poniedziałek, 7 września 2015

Maseczki gwiazd: BIOXIDEA | wyniki konkursu

Hej! Dziś wezmę pod lupę “maseczkę gwiazd” marki Bioxidea. Maski te są polecane przez wiele aktorek i modelek znanych na całym świecie, co chyba większość z nas choćby w pewnej mierze zachęca do wypróbowania ;). Pewnie podobnie jak ja zastanawiacie się zawsze ile jest w tym prawdy, co jest tylko reklamą a co faktycznie może wskazywać, że mamy do czynienia z wyjątkowo dobrym kosmetykiem. Moja skóra jest wybredna, więc tym bardziej byłam ciekawa jak taka maseczka wypadnie na mojej cerze!

DSCN7141

Marka ma w ofercie kilka rodzajów maseczek – ja wypróbowałam Miracle 24. Główne zadanie maseczki to skuteczne redukowanie oznak starzenia się skóry. Tutaj pomyślałam, że nie będzie miała zbytnio pola do popisu (odpukać zmarszczek jeszcze nie mam), ale producent poleca ją także dla młodej skóry bez oznak starzenia obiecując nawilżenie i odżywienie.

Maseczka jest w formie ‘płachty’ materiału do nałożenia na twarz. Nie jest to jednak typowa materiałowa czy papierowa maseczka – jest bio-celulozowa, mi przypominała nieco coś w stylu silikonu. Zdecydowanie ma ogromną przewagę pod kątem tworzywa nad maskami z tego gatunku. Bardzo fajnie dopasowuje się do twarzy, nie zjeżdża, nie jest niewygodna. Materiał dobrze izoluje płyn (czyli tak naprawdę właściwą “maseczkę”) zapobiegając wysychaniu. Komfort używania na piątkę! Na plus, że maseczki nie zawierają sztucznych barwników i zapachów, producent deklaruje 100% naturalne składniki. W składzie znajdziemy kolagen, koenzym Q10, ekstrakty roślinne.

DSCN7138

Nie zrobiłam zdjęcia samej maseczki, bo użyłam jej późnym wieczorem. Moja skóra często reaguje alergicznie, więc trochę się obawiałam zwłaszcza, że odczuwałam lekkie pieczenie, ale na szczęście nie podrażniła mojej skóry.

Efekty? Pozostawiłam płyn do wchłonięcia, lekki film był odczuwalny, ale nie było to denerwujące lepkie uczucie. Skóra po użyciu była z pewnością wyraźnie nawilżona, lekko rozświetlona, gładka i miła w dotyku. Obietnice producenta zostały spełnione, a ja byłam zadowolona z efektu. Mam jednak wrażenie, że moja skóra nie była dobrym polem do popisu dla tej maski, efekty są fajne ale nie miałam możliwości sprawdzenia czy maska faktycznie zmniejsza zmarszczki mimiczne i widocznie ujędrnia skórę – a to ma być ten efekt “wow” :). Maskę dostałam do przetestowania, sama raczej nie skusiłabym się na maseczkę w tej cenie (koszt to około 69zł), bo jest to dla mnie jednak sporo (do kupienia jest tutaj). Czy polecam? Efekty były  u mnie bardzo dobre, ale nie mam pojęcia czy faktycznie jest tak skuteczna na starzejącej się skórze.


I na koniec wyniki konkursu z beGlossy:

Wersję SWEET - wygrywa Anya (aniutteblog@gmail.com), wariant FRESH – Nadia (jo-jo-a@wp.p). Gratulacje! Dziękuję wszystkim za zgłoszenia! Dziewczyny podeślijcie mi proszę wasze adresy do wysyłki na kosmetykowyblog@gmail.com (muszą być nadesłane z adresu e-mail który podałyście w zgłoszeniu) : ).

22 komentarze:

  1. słyszałam o niej wiele dobrego,sama nie miałam, może kiedyś, kiedyś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też słyszałam wcześniej same dobre opinie i fakt sprawdziła się dość fajnie ;)

      Usuń
  2. Adres wysłany :) Ale mi się poszczęściło :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwszy raz słyszę o tej maseczce, poszedł email!

    OdpowiedzUsuń
  4. gratuluję zwyciężczynią. uwielbiam efekt rozświetlonej skóry, wczoraj późno wieczorem też nakładałam maseczkę o podobnym działaniu .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, mam fioła na punkcie rozświetlonej cery :D

      Usuń
  5. Za 69 zł to chyba wolałabym iść do kosmetyczki na maseczkę odpowiednio do mnie dobraną i w dodatku z relaksującym masażem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ta cena jest strasznie wysoka...

      Usuń
  6. Faktycznie dość dużo kosztuje... w tej cenie można sobie kupić kilka tego typu masek, ale może jej działanie jest tego warte :) Na szczęście nie mam zmarszczek uprzykrzających życie, więc też nie będę w stanie tego przetestować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mojej cery ekonomiczniej (a podobnie) wychodzą tanie naturalne maseczki, ale może na starzejącej się robi szał.. no nie wiem.

      Usuń
  7. Wow, cena faktycznie 'gwiazdorska' :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie słyszałam o tej masce i w dodatku ta cena...Chyba się nie skuszę ; )

    OdpowiedzUsuń
  9. Qur co to za cena. Ja bym to musiała podgrzac przed, takie są zwykle zimne...

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja ostatnio też miałam okazję wypróbować droższą maseczkę - ampułki Elogie Pharmacy i choć ich cena nie należy do najniższych, to efekt, jaki uzyskałam, jest tego wart:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Za taką cenę to już musi działać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wydałabym chyba tyle na jednorazową maseczkę. Muszę poszukać jakiegoś innego nawilżającego ideału ;)

    OdpowiedzUsuń