czwartek, 5 listopada 2015

-49% tusze, cienie, kredki, eyelinery w ROSSMANNIE | Co warto kupić?

Hej! Dziś druga część przeglądu najlepszych kosmetyków, które warto kupić podczas promocji w Rossmannie. W dniach 7.11-13.11 prawie o połowę taniej kupimy tusze do rzęs, kredki do oczu, eyelinery i produkty do brwi. Ja tym razem nie mam w planach żadnych zakupów, więc nawet nie będę zaglądać do Rossmanna, ale jeśli wy się wybieracie to może znajdziecie coś dla siebie w moim wpisie :).

DSCN7812

Moim zdaniem najbardziej opłaca się kupowanie tuszy do rzęs (w końcu to produkt, który na pewno nam się przyda), szczególnie z tych ciut droższych marek. Na pewno warto też zwrócić uwagę na kredki do oczu jeśli je lubicie, bo można je dostać za bardzo niskie kwoty. Za to w moim odczuciu, kompletnie nie ma sensu szukać jakiś fajnych cieni do oczu. Wszystkie marki dostępne w Rossie, mają raczej średnie cienie, nic szczególnie dobrego ani ciekawego. Zdecydowanie lepiej odłożyć więcej i kupić coś porządnego albo szukać cieni u konkurencji (na promocjach w Drogeriach Natura można upolować mnóstwo tanich i świetnych cieni!). Wyjątkiem będą np. Color Tattoo z Maybelline, ale to cienie w kremie.

Cienie do oczu

MAYBELLINE Color Tattoo | Jedyne cienie z dostępnych w Rossmannie, które uważam za naprawdę godne uwagi :). Color Tattoo to bardzo trwałe cienie w kremie, idealne do szybkiego makijażu. Dla mnie są prawdziwym hitem, nakładam je po prostu palcem! Teraz pojawiły się cztery nowe odcienie, warte uwagi. Genialnie sprawdzają się w roli bazy pod cienie. W regularnej cenie są trochę drogie, dlatego opłaca się je kupować na promocji. Szczególnie polecam naturalne odcienie: Creme de Rose, Creamy Beige i połyskujący On and on bronze. Na moim blogu przeczytacie o Color Tattoo TU, a TU o nowych odcieniach.

1q

Eyelinery, czarne kredki

RIMMEL Scandaleyes Gel Eyeliner | Jeśli na waszej liście zakupowej znalazł się eyeliner to polecam przede wszystkim żelowy liner wodoodporny od Rimmel. Bardzo dobry kosmetyk o maślanej konsystencji, trwały, w kolorze głębokiej czerni. Podobny żelowy eyeliner ma w ofercie Maybelline, również jest świetny i ma wspaniałą konsystenję (ale fiolet omijajcie szerokim łukiem, jest słaby!). Z super tanich linerów nie jest zły płynny eyeliner z Wibo, ten z oczkiem na opakowaniu.

L’OREAL Super Liner Superstar | Najlepszy eyeliner w pisaku jaki kiedykolwiek miałam. Jeśli lubicie taką formę eyelinerów to bierzcie ten z L’Oreala! W normalnej cenie jest trochę drogi dlatego warto polować na niego w promocji. Trwały, bardzo wygodny w stosowaniu i co najważniejsze – mimo kilku miesięcy nieregularnego stosowania cały czas jest jak nowy i maluje piękne, mocne kreski. Jeśli miałyście kiedyś eyelinery w pisaku to na pewno wiecie jak szybko tracą właściwości.

MAYBELLINE Colossal Kajal | Dobra czarna kredka? Tu propozycji może być wiele, ja polecam tę w żółtym opakowaniu z Maybelline, fajna i mocno czarna, mięciutka kredka. Automatyczna, więc nie trzeba strugać!

2q

Cieliste kredki

MAX FACTOR Kohl Pencil | Wiele osób ciągle szuka dobrej cielistej kredki na linię wodną, bo wiadomo jakie świetne efekty daje ten prosty trik, ale w naszych drogeriach ciągle mamy trochę mały wybór takich kredek! Bardzo dobrą kredkę ma w ofercie Mac Factor, odcień jest idealny, jasny, cielisto-beżowy, będzie pasował każdemu. Sama kredka ma odpowiednią miękkość. Bardzo ją lubię i szczerze polecam!

RIMMEL Exaggerate | Rimmel ma w ofercie dobrej jakości kredki z serii Exaggerate, cielista to odcień In the nude. Ma nieco ciemniejszy odcień, bardziej pomarańczowy niż jasna kredka z Max Factor. Moim zdaniem Rimmelowy nudziak jest trochę mniej uniwersalny, ale z kolei wygrywa miękkością i pigmentacją. Mimo wszystko, gdybym miała polecić Wam jedną z nich to wybrałabym kredkę Max Factor.

3q

Kolorowe kredki do oczu

RIMMEL Exaggerate | Jeśli szukacie kredek w fajnych kolorach to warto zwrócić uwagę na serię Exaggerate. Kredki są automatyczne, miękkie, trwałe i dobrze napigmentowane. Świetny jest błękit z drobinkami Aqua Sparkle, choć to bardziej letni odcień. Na jesień fajne są Starlight Black (grafit z drobinkami) i śliwka Ripe Plum. Ja bardzo lubię też kredki Rimmel z serii Scandaleyes, ale nie wiem ile teraz odcieni jest dostępnych. Ja moje kupowałam głównie przez internet.

Genialne metaliczne kredki ma Maybelline – Master Drama Chromatics. Nie jestem jednak pewna czy są w ofercie, zapomniałam zerknąć na nie w Rossmannie. W jakim bądź razie to jedne z najlepszych kredek jakie miałam. Ekstremalnie miękkie i niesamowicie mocno napigmentowane, a przy tym trwałe. Uwielbiam je!

4q

Tusze do rzęs

MAX FACTOR Masterpiece Max | Mój ulubiony tusz do rzęs, który większość z Was na pewno już zna. Jeśli nie to dajcie mu szansę, jest najlepszy!

RIMMEL Scandaleyes Xtreme | Bardzo fajny tusz od Rimmel, chyba najlepszy jaki od nich wypróbowałam. Pogrubia, wydłuża i daje dość mocny efekt!

Innym dobrym tuszem, który już dawno zużyłam jest Lash Sensational z Maybelline, mój ulubieniec zaraz po Masterpiece Max.

DSCN7816

Produkty do brwi

MAYBELLINE Brow Drama | Jeśli szukacie czegoś fajnego do podkreślania brwi to zatrzymajcie się przy szafie Maybelline :). Brow Drama to żele do brwi dostępne w trzech kolorach, które jednak w minimalnym stopniu nadają kolor włoskom. Ja polecam transparentny, najbardziej uniwersalny. Szczególnie fajne są do gęstych brwi, które wymagają przeczesania. Dobrze utrwalają i trzymają włoski w jednym ułożeniu przez długi czas. Fajny produkt, który warto mieć.

MAYBELLINE Brow Satin | Podwójne kredki, które bardzo polubiłam. Z jednej strony typowa kredka, z drugiej cień w pudrze, którym traktujemy brwi na koniec. Podoba mi się, że to kosmetyk dwa w jednym i za pomocą jednej takiej kredki możemy ładnie wystylizować brwi bez dodatkowych produktów. Trzy odcienie do wyboru.

5q

Jakie są Wasze typy :)? Dajcie znać co macie w planach kupić!

38 komentarzy:

  1. Ja z pewnością wybiorę się po produkty do brwi ;)
    Pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion :) ♡

    OdpowiedzUsuń
  2. produkty do brwi mam obkupione, więc chyba postawię na eyelinery i mascary :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie miałam tego tuszu Masterpiece. Może się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja chcę już sobie całkowicie odpuścić wizyty w Rossmanie, bo przeraził mnie ten chaos tam, ale kuszą mnie te matowe odcienie Color Tattoo... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam zamiar kupić cienie Maybelline Color Tattoo :) ale liner z Rimmel u mnie nie sprawdził się :( za to ten w pisaku z L'oreal'a jest w porządku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czemu go nie polubiłaś:)? U mnie fajnie się sprawdza :)

      Usuń
  6. Maybelline Brow Drama mam i absolutnie potwierdzam świetny produkt (a kilka tego typu czyli żeli koloryzujących do brwi miałam).Cały czas zastanawiam się nad Maybelline Brow Satin i chyba mnie przekonałaś że muszę mieć.Ze swojej strony polecam nowy tusz Rimmela Super Curler (takie fioletowe energetyczne opakowanie).Pięknie podkręca rzęsa, nie rozmazuje się i nie osypuje (testowany był po 10 godzin w wietrze a nawet mała drzemka mu nie zaszkodziła).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę mieć go na oku, dzięki :)!
      Jeśli nie masz nic fajnego do brwi (poza tym świetnym żelem oczywiście :D) to warto się skusić na Brow Satin, bo masz dwa produkty w jednym :)

      Usuń
  7. Czaję się na Maybelline Color Tattoo z nowej serii dwa odcienie i na ten ich Kajal, bo moja czarna kredka się właśnie kończy. Przyda się nowa. Tuszy do rzęs mam teraz sporo więc się wstrzymam póki nie zużyję tego co mi zalega. A żel z brow drama mam <3 transparentny ;) choć w sumie i tak używam go codziennie więc może też wezmę na zapas ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te żele są super, niby niewielki efekt, ale dużo potrafi zmienić :). A jak ktoś ma grube i zmierzwione włoski to już naprawdę się przydaje :D

      Usuń
  8. Myślę, że skuszę się na tusz 2000 Calorie i Lovely Curling Pump Up Mascara, a do tego żel do brwi od L'Oreal i może jakaś odżywka do rzęs ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja ostatnio kupiłam Bourjois, Twist up the Volume, maskara, ultra black ze złotą końcówka do przekręcania i jestem z niej bardziej zadowolona niż z legendarnego So Coulture :) Co ciekawe kupiłam ją w czasie wionesnnej promocji w Rossmanie ale nie w nim a w Superpharmie w którym tez była promocja i ten tusz kosztował jeszcze taniej niż w Rosie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo dobrze wiedzieć, że jest tak dobry :)!

      Usuń
  10. na mojej liście jest tuszi produkt do brwi - pójde za rada i kupię ten Brow Drama :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda,że mnie nie ma na tych promo a może to i dobrze :) Ale mam te cienie z CT i bardzo je lubię jako bazę pod cienie i same :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo - i w roli bazy i solo :)

      Usuń
  12. Chyba kupię sobie tą kredke cielistą, którą polecasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie na listę zakupów trafił cień Maybelline (creme de nude) i dwie mascary. Ale teraz zastanawiam się, czy by nie dopisać też Brow Satin :)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja poluję właśnie na color tattoo :D

    OdpowiedzUsuń
  15. O mamo tyle dobroci :D oni robią specjalnie te wyprzedaże, człowiek zbankrutuje :D

    OdpowiedzUsuń
  16. ja muszę kupić eyeliner i może jakieś cienie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam Ciebie i Twojego bloga za to, że mamy tak bardzo podobny gust :) Może nie kolorystyczny, jesteś bardziej odważna ode mnie, ale same produkty często się u nas pokrywają. Z Twoich wskazanych typów lubię Color Tattoo (ale matowych jeszcze nie miałam), eyeliner L'Oreal (kupiłam kilka dni temu, ale wstępnie jestem zadowolona), kredkę Max factor cielistą (ulubieniec), kredki Rimmel Exaggerate (mam prawie wszystkie kolory), Max Factor Masterpiece Max i Lash Sensational od Maybelline oraz kredkę do brwi Maybelline :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh, faktycznie mnóstwo typów nam się pokrywa! Nie przypuszczałabym, że aż tyle :D

      Usuń
    2. No sporo sporo :D :D Pozdrawiam :)

      Usuń
  18. Mam zamiar zaszaleć z ilością Color Tattoo :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja w temacie oczu nie poszaleję. Wczoraj w Hebe kupiłam dwa tusze z L'Oreala (Volume million lashes noir excess i Lash architect, bo wszystko było okropnie przebrane i wymacane, że ledwo znalazłam nieodkręcane tusze), więc tuszy nie biorę. Za to na pewno Creme de rose z Color Tattoo będzie mój i teraz zastanawiam się jeszcze nad tym Brow satin, bo temat brwi mnie ostatnio pochłania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wczoraj weszłam dosłownie na 5minut do Hebe żeby zerknąć na szafę P2, ale był taki tłum że szybko mnie stamtąd wywiało :D

      Usuń
  20. szkoda wielka, że wśród drogeryjnych cieni nie ma nic specjalnego... na szczęście mamy Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja raczej nie zamierzam nic kupować, ale popieram Twoją opinię, color tatoo i żelowe eyelinery zdecydowanie godne uwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nie planuję żadnych zakupów w tej części promocji. Tusz do rzęs ostatnio odstawiłam zupełnie, a cieni mam całkiem spory zapas.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jaki jest numer koloru tej 3 od lewej kredki z rimmela? Chodzi mi o ten burgund czy coś w tym stylu?

    OdpowiedzUsuń