzo dobre, masło jest gęste, takie jak lubię. Dobrze nawilża, ale nie pozostawia nieprzyjemnego filmu na skórze.

Drugim produktem jest samoopalacz w “psikaczu” Fake Bake Flawless. Świetny kosmetyk w swojej kategorii. Daje efekt bardzo naturalnej opalenizny i potrafi widocznie przyciemnić skórę już po jednej aplikacji. Pachnie kokosem, fajnie się nakłada i nie zostawia smug. Dla mnie jeden z najlepszych :).

DSCN6464

Z kolorówki mamy wspomniane podwójne kredki do brwi Brow Satin – nowość od Maybelline. Testowałam je codziennie i już wyrobiłam sobie o nich zdanie. Są bardzo praktyczne, mają fajne i co najważniejsze, chłodne odcienie. Bardzo podoba mi się idea 2w1, z jednej strony kredka, z drugiej cień. Nie wiem czy już pojawiły się w szafach Maybelline, ale już bardzo je polecam :).

Kolejnym fajnym produktem jest eyeliner Golden Rose z metalicznej serii. Cała linia tych eyelinerów jest godna uwagi, to jedne z najlepszych linerów jakie znam. Są bardzo kryjące, metaliczne, mają dobrą formułę, a przy tym kosztują niewiele. Spokojnie dorównują dużooo droższym eyelinerom o podobnym wykończeniu. Mam złoty, ale niedawno dostałam w prezencie też srebrny, który jest idealny na wiosnę i robi za cały makijaż :).

Trzeci produkt to nie tak dawno wprowadzony do oferty My Secret, puder prasowany Matt Fixing Powder. Zdążyłam już dobić do dna, bo używam go prawie codziennie i noszę w torebce. Puder jest zupełnie przezroczysty, daje typowo matowe wykończenie i co najważniejsze – bardzo długo trzyma mat. Na mojej mieszanej skórze fajnie się sprawdza. Godny polecenia :).

DSCN6466

W marcu trafiło do mnie też trochę nowości, z których spora część okazała się bardzo fajna, ale je będę pokazywać stopniowo :). Poniżej tylko moje pierwsze cienie z Makeup Geek, które zrobiły na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Dopiero zaczynam je poznawać, ale mają super aksamitną formułę i bardzo dobrą pigmentację. Po pierwszych testach pobiły nawet cienie Inglota!

DSCN6467

A na koniec zestawienie wszystkich makijaży z marca, które mogliście oglądać na moim facebooku :).

1211

12111

52 komentarze:

  1. Myślę o tym pudrze, jeszcze nie miałam transparentnego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię transparentne pudry, to właśnie ich najczęściej używam :). Jeśli nie potrzebujesz dodatkowego krycia, a jedynie zależy Ci na matowym efekcie to polecam :)

      Usuń
  2. te różowo fioletowe błyszczące usta sa najwspanialsze :33 i puder z my secret jest naprawdę genailny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)! Bardzo go polubiłam, mam tylko wrażenie, że jest trochę mało wydajny ;)

      Usuń
  3. Zapolowałam ostatnio na tą kredkę to brwi, faktycznie jest fajna, ale chyba miałam jakieś problemy ze wzrokiem tego dnia bo dobrałam mega zły kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj szkoda,to ciekawa jestem który wzięłaś ;)

      Usuń
  4. Ale pięknie kolory cieni! :) I ciekawi mnie ta kredka do brwi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy ja dobrze widze happy plener? jesli tak to bardzo zazdroszcze, ja w tym roku sie nie zalalapalam :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Przez cienie kiedyś zbankrutuje! Po pierwsze te cienie z Mug śnią mi sie po nocach! Fake bale musi byc moj i te kredki do brwi!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah ups :D. Cienie z MUG są cudowne, a szczególnie foliowe! Fake Bake też wart polecenia.. tak samo kredki.. cóż wszystkie warto mieć :D

      Usuń
  7. Chyba kiedyś sprawię sobie ten puder My Secret ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. To masło do ciała kompletnie sie umnie nie sprawdziło, choć zapach faktycznie miało ładny :) a cienie MUG to petarda, chyba najlepsze jakie mam :) na te foliowe się czaję strasznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, a dla mnie było super :).
      Mugowe cienie boskie, ale foliowe to dopiero czad!

      Usuń
  9. Też uwielbiam to masło z TBS i na pewno sprawię sobie pełną wersję. Jak na masło wchłaniał się w mgnieniu oka i mi też mega przypasował zapach! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Puder z my secret przyciągnął moją uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pomyślę nad tymi kredkami do brwi, jak wykończę to co mam.
    A i eyeliner mnie zainteresował ;)
    Makijaże jak zawsze ge-nial-ne!! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oo muszę wypróbować ten puder z My Secret! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zaciekawił mnie puder i eyeliner :)
    Super jest ten makijaż obok miętowej kreski i ten na prawo od ust :D Do skopiowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chętnie bym wypróbowała puder My Secret ;).

    OdpowiedzUsuń
  15. Fake Bake zwrócił moją uwagę. Mam coś podobnego też w sprayu ale zawsze warto sprawdzić, czy nie trafi się coś jeszcze lepszego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem jaki samoopalacz masz na myśli :)? Ja uwielbiam Fake Bake i Vita Liberata :)

      Usuń
  16. Będę pamiętała o tym pudrze My Secret :) Uwielbiam transparentne, ostatnio niemal całkowicie porzuciłam pudry "z kolorem" ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. mam metaliczny eyeliner GR w kolorze 15. Jest super! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała seria jest moim zdaniem REWELACYJNA :)

      Usuń
  18. FakeBake jest niezły, ale nie lubię samoopalaczy i używałam go tylko na studniówkę mojego chłopaka. Dał radę aż za bardzo, bo po dwukrotnym użyciu skóra była ciemniejsza niż twarz, a wtedy miałam akurat trochę za ciemny dla mojej naturalnej skóry podkład :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On jest bardzo mocny :D. Mi to akurat pasuje, bo lubię użyć go właśnie z raz czy dwa i mieć wyraźnie ciemniejszy odcień skóry na tydzień. Po dwukrotnym użyciu używam podkładów ciemniejszych przynajmniej o cały odcień ;).

      Usuń
  19. lubię te eyelinery z GR, mam niebieski i fioletowy :)
    a zainteresowały mnie kredki do brwi z Maybelline :) no i puder MS - muszę go wypróbować! :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Jest szansa na jakieś swatche i większą recenzję tych linerów GR? Brzmią fajnie :) po puder z my secret chyba podreptam, bo u mnie długi mat to podstawa ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już o tym myślałam, więc trzeba wcielić te plany w życie :D. Szkoda jedynie, że mam tylko dwa odcienie, przydałyby się swatche wszystkich :D

      Usuń
  21. Masełka z TBS kocham, najbardziej za świeży zapach ubóstwiam oliwkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Makijaże są piękne *.* Zdolna jesteś ;P
    A tym linerkiem z GR mnie zaciekawiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Muszę się rozejrzeć za tym samoopalaczem :)

    OdpowiedzUsuń
  24. ten puder na pewno w końcu do mnie trafi, każdy go tak lubi :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Chyba rozejrzę się za złotym eyelinerem. Dla mnie to tez mógłby już być cały makijaż.

    OdpowiedzUsuń
  26. Te cienie z Makeup Geek są obłędne :-)!

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo lubię kredkę z Anastasia Beverly Hills, Brow Wiz, więc jestem ciekawa, czy Maybelline wyszło z jej dupem ;) Tworzysz przepiękne makijaże, chylę czoła. Bardzo, bardzo mi się podobają. Chociaż trochę nie lubię na nie patrzeć, bo dają mi do zrozumienia, że w życiu się tak nie pomaluję :D

    OdpowiedzUsuń
  28. zaciekawił mnie ten puder...i jak naprawdę dobrze radzi sobie z utrzymaniem matu przez wiele godzin?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem tak, wiadomo że zależy to od cery, ale to jeden z mocniej matujących pudrów jakie miałam :)

      Usuń
  29. No, nareszcie masz przyjemność malować MUGami! :D Więc już rozumiesz mój zachwyt ;))
    O, muszę się przyjrzeć tym metalicznym linerom z GR!

    OdpowiedzUsuń