sobota, 17 października 2015

beGLOSSY: Czas na relaks | +KONKURS!

Październikowy beGlossy pojawił się pod hasłem przewodnim “Czas na relaks” i ma umożliwić nam zrobienie sobie domowego spa :). Zawsze lubię edycje świąteczne, walentynkowe, ale też właśnie te w typie ‘zrób sobie spa we własnej łazience’, bo zawsze liczę na jakieś dodatki do kąpieli od których jestem uzależniona! Jak kąpiel to tylko w jakimś fajnym olejku, z pianą albo kulą musującą ;).

Poza tradycyjnym przeglądem zawartości pudełka chciałabym Was też zaprosić do konkursu, w którym możecie wygrać październikowe beGlossy Czas na relaks, ale w nieco innym wariancie. Konkurs znajdziecie na końcu wpisu.

DSCN7667

Tym razem wyjątkowo kosmetyki nie znajdują się w papierowych sprężynkach, ale w praktycznym białym ręczniczku. Nie jest on zbyt duży (ma podłużny kształt), ale może się przydać np. do twarzy.

DSCN7669

W środku znalazły się trzy produkty pełnowymiarowe i pięć miniatur.

DSCN7670

  • YVES ROCHER Mleczko odbudowujące do ciała | Mleczko mnie ucieszyło, bo ostatnio mam małą fazę na YR i ciekawi mnie wiele kosmetyków (i zapachów!) z oferty. Przeznaczone jest do skóry suchej, ale ma lekką formułę i szybko się wchłania. Ma fajny zapach, taki w sam raz na jesień. | miniatura | pełny produkt w cenie 39zł za 150ml |
  • SKIN79 Maska w płachcie | Dla maseczek zawsze jestem na tak, bo lubię je wypróbowywać.  Fajnie, że pojawiła się marka Skin79, zawsze to coś ciekawszego :). Mi trafiła się wersja I’m refreshing. | pełny produkt | 15zł |
  • PIXIE COSMETICS Podkład mineralny | Próbka podkładu mineralnego z Pixie. Z kolorem mała szansa na utrafienie, ale można sobie przetestować samą formułę. Ja nie miałam wcześniej styczności z Pixie, a słyszałam o marce dużo dobrego, także z chęcią zobaczę czy się sprawdzi na mojej skórze. | miniatura | pełny produkt w cenie 57zł za 6,5g |
  • CHARMINE ROSE Ncbs Acid Cream | Krem z kwasami czyli coś w sam raz na jesień! Myślę, że był to fajny pomysł na kosmetyk o tej porze roku, jeśli ktoś nie stosował kwasów to będzie miał okazję, a nie będzie to jakiś mocny kaliber. Zawiera kwas migdałowy i salicylowy. | miniatura | pełny produkt w cenie 60,80zł za 50ml |
  • NAOBAY Spa Body Peeling | Marka już pojawiła się w beGlossy, wtedy też był to peeling ale do twarzy. Szczerze mówiąc nie polubiłam go i mimowolnie trochę zraziłam się do marki. Wydaje mi się, że ten też będzie słaby, bo wypróbowałam go tak na szybko na ręce i przypomina ten do twarzy – jest rzadki a drobinek jest mało. | miniatura | pełny produkt w cenie 80zł za 250ml |
  • SPA VINTAGE BODY OIL Olejek do kąpieli | Tak, na to właśnie liczyłam! Gęsty olejek do kąpieli o nieco dziwnym, ale nawet przyjemnym zapachu. | pełny produkt | 13,60zł |
  • SHEFOOT Domowe Spa do stóp | Saszetka z maską i peelingiem do stóp. To jeden z dodatkowych kosmetyków w pudełku. | pełny produkt | 4,90zł |
  • EQULIBRA Nawilżająca odżywka do włosów | Coś mi się obiło o uszy, że jest fajna, także na pewno wypróbuję. Odżywka jest drugim dodatkowym kosmetykiem. | miniatura | pełny produkt w cenie 21,59zł za 200ml |

DSCN7671

 

KONKURS

Do wygrania jest październikowe pudełko beGlossy ‘Czas na relaks’, ale w nieco innym wariancie niż mój (były różne). Aby wziąć udział należy zostawić pod tym wpisem komentarz i napisać w nim krótko jakie są wasze sposoby na domowe spa. Pamiętajcie też żeby w komentarzu dopisać swój e-mail. Jedna osoba zostanie wybrana i otrzyma takie pudełeczko. Można zostawiać komentarze do dnia 24 października włącznie. Zapraszam :)!

26 komentarzy:

  1. Faktycznie pudełko gwarantujące relaks :D Ja domowe spa robię sobie praktycznie co tydzień, więc pytanie trafione w dziesiątkę! Włączam sobie wtedy muzykę i pakuję się do wanny pełnej piany, z pozapalanymi wokół świeczuszkami - oczywiście takimi, które pachną owocami, bo to moje ulubione zapachy. Nakładam bananową maskę na włosy - znowu owoce :) Maseczkę na twarz i robię peeling po cicho podśpiewując ulubioną piosenkę. W między czasie depiluję swoje ciało i robię się na bogini :) Po wyjściu z wanny biorę się za smarowanie mojej twarzy kremami, głównie jednym, który pachnie cytrusowo, co umila mi ten proces. Później czas na... paznokcie! Wbijam się w miękką pufę, siadam przy stoliku i biorę się za malowanie, i u rąk, i u stóp. Oczywiście najwięcej czasu zajmuje mi wybór lakieru, ale to chyba problem każdej z nas :) Zazwyczaj na koniec włączam jakąś komedię romantyczną i siadam do niej z lampką ulubionego wina lub piwa smakowego. Niby nic szczególnego, ale uwielbiam te dni. Liczę się wtedy tylko JA i moje ciało, a laptop, i telefon leżą na końcu pokoju :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje domowe spa to czas tylko dla mnie, czas żeby się zrelaksować i zapomnieć o wszystkim. Zawsze zaczynam je od naolejowania włosów i z turbanem na głowie wykonuję resztę zabiegów. Nigdy nie zapominam o peelingu i maseczce do twarzy, stopom funduję kąpiel w olejku, porządne zdzieranie, a następnie nawilżenie, siedząc przed telewizorem i oglądając ulubiony serial. Później zawsze zajmuję się paznokciami, obcinam, wycinam skórki, nakładam odżywkę i maluję lakierem, jego wybór zależy od humoru, zwykle wybieram jasne i ciepłe odcienie, żeby umilić sobie dzień. W tym dniu biorę kąpiel przy użyciu ulubionych olejków lub kuli i oczywiście myję włosy, balsamuję ciało, a na sam koniec kładę się w łóżku z ulubioną książką i kubkiem ciepłem herbaty lub kakao. Takie dni zawsze są okazją, żeby zapomnieć o tym co sprawia mi problemy i różne trudności, a skupić się tylko na sobie i swoich potrzebach.

    mój e-mail: marysia.w2000@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Mleczko Yves Rocher i odżywkę Equilibra bardzo sobie chwaliłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Domowe spa robię sobie raz tygodniu.Żebym mogła naprawdę się zrelaksować najpierw muszę wysprzątać mieszkanie (takie małe zboczenie:) Zapalam świeczki w lampionach, odpalam w kominku wosk zapachowy. Nakładam olej na włosy, później myję i nakładam maskę. Robię sobie peeling twarzy, później oczyszczającą maseczkę. Obowiązkowo oczywiście kąpiel w wannie pełnej piany. A w wannie oglądam filmiki na youtubie:) Po takim wieczorze jestem zrelaskowana i czuję się wypoczęta.Ostatnio stawiam na bardziej naturalną pielęgnację więc maski i peelingi robię sama. Dzięki temu łączę relaks z wypróbowywaniem nowych przepisów:)

    OdpowiedzUsuń
  5. mnie nie powaliło na kolana, wszystkie kosmetyki dostępne w drogeriach stacjonarnych:(

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że byłabym zadowolona z tego pudełeczka, wiele produktów przykuło moją uwagę ;)
    Moje domowe spa najczęściej przygotowuję przed stresującym dniem. Rezerwuję łazienkę na cały wieczór i przystępuję do działa. Po pierwsze- przygotowanie. Włączam jakąś subtelną muzykę, która będzie stanowić idealne tło dla mojej chwili relaksu. Wrzucam do kominka pachnący wosk i czekam aż zapach wypełni łazienkę. Przynoszę także książkę, aby mieć co poczytać podczas chwil oczekiwania. Na włosy nakładam olej i związuję je, aby nie przeszkadzały. Zaczynam od parówki, aby rozszerzyć pory i dokładnie oczyszczam je peelingiem. Zmywam go delikatnie, po czym nakładam maseczkę wymieszaną z kroplą olejku. Teraz zagłębiam się w lekturę, a kiedy przychodzi czas na jej zmycie, wskakuję pod prysznic. Tam spłukuję twarz, dokładam na włosy trochę treściwej maski oraz myję ciało moim ulubionym olejkiem. Ścieram martwy naskórek za pomocą scrubu, a na stopach wykorzystuję też pumeks. Myję włosy szamponem i nakładam lekką odżywkę bez spłukiwania. Balsamuję ciało i nakładam serum oraz krem na twarz. Nie zapominam również o skórze pod oczami. Zakładam puchaty szlafrok i zajmuję się paznokciami- skracam je, opiłowuję, maluję, na koniec wmasowuję krem, przede wszystkim w skórki. Etapowi manicuru towarzyszy moja ulubiona herbatka i filmy na Youtube. Często wszystko kończy się masażem wykonanym przez mojego TŻ, co stanowi najpiękniejsze zwieńczenie domowego spa ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna zawartość. Aż mnie ciekawi zapach olejku.

    Rzadko mam czas na zorganizowanie sobie domowego spa, ale kiedy już to robię, nie pomijam żadnej części ciała. Kiedy już zniosę wszystkie kosmetyki do łazienki, zamykam się tam z muzyką - jakąś wyciszającą, często są to same skrzypce. Musi być jednak na tyle głośna, żeby odcięła mnie od reszty świata, żebym nic poza nią nie słyszała. Koniecznie potrzebne są mi też świece. Od samego patrzenia robi mi się cieplej. Jeśli nie są zapachowe (albo pachną za słabo), odpalam sobie jakiś wosk, coś ciężkiego i słodkiego. Bo podczas leżenia w wannie musi być ciepło, mogę być lekko senna i odprężona. Dlatego też nie zabieram ze sobą książki, bo książka plus woda pełna wanny to tylko wielki stres. Kiedy już wszystkie te warunki zostaną spełnione, zabieram się za szorowanie, ścieranie martwego naskórka, nacieranie, wklepywanie itd. Z łazienki wychodzę wtedy w chmurze mieszanki ulubionych zapachów, które zabieram ze sobą od razu do łóżka, gdzie kontynuuje moje domowe spa - sen jest jego najważniejszą częścią, bo jak żaden kosmetyk potrafi wpłynąć na moje zdrowie, samopoczucie i wygląd.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, zapomniałam o mailu.
      iris0668@gmail.com

      Usuń
  8. Moje domowe spa jest wtedy, gdy mam dzień bez stresu, zero nauki, Biovax na głowie, maseczka na twarzy, manicure, pedicure i blogi albo youtube - tyle mi wystarczy do szczęścia :)
    email: alicja259@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje spa? Jak wreszcie nikogo nie ma w domu, jest cisza i spokój. Najczęściej jednak mam na to ochotę przed egzaminami, bo przecież nie można na nie pójść zestresowaną. Długa kąpiel, maseczki na twarz i włosy, potem wmasowanie pachnącego balsamu i zrobienie paznokci. Taak...
    wiola.barsz@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Tydzień składa się z 7 dni, 168 godzin i 10080 minut a mimo to czasu dla siebie mam niewiele. Jestem osobą aktywną, ciągle gdzieś biegnącą. Lubię swoje życie jednak prędzej czy później dopada mnie zmęczenie. Nic nie działa na mnie tak regenerująco i uspokajająco jak właśnie kąpiel. Po długim dniu pełnym stresów, obowiązków domowych i studenckich udaję się do skromnej, nieco zimnej łazienki. Zawsze zaczynam od umycia twarzy mleczkiem arnikowym, przechodzę przez peeling i docieram do maseczki Babuszki Agafii... W czasie gdy to robię zimna do tej pory wanna nagrzewa się od parującej wody. Zanurzając się w ciepłej mieszance olejków i wody czuję jak rozluźniają się mięśnie i umysł. Wszystkie problemy wyparowują. Nie mam świeczek, dywanu z płatków róż i pozłacanej wanny a mimo to czuję się jak księżniczka. Bardzo często używam podczas kąpieli pomarańczowego peelingu do ciała, który ma nieziemsko energetyzujący zapach. Znowu czuję, że mogę przenosić góry.
    Karolina.Agata.Katarzyna@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. A już liczyłam, że Naobay to będzie jednak coś lepszego :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje domowe spa, to cisza... Kiedy mam tą chwilę dla siebie, jak mąż zabiera dzieci, a ja uprawiam relaks. Rożny, w bąbelkach, ciepłej wodzie, pachnący, pielęgnujący. Każdy, bo na wagę złota.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak dla mnie odżywka z tego pudełka jest tylko interesująca ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Aktualnie moje SPA z 3 tygodniowym dzieckiem to zdążyć się wykąpać :D
    A tak całkiem serio, moje preferowane SPA to świece w łazience, najchętniej lawendowe (kocham ten zapach, świetnie mnie relaksuje i kocham ten kolor!), wanna pełna mocno ciepłej wody (żeby mogła swobodnie stygnąć) z oliwą z oliwek (nierafinowaną), olejem kokosowym i olejkami aromaterapeutycznymi. Włosy naolejowane, spięte, a ciało wyciągnięte w wodzie. I mąż myjący plecy :) Po kąpieli lawendowy balsam, krem z masłem shea na stopy, flanelowa piżama i kubek ciepłej herbaty z książką i świnią morską na kolanach (ona też potrzebuje miłości).

    OdpowiedzUsuń
  15. Mail: kasia.marcinkowska@autograf.pl
    Domowe spa to u mnie jeszcze taki etap zabawy w kosmetyczkę, nic poważnego i dużo frajdy! Lubię stopić zapach w kominku zapachowym, wyłączyć komputer i telefon, odłożyć książki i wszystko, co może rozpraszać swobodny bieg myśli.
    Zazwyczaj zaczynam od depilacji gorącym woskiem- i to jest ostatni moment na oglądanie filmów w laptopie, tutaj skupianie się na bólu jest niewskazane! Potem funduję sobie masaż aromatycznym olejem z dodatkiem olejku różanego, łącząc przyjemne z pożytecznym- oczyszczeniem skóry z wosku. Następnie ciepła, relaksująca kąpiel w pianie i wmasowanie mocno nawilżającego balsamu. Później, oczyszczam twarz, robię peeling i nakładam maskę albo plasterki na nos ;) To jest moment, w którym uciekam od domowników, kładę się, patrzę w sufit i marzę o niebieskich migdałach, rozkoszuję uczuciem gładkiej skóry i zapachami kosmetyków.
    Relaks kończę tonizacją i nawilżeniem skóry twarzy. Czasem skuszę się jeszcze na szaleństwo z pedicure, kąpielą w soli, tarkowaniem, zmiękczaniem skórek, piłowaniem paznokci, złuszczaniem skarpetkami i malowaniem...- ale zazwyczaj stopom poświęcam czas regularnie przy wykonywaniu innych czynności, na przykład skarpetki dobrze mi się trzyma do oglądania serialu, a paznokcie maluję przed nauką ;)
    Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  16. Mój sposób na domowe spa...
    Składniki:
    -wanna
    -woda
    -róża
    -kosmetyki różnego rodzaju
    -Radio
    - i ja
    Sposób wykonania:
    Do wanny nalewam wodę cieplutką, milutką,wlewam płyn do kąpieli oraz wsypuję do niej płatki róży.
    Włączam spokojną delikatną muzykę,która mnie uspokaja i odpręża. Wchodzę i się relaksuję.
    Następnie dbam o siebie z moimi kosmetykami,myję się, szoruję i delikatnie masuję. Gdy wyjdę z wanny nawilżam skórę i do pokoju wędruję,tam się kładę i w ciszę się wsłuchuję. GOTOWE :)

    OdpowiedzUsuń
  17. W chłodne jesienne wieczory ciepła kąpiel i chwila tylko dla siebie to mój sposób na relaks. Zaczynam od przygotowania odpowiedniego nastroju- dyskretne światło i pięknie pachnąca, gorąca woda potraktowana olejkiem. Po wyszczotkowaniu włosów, uprzednio naolejowanych i zwilżonych mgiełką, nakładam maskę (polecam Biovax różowy-cudnie pachnie orchideą i ma standardowo dobre jak na tą firmę przystało działanie) i owijam włosy foliowym czepkiem. Następnie kładę się w wannie, zamykam oczy i odpoczywam. Potem przechodzę do golenia i peelingu. Myję włosy szamponem, całe ciało spłukuję na przemian ciepłą i letnią wodą, a na włosy płukanka- czy to z rumianku, czy z lipy z odrobiną miodu (jestem blondynką). Skóra po takim zabiegu jest mięciutka, a dla spotęgowania efektu stosuję ulubiony balsam z dodatkiem olejku i masuję ciało zgodnie z przepływem krwi. Teraz ważny punkt: zakładam ciepły szlafrok i kapcie, żeby utrzymać ciepło i włączam subtelną muzykę, która dodatkowo mnie relaksuje. To właśnie czas na herbatę, u mnie najczęściej zielona z grejpfrutem lub opuncją. Zamykam oczy i wsłuchuję się w muzykę, to też odpowiedni moment na mruczącego kota. Po takim seansie przechodzę do pielęgnacji i malowania paznokci, a następny dzień jest dużo lepszy, a ja czuje się piękna i zadbana!

    dominisiaa.55555@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Moje domowe SPA to ja w łazience, włączam muzykę, zapalam świeczki i biorę gorącą, pachnącą kąpiel. Później na ciało nakładam olejek a na twarz maseczkę bądź glinkę. Wychodząc z łazienki zabieram swoje przyrządy do paznokci i oglądając serial bądź film robię z nimi porządek :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mój ulubiony patent na domowe SPA bazuje na... wiśniowej nalewce z wujkowej 'manufaktury' :) Dodaję jej do peelingu (fusy z kawy, oliwa, łyżka nalewki, szczypta cynamonu, jeśli chcemy bardziej rozgrzewającego działania), odżywki do włosów (oliwa, miód, łyżka nalewki), maski do twarzy (glinka, oliwa, odrobina nalewki). Dzięki dodaniu nalewki reszta składników działa intensywniej, a ja mogę precyzyjnie odliczać czas trzymania poszczególnych mikstur (np. peeling – 3 łyki wina ;). A wtedy, nawet wypaćkana kawą po szyję i z żółtkiem na głowie czuję się jak milion dolarów ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Odpowiedzi
    1. Hej byly tu http://kosme-tiki.blogspot.com/2015/11/49-pomadki-byszczyki-lakiery-w.html

      Usuń