czwartek, 7 stycznia 2016

♥ ULUBIEŃCY 2015: Kolorówka ♥

Pora na podsumowanie najlepszych kosmetyków kolorowych minionego roku :). Tradycyjnie przy kolorówce tych ulubieńców jest znacznie więcej, bo jak zwykle nie potrafię wybrać tylko kilku kosmetyków - lubię wiele przeróżnych produktów!


W ubiegłym roku na pewno dominowały u mnie kosmetyki Makeup Revolution. Odkryłam sporo ulubieńców z tej marki, choć oczywiście trafiały się też te zupełnie średnie czy nawet bardzo słabe. Całkowicie oczarowały mnie cienie Makeup Geek i znalazłam dwa absolutnie ulubione pigmenty MAC. W tym roku przekonałam się też do lekkich balsamów koloryzujących, ale nie zapomniałam oczywiście o pomadkach w intensywnych odcieniach!

W moim makijażu na co dzień trochę się na pewno zmieniło: częściej podkreślałam też oczy (dawniej ciągle tylko usta), poszłam też w stronę cieplejszej kolorystyki. W tym roku królowały u mnie odcienie brązu, miedzi i bordo, w połysku i w macie, a ja do tej pory nie przestałam szukać idealnej pomadki w kolorze ciepłego brązu o matowym wykończeniu. Jednym słowem inspiracja 90's w nowej wersji :).

Bazy pod makijaż / podkłady / korektory / pudry

1. KIKO City Filter | Świetna, bardzo lekka baza o przyjemnej formule (nie silikonowa) z filtrem SPF 50. Idealnie sprawdza się pod makijaż, a przy tym jeszcze chroni przed słońcem. Kupiłam ją w promocji, więc wyszło sporo taniej niż za filtr do twarzy.
2. REVLON Colorstay | W ubiegłym roku udało mi się znaleźć dwa podkłady, które zbliżyły się do ideału - mojego ulubionego Colorstaya dla tłustej i mieszanej cery. Blisko był Skin Balance z Pierre Rene i wodoodporny podkład Makeup Atelier Paris, ale żaden trwałością nie pobił u mnie Colorstaya. Wczesną jesienią używałam odcienia Golden Beige, potem stopniowo zeszłam do Sand Beige, teraz odpowiedni jest dla mnie Buff.
3. CATRICE Liquid Camouflage | W 2014 roku rządziły u mnie kamuflaże Catrice w formie pasty, ale odkąd marka wprowadziła płynne kamuflaże jestem nimi totalnie zachwycona! Szkoda tylko, że nie ma więcej kolorów do wyboru.
4. MAX FACTOR Creme Puff | O dziwo ulubieńcem stał się u mnie podkład prasowany, a nie sypki. To oczywiście niezawodny Creme Puff! Nie trzyma jakoś szczególnie matu, więc lepiej sprawdza się u mnie jesienią i zimą. Kiedy jestem bardziej opalona pasuje mi Nouveau Beige, a kiedy zbladłam dobry jest Golden.

Poza drogeryjnymi podkładami polubiłam się też bardziej z makijażem mineralnym, do którego nigdy jakoś nie żywiłam cieplejszych uczuć ;). Do szybkich dziennych makijaży mi odpowiada, bo jest zdrowy dla skóry i wygląda super naturalnie. Zawsze miałam problemy z trwałością podkładów mineralnych, ale teraz właśnie polubiłam je też bardziej dlatego, że moja cera trochę mniej się przetłuszcza i kolorówka mineralna po prostu lepiej się trzyma :).


Róże / rozświetlacze / bronzery

1. MAKEUP REVOLUTION Blushing Hearts | Cudowne róże serduszka od MUR zachwyciły mnie nie tylko pięknym wyglądem, ale też ślicznym, połsykującym efektem na policzkach. Uwielbiam odcień Candy Queen od Hearts!
2. ANABELLE MINERALS | Odsypka niesamowicie wydajnego różu mineralnego, który ma doskonały uniwersalny odcień - Nude. Pasuje prawie każdemu!
3. MY SECRET | Rozświetlacz My Secret wygrywa w rankingach z słynną Mary Lou Manizer z TheBalm i wcale się nie dziwię. Mój najlepszy rozświetlacz dający efekt tafli połysku w waniliowym odcieniu. Cudo za kilka złotych! 
4. KOBO bronzer | Brązujący puder z Kobo stał się szybko moim ulubieńcem ze względu na jasny i wyjątkowo zgaszony odcień - oczywiście mowa o wersji Sahara Sand.


Pędzle / bazy / fixery

1. PIXIE 7 | Najlepszy pędzel do minerałków, ewentualnie pudrów sypkich!
2. ZOEVA 231 | Geniusz do blendowania! Mimo kilku pędzli tego rodzaju używam teraz tylko i wyłącznie Zoevy.
3. EBAY zestaw pędzli | Dobrym zakupem okazał się zestaw 10 pędzli z ebaya, 5 szerszych (jajeczko, flat top, skośnie ścięte) i 5 trochę drobniejszych. Są mięciutkie i fajnie sprawdzają się do podkładu, nakładania bazy, pudru czy różu. Nie wypada z nich włosie, a kosztowały w sumie około 40zł. Mniejsze sprawdzają się do korektora albo do blendowania cieni.
4. INGLOT Fixer Spray | Bardzo polubiłam fixer z Inglota, bo nie zastyga nieprzyjemnie na twarzy i sprawia, że makijaż wygląda naturalniej (znika efekt pudrowości).
5. LUMENE Eyeshadow Primer | Zdecydowanie wolę bazy w tubkach niż w słoiczkach, a ta jest bardzo kremowa i długo trzyma cienie.


Błyszczyki / pomadki

1. PERFECT SKIM | Jedyny błyszczyk, który trafił do zestawienia to ten z Perfect Skim. Jest zupełnie przezroczysty, ale po nałożeniu utlenia się na lekko różowy odcień, co wygląda uroczo i przypomina mi bardzo charakterystycznie malowane usta u Azjatek. Podobny produkt ma w ofercie Catrice.
2. WIBO Glossy Temptation 5 | Idealny nudziak dla każdego. Ciepły odcień, nie za jasny kolor, wyjątkowo twarzowa szminka. Ma nawilżającą, bardzo przyjemną formułę. Jakość jak za 100zł, a cena mniej niż 10zł :).
3. MAYBELLINE Color Whispers Rose Petal | Lekko koloryzująca pomadka, którą nosiłam przez większość wakacji! Pięknie komponuje się z lekką opalenizną, ma delikatną formułę i kryje w 50%. Ideał, tylko szkoda że serię wycofano z produkcji :(.
5. BOURJOIS Rouge Edition Velvet 12 | Odkryciem okazały się matowe pomadki w płynie od Bourjois. Fantastycznie się noszą i dają całkowicie matowy efekt, a przy tym nie wysuszają ust! Przy okazji jakiejś promocji skuszę się jeszcze na inne odcienie.
6. L'OREAL Color Riche 144 Ohlala | Mój ulubiony intensywny róż w ostatnim czasie. Świetna jakość a kolor po prostu boski! To też mat :).
7. GOLDEN ROSE Velvet Matte 02 | Pomadka, którą się zachwycam już kolejny rok czyli brudny róż złamany fioletem z GR. Matowe wykończenie.
8. MAYBELLINE Creamy Mattes | Kolejne maty do kolekcji czyli nowa seria pomadek MNY. Mam wszystkie pięć, a najbardziej polubiłam klasyczną czerwień i fuksjowy róż. Świetna pigmentacja i bardzo kremowa formuła.
9. GOLDEN ROSE Matte Lipstick Crayon | Nowe matowe kredki Golden Rose także mnie zachwyciły! Są nawet lepsze niż klasyczne Velvet Matte, mają lepszą konsystencję i mniej wysuszają usta. Mój odcień to 02, ciemne bordo. Na pewno skuszę się jeszcze na jakiś kolor.
10. SLEEK Matte Me Birthday Suit | Najbardziej matowy z matów, piękny Sleek w odcieniu zgszonego beżo-różu.


Palety cieni

Hitem okazały się u mnie palety "czekoladki" Makeup Revolution. Były najczęściej używanymi przeze mnie paletkami cieni. Najbardziej lubię I heart Chocolate. Sprawdzają się w lekkich makijażach dziennych, ale też w mocniejszych makeupach w neutralnej kolorystyce. Cienie są dobrze napigmentowane, ładnie się rozprowadzają i długo utrzymują. Cena bardzo korzystna w moim odczuciu :).


Cienie pojedyncze / pigmenty

1. MAC Pigmenty | Od kiedy skusiłam się na pigment Naked i Vanilla używam ich non stop! Są niezastąpione, nigdy nie trafiłam na naprawdę zbliżony odpowiednik. Pigmentacja jest świetna. Bardzo Wam je polecam, bo można dorwać w wersji mini po około 40zł, co może wydawać się sporo jak za jeden pigment, ale są ekstremalnie wydajne!
2. MAKEUP REVOLUTION Eye Foil | Folia w kolorze Rose Golden była zawsze w moim kufrze, bardzo często używałam jej na sobie i na osobach, które miałam okazję malować. Przypomina małe kawałeczki złota i zawsze totalnie mnie zachwyca nałożona na ciemne cienie.
3. MAYBELLINE Color Tattoo | Jestem ogromną fanką cieni w kremie Color Tattoo, a ulubieńcem 2015 roku zostało zgaszone bordo Metallic Pomegranate. Bardzo często go używałam.
4. ECOLORE Rosetta | Niesamowity cień mineralny, który lekko przyciemnia kolor powiek, ale wygląda tak naturalnie, że można by nie zgadnąć, że to makijaż! Mój absolutny hit do makeup no makeup albo po prostu lekkich makijaży z kreską.
5. MAKEUP GEEK | Cienie Makeup Geek pobijają Inglota, są strasznie mocno napigmentowane, pięknie się mienią i mają czadowe kolory (szczególnie seria duochromów!).


Eyelinery / tusze do rzęs / kredki

1. ZOEVA Cream Eye Liner | Zachwyciłam się żelowymi eyelinerami Zoevy o bardzo kremowej konsystencji i rewelacyjnej pigmentacji. Skusiłam się na czerń, ciemny turkus i bordo. Boskie!
2. ESSENCE Crystal Eyeliner | Miłość do Essence jakoś zupełnie mi przeszła, ale nie do jednego produktu - genialnego eyelinera o nazwie Blue Heaven, który nałożony na czarną kreskę zmienia się jak kameleon. Połsykuje bardzo intensywnie na odcienie błękitu i zieleni dając trochę holograficzny czy duochromowy efekt. Totalny bajer, ale wyleciał z oferty i zastanawiam się co to będzie jak się skończy, bo nie znam niczego podobnego ;).
3. MAX FACTOR | Masterpiece Max to mój ulubiony tusz do rzęs - pogrubia, rozdziela, podkręca i nie skleja. Odrobinę mniej lubię Scandaleyes Xtreme Rimmel i Lash Sensational z MNY.
4. L'OREAL Super Liner | Nigdy nie lubiłam eyelinerów w pisaku i nadal nie lubię...ale ten jest inny! Nie zaczął wysychać i robić bladych kresek po tygodniu. Mam go od maja i często używam, a on jest, jest i jest! Końcówka jest miękka i bardzo precyzyjna, świetny produkt.
5. ZOEVA Graphic Eyes | Rzadko wzdycham do kredek jednak ta jest wyjątkowa. Przy maślanej konsystencji ma bardzo wysoką pigmentację, jest nie do zdarcia a mój odcień czyli Mr. Marvelous to bardzo ciemny fiolet z kolorowymi drobinkami <3.
6. JELLY PONG PONG Eyeliner & Shadow | A to moja ulubiona czarna kredka.


Produkty do brwi

1. MAKEUP REVOLUTION Ultra Brow Palette | Paletkę dostałam w prezencie i okazała się szybko moim ulubionym zestawem do brwi. Mam najciemniejszą wersję, w której znajdują się cztery cienie do brwi, dwa woski, cień rozświetlający i coś na kształt rozświetlającego korektora. 
2. MAYBELLINE BrowSatin | Maybelline wypuściło w ubiegłym roku naprawdę świetny produkt - dwustronną kredkę do brwi. Z jednej strony automatyczna kredka, z drugiej cień w dopasowanym odcieniu.


Paznokcie

Zdecydowanie rządziły hybrydy SEMILAC - dla mnie najlepsze. Cudowne kolory, świetna trwałość i łatwe ściąganie. Bardzo często nosiłam je w duecie z drugim hitem czyli efektem syrenki Indigo (a później efektem szmaragdowym i syrenką "dwa").


Zapachy

1. VICTORIA'S SECRET Love Spell | Nadal pozostaję wierna Love Spell, to taki najbardziej "mój" zapach. Szczególnie w okresie wiosenno-letnim zapachowy ideał :).
2. YVES ROCHER Quelques Notes d'Amour | Woda odkryta przeze mnie przypadkowo, a w tej chwili mocny ulubieniec. Dla mnie to zapach zimowy, bardzo ciepły i kobiecy. Z kategorii drzewno-orientalnej, o dziwo na czele z różą, której ja specjalnie nie wyczuwam (jestem chyba różoodporna w zapachach).
3. CHLOE Roses de Chloe | Lubię klasyczne Chloe, ale wersja różana jeszcze bardziej przypadła mi do gustu. Są dość mocno różane, kwiatowe, lekko kwaskowe z początku. Uwielbiam!




86 komentarzy:

  1. Czekoladowe palety cieni MUR to i mój hit z 2015 roku :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużo tego kolorowego! Zbieram się za napisanie swoich ulubionych :)

    OdpowiedzUsuń
  3. super zestawienie. ja też muszę przygotować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie, fajnie poznać innych ulubienców ;)

      Usuń
  4. Świetne zestawienie i sprawiłaś, że mam teraz chęć wypróbować "czekoladki" MUR (a dumałam nad Too Faced, ale może na początek coś bardziej przystępnego?).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam Too Faced, ale oglądałam porównania na yt i wychodziło, że nawet jakość nie różni się wcale tak bardzo :)

      Usuń
  5. Super! Semilac'ki uwielbiam, w grudniu kilka kliknęłam nowych kolorów. Syrenkę zamierzam zamówić ;)
    A cienie i pigmenty MUG nie mają sobie równych *.* kocham

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Syrenka to hit, musisz spróbować :)!
      O tak, pigmenty MUG też powalają :)

      Usuń
  6. Ile tego! ale to bardzo dobrze! :) Właśnie się zastanawiam nad jakąś paletą do dziennych makijażu i chodzą mi po głowie te czekoladki, choć Zoeva też mnie kusi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zoevę też mam i jak miałabym kupować jakaś paletę do dzienniaków to brałabym MUR :).

      Usuń
  7. Muszę powąchać ten zapach VS koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, taki mocno brzoskwiniowy :)

      Usuń
  8. Faktycznie, mamy wspólnych ulubieńców ;) Colorstaya mam od niedawna, stąd nie znalazł się w moim zestawieniu, ale myślę, że w przyszłym już będzie ;) Wypatrzyłam tu też sobie kilka ciekawych rzeczy, do których będę powoli dojrzewać ;D Jeżeli w kamuflażu kremowym używam nr 010, to w płynnym też odpowiada mu najjaśniejszy kolor czy raczej 2?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm właśnie je porównałam i 010 w paście przy 020 w płynie wypada troszkę jaśniej i bardziej żółto, ale pamiętam że 010 płynna była już bardzo jasna.. Dla mnie zarówno 010 w słoiczku jak i 020 płynny dobrze się stapia i pasuje do cery :)

      Usuń
    2. Właśnie na zdjęciach w necie płynna 010 wydała mi się dużo jaśniejsza i trochę chłodniejsza od słoiczkowej, stąd wątpliwości. Dzięki za pomoc, przy okazji sprawdzę sobie jeszcze na żywo, ale chyba jednak 020 byłoby dla mnie lepsze ;)

      Usuń
    3. Właśnie płynna 020 wydaje się wyraźnie ciemniejsza od 010 w paście, która jest dla mnie w sam raz, a mam wrażenie że 010 w płynie byłaby sporo za jasna:)

      Usuń
  9. Semilacki też niedawno odkryłam i o ile częściej moje paznokcie wyglądają lepiej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hoho to prawda, przy nich perfekcyjny manicure na co dzień to coś prostego :D

      Usuń
  10. uwielbiam czekolady i bronzer z kobo, jest świetny i nadaje sie idealnie do moej cery ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bronzer wszystkim polecam, ideał do konturowania :)

      Usuń
  11. Ten duochromowy eyeliner z Essence świetnie wygląda też na innych kolorach, nie tylko na czerni. Bardzo go lubię na zieleni albo na pastelowej mięcie z Wibo. Będzie płacz, jak się skończy ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja noszę go jeszcze na ciemniejszej zieleni, ale na jasnych nie próbowałam :)!

      Usuń
  12. Sporo tu rzeczy, o których dużo dobrego słyszałam, ale JESZCZE nie mam ich w swojej kolekcji jak np. rozświetlać MS czy cienie MUG.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cienie MUG to najlepsze jakie kiedykolwiek miałam, a rozświetlacz MS wartoooooo nabyć :)

      Usuń
  13. I znowu mega dopracowany graficznie materiał, czasami zaglądam popatrzeć na zdjęcia :D

    OdpowiedzUsuń
  14. będąc niedawno w Polsce dumałam nad koralową creamy mattes z maybelline (w UK chyba tego odcienia nie ma), ale ostatecznie jej nie wzięłam. po obejrzeniu Twojego zdjęcia trochę jednak zaczynam żałować... kusisz :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona jest taka hmmm czerwono-koralowa, dość wściekła :D

      Usuń
    2. hm, to może jednak dobrze, że została w drogerii :)

      Usuń
  15. Widzę tu swoje ulubione perfumy, Roses de Chloe <3 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boskie dla kogoś kto lubi róże :)!

      Usuń
  16. U mnie baza lumene niestety sie nie sprawdziła, za to bardzo lubie pomadki GR oraz Color whisper ;) ostatnio na tych chińskich pędzlach zrobiłam deal życia-10 sztuk za niecałe 20 zł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie żałuję, że wycofano Color whispers!
      Co to za pędzelki :>?

      Usuń
    2. takie ;) http://www.aliexpress.com/item/New-Arrive-10-pcs-silver-Synthetic-Kabuki-Makeup-Brush-Set-Cosmetics-Foundation-blending-blush-makeup-tool/32561069698.html

      Usuń
    3. Moje są identyczne :). Tylko kolor inny! Ale były droższe :/.
      Dzięki za linka!

      Usuń
  17. Super ulubieńcy, bardzo podoba mi się post, jest dopracowany w najmniejszym szczególe
    _____________
    Pozdrawiam
    MARCELKA FASHION and LIFESTYLE BLOG
    ♡♥♡♥

    OdpowiedzUsuń
  18. Semilac się nie lubi z moimi paznokciami... bardzo szybko schodzi i to płatami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uch, nie u każdego tak dobrze siedzi :/

      Usuń
  19. I dla mnie Colorstay jest "ideałem", ale że na co dzień nie muszę mieć dużego krycia, więc używam Rimmel Wake Me Up ;) Niemniej, gdy gdzieś wyjeżdżam, idę "w gości", to wiem, że jedynie Colorstay mnie nie zawiedzie ;) Paletki czekoladowe były moim kosmetycznym marzeniem, które też zostało spełnione :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo podobnie - dla mnie Colorstay to ulubiony podkład kiedy chcę mieć trwały i dopracowany makijaż, ale w sumie to na co dzień nie potrzebuję takiego krycia i matu, więc używam bb kremów, minerałków albo właśnie Wake Me Up :)

      Usuń
  20. Mnie Colorstay niestety zapycha i nie mogę go używać :\ ten z Pierre Rene jakoś dziwnie wyglądał na twarzy. Czasami mam wrażenie, że moja twarz nie nadaje się do podkładów ;) kamuflaż z Catrice również lubię, ale stosuję go u siebie w formie bazy pod cienie, spisuje się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też czasem zapycha lekko, dlatego nie używam dzien w dzien. Heh rozumiem Cię, bo sama mam czasem wrażenie że każdy jeden podkład buntuje się na mojej skórze :D

      Usuń
  21. O, widzę, że dużo kosmetyków nam się pokrywa. Dla mnie odkryciem roku jest zdecydowanie MUR, zaczęłam dosłownie tonąć i ich paletkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo :D! Pomadki jakoś mnie nie zachwyciły, inne kosmetyki też średnio, za to palety ubóstwiam :)

      Usuń
  22. Dużo kolorków :) Super zestawik

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo dużo tych ulubieńców.:)
    Semilac też znalazłoby się na mojej liście.;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja tez lubię wody z Yves Rocher.. Robia porządne produkty. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wody mają na bardzo wysokim poziomie! Mam cztery i kuszą mnie na tę chwilę jeszcze dwie :)

      Usuń
  25. Hybrydy Semilac znajdą się też w moich ulubieńcach:) A w szczególności Hard, dzięki któremu mogę wreszcie zapuścić paznokcie dłuższe niż za opuszek:)
    Co to za paleta, w której trzymasz cienie MUG? Inglotowa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hard też lubię do delikatnego przełdużenia :).
      Inglot :)

      Usuń
  26. Colorstay z Revlon to również mój ulubieniec :)
    Muszę przyznać, że kilku "zabawek" Ci zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie znalazłam lepszego podkładu ;)

      Usuń
  27. Colorstay to mój ulubieniec, głownie przez odcień, który na mnie, bladziocha, przynajmniej pasuje bez zarzutu. Mimo, że nie potrzebuję jakiegoś mega krycia...
    Zazdroszczę tego kremowego cienia Maybelline, chciałabym kiedyś go upolować. No i muszę w tym roku koniecznie zakupić cień foliowy MUR.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Colorstay w sumie też nie jest jakiś super kryjący, dla mnie jest taki średni :).
      Może się uda np. na allegro :)

      Usuń
  28. uwielbiam hybrydy semilac, nic tak dobrze nie trzyma się na moich paznokciach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, dwa tygodnie w idealnym stanie!

      Usuń
  29. O jejuśku, post pełen cudowności :D W tym roku planuję przygarnąć w końcu którąś z czekoladek MUR. No i pierwszy raz widzę ten cień Maybelline Metallic Pomegranate - jest przepiękny!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śliczny jest i wielka szkoda, że niedostępny w Polsce!

      Usuń
  30. Muszę wypróbować Blushing Hearts, tak wiele dziewczyn je zachwala! No i koniecznie zamówić w końcu cienie z MUG :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dają śliczny połyskujący efekt :)

      Usuń
  31. Czekoladki MUR były dla mnie hitem w 2014 roku, a w 2016 czuję ze po kocham ich najnowsze czekoladowe "smaczki" ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Sporo tych zauroczeń :). Kredki z Golden Rose są genialne! Nie zachwyciła mnie matowa szminka, seria Vision, a te to perełki.
    Kupiłam bazę Lumene, mam nadzieję, że będę zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to zawsze u mnie :)!
      Ja całkiem lubię Vision, ale częściej jednak sięgam po maty :)

      Usuń
  33. ja właśnie się zbieram do kupna paletki z makeup revolution, a lakiery semilac mają przepiękne kolory!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiecznie mnie kuszą jakieś nowe :)

      Usuń
  34. Ileż ulubieńców! U mnie trochę skromniej;) najbardziej podoba mi się zestaw pomadek/szminek do ust;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. ch musze wreszcie kupic Harda :P Dobrze, ze mi o nim przypomnialas :)

    OdpowiedzUsuń
  36. zapomniałaś w pomadkach o nr 4 a wlasnie chcialam chetnie poznać o nim opinie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej faktycznie, to masełko do ust Revlon Colorbust. Mam delikatny odcień połyskującego transparentengo różu - Cotton Candy. Wygląda bardzo naturalnie na ustach i świetnie się nosi:)

      Usuń
  37. Widzę tu sporo moich ulubieńców :) i zaciekawiłaś mnie ta baza z Kiko z spf, fajny patent :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie dwa w jednym, bo raz że fajna baza a dwa że nie trzeba się męczyć z filtrem :)

      Usuń
  38. Wiele ulubionych pomadek się nam pokrywa :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Wszędzie widzę płynny kamuflaż Catrice, chyba będę go musiała w końcu przetestować :D.

    OdpowiedzUsuń
  40. Wycofali moją ukochaną szminke? :ooooo
    Mam ten eyeliner i na sylwestra przykleiłam na niego jakiś srebrny cieniobrokat. Wyszło niesamowicie ;)
    Generalnie teraz poluje na folie z MUR i za każdym razem jak widzę pochwały na jej temat to zastanawiam się czemu wciąż jej nie mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Wycofali moją ukochaną szminke? :ooooo
    Mam ten eyeliner i na sylwestra przykleiłam na niego jakiś srebrny cieniobrokat. Wyszło niesamowicie ;)
    Generalnie teraz poluje na folie z MUR i za każdym razem jak widzę pochwały na jej temat to zastanawiam się czemu wciąż jej nie mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Hm, czy tylko w moich Chloe ten metalowy element czarnieje? :/ Co prawda mam je już jakieś dwa lata, ale i tak nie wydaje mi się to noralne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W moich tak samo! A mam je pół roku tylko :(

      Usuń