piątek, 27 listopada 2015

NOWOŚĆ: Maseczki kolagenowe ELOGIE PHARMACY

Hej! W ostatnim czasie wypróbowałam coś nowego z kategorii maseczek – kolagenowe maseczki w ampułkach z Elogie Pharmacy. Maski pojawiły się nie tak dawno w Douglasach. Nie miałam jeszcze do czynienia z podobnym kosmetykiem, maseczka zawsze kojarzy mi się z konsystencją rzadszej lub gęstszej papki, a te są całkowicie płynne!

Ampułki bardzo fajnie sprawdziły się na mojej (wybrednej, ech) skórze, ale z racji swojej płynnej konsystencji szybko zaczęłam stosować je jako… serum i to był dopiero strzał w dziesiątkę!

DSCN8241

IMG_1013s

Maski dostępne są w trzech wariantach: z kofeiną i witaminami, z kwasem hialuronowym, z kawiorem i witaminami. Wypróbowałam wszystkie trzy, ale szczerze mówiąc nie widziałam większych różnic pomiędzy wariantami. Działają bardzo podobnie i gdyby ktoś podmienił mi jedną ampułkę na inną to na pewno bym się nie zorientowała.

W opakowaniu mieszczą się trzy ampułki. Ilość płynu jest baaaardzo duża i wystarcza na wiele aplikacji. Ja nakładam maski cieniutką warstwą, wystarcza mi odrobina na całą twarz, więc przypuszczam że jedna ampułka wystarczyłaby mi na tydzień czy dwa codziennego stosowania, co sprawia że są mega wydajne. Z całą pewnością nawet na siłę nie dałoby się nałożyć choćby pół ampułki na raz, nie mówiąc już o całej.

DSCN8243

Maseczkę można nałożyć na skórę i pozostawić do wchłonięcia, ale u mnie fajniej sprawdzają się używane pod krem lub olejek. Płyn zostawia lekko lepki film i też między innymi z tego powodu lubię zniwelować ten efekt np. właśnie kremem. Mogę też potwierdzić, że sprawdzają się pod makijaż, a nawet pod makijaż mineralny!

A co siedzi w składzie? Woda, oczywiście kolagen, w zależności od wariantu mamy ekstrakt z kawioru, witaminę E, kofeinę, kwas hialuronowy – tak wygląda początek składu, więc na moje oko naprawdę ok. Dalej zagęszczacze, stabilizatory, alantoina, gliceryna, na końcu składu parabeny i konserwant.

Ampułki ładnie nawilżają skórę, skóra po użyciu jest uelastyczniona, świeża i wygładzona. Po prostu poprawiają jej stan nawilżenia i działają jak bardzo dobre serum. Koszt opakowania to 39,90zł co początkowo wydało mi się nie małą ceną za jedyne trzy ampułki, ale kiedy przekonałam się o ich wydajności to tak jakbyśmy zapłacili tyle za buteleczkę lekkiego serum. U mnie się spisały, nie podrażniły mojej skóry ani jej nie zapchały. Lubię używać ich rano pod makijaż! Do kupienia jak wspomniałam w Douglasach (a tu strona maseczek).

DSCN8242

7 komentarzy:

  1. Strasznie lubię wszelkiego rodzaju maseczki tak że na pewno wypróbuję i te :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Całkiem ciekawe, tylko czy te ampułki, jak już są otwarte, nie mają tendencji do przewracania/wylewania? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają! Ale opieram zwykle o półkę czy inny kosmetyk i sobie tak stoją :D

      Usuń
    2. Taaa, do czasu aż im się odechce xD ja na takie niepokorne kosmetyki włożyłam sobie kubeczek do szafki, tam mam napoczęte próbki, buteleczki, które denkuję i muszę stać "na głowie" itp ;)

      Usuń
  3. ja je również pokochałam i tak samo jak Ty stosuję jak serum. Dla mnie to hit

    OdpowiedzUsuń