niedziela, 4 października 2015

Porównanie BIAŁYCH BAZ pod cienie: NYX, W7, MY SECRET

Jeśli nie jesteście maniaczkami makijażu, albo dopiero zaczynacie zagłębiać się w ten temat, to pewnie zastanawiałyście się jak osiągnąć tak intensywny efekt kolorowych albo pastelowych cieni na powiece jaki widzimy nie raz na zdjęciach w czasopismach albo internecie. Pamiętam, że kiedy sama miałam jeszcze maluuutką widzę na temat makijażu to byłam przekonana, że sekret tkwi w drogich, niezwykle mocno napigmentowanych cieniach. Nie jest tak jednak do końca, porządne cienie to mniej niż połowa drogi… najważniejsza jest w tym przypadku dobra, mocno kryjąca baza pod cienie w białym kolorze.

DSCN7513

Z dobrą, białą bazą jesteśmy w stanie wyciągnąć bardzo dużo nawet ze słabych jakościowo cieni o nienajlepszym stopniu napigmentowania.

Do jakich cieni biała baza sprawdzi się najlepiej? Do jasnych, białych, pastelowych i bardzo intensywnych, neonowych. Mowa szczególnie o cieniach matowych, bo perłowe z reguły kryją trochę lepiej i łatwiej uzyskać nimi intensywne kolory. Maty są często dość suche i mają słabą przyczepność do skóry, dlatego zdecydowanie zyskują na bazie. Czasem mimo mocnego pigmentu cień i tak jest półprzezroczysty, prześwituje kolor naszej skóry i efekt nie jest dobry (podobnie jak farbka akwarelowa, która mimo mocnej barwy będzie intensywna tylko na białej kartce papieru).

DSCN7514

x2

Problemy najczęściej pojawiają się przy żółtych matowych cieniach, ale jasnym matowym pastelowym różem czy błękitem też będzie bardzo ciężko uzyskać kolor taki jak w opakowaniu. Jeśli na co dzień malujecie się delikatnie, w neutralnych kolorach albo ciemniejszych niż odcień skóry to biała baza raczej Wam się nie przyda. Za to przyda się każdemu wizażyście i wszystkim lubiącym intensywne kolory w makijażu :).

Porównajmy trzy takie bazy: bardzo popularną kredkę marki NYX w odcieniu Milk (którą bez problemu można dostać w Douglasie), typową bazę w słoiczku z W7 (kupiłam ją przez internet) i łatwo dostępną kredkę My Secret 2in1 Big Eye w odcieniu Milk.

 

NYX Milk – to chyba najpopularniejsza kredka używana w roli bazy pod cienie. Jest mocno napigmentowana, dobrze się rozprowadza, ładnie rozciera. Krycie można stopniować. Jest aksamitna w dotyku, cienie dobrze do niej przylegają. Podbija ich kolor bez zarzutu! Jest też trwała, nie roluje się w załamaniach powieki. Kosztuje około 20zł. Godna polecenia 5/5!

x4

W7 Get Set – kremowa baza w słoiczku o przyjemnej, maślanej konsystencji. Ma dość mocny pigment, ale nie jest tak kryjąca jak kredka Nyx czy My Secret. Po nałożeniu jest lekko lepka, bardziej niż kredki. Cienie dobrze do niej przylegają, ale nie podbija ich koloru aż tak mocno, w porównaniu do kredek. Minusem jest trwałość, szybko się roluje w załamaniu powieki. Koszt ok. 8zł. Do odpuszczenia 3/5.

x3

MY SECRET 2w1 Big Eye Pencil Milk – kredkę My Secret dostaniecie w każdej Naturze, więc jej plusem jest dobra dostępność. O dziwo wygrywa odrobinę pigmentacją z Nyxem, różnica jest minimalna ale jednak! Nieco mocniej podbija też kolory cieni. Dobrze się rozciera, ale jest nieco bardziej lepka niż Nyx przez co niestety troszkę mniej trwała. Kosztuje 9,99zł. Ustępuje tylko odrobinę Nyxowi, więc jeśli macie problem z zakupem popularnego Nyxa to bez obaw możecie też sięgnąć po My Secret. Dobra kredka 4/5!

x5

Najlepiej w moim odczuciu wypada popularna Nyx w odcieniu Milk, jest najtrwalsza, dobrze kryjąca i świetnie podbijająca cienie. Tuż za nią, prawie równie dobra kredka My Secret, która ma nawet mocniejsze krycie i lepiej podbija kolory cieni ale dostaje minusa za gorszą trwałość. Najsłabsza jest baza W7, ma średnią trwałość, dość szybko się roluje i nie podbija cieni aż tak mocno.

Co jeszcze możemy kupić do podbijania trudnych, matowych cieni? Zawsze wyjściem jest po prostu zwykła biała kredka, która zazwyczaj sprawdza się równie dobrze, ale jest mniej praktyczna, bo trzeba się nieźle nabazgrać żeby pokryć całą powierzchnię powieki (dobre białe kredki ma Sephora). Białą bazę w słoiczku ma też Nyx, ale jeszcze jej nie próbowałam. Jeśli zależy nam na mega kryjącym efekcie to wart polecenia jest biały eyeliner w żelu z Inglota – ale nadaje się raczej tylko do ekstremalnych makijaży np. do sesji zdjęciowych, bo po zastygnięciu jest suchy i tępy przez co nie sprawdzi się na co dzień w roli takiej bazy.

Jeśli nie zależy nam na tak intensywnym efekcie, ale jasne np. beżowe cienie chcemy lekko podbić to warto zwrócić uwagę na lekko koloryzowane bazy. Coś takiego ma w ofercie np. Dr Irena Eris (Provoke) – lekko rozjaśni i wyrówna koloryt powiek. Bardzo fajnie do tej roli nadaje się też nowy odcień Color Tattoo Maybelline – Creme de Nude. To cienie w kremie, ale są tak trwałe, że używanie ich pod cienie sypkie czy prasowane jest wręcz wskazane :). Z wyższej półki coś podobnego znajdziecie w Macu – Paint Poty.

DSCN7528

34 komentarze:

  1. Ta biała kredka nyxa u mnie sie nie sprawdziła :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam też biały cień w kremie z serii Tattoo Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie korzystam za często z matowych i neonowych cieni właśnie ze względu na ich ciężką obsługę. Może warto się rozejrzeć za czymś ciekawym do podbicia koloru. 20 zł za kredkę Nyx to niewiele a chyba jednak warto ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli będziesz eksperymentować z takimi odcieniami to wartoooo :)

      Usuń
  4. hmm nigdy nawet nie myslałam o białej bazie zawsze mam jakieś lekko pomarańczowate ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do zwykłego użytku białe bazy się nie spcjalnie przydają:)

      Usuń
  5. Nyx się u mnie nie sprawdził - nie cierpię konsystencji, eh, zwija się, nie rozprowadza... Nie wiem czemu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A u mnie bezproblemowy - bez rolowania i dobrze się rozciera.. nie wiem skąd taka rozbieżność hmm ;/

      Usuń
  6. Nominowałam Cię do Liebster Blog Award ;) Będzie mi miło jak odpowiesz :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Big Eye mam, ale nie stosowałam jej jako bazy pod matowe "słabe" cienie - dzięki za podpowiedź :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Kredki Jumbo NYX zostały wycofane. W salonach firmowych już nie można ich kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ładnie..a dopiero co widziałam je w 'moim' Douglasie..

      Usuń
    2. To rób zapasy. :) Ja chciałam ją kupić w Warszawie, w Blue City, skuszona recenzjami, a tu mi Pani mówi, że już nie produkują.

      Usuń
  9. Nigdy tak nie robiłam, ale białą kredkę My Secret mam na chciejliście więc przy najbliższej okazji -40% chętnie skorzystam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować o ile się lubi oczywiście takie kolory w makijażu :)

      Usuń
  10. Cleo, bardzo dziękuję Ci za ten wpis.

    Wiesz, zawsze zastanawiałam się, jak Wy uzyskujecie efekt tak klarownych,
    czystych kolorów w makijażu oka. Przyznam nawet, że myślałam, że trochę
    podkręcacie te kolory, czy cuś ;D

    Teraz sama zaopatrzę się w coś takiego i wypróbuję, czy u mnie się sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, Zajęczaku, że się na coś przydał :D.
      Dobre cienie + biała kredka i kolory aż rażą po oczach :D

      Usuń
  11. Muszę na start rozejrzeć się za tą z My Secret - najłatwiej dla mnie dostępna, a dopiero uczę się trudnej sztuki makijażu ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostępność na pewno jest jej dużym plusem, a jakościowo jest w porządku :)

      Usuń
  12. Super, że ta kredka z MySecret dorównuje jakością tej z NYX, zawsze to jakaś oszczędność :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czasem lubię kolorowe makijaże, więc chyba rozważę taką białą kredeczkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod intensywne cienie na pewno się przyda :)

      Usuń
  14. mam z My Secret i bardzo lubię :) W dodatku na promocji kupiłam ją za chyba 6 zł :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeszcze nie miałam białej bazy, ale jako, że mi się baza kończy, to może wypróbuję taką :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Wpadła mi w oko kredka z My secret, ciekawe czy nie będzie wykupiona ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Teraz Wibo wypuszcza białą bazę w kredce, dostałam ją do testów z klubu Rossmanna, ale jak na razie mnie nie przekonała :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię korektory NYXa więc na pewno wybiorę się po kredkę. Dzięki za ten post, rozwiązał jeden z moich makijażowych problemów :)

    OdpowiedzUsuń