wtorek, 25 sierpnia 2015

NOWOŚCI: Kiko, Fructis, Astor, Avon

Hej! Na dziś taki luźny wpis z małym przeglądem nowości – niektóre dopiero co kupiłam, a inne udało mi się już wypróbować. Po trochu ze wszystkiego: znalazło się coś do włosów, coś z kolorówki, zapachów i pielęgnacji.

DSCN7190

Zakupy z ubiegłego tygodnia w salonie Kiko. Zawsze kiedy jestem w Warszawie zaglądam do Kiko, bo bardzo lubię markę! Mają świetną kolorówkę w naprawdę dobrych cenach. Tym razem udało mi się trafić na wyprzedaż i wszystko co kupiłam było akurat na promocji.

Najbardziej zachwycam się fioletowym eyelinerem w płynie, który niestety na swatchu wypadł kompletnie nieatrakcyjnie w porównaniu do rzeczywistości! Ma boski odcień głębokiego fioletu i świetnie się mieni na różowo-niebiesko. Drugi z lewej to cień w kredce w kolorze brzoskwini opalizującej na złoto, bardzo lubię takie odcienie. Dalej granatowa kredka z jakiejś kolekcji limitowanej, Kiko ma generalnie bardzo dobre jakościowo kredki. Ostatni to rozświetlacz w sztyfcie. Mam z tej serii róż, a rozświetlacz skusił mnie wyjątkowo naturalnym “mokrym” połyskiem. Oczywiście na zdjęciu to nie to samo, ale musicie mi na słowo uwierzyć, że to wyjątkowo naturalny efekt jak na rozświetlacz ;). Za te cztery kosmetyki zapłaciłam tylko 50zł, a jakościowo zapowiadają się naprawdę fajnie!

DSCN7197

DSCN7198

Z Fructisem jakoś zawsze mi było nie po drodze, sama nie wiem dlaczego, ale ostatnie dwie nowości, które wypróbowałam okazały się trafione. Po szamponie nie spodziewałam się wiele, ale szybko przypadł mi do gustu (choć nie jestem specjalnie wybredna w kwestii szamponów). Po pierwsze świetnie pachnie! Dobrze się pieni, nieźle oczyszcza włosy i nie plącze ich. Nie podrażnił mi skóry głowy, a czasem mi się to zdarza. Wychodzę z założenia, że szampon ma po prostu myć włosy i ich nie plątać ani nie obciążać, więc z reguły kupuję za każdym razem inny. Ten jest jednak na tyle fajny dla mnie, że mogłabym do niego wrócić :).

Obok mgiełka olejkowa – czegoś podobnego jeszcze nie miałam! Mgiełka daje efekt podobny do olejków wygładzających do włosów, których często używam. Przede wszystkim wygładza, zmiękcza i nabłyszcza włosy. Ma całkiem fajny zapach, zresztą Fructis jest chyba znany właśnie z owocowych, intensywnych zapachów. Jedyne co to trzeba uważać żeby nie przesadzić, bo łatwo przeciążyć włosy. Ciekawy kosmetyk, wygodniejszy o tyle, że nie trzeba brudzić rąk. Bardzo lubię przeróżne olejki i ta mgiełka też szybko przypadła mi do gustu.

DSCN7188

Z kolejnej nowości nie jestem już tak zadowolona. To tusz Astor – Big & Beautiful Eternal Muse. Tusz był dołączony do jednego z boxów. Byłam go ciekawa, bo tusze tej marki są mi raczej obce. Nie mogę powiedzieć, że jest zły, ale oceniłabym go jako zupełnie przeciętny. Ma fikuśną, skręconą szczoteczkę, dla mnie średnio wygodną. Efekt na rzęsach nie jest słaby, ale też nie bardzo mocny, a tusz ma niestety tendencje do lekkiego sklejania rzęs i małych, ale jednak – grudek. Nie poleciłabym go, lepiej poszukać czegoś innego.

DSCN7191

sss

Nowy zakup z Avonu – za kolorówką nie przepadam, ale niektóre zapachy mi się podobają. Ten to Summer White Sunset, woda która zbiera bardzo pozytywne opinie. Spodobała mi się kiedy przeglądałam niedawno katalog i ciągle siedziała gdzieś w pamięci. Zapach jest z początku mocno brzoskwiniowy, słodki, a potem robi się nieco ostrzejszy. Od razu nasunął mi skojarzenia z wakacjami, ma w sobie coś typowo ciepłego. Czy się polubimy na dłuższą metę nie mam pojęcia, ale teraz jest na niego promocja, więc dwóch dych nie było mi szkoda zaryzykować. Butelka moim zdaniem paskudna!

DSCN7195

I ostatni wypróbowany bajer to totalne rozczarowanie ;). Plastry na zniszczone pięty Purederm to coś innego po wszystkich złuszczających skarpetkach. Liczyłam na mocne działanie i widoczne efekty, ale były porównywalne do zastosowania zwykłego kremu do stóp. W dodatku niekomfortowo śpi się z przyklejonym czymś do pięt..a swoją drogą zawsze mi się w nocy odklejały ;). Dla mnie nie warte zakupu.

DSCN7209

Znacie coś z tych kosmetyków :)?

53 komentarze:

  1. Miałam te plastry na pięty i mam takie samo zdanie.. szkoda pieniędzy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Też mam tą wodę z Avonu, faktycznie ładnie pachnie ale na upały jest dla mnie ciut za ciężka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też - właściwie na te upały wszystko mi się wydaje zbyt intensywne i za mało świeże!

      Usuń
  3. Mgiełka olejkowa. Ciekawiła mnie puki nie zobaczyłam składu. :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja uwielbiam perfumy z avonu :) i owszem, za ich kolorówką też nie przepadam

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze, teraz mnie kusi ten fioletowy eyeliner, a dopiero co złożyłam zamowienie w sklepie internetowym KIKO :P i tak nie mogę się doczekać mojej paczki, nigdy nie miałam ich kosmetyków, za daleko do Wawy ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Czy jestem jedyna blogerką, która nie zna Kiko osobiście? Ehh, muszę to zmienić.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten cień w kredce jest obłędny!! Jutro pędzę do arkadii po niego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze go dobrze nie wypróbowałam ale zapowiada się na piękny i trwały przy okazji :)

      Usuń
  8. Fajne nowości :)
    Nie używałam jeszcze tych nowych fructisów, chociaż mnie ciekawią ;) a perfumy z avonu mają śliczny zapach, też muszę je zamówić :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam plastry, jak dla mnie zupełnie nie działają, zwykły krem do stóp działa dożo, dużo lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh też już wolę użyć zwykłego kremu :)

      Usuń
  10. Kiko - longlasting stick eyeshadow za mną chodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zainteresowałaś mnie tymi kosmetykami Kiko zwłaszcza tym fioletowym eyelinerem :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zaciekawiła mnie mgiełka olejowa z Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba uważać na przeciążenie włosów :)

      Usuń
  13. super nowości, a tusz ma bardzo ciekawą szczotkę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Z Kiko świetne są kredki do ust (Smart Lip Pencil), ja używam ich na całe usta, bardzo łatwo się je nakłada a trzymają się niesamowicie mocno.

    OdpowiedzUsuń
  15. a miałam ochotę na te plastry.. :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam Summer White Sunset, już prawie zużyłam! ♥
    Ma coś z orientu! I ta początkowa, słodko- brzoskwiniowa nuta bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  17. Kusi mnie ta mgiełka olejowa ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. KIKO bardzo mnie kusi i szkoda, że jest tak daleko ode mnie. A co do Fructisa to szampon mnie kiedyś uczulił, ale ciekawa jestem tego spreju.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mam kupiony zupełnym przypadkiem w Neapolu eyeliner KIKO nr 113ciemne złoto z oliwkowym refleksem. Nigdy nie robiłam kresek tak często jak teraz. Trwałość nie do ruszenia i wygoda aplikacji fantastyczna. Jest genialny i chetnie kupiłabym ich więcej gdyby nie to że sklepy daleko :( Nieco podobną końcówkę ma Manhattan i też daje radę ale kiko nie pobija :) Na wyprzedaży kupiłam prawie wszystkie kolory eyelinerów z Wibo... nawet do pięta nie urasta Kiko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się, że ten eyeliner musi być boski :). Dla mnie jednak Kiko jest trzy razy lepsze niż Manhattan :)

      Usuń
  20. Kiko piękne kolorki :) Fructisy też lubię, ale nie miałam jeszcze ani szamponu tego różowego a olejku nawet nie widziałam nigdy w sklepie :). Tusz Astora daje dość mizerny efekt ja lubię rzęsy do nieba ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. O nie, prześladuje mnie brak znajomosci produktów Kiko :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie miałam jeszcze przyjemności pomacania Kiko, ale wyglądają bardzo interesująco. Ten eyeliner zapowiada się bardzo, bardzo ciekawie ;) Co do cienia w sztyfcie, to ostatnio coś podobnego rzuciło mi się w oczy w szafie Bell w Biedronce, muszę któregoś dnia przyjrzeć mu się bliżej. Ten szampon pojawia się w wielu miejscach, możliwe, że kiedyś go kupię. A okulary ze zdjęcia są przeurocze <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiko ma masę świetnych kosmetyków :)!
      Ostatnio słabo kojarzę kolorówkę Bell, pewnie dlatego nie wiem o który cień chodzi :)

      Usuń
  23. Summer White Sunset to od paru miesięcy mój ulubiony zapach. Kojarzy mi się z morzem, plażą i zachodem słońca...:)

    OdpowiedzUsuń
  24. A plastry kusiły mnie od jakiegoś czasu, i dzięki Tobie przestały :D

    OdpowiedzUsuń
  25. mam tę wodę Avon, świetnie pachnie

    OdpowiedzUsuń
  26. Muszę mieć tą mgiełkę olejową! :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Rozświetlacz wygląda bardzo ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kiko wymiata ;) mi Warszawa nie po drodze, ale poluje na darnowa wysylke na ich stronie i ostatnio sie oblowilam ;) Zaintrygował mnie ten eyeliner, chętnie zobaczyłabym jakiś makijaż z nim w roli głównej :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bywam rzadko ale jeśli już jestem to salon Kiko jest na liście :D

      Usuń
  29. U nas w pobliżu nie ma Kiko, a widzę że mają świetne produkty. Muszę poszukać na internecie :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Jaz Kiko mam róż w sztyfcie - jak dla mnie jest naprawdę świetny.

    OdpowiedzUsuń
  31. Eyeliner piękny :) Muszę spojrzeć jaką jeszcze mają gamę kolorystyczną. A plastry Purederm faktycznie porażka ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nigdy nie słyszałam o mgiełce olejkowej ale myślę, że to chyba fajne rozwiązanie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Dzisiaj kupiłam swoje pierwsze kosmetyki Kiko. Zobaczymy, jak rozwinie się nasza znajomość:)

    OdpowiedzUsuń
  34. O jejciu - zakochałam się w tych kosmetykach z Kiko <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie miałam nic Kiko a ceny naprawdę dobre. Zaciekawiłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Po złych doświadczeniach ze starymi fructisami (każdy szampon powodował oklap...) przekonałam się z powrotem do tej marki dzięki odżywce Goodbye Damage, która sprawdza się u mnie idealnie. Natomiast tego szamponu nie użyłabym za żadne skarby świata. Poza SLES zawiera tez SLS, przez który włosy wypadały mi garściami (Pantene aqua light). Mam skórę nosorożca, żadne ziołowe mocno oczyszczające szampony mi nie szkodzą, ale SLS już nigdy nie tknę.

    OdpowiedzUsuń