poniedziałek, 30 listopada 2015

♥ FARMONA | Ulubione kosmetyki Tutti Frutti & Sweet Secret ♥

Farmona to moja ulubiona marka w kategorii kosmetyków do pielęgnacji ciała :)! Uwielbiam serię Tutti Frutti i Sweet Secret, wypróbowałam chyba większość z dostępnych produktów z tych linii. Lubię je przede wszystkim za boskie zapachy!

Z Farmony uwielbiam też wcierkę Jantar, która zawsze dawała u mnie dobre efekty. Moja mama zawsze chwaliła sobie za to linię Radical (też do włosów). Ostatnio przy okazji zakupów trafiło mi się kilka próbek z stosunkowo nowej serii Let’s Celebrate o zapachach znanych drinków i też przypadły mojemu nosowi do gustu ;).

DSCN8337

DSCN8336

TUTTI FRUTTI Szampony | Na początek nowość czyli szampony z serii Tutti Frutti, która ma mega owocowe zapachy i jak można było się spodziewać – szampony też pachną super. Ciężko mi je nawet obiektywnie oceniać, bo każdy ma świetny zapach i głównie zawsze na niego zwracam uwagę! Szampony dzielą się oczywiście na różne wersje do różnych rodzajów włosów, ale ja nie zauważyłam większych różnic między nimi (zresztą dla mnie szampon ma przede wszystkim po prostu myć włosy i tyle). Miałam wrażenie, że trochę mniej przetłuszczają mi się po nich włosy. Generalnie świetnie się pienią, dobrze oczyszczają i nie plączą włosów.

Dla mnie hitem jest szampon wiśniowy, cóż po prostu ze względu na genialny zapach! Jest przeznaczony do włosów farbowanych i u mnie sprawdza się fajnie jako szampon na co dzień. Brzoskwinia pachnie bardzo apetycznie (włosy cienkie i delikatne), malina jak domowy sok malinowy (suche i zniszczone), a kiwi jest bardzo orzeźwiające (włosy przetłuszczające się). Moim zdaniem najlepiej pachnące szampony ever!

DSCN8230

FR

TUTTI FRUTTI Olejki do kąpieli | Olejki do kąpieli znam od dawna, kiedyś uwielbiałam wersję z wiśnią i porzeczką! Teraz mam wersję papaja & tamarillo i gruszka & żurawina. Wygrywa wersja z gruszką, bo pachnie jak do zjedzenia, papaja ciut mniej naturalnie, ale obydwa są fajne dla kogoś kto lubi pachnącą owocami kąpiel. Ładnie się pienią. Na pewno skuszę się kiedyś na karmel & cynamon, bo ten wariant po prostu ubóstwiam :).

DSCN8330

SWEET SECRET Olejek i mleko do kąpieli | Kolejne dodatki do kąpieli (uwielbiam ♥). Sweet Secret to totalnie moje zapachy, próbowałam już waniliowego balsamu (bardzo lubiłam), miałam też migdałowe mleczko do ciała, pierniczkowy balsam i oczywiście czekoladowo-pistacjowe masło. Dla kogoś kto tak jak ja uwielbia jadalne, słodkie, ciasteczkowe zapachy, ta seria jest strzałem w dziesiątkę. Widziałam też wersją kawową i szarlotkową!

Do kąpieli mam dwa płyny, jakoś rzadko widuję je w drogeriach (znalazłam w Daily). Słodki kokos i banany pachnie specyficznie, ja go bardzo lubię, ale bardziej przypomina syntetyczne banany niż te prawdziwe i dlatego nie każdemu może podejść. Za to czekolada i pistacje to idealny wariant dla kogoś kto lubi czekoladowe, słodkie zapachy! Dla mnie pachnie jak deserowa pralinka z nadzieniem pistacjowym, mniam!

DSCN8331

TUTTI FRUTTI Kremowy peeling myjący | I coś do mycia czyli lekki peeling na co dzień w mojej ulubionej wersji karmel & cynamon (najlepsza!). To nie jest klasyczny peeling, raczej żel z dodatkiem peelingu. Dla mnie ten zapach jest niesamowicie apetyczny, zawsze mam ochotę zjeść ten peeling ;). Na zimę i jesień jest super.

SWEET SECRET Kokosowy sorbet | I znów wersja z bananami i kokosem. Nie przebija mojego ulubionego karmelu i cynamonu, ale też jest w porządku. Wygląda jak mleczko i ma jakby wiórki kokosowe pływające w środku :).

DSCN8334

Lubicie kosmetyki z Farmony? Co możecie polecić?

Dla mnie te dwie serie pod względem apetycznych zapachów wygrywają spośród drogeryjnej pielęgnacji. Ja akurat zwracam ogromną uwagę na zapach i często kieruję się właściwie tylko nim przy zakupie jakiegoś żelu pod prysznic czy masła do ciała. Jedynym kosmetykiem, który mi nie podszedł to masło Tutti Frutti, właśnie karmelowe, bo niestety mnie uczuliło :(. Bardzo żałowałam, bo kocham ten zapach, a samo masło miało dobre właściwości. 

35 komentarzy:

  1. Miałam próbki maseł z tej nowej serii i cudownie pachną ;) Tutti Frutti też ma piękne zapachy.

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam ich kosmetyki a szczególnie sweet secret,chociaz tego z kokosem nei próbowałam często takie zapachy są dla mnie odrobinę mdłe ! są boskie , teraz mam olejek świetnie się sprawdza chociaż strasznie się wylewa przez ten duży otwór i ogólnie widziałam dzisiaj ich zestawy po 15 i 20 zł w Pepco więc się zdziwiłam ;) bardzo żałuję że nie mają już w swojej ofercie masełka do ciała o zapachu ciasteczek, taka świąteczna wersja, jak ja je lubiłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też byłam w Pepco dzisiaj i też mi się rzuciły w oczy te zestawy :D

      Usuń
  3. Trochę przewinęło się u mnie produktów Farmony ;) Najbardziej podbił moje serce balsam pierniczkowy (dostępny w zeszłoroczne święta) - pachnie obłędnie! Polubiłam się również z bananowo-kokosowym kremem do rąk ;) Obecnie używam żelu pod prysznic czekolada-pistacja, zapach oczywiście na plus!

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubie, nawet bardzo, kosmetyki Farmony. Zapachami czaruja, a i działanie mają odpowiednie.
    Szamponow jednak nie mialam jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zapachy swoją drogą ale właściwości mają fajne :)

      Usuń
  5. Zamiast rebuild przeczytałam cebuli i takie CO? :D Szamponów jeszcze nie miałam, ale olejki bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah :D. Mi te szampony przypadły do gustu, a wiśniowy wprost uwielbiam :)

      Usuń
  6. wiem, że mają bardzo ładne zapachy w większości, ale jeszcze nie miałam okazji wypróbować tych produktów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli lubisz jadalne zpachy, mocno owocowe to polecam Ci je gorąco :)!

      Usuń
  7. aż wstyd, ale nie miałam nic z tej firmy ;d

    OdpowiedzUsuń
  8. Absolutnie uwielbiam kosmetyki Farmony do ciała!! :D Chętnie wypróbuję ten brzoskwiniowy szampon, bo jeszcze takiego nie miałam. Akurat planuje na dzień darmowej dostawy zrobić mega zakupy kosmetyków Farmony, takie zapasy na cały rok hihi, to dorzucę szampon do koszyka.
    Najbardziej lubię masło do ciała pistacja+czekolada, uwielbiam ten zapach! Do tego ma fajny skład i dobrze działa, zużyłam już mnóstwo opakowań. Co jakiś czas biorę też balsam do ciała orzechowa muffinka - o jeeeny, ten zapach! ma trochę gorszy skład i działanie, ale za to lepiej się rozprowadza i wchłania, więc czasem używam go tak do smarowania na szybko ;) z czekolady z pistacja regularnie kupuje plyn do kapieli i uzywam jako zelu pod prysznic, a z orzechowej muffinki uwielbiam peeling do ciala. czasem tez kupuje od Farmony jakis krem do rąk, ale to już różnie. Karmelowe kosmetyki też są super, ale nie pobiją tych wyżej wymienionych, więc rzadziej kupuję. Jestem też zachwycona ich masłem do ciała o zapachu bzu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam to masło, pachnie strasznie mocno i jak apetycznie! I oczywiście ładnie nawilża :).
      Orzechowej muffinki nie próbowałam, ale chyba muszę nadrobić zaległości :D. A tego o zapachu bzu nie znam, jaka to seria?

      Usuń
  9. też uwielbiam, cudowne zapachy i odpowiednie działanie

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam kosmetyki tej firmy... te cudowne zapaszki!

    Obserwuję, aby być na bieżąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedne z najlepszych zapachów jakie znam :)

      Usuń
  11. Ja uwielbiam wcierkę i szampon Jantar :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja uwielbiam wcierkę i szampon Jantar :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam te obydwie serie <3 Spróbuj koniecznie szarlotki - nie zawiedziesz się!

    OdpowiedzUsuń
  14. Jutro pędzę do Rossmanna po szampony <3 co z tego, że w szafce stoją dwie butelki Timotei, co z tego, że mam jeszcze dwa litry szamponów z Kallosa?! Muszę mieć te owocowe!! Ostatnio mam cholerną chandrę (dziwne, bo powinnam szaleć z radości, że wreszcie zakończyłam etap w życiu) i takie aromaty na 110% poprawią mi nastrój :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam szczególnie wiśnię i malinę :D. Są super i na pewno poprawią nastrój :D.
      Jak się spisują szampony z Kallosa? Miałam chyba jeden kiedyś (zdaje się, że Argan) i był raczej słaby, ale to było strasznie dawno temu i się zastanawiam jak inne wersje :)

      Usuń
    2. Z Kallosa dla mnie są świetne. Najlepsze są waniliowy i bananowy. Nie wiem jakim cudem ale moje sianko (powstałe po notorycznym rozjaśnianiu) pokochało waniliową wersję. Miałam moment krytyczny dla włosów - suche końce i przetłuszczanie u nasady. Wtedy właśnie wpadłam na waniliowy szampon Kallos. Szczerze to kupiłam go raczej dla zapachu, bo uwielbiam takie nuty, niż dla efektów. A tu cud! Włosy stały się lepiej oczyszczone, przestały się tak mocno przetłuszczać, były bardziej miękkie i elastyczne. Następnym szamponem jaki próbowałam był bananowy i szczerze mówiąc zrobił na mnie ogromne wrażenie, bo włosy stały się jeszcze ładniejsze. Mi osobiście bardzo podpasowały te szampony. Fakt, że zapachowo spodziewałam się totalnej bomby i czegoś więcej, ale zapachy są przyjemne, nie duszące, łagodne ale długo wyczuwalne. I na tyle charakterystyczne, że kiedy zmieniam szampon na inny to nawet mój facet to wyczuwa ;) Ogólnie argan też miałam i wypadł raczej średnio na tle dwóch pozostałych. U mnie właśnie najlepiej sprawdziły się te dwa. Jaśminu nie kupię na 100%, bo miałam maskę z tej wersji i strasznie mi się nie podobała. Ani działanie ani zapach. Miałam też wersję color ale nie zachwyciła mnie raczej. Jak skończę swoje dwa litry to czaję się na wersję czekoladową i cherry. Z czasem pewnie przetestuję wszystkie ;)
      Z masek nie polecam jasmine i blueberry. Pierwsza zniechęciła mnie zapachem i brakiem efektu, druga zaś nazwą i opakowaniem obiecuje zbyt wiele (w kwestii i zapachowej i efektów) co niestety dość mocno rozczarowuje w późniejszym użytkowaniu.

      Usuń
    3. Ja zraziłam się do waniliowej maski (u mnie się nie sprawdziła), ale już szampon z chęcią wypróbuję jak zużyję zapasy! Bananowy też dopisuję do listy :). Argan właśnie był jakiś słaby, maski nie miałam. Jaśminowej maski ani szamponu nie miałam i raczej się nie skuszę skoro nie polecasz. Ja miałam też Color i była ok, ale bez rewelacji, za to lubię nawet Blueberyy choć liczyłam na ładny zapach a tu nic ciekawego ;)

      Usuń
    4. Z masek moje ulubione to latte (ale to raczej oczywiste), banan i honey (ale zapach ma dość specyficzny więc lepiej zacząć od małego opakowania) :)

      Usuń
  15. Nie wiedziałam, że wypuścili szampony, może wpadną w moje łapki, jak już zużyję te co mam ;) Ten karmelowy zapach faktycznie jest prześliczny ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Karmel i cynamon to moja ulubiona seria <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam te słodkie zapachy! :)

    OdpowiedzUsuń