poniedziałek, 29 lutego 2016

ZIOŁA w pielęgnacji włosów

Dziś temat ziół w  pielęgnacji włosów. Od jakiegoś czasu temat mnie strasznie interesuje i zaczęłam coraz więcej czytać o ziołach, a tym samym przygotowywać domowe, ziołowe kosmetyki. Tak naprawdę ziół mających pozytywne skutki dla włosów jest cała masa, ale ja chciałabym skupić się tylko na tych, które sama mam i wypróbowałam. Część z nich nadaje się również do picia w postaci naparu i przynosi równie dobre efekty na włosach "od wewnątrz", ale dziś tylko o użytku zewnętrznym.

Zioła na włosy możemy stosować na różne sposoby. Najpopularniejsze z nich to:

-wcierki na skórę głowy 
-maceraty olejowe
-płukanki

Wcierki przygotowujemy na bazie naparu lub odwaru (napar to zioła zalane wrzątkiem, odwar gotowane kilka minut - w przypadku niektórych ziół lepiej sprawdza się odwar). Maceraty można stosować na skalp lub całe włosy, ja przygotowuję tylko takie na przyspieszenie porostu włosów, więc nie nakładam ich na całą długość. Macerat można przygotować na ciepło lub zimno - na ciepło zioła zalewamy olejem i w kąpieli wodnej podgrzewamy (podobno najlepiej do 80 stopni) przez dwie godziny, na zimno zioła zalane olejem zostawiamy na dwa tygodnie w słoiku. Płukanki to już jasna sprawa - napar z ziół posłuży nam do ostatniego płukania włosów. Uwaga - zioła jak wszystko inne mogą uczulać.


SKRZYP POLNY | Jedno z najpopularniejszych ziół wykorzystywanych w pielęgnacji włosów. Na pewno większość z Was się z nim spotkała. Skrzyp przede wszystkim nadaje się do picia (znajdziemy go również w suplementach), ale sprawdza się także stosowany na skórę głowy. Skrzyp ma sporo krzemionki, która jest bardzo potrzebna naszym włosom. Na bazie skrzypu można przyrządzić wcierkę albo płukankę, ponoć lepsze właściwości da nam właśnie odwar (nie napar). Skrzyp można połączyć z korzeniem łopianu, korzeniem mydlnicy i pokrzywą.


KOZIERADKA | Kolejne bardzo znane ziółko dla wszystkich włosomaniaczek ;). Kozieradka w postaci wcierki przygotowanej z naparu u wielu osób powoduje wysyp baby hair czyli nowych włosów. Zapobiega także wypadaniu włosów. Ma jednak specyficzny zapach "rosołu", który może świetnie sprawdzić się w kuchni (jako przyprawa), ale niektórych może odrzucać do stosowania na włosy. Kozieradka działa przeciwbakteryjnie i łagodząco, więc sprawdzi się również jako dodatek do maseczek!


KORZEŃ ŁOPIANU | Kolejne super popularne zioło w walce z wypadającymi włosami! Korzeń łopianu zawiera sporo garbników, działa ściągająco, bakteriobójczo a także przeciwłupieżowo. Wiele kosmetyków na porost włosów bazuje właśnie na korzeniu łopianu, więc na pewno warto go stosować.


POKRZYWA | Pokrzywę zna z pewnością każdy. Ja głównie stosuję jednak wewnętrznie (piję herbatkę z pokrzywy albo dodaję do koktajli pokrzywę mieloną), ale zdarza mi się też dodawać liść pokrzywy do naparów na wcierki. Ma działanie wzmacniające na włosy. Pokrzywa jest bogata w sole mineralne, wapń, fosfor, magnez, żelazo.


ROZMARYN | Popularna przyprawa również może być stosowana na włosy, Podobnie jak inne z ziół, rozmaryn w połączeniu z innymi ziołami działa na porost włosów (i zwalcza łupież). Spotkałam się z przepisami na nalewki ziołowe na włosy na bazie rozmarynu, ale jak większość z Was nie jestem przekonana do alkoholu w kosmetykach, dlatego wolę dodawać go do wcierek i maceratów. Rozmaryn często stosuje się w płukankach - ja jeszcze nie próbowałam.


SZYSZKI CHMIELU | Chmiel zapobiega wypadaniu włosów, często możemy spotkać go np. w szamponach. Działa także łagodząco i zmniejsza łamliwość włosów. U mnie najczęściej pojawia się we wcierkach!


MYDLNICA LEKARSKA | Korzeń mydlnicy to mój nowy nabytek. Zawiera saponiny czyli substancje pieniące się, a więc może być stosowany do mycia włosów! Właśnie z taką myślą kupiłam mydlnicę, ale jeszcze nie próbowałam. Na razie myłam twarz naparem - działa skutecznie i łagodnie. Mydlnicę można także dodawać do płukanek. Ma miły, lekko orzechowy zapach.


Najczęściej stosuję mieszanki z tych ziół, przyrządzam z nich maceraty i wcierki. Efekty? Praktycznie całkowicie wyeliminowałam problem wypadających włosów! Teraz mam wrażenie, że wypada ich po kilka dziennie. Z pewnością przyczyniła się do tego także pokrzywa pita w postaci naparu i skrzyp polny, ale wcierki też miały swój udział.

Jest jeszcze cała masa ziół, które można wykorzystać w pielęgnacji włosów, ale których ja jeszcze nie próbowałam np. brzoza brodawkowata, rumianek, szałwia czy tatarak.


Zioła znajdziemy też w wielu gotowych kosmetykach - na myśl przychodzi mi od razu szampon chmielowy Barwa ;). Ostatnio wypróbowałam właśnie nowe szampony ziołowe z Farmony - Chmiel i Dziegieć. Pachną bardzo specyficznie, ale dobrze się sprawdzają na włosach i myślę, że są dobrym uzupełnieniem ziołowej pielęgnacji.



18 komentarzy:

  1. Lubię stosować zioła w pielęgnacji włosów i ostatnio wywar z pokrzywy robił za wcierkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też pojawia się jako wcierka :)

      Usuń
  2. Ja póki co używam gotowych wcierek, ale faktycznie może lepiej zrobić samemu... przynajmniej masz kontrolę nad składnikami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można też stosować zamiennie gotowe z domowymi :)

      Usuń
  3. Od niedawna stosuję olejek rozmarynowy na skórę głowy - świetnie koi podraznienia i eliminuje pieczenie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oo a jaki to, rozcieńczony w innym oleju?

      Usuń
  4. Uwielbiam kozieradkę, jako wcierka, działa u mnie cuda na wypadanie włosów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też fajnie się sprawdza :)

      Usuń
  5. Z green pharmacy miałam szampon dziegciowy, tego smrodu nie mogłam znieść , najgorsze jest to , że włosy po umyciu nie pachniały maską czy odżywką a nadal szamponem. Nie robię żadnych ziołowych płukanek czy wcierek jednak uwielbiam olejować włosy. Piję zioła- czystek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzigieć okropnie śmierdzi, ale ma fajne właściwości. Ja też początkowo nie mogłam z zapachem tego szamponu, ale trochę się przyzwyczaiłam i w sumie mam ochotę wypróbować też mydło dziegciowe (choć też pewnie powala zapaszkiem:P). Ja też piję czystek :)

      Usuń
  6. Boje się, że moim włosom to już nic nie pomoże:(

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam szampon z Farmony, ale z tej linii dostępnej w Biedronce, dobry do oczyszczania. Czy te nowe też tak działają?
    Z ziół najczęściej u mnie gości herbatka z pokrzywy i henna na włosach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są oczyszczające, ale nie aż tak jak niektóre tanie szampony :).

      Usuń
  8. Część z nich znam i też stosuję, dodałabym jeszcze czystek, który stosowany wewnętrznie zahamował wypadanie i przyspieszył porost :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Post trafiony w dziesiątkę od dawna szukałam informacji z zakresu pielęgnacji naturalnej ziołami.
    Zapisuję stronę i w przypływie większej ilości wolnego czasu powrócę do niego by w skupieniu przeczytać informację z tego zakresu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio zapatrzyłam się w kilka saszetek ziół i robię sobie z nich płukanki a właśnie nie pomyślałam żeby zrobić wcierkę i chyba dziś to uczynię ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Stosowałam skrzyp, pokrzywę, a nawet wierzbownicę ale na moich włosach niestety nie przyniosły większej poprawy.

    OdpowiedzUsuń