sobota, 7 listopada 2015

Ulubione maski: INITIALE ♥

Najlepsze maseczki do twarzy, których używałam i można je jednocześnie kupić w zwykłej drogerii to moim zdaniem algowe maski Initiale! Nie kupuję z reguły drogeryjnych maseczek, bo od dłuższego czasu jestem wierna profesjonalnym maskom algowym i naturalnym glinkom, są po prostu najlepsze dla mojej cery.

Initiale to algowe maseczki peel-off, łatwodostępne, więc nie trzeba zamawiać już specjalnie przez internet dużych opakowań profesjonalnych masek, które swoją drogą sporo kosztują. Te maseczki mają niewielkie pojemności (i dobrą cenę), więc są idealnym wyjściem jeśli chcecie się przekonać czy algowe maski w ogóle Wam pasują. Dla mnie algi to numer jeden wśród masek, odkąd poznałam maski algowe przestałam kupować jakiekolwiek inne maseczki, dlatego szczerze polecam je wypróbować!

cv1

Do wyboru jest osiem różnych masek, każda po 15g co wystarczy spokojnie na dwa razy jeśli używamy produktu na samą twarz. Bazą masek jest ziemia okrzemkowa, wszystkie mają naturalne składy bez parabenów i zazwyczaj około 99% naturalnych składników. Maski rozrabiamy tak jak wszystkie maski algowe (albo …gips) tzn. odmierzamy odpowiednią ilość wody (nie zimnej i nie gorącej) i rozrabiamy z kosmetykiem, który ma postać proszku. Potem już nie dolewamy wody, bo po prostu nie połączy się z maską. Maseczka powinna być gęsta i nie ściekać z twarzy. Trzeba uważać na brwi i włosy, bo ściąganie jest wtedy nieprzyjemne.

Jeśli mamy kogoś do pomocy, maskę można nałożyć także na oczy i usta, zostawiając jedynie dziurki od nosa. Po około 15 minutach maskę można ściągnąć co jest bardzo proste, bo odchodzi w jednym płacie.

DSCN7861

cv5

PAPAJA – oczyszczająca, wygładzająca i poprawiająca koloryt maska. Odświeża cerę, wygładza i rozjaśnia tak jak inne warianty. Z tego co pamiętam też pachniała przyjemnie i lekko oczyszczała cerę.

LUKSUSOWA – maseczka z perłowym wyciągiem i koenzymem Q10 o działaniu antyseptycznym i silnie nawilżającym (polecana dla cery suchej). Tę maskę polecam szczególnie jeśli cały zabieg nakładania maseczki jest dla Was relaksującym rytuałem. Ma bardzo odprężający zapach, który kojarzy mi się z zapachem perfum i złoty, perłowy kolor. Idealna przed większym wyjściem.

KAWIOR – odżywia i dotlenia skórę. Wersja z kawiorem jest praktycznie bezzapachowa. Widocznie wygładza skórę i ją “uspokaja”, zaczerwienienia znikają. Nieco nawilża i delikatnie rozjaśnia cerę. Działanie wydaje mi się takie uniwersalne, odpowiednie dla każdego.

DRZEWO HERBACIANE – głęboko oczyszczająca maseczka o zapachu olejku z drzewa herbacianego. Wyraźnie chłodzi skórę co jest dla mnie przyjemne. Po użyciu skóra lekko oczyszczona, oczywiście rozjaśniona, gładka ale nie nawilżona aż tak jak przy innych wariantach.

KOLAGEN MORSKI – maska z kolagenem morskim i olejkiem z dzikiej róży. Jej zadaniem jest nawilżanie i redukcja zmarszczek, a jak efekty? Genialne! Zdecydowanie wersja z kolagenem dała u mnie najbardziej spektakularne efekty natychmiast po użyciu. Skóra była mocno nawilżona, zaczerwienienia zniknęły, twarz wydawała się jaśniejsza. W dotyku była niezwykle gładka i lekko ujędrniona. Efekty boskie tylko jeden minus.. rybny zapach. Jestem jednak w stanie go totalnie zignorować ze względu na rewelacyjne działanie.

ACEROLA – maseczka bogata z witaminę C, ma za zadanie wzmacniać i uelastyczniać skórę oraz przeciwdziałać procesom starzenia. Maska ma ładny owocowy zapach i świetnie odświeża i wygładza cerę. Na drugi dzień od zastosowania moja skóra była znacznie gładsza i milsza w dotyku, a także rozjaśniona (co obserwuję prawie przy wszystkich maskach algowych).

DSCN7759

Wszystkie z masek są świetne, zdecydowanie warte polecenia. Cena jednej saszetki to około 8zł. Moim zdaniem zwykłe drogeryjne maseczki popularnych marek nie dadzą Wam nigdy takich efektów :). Ja od kilku lat jestem wierna algom i nic nie wskazuje na to żeby miało się to zmienić! Maski Initiale można kupić między innymi w Hebe, przez internet, widziałam je też kiedyś w Lidlu. Initiale ma też inne maski w ofercie, jeśli chcecie przejrzeć to zaglądajcie na ich facebooka.

Znacie te maseczki? Lubicie algi :)?

25 komentarzy:

  1. Bardzo lubię maski algowe, próbowałam tylko tych z Mydlarni u Franciszka i co śmieszne, proponują podobnie wzbogacane wersje :
    )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo lubię tę mydlarnię, byłam tam nawet w sobotę i patrzyłam na ich maseczki algowe, ale cenowo wychodzą dość drogo :/

      Usuń
  2. Chętnie bym wypróbowała papaję oraz kolagen morski:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Coś czuję, że jak tylko zużyje chociaż część moich zapasów maseczek do twarzy, to skuszę się na nie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam takich, ale chętnie wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam, dla mnie są świetne :)

      Usuń
  5. Nie znam, ale zachęciłaś mnie do zrobienia "researchu" na ich temat :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe :D Warto wypróbować, są extra :)

      Usuń
  6. Nie znam ich, ale wypróbowałabym papaje ;) Zapraszam do mnie : http://ma--ry.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy raz o nich słyszę, ale chcę! Od dawna miałam ochotę na tego typu maseczkę, którą można ściągnąć w jednym kawałku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, czy te czy innej marki - algi dają świetne rezultaty :)

      Usuń
  8. Mialam maseczke z acerola i efekty byly naprawe dobre :) jedyne co odstrasza to sklad: ta maseczka z acerola miala 12 (!) syntetycznych subbstancji zapachowych. Co prawda na koncu skladu ale wrazliwcow moze podraznic.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak wpadną mi w oko podczas zakupów, to bardzo możliwe, że się zaopatrzę ;) Jedyna czego się boję, to zapach karmy dla rybek, ale skoro mówisz, że w większości nie ma tego problemu, to ok:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko ta z koleagenem tak brzydko pachnie ;)

      Usuń
  10. po takiej rekomendacji będę musiała wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem czy przypadną Ci do gustu :)

      Usuń
  11. Mam trzy ale jeszcze ich nie używałam ale uwielbiam maseczki algowe

    OdpowiedzUsuń
  12. Ooo pierwsze słyszę o tej marce :D zachęciłaś mnie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nigdy nie próbowałam algowych masek. Cena nie jest wysoka, więc na pewno kiedyś się skuszę.

    OdpowiedzUsuń