piątek, 1 kwietnia 2016

DENKO: L'Oreal, IsaDora, Farmona, Mokosh

Uzbierała mi się kolejna porcja zużytych kosmetyków, a że sporo osób chętnie zagląda na takie notki, to lecimy z kolejnym denkiem :). Zużyłam głównie kosmetyki do pielęgnacji włosów (one jakoś szybko się kończą!), tradycyjnie trochę maseczek i o dziwo jest też nawet coś z kolorówki.

W najbliższych dniach pojawią się także "ulubieńcy miesiąca" i trochę nowości :). O czym jeszcze mielibyście ochotę przeczytać?


1. FARMONA Szampon Tutti Frutti | Polubiłam szampony z tej serii, dobrze oczyszczają i świetnie się pieni, ale ich główną zaletą są boskie, soczyste, owocowe zapachy! Właśnie wykończyłam wersję malinową, która pachniała bardzo słodko i apetycznie. Dla mnie szampon na piątkę, więc polecam jeśli szukacie takiego o ładnym zapachu i dobrych właściwościach.

2. FARMONA Dziegieć szampon | Drugi szampon, też z Farmony, ale z serii ziołowej Herbal Care. Dziegciowa wersja to coś dla odpornych nosów, bo zapach jest naprawdę specyficzny, ostry, dymny, trochę tytoniowy. Nie ma co się dziwić, bo dziegieć znany jest ze swojego nieprzyjemnego zapachu, ale też z świetnych właściwości leczniczych w chorobach skóry! Szampon, mimo zapachu, przypadł mi do gustu - fajnie oczyszczał, ale nie plątał włosów. Ponoć bardzo dobrze się sprawdza przy problemach z łupieżem, ale tu się nie wypowiem bo nie mam takich kłopotów. Przez ten szampon dziegieć brzozowy bardziej mnie zainteresował, zaczęłam trochę o tym czytać i nabrałam ochoty na wypróbowanie mydła dziegciowego do oczyszczania twarzy.

3. JOANNA Oleje Świata | To taki mix olejków z olejem makadamia, o miłym, lekkim zapachu. Olejek wykorzystywałam na wiele sposobów: do kąpieli, na całe ciało, do olejowania włosów, przy manicurze do kąpieli dłoni. Z reguły wolę czyste, 100% naturalne oleje, ale ten też był w porządku.

4. MOKOSH Olej lniany | Kosmetyczny olej lniany od Mokosh użytkowałam bardzo intensywnie, bo olej lniany słynie z krótkiej daty przydatności, niestety szybko traci swoje właściwości. Jest to jeden z najbardziej polecanych olejów! Stosowałam go głównie na włosy i do kąpieli. Na moich włosach przynosi fajne efekty, ale raczej porównywalne do innych olejków, nie działa na mnie aż tak fenomenalnie jak na włosy niektórych dziewczyn.


5. LIRENE Ideale Glam&Matt podkład | Bardzo lubiłam ten podkład! Ma bardzo dobre krycie i pięknie wygląda na skórze. Nie zastyga do matu, trzeba go przypudrować, ale też nie daje płaskiego, matowego efektu. Jedyną wadą na mojej cerze było kiepskie trzymanie matu, dość szybko cera zaczynała się błyszczeć (mam mieszaną), ale radziłam sobie dobrym pudrem matującym i bazą matującą pod podkład. W takiej wersji trzymał się i wyglądał super. A jestem dość wybredna jak chodzi o podkłady ;).

6. L'OREAL False Lash Superstar | W denku wylądowały też dwa tusze do rzęs, między innymi podwójna maskara z bazą od L'Oreal. Nie mogłam się przekonać do tego tuszu, niestety na moich rzęsach wyglądał dość słabo. Baza zawsze sprawiała, że rzęsy były bardzo sztywne i trochę posklejane. Generalnie nie jest to jednak jakiś bubel, sam tusz daje radę, ale z bazą to już mocny średniak z minusem. Właściwie nawet nie zużyłam go do końca, ale był już na tyle stary, że poleciał do kosza.

7. ISADORA All Day Long Lash | Miniatura tuszu z IsaDory z kolei sprawdziła się bardzo fajnie. Tusz ładnie rozdzielał rzęsy i miał fajną szczoteczkę. Nie sklejał, dobrze podkreślał choć może bez efektu 'sztucznych rzęs'. Dla mnie tusz na piątkę, gdyby nie fakt, że mam swoich takich topowych ulubieńców mogłabym do niego wrócić.


8. MASECZKI | Garść maseczek i próbek. Kolejno Lirene Illumi Corrector - fajna rozświetlająca, mocno nawilżająca maseczka, z którą od razu się polubiłam i polecam Wam ją wypróbować :). Były też płatki "ogórki" od Dermo Pharma, które zabawnie wyglądają, ale są strasznie suche i właściwie nic nie robią, więc nie wróciłabym do nich więcej. Maseczka peel-off z Rossmanna, a konkretniej Rival de Loop to u mnie stały bywalec - świetnie oczyszcza i przede wszystkim wygładza skórę (uwaga zawiera alkohol, w tej maseczce mi jednak nie szkodzi). Zaplątała się też próbka balsamu Bioliq, całkiem poprawnego, próbka kremu Bio Laser z Perfecty, którą zużyłam w roli maseczki na dekolt i saszetka z olejkiem Kneipp o zapachu melisy - absolutnie boski, intensywnie pachnący olejek!

9. OLEJ KOKOSOWY | Jeden z moich ulubionych olejów, który ma totalnie uniwersalne zastosowanie. Ten był w wersji kosmetycznej, więc stosowałam tylko zewnętrznie, na włosy, na całe ciało i do kąpieli.


Miałyście coś z tych kosmetyków? :)

33 komentarze:

  1. Oleje świata z Joanny ro fajny produkt!! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I z tej serii jest też super balsam do ust, pomarańczowy :)

      Usuń
  2. Niczego nie miałam, ale interesują mnie ostatnio podkłady Lirene :) Może się na jakiś skuszę jak tylko wykończę wszystkie, które mam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre są, Pharmaceris też ma całkiem niezłe.

      Usuń
  3. hej, przepraszam za to pytanie nie na miejscu, ale jakim typem urody jesteś? Pytam dlatego,że sama chciałabym go u siebie określić a mam urodę praktycznie identyczną jak Ty :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fluid z Lirene muszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, jest naprawdę fajny o ile nie ma się typowo tłustej skóry.

      Usuń
  5. olej Mokosh jest bardzo tłusty i bardzo pomocny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tłusty jak to olej, ale na włosy bardzo dobry ;)

      Usuń
  6. fajne to denko :) dużo ciekawych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna jest ta maseczka od Lirene, w wersji rozświetlającej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ta moja ze zdjęć to rozświelająca :)

      Usuń
  8. Nie miałam jeszcze tych kosmetyków, ale najbardziej podoba mi się Joanna Oleje świata. :-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajny olejek o uniwersalnym zastosowaniu :)

      Usuń
  9. Ładne denko :) tez Lubie ten podkład Lirene, ale używam go tylko latem -ze względu na ten jego "glam" i to, że o innej porze roku jego najjasniejszy kolor jest dla mnie za ciemny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładne denko :) tez Lubie ten podkład Lirene, ale używam go tylko latem -ze względu na ten jego "glam" i to, że o innej porze roku jego najjasniejszy kolor jest dla mnie za ciemny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda właśnie, że nie ma jeszcze jaśniejszego odcienia, bo na mnie zimą też był ociupinę za ciemny ;)

      Usuń
  11. Może skuszę się na podkład z Lirene :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tester też można sobie najpierw obczaić :)

      Usuń
  12. Oleje świata widzę po raz pierwszy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. też polubiłam ten tusz z Isadory :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Olej kokosowy kupuję bardzo często, uwielbiam nim zmywać makijaż i dodawać go do pielęgnacji. Ostatnio wylądował w świecy i opakowanie już dobija dna :( Trzeba się będzie zaopatrzyć.
    Kolorówkę zużywam bardzo wolno, ale jak na złość kończą mi się dwa lekkie podkłady na co dzień, będę musiała kombinować. Zastanawiam się poważnie nad azjatyckim kremem bb. Nawet udało mi się wygooglać żółty odcień w niskiej cenie, więc pewnie wkrótce się w niego zaopatrzę.

    OdpowiedzUsuń
  15. Znam tylko maseczke rdl.wole jednak glinki :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam ten tusz z L'Oreala i w sumie jest calkiem fajny, podoba mi się efekt jaki daje, ale nie wiem, czy do niego wrócę :P

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie znam nic z Twojego denka. Zainteresował mnie szampon Tutti Frutti. Ostatnio kupuję same pachnące ziołowo szampony, owocowy zapach byłby miłą odmianą.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja jestem bardzo zadowolona z tego tuszu Loreal. Nawet pisałam o nim, jest nowy post. Zapraszam

    OdpowiedzUsuń
  19. mam w zapasach ten tusz LOreal, a reszty kosmetyków nie znam :) zaciekawił mnie podkład Lirene

    OdpowiedzUsuń
  20. Całkiem spore denko - nic z niego nie znam - przynajmniej jeszcze :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Jejku, uwielbiam takie recenzje, a olej lniany już chciałabym kupić.
    Czy myślałaś o tym, żeby więcej osób czytało Twojego bloga?
    Super piszesz, o kosmetykach, któryc ja czesto nie miałabym okazji poznać, gdyby nie Ty. Jest nowy portal dla blogerów: http://blogbooster.pl/ - może warto am udostępniac treści i niech ludzie czytają!

    OdpowiedzUsuń