poniedziałek, 21 marca 2016

HIT CZY KIT? Rzęsy w nieładzie | Tusz GO! CHAOTIC Maybelline

Hej! Od kilku sezonów na wybiegach przewija się trend mocno posklejanych rzęs w nieładzie (przypominający efekt znienawidzonych przez nas "owadzich nóżek"). Takie rzęsy robią praktycznie za cały makijaż i rzadko są łączone z jakimś dodatkowym akcentem koloru.

Maybelline jakiś czas temu wprowadziło do oferty specjalny tusz do rzęs The Colossal Go!Chaotic, którym możemy właśnie uzyskać taki efekt "chaosu" na rzęsach. Zaciekawił mnie, bo jest to coś nowego w kategorii tuszy, ale z drugiej strony wydaje się totalnie nie praktyczny - w końcu mało komu podoba się efekt posklejanych rzęs na co dzień, a nie na przykład do sesji zdjęciowej. Wypróbowałam go na różne sposoby i dziś pokażę Wam jakie efekty można nim uzyskać (i czy w ogóle warto zawracać sobie nim głowę).



Mocno wytuszowane, posklejane i splątane rzęsy dobrze wyglądają na wybiegach i sesjach zdjęciowych (przykłady możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej z vogue.com), ale już na co dzień wymagałyby dopracowanego looku żeby po prostu nie sprawiać wrażenia nieumiejętnego makijażu.



Powiem Wam, że o dziwo lubię Go!Chaotic, a to dzięki temu, że można go używać także jako zupełnie zwyczajny tusz, który moje rzęsy dość polubiły. Nałożony w typowy sposób pogrubia rzęsy, lekko je skleja przy nasadzie, ale moim rzęsom nawet to odpowiada - jeśli jednak macie plączące się rzęsy, które rosną pod różnymi kątami to na pewno nie uzyskacie takiego efektu jak ja, tylko maskara konkretniej Wam je poskleja.

Obok możecie zobaczyć jak wyglądają rzęsy potraktowane tuszem już bardziej konkretnie w celu uzyskania efektu jak z wybiegów. W tym wariancie najpierw nałożyłam kilka warstw ruchem zygzakowatym, a następnie poprawiłam jeszcze trzymając szczoteczkę na wprost. Szczoteczka jest lekko wygięta, klasyczna (nie silikonowa).



Go!Chaotic to taka tuszowa ciekawostka. Jeśli chcecie kupić dobry tusz na co dzień to wybierzcie tradycyjny Colossal. Go!Chaotic będzie jednak dobry do efektu widocznie posklejanych rzęs, choć ja używam go w zwyczajny sposób na co dzień.

58 komentarzy:

  1. Pozostanę przy Colossalu Smoky Eyes ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak samo. Ten efekt jest fuj fuj :x

      Swoją droga, "nieniszczące" hybrydy zeżarły mi paznokcie ;<
      Jeśli chcesz się dowiedzieć czemu i jak to wygląda to zapraszam!
      >RudaUrodowo<

      Usuń
    2. Chyba miałam kiedyś wersję Smoky Eyes :)

      Usuń
  2. Nieeeee :P na wybiegu może i ciekawie, ale na co dzień niebardzo mi się to podoba :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam podobne odczucia, na wybiegu czy sesji wygląda to w porządku, ale na co dzień niekoniecznie ;)

      Usuń
  3. zdecydowanie nei podoba mi się taki efekt :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie "pajęcze nóżki" odpadają. Nie lubię gdy moje rzęsy są sklejone.

    OdpowiedzUsuń
  5. ja nie lubię posklejanych rzęs,wolę ładnie rozczesane i długie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja podobnie, lubię porządnie rozdzielone rzęsy.

      Usuń
  6. Brrrrr :( Wcale nie podoba mi się ten efekt :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wróżę temu kosmetykowi długiego życia w sklepowych szafach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh to samo pomyślałam, znając życie mało osób się skusi ;)

      Usuń
  8. zdecydowanie mi się nie podoba taki efekt ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak dla mnie efekt do zdjęć - jak najbardziej! Na wybiegach też mi się to w określonych przypadkach podoba.
    Pytanie, czy gdybyśmy zwykłym tuszem zrobiły kilka warstw... u mnie taki efekt daje na przykład tusz z Bourjois Twist Up the Volume- wtedy dopiero jest wnerw :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na sesjach wygląda to czasem świetnie :)!
      Sprawdzałam czy zwykły tusz spisałby się równie dobrze... i wszystko zależy jaki :). Na pewno innym tuszem trzeba się dłużej namachać żeby uzyskać aż taki efekt.

      Usuń
  10. Nie dla mnie.
    Nie cierpię posklejanych rzęs.:/

    OdpowiedzUsuń
  11. Posklejane rzęsy to jak dla mnie koszmar

    OdpowiedzUsuń
  12. Posklejane rzęsy to jak dla mnie koszmar

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie to porażka, chociaż u Ciebie i tak wygląda to za ładnie niż u tej pani ze zdjęcia. Słabo się postarałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie rozumiem niektórych trendow, wygląda to nieestetycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. ta moda zawsze kiedy wraca niezmiennie mnie... zadziwia. do mnie nie przemawia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe ten trend już właściwie od lat się przewija :)

      Usuń
  16. Nie miałam jeszcze żadnego tuszu z Maybelline, ale moje rzęsy żyją swoim życiem, więc ten tusz pewnie by mi się nie sprawdził na co dzień ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. dziwny trend, ciekawe czy kiedyś się przyjmie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, ale nie sądzę żeby przyjął się w makijażu dziennym ;)

      Usuń
  18. Podpisuje się do Pani wyżej :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ble efekt posklejanych rzęs jest okropny :P

    OdpowiedzUsuń
  20. oj nie...nie podoba mi się efekt,ale wymyśliło Maybelline bubelka :D choć znając mnie nie spocznę póki nie wypróbuję :P bo tusze Maybelline uwielbiam ::)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maybelline ma dużo lepsze tusze jeśli interesuje Cię efekt po prostu podkreślonych rzęs :). Ja uwielbiam Lash Sensational <3

      Usuń
  21. Nie dla mnie :( Może na pokazach mody taki efekt robi wrażenie, ale na co dzień odpada!

    OdpowiedzUsuń
  22. Okropny efekt, nie wiem kto to wymyślił, zdecydowanie jestem na nie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziwny wynalazek, ale w sumie tego jeszcze na rynku nie było! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba tak, a przynajmniej ja się z niczym podobnym nie zetknęłam :)!

      Usuń
  24. to ciekawostka, rzeczywiście, dobrze przedstawiłaś ten tusz. Jednak wątpię czy ta nowa moda z wybiegów się u nas przyjmie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Wybitnie nie moje klimaty estetyczne, jednak pozostanę przy starym dobrym efekcie rozdzielenia ;) P.S. Może masz ochotę wziąć udział w konkursie z okazji urodzin Nihil Novi? Jedną z nagród jest tusz, chociaż nie tak.. ekstrawagancki :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Jest to efekt, którego zdecydowanie unikam w makijażu ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. haha coś dla mojej mamy :D ona lubi takie posklejane rzęsy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh :D. Moja mama to ledwo toleruje jedną warstwę tuszu :D

      Usuń
  28. Dla mnie śmieszny produkt hahh..
    Mam nadzieje, że nikt na co dzień nie pójdzie za taką "modą" :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Do sesji w sam raz, bo taki makijaż jest obecnie modny ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. W sumie efekt znośny. Na specjalne okazje w sam raz :D.

    OdpowiedzUsuń
  31. Nie przekonuje mnie ten trend :) wiadomo na wybiegach wszystkie chwyty dozwolone :)

    OdpowiedzUsuń
  32. O nieeeeeee, jak dla mnie masakra totalna :(

    OdpowiedzUsuń
  33. Strasznie nie podoba mi się ten efekt,preferuje zwykłe tusze ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Efekt no cóż... nie na co dzień:D

    OdpowiedzUsuń
  35. Zupełnie nie podobają mi się takie rzęsy, nawet w sesji zdjęciowej. Na upartego efekt posklejanych rzęs można uzyskać każdym tuszem.

    OdpowiedzUsuń
  36. Super strasznie mi się podoba , efekt wow !!! w końcu coś innego dziewczęcego nie efekt "perfekcyjnej pani domu " wprost od linijki , noszę na codzień, uwielbiam , powiew lat 70 tych dzieci kwiatów, inności , wolności ale rozumie ,że nie wszyscy lubią taki styl :)

    OdpowiedzUsuń