piątek, 24 lipca 2015

SHINYBOX Birthday Edition

Zaległy Shinybox w urodzinowym wydaniu – po takich edycjach zawsze spodziewamy się czegoś więcej ;). Czy tym razem pudełko wypadło na wysokim poziomie? Wiadomo, jak zawsze to kwestia gustu, na taką samą zawartość jedni narzekają a inni będą się zachwycać. W moje upodobania tym razem naprawdę trafiło!

DSCN7048

Wyjątkowo zdarzyło się, że wszystkie kosmetyki podobają mi się na pierwszy rzut oka i żaden nie pójdzie w odstawkę czy “do wydania”, no chyba że się po prostu nie sprawdzi. Pierwsze wrażenia jednak bardzo pozytywne!

DSCN7050

  • MAGICLASH Serum do rzęs – odżywka stymulująca wzrost rzęs. Dla takich preparatów zawsze jestem na tak, właśnie się ostatnio rozglądałam za jakąś fajną odżywką do rzęs. | pełny wymiar | 99zł – 5ml |
  • LILLAMAI Peeling algowy do ciała – marki nie znam ale peeling zachęca słoiczkiem i fajnym składem (masło shea w przewadze). Ma odświeżający, cytrusowy zapach. Jak wiecie zawsze chętnie widzę peelingi w pudełkach. | miniatura | pełny produkt 51zł – 120ml |
  • APIS Mgiełka do twarzy i ciała – idealny wybór na lato, takich mgiełek mogłabym używać wręcz obsesyjnie podczas upałów. Mam wersję różaną ale zapach jest bardzo subtelny. Na pewno zużyję z przyjemnością. | pełny wymiar | 24zł – 150ml |
  • SILCARE Masełko do skórek – kolejny typ kosmetyku, który bardzo lubię. Wolę typowe masełka w mini słoiczkach niż kremy, jeśli mowa konkretnie o skórkach. Ma fajny zapach, taki mleczny, lekko słodki i typowo tłustą formułę. Czuję, że będzie fajne :). | pełny wymiar | 9zł – 12ml |
  • GLAZEL VISAGE Cień wypiekany – Glazel przewijał się już kilka razy, na co nie narzekam choć nie wszystkie produkty przypadły mi do gustu. Tym razem mamy wypiekany cień w ładnym, dla mnie dość uniwersalnym, łososiowo-różowym odcieniu. Na sucho daje raczej mgiełkę koloru, ale że to cień wypiekany pewnie zyska nakładany na mokro (choć jeszcze nie wypróbowałam). Na plus! | pełny wymiar | 30zł – 9g |
  • SKIN79 próbki BB kremów – jako gratis próbka ale nie byle jaka, bo dwóch bb kremów Skin79. Ja akurat już je znam, ale dla wielu osób będzie to pewnie fajna okazja żeby poznać coś nowego.

Dla członkiń klubu VIP pojawił się dodatkowo krem do rąk The Secret Soap Store. To wersja z limonką i miętą, z wysoką zawartością masła shea. Krem ma fajną tubę i ciekawy zapach, który od razu skojarzył mi się z kosmetykami Lush. Pojawil się też dodatkowy prezent dla zamówień subskrypcji – żel Dove o działaniu peelingującym.

DSCN7055

DSCN7056

Ja jestem zadowolona z tego wydania, a Wam się podobało czy nie spełniło waszych oczekiwań?

20 komentarzy:

  1. Nie byłabym zachwycona taką zawartością, dlatego wolę Joyboxy, gdzie sama wybieram produkty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj zawsze się trzeba liczyć z tym, że to niespodzianka więc może się nam nie spodobać ;)

      Usuń
  2. Całkiem ciekawa zawartość :) najbardziej czekam na recenzję peelingu, bo brzmi zachęcająco :) Ja obecnie zabrałam się za peeling Yves Rocher, który dostałam jakiś czas temu. Zapowiada się dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z YR testuję teraz szampon w kremie :). A co do peelingu to też mnie ciekawi :)

      Usuń
  3. mnie też podoba się zawartość tego boxa, sama go jednak nie zamawiałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bez produktów dodatkowych niestety jedna wielka KLAPA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę podratowały pudełko, jak zwykle.

      Usuń
  5. Najbardziej zainteresował mnie cień i mgiełka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też od razu cień wpadł w oko ;)

      Usuń
  6. Mam ten cień od dawna, ale nawet na mokro nie daje nasycone efektu. Mimo to bardzo lubię go do makijaży dziennych i ślubnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie myślałam o używaniu go do lekkich, jasnych makijaży :)

      Usuń
  7. Lepszy niż lipcowe, bardzo lubię oliwkową mgiełkę z tego pudełka ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawi mnie masełko do skórek :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Po pudełku jubileuszowym spodziewałam się czegoś więcej.

    OdpowiedzUsuń
  10. Kupiłam sobie ostatnio cień wypiekany z Glazela, jestem z niego całkiem zadowolona, przynajmniej po pierwszych użyciach (na blogu napisałam troszkę więcej) ;D Interesujące masełko do skórek, przydałoby mi się coś takiego, bo ostatnio mam z nimi coraz większy problem. Różanych zapach mnie nie przekonuje, choć mgiełka sama w sobie to świetny pomysł ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. O, te próbki BB kremów przydałyby mi się. Ale ogólnie zawartość mogłaby być lepsza. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam kiedyś z Apis serum do twarzy i było naprawdę dobre

    OdpowiedzUsuń