niedziela, 13 grudnia 2015

MAYBELLINE | The Creamy Mattes MATOWE POMADKI

Wczoraj pisałam o matowej pomadce w płynie, która mnie kompletnie rozczarowała, a dziś będzie dla odmiany odwrotnie– ta sama kategoria, ale prawdziwy hit :)! Mowa o nowych matowych pomadkach Maybelline z serii Color Sensational THE CREAMY MATTES.

Uwielbiam matowe wykończenie w pomadkach, ale niestety często idzie w parze z tępą formułą i wysuszeniem ust, jednak nie w przypadku nowych matów Maybelline :). Pomadki mają delikatną, aksamitną konsystencję nie wysuszającą usta, pięknie się rozprowadzają i mają intensywne kolory. Wcale nie przesadzę jeśli powiem, że pod względem formuły przebijają moje ulubione matowe pomadki z MACa!



Pomadki z tej serii rozpoznacie po grafitowych, półprzezroczystych opakowaniach. Moim zdaniem to jedne z najlepszych matowych pomadek jakie można dostać – wszystko właśnie dzięki lekkiej i aksamitnej formule. Na ustach noszą się świetnie, dają wrażenie bardzo jedwabistej konsystencji, a dla przykładu popularne Golden Rose są od nich zdecydowanie bardziej ciężkie i suche (choć i tak je uwielbiam). Dają efekt bardziej satynowego matu, długo się utrzymują i równo ścierają.

Dla mnie jedyną wadą jest tylko pięć odcieni do wyboru. Ogółem odcieni jest aż dwadzieścia, ale na nasz rynek weszło tylko te kilka, co za szkoda! Są tak dobre, że najchętniej widziałabym u nas pełną gamę kolorów!













NUDE EMBRACE 930 | Ciemniejszy, beżowy nudziak. Przygaszony, w żadnym wypadku nie “korektorowy”.



ROSE RUSH 940 | Ten odcień polecałabym jako najbardziej uniwersalny z całej piątki. Rose Rush to kolor zgaszonego różu, taki w sam raz :). Wiadomo, nie każdemu będzie pasował, ale na dość jasnej i chłodnej karnacji powinien ładnie zagrać.



MAGNETIC MAGENTA 950 | Mój ulubiony odcień czyli intensywny, chłodny róż. Piękny!



CRAVING CORAL 955 | Dla mnie to bardziej pomarańczowa czerwień niż koral, ale jaki jest każdy widzi – bardzo intensywny i zdecydowanie ciepły! Teraz rzadko noszę, bo takie odcienie uwielbiam na wiosnę :).



SIREN IN SCARLET 965 | Piękna, klasyczna czerwień. Absolutnie uwielbiam i na ten moment to chyba moja ulubiona czerwień. Jeśli poszukujecie matowej czerwieni w klasycznym odcieniu to polecam przyjrzeć się właśnie tej.



Wypróbowałyście już te pomadki? Jeśli tak jak ja jesteście zwolenniczkami matowego wykończenia na ustach to musicie je chociaż obejrzeć :)!

44 komentarze:

  1. najbardziej mi się podoba numerek 950 <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurczę... nie do końca moje kolory - są zbyt wyraziste i krzykliwe jak dla mnie, ale... uroku im odmówić nie można - na ustach wyglądają świetnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie pierwsze co przyszło mi do głowy to fakt, że niektórym (albo i większości) te kolory nie podejdą.. 3 są bardzo mocne a pozostałe dwa dosyć chłodne..

      Usuń
  3. Bardzo fajne czerwienie, szkoda, że jak zwykle do Polski weszła ograniczona kolekcja... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo żałuję, bo pozostałe odcienie są przepiękne!

      Usuń
  4. Oj, i znowu do nas dociera mały procent kolorów dostępnych za granicą. Widziałam w internecie zdjęcia kilku odcieni które strasznie mi się podobały - burgundy blush (piękne, ciemne bordo!), divine wine (rzeczywiście boskie wino), touch of spice - dokładnie taki, odcień jakiego szukałam, dość ciemny, brudny odcień łączący... róż i brąz?
    Dobrze, że są drogerie internetowe, choć to tylko trochę zmniejsza moją wściekłość na producentów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Touch of spice - cudo! Tak naprawdę jest mnóstwo świetnych odcieni z tej serii, mi bardzo się podoba też Vibrant Violet i Nude Nuance!

      Usuń
  5. mam rose rush i siren in scarlet. w rose rush nie wyglądam za dobrze, jest dla mnie za chłodna. nie testowałam tych pomadek zbyt intensywnie, ale pierwszego wrażenia nie zrobiły na mnie dobego - miałam poczucie wysuszonych ust. oczywiście to tylko pierwsze wrazenia, będę je jeeszcze nosić.

    w UK jest sześć kolorów do wyboru, więc też szału nie ma...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mały wybór :/
      No ładnie, a u mnie to miłość od pierwszego wejrzenia, ulubione maty :)

      Usuń
  6. Kolory dostępne w Pl zdecydowanie nie są moimi kolorami, a szkoda, bo bardzo podoba mi się wykończenie tych pomadek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka szkoda, że nie weszło więcej odcieni na przykład z tych zgaszonych też!

      Usuń
  7. Śliczne usta, śliczne pomadki - szczególnie dwie pierwsze :) A u mnie w sklepach wciąż jeszcze ich nie widziałam ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W "moim" rossie też jeszcze nie widziałam.

      Usuń
  8. Muszę wypróbować, zapowiada się super :) !

    OdpowiedzUsuń
  9. MAGNETIC MAGENTA 950 to zdecydowanie mój faworyt - przynajmniej ze zdjęć, które zaprezentowałaś.Sama jeszcze nie próbowałam tych pomadek, zazwyczaj jestem sceptycznie nastawiona do takich matów, bo, tak jak napisałaś zazwyczaj konsystencja jest ciężka i często podkreślają np. suche skrórki na ustach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magenta jest boska :). Pod jakikolwiek mat najlepiej mieć super gładkie usta, zawsze trochę podkreślają niestety :/

      Usuń
  10. Ładne wyszły Ci te zdjęcia porównawcze :) jednak żaden kolorek z 5 nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo ładne, szczególnie czerwienie, ja mam tylko jedną matową szminkę i używam jej od święta .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdy lubi :). Ja maty noszę dzień w dzień!

      Usuń
  12. Nie próbowałam, to zdecydowanie nie moje kolory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do oferty właśnie weszły takie kolory nie dla każdego..

      Usuń
  13. 965 najładniej się prezentuje, jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutro ide kupic jest piękna:)Juz wyprobowalam bo mama kupila:)

      Usuń
  14. Czerwień zdecydowanie wygrywa:) Śliczna jest:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetnie, że coraz więcej firm wprowadza do swojej oferty matowe pomadki. Ostatni odcień, ta klasyczna czerwień - boska!

    http://imaginiankaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :). Matów nigdy dość! Bardzo mnie cieszy, że weszły do mody :)

      Usuń
  16. Uwielbiam szminki, matowe kolory i intensywne kolory i oglądałam też te z Maybelline, w dotyku wydawały się fajne, tylko szkoda, że mam małe usta, także mogę tylko podziwiać oczami :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale jakieś jasne kolory pewnie ogółem dają radę :)?

      Usuń
    2. Ogólnie moje usta to nie jest rzecz, na którą powinnam zwracać uwagę, więc zostawiam je zawsze saute :) a podkreślam oczy, żeby odwracały uwagę od ust :)

      Usuń
  17. Dwa najjaśniejsze kolory podobają mi się najbardziej :) i fajne mają te zielone opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ostatnia świetna! Dopiszę ją sobie do listy zakupów ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo ładnie wyglądają na ustach i kolory również przyciągają wzrok. Obawiam się tylko, że żaden z nich nie będzie się zgrywał z moją karnacją. Postaram się sprawdzić jeśli trafię na nie w którejś z drogerii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że dużo lepiej sprzedawałyby się bardziej złamane kolory :)

      Usuń
  20. Wśród tych, które są u nas dostępne, nie znalazłam nic ciekawego, ale w Niemczech dorwałam Daring Ruby, świetny kolor :) Właściwości też w porządku, ale na kolana mnie nie powaliło ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. mimo małej gamy kolorów przygarnęłabym 3 na pewno :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Szkoda, ze jest tak mało kolorów, do tego te kolory są takie oczywiste. Mam jedną, podoba mi się i mam nadzieje, że pojawią się nowe odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chętnie kupię Rose Rush <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Kupiłam magnetic magenta mam zamiar malować się tą szminką jak najczęściej:)

    OdpowiedzUsuń