piątek, 22 kwietnia 2016

✿ FITLOVEBOX ✿

Słyszeliście już o Fitlovebox? Ja w tym miesiącu sprawdziłam pudełko po raz pierwszy! Fitlovebox to coś podobnego do kosmetycznych pudełek-niespodzianek, tyle że jest wypełniony samymi zdrowymi produktami :). Przyznam szczerze, że rozpakowując Fitloveboxa cieszyłam się chyba nawet bardziej niż w przypadku kosmetycznych boxów, bo jest to coś innego, a na marginesie muszę przyznać, że uwielbiam zaglądać do sklepów eko i wyszukiwać nowości.


Pudełko jest dosyć spore :). W tym miesiącu można było znaleźć pastę tahini Primavika, dwie płynne przekąski Chias od Chias Brothers, suszone daktyle Bio Planet i mąkę kokosową tej samej marki oraz kaszę gryczaną niepaloną.



U mnie na pierwszy rzut poszły daktyle, nie dotrzymały nawet do końca do zdjęć ;). Uwielbiam daktyle i często używam ich jako słodzika - dodając np. kilka do koktajli czy owsianki. 

Tahini czyli pasta sezamowa to również był strzał w dziesiątkę. Bardzo ją lubię i nie raz sama robię, ale niestety mój młynek nie potrafi zmielić ziaren sezamu aż tak dobrze. Tahini to u mnie najczęściej podstawa hummusu, ale tę wypróbowałam po prostu jako smarowidło do rogalików i dodatek do owsianki z gruszkami. Piekłam kiedyś ciasteczka na bazie tahini, pamiętam że wyszły bardzo dobre.

Chias  - napoje na bazie nasion chia. W pudełku były dwie wersje: granat i mango. Spróbowałam tej z granatem i okazała się bardzo dobra w smaku i dość słodka, mimo że nie zawiera dodatku cukru. Nasionka chia swoją drogą zawsze też mam w zanadrzu, dodaję je najczęściej do koktajli, owsianki, płatków i domowych batoników zbożowych. Zdarza mi się też przygotowywać popularny pudding z chia i mlekiem kokosowym.

Mąka kokosowa to dla mnie nowość, którą od dawna chciałam wypróbować. Przez nią całe pudełko pachniało kokosem! Kaszę gryczaną z pewnością każdy mniej lub bardziej zna. Ja kupuję dosyć rzadko, ale takie dodatkowe opakowanie zmusiło mnie do zrobienia z kaszy czegoś innego niż zazwyczaj i w ten sposób powstały bardzo proste placuszki. Zrobiłam je ze zblendowanej kaszy i przypraw, następnie można je już podpiec :).


Fitloveboxa można zamówić jednorazowo, na 3 lub 6 miesięcy na fitlovebox.pl. Pojedyncze pudełko kosztuje 49zł co wydaje mi się dość dobrą ceną za tyle produktów, zwłaszcza że tego typu eko produkty są zwykle dość drogie.

Mi bardzo się spodobał, ale ja uwielbiam wypróbowywać nowości w kuchni i zdrową żywność :). Jeśli ktoś gotuje bardzo tradycyjnie i nie lubi sprawdzać nowych przepisów to pewnie nie skorzystałby ze wszystkich produktów ;).

28 komentarzy:

  1. Nie kupiłam jeszcze żadnego pudełka, ale na to mam chęć. Moje klimaty. :-)
    Też lubię takie pyszności i eksperymentowanie w kuchni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna jest ta zawartość, pamiętam jak jakoś 8 lat temu szukałam w PL tahini, by zrobić hummus - było to niemożliwe ;) A teraz hummus jest w każdej Biedronce :D Uwielbiam i jem go codziennie - najlepszy jest na grzance z tostera z dodatkiem rukoli :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kilka lat temu, ale nawet nie aż tak dawno też szukałam tahini i było bardzo ciężko dostać!
      A ten biedronkowy jest godny polecenia :)?

      Usuń
    2. Mi bardzo smakuje, prawie identycznie jak te, które jadłam X lat temu w Anglii :) Można go dostać w Biedronce w formie "talerza" podzielonego na 3 smaki: hummus zwykły, pomidorowy i paprykowy lub kupować w pojedynczych pojemnikach (tylko jeden smak) i wtedy mamy do wyboru hummus zwykły, z czarnuszką, pomidorowy lub paprykowy :) Jedynym minusem jest niestety benzoesan sodu w składzie, ale nie ma się co dziwić, skoro te hummusy mogą stać 2 tygodnie, a w Anglii pamiętam były ważne jedynie 3 dni ;) Żałuję, że nie ma smaku cytrynowego, bo to był pierwszy hummus jaki jadłam - ehh wspomnienia młodości ;))

      Usuń
  3. Toooo cos zdecydowanie dla mnie :3 kocham zdrowe jedzonko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Placuszki podsmażałaś czy tylko piekłaś? Jestem chętna na przepis, bo zmieniam nawyki żywieniowe i wprowadzam coraz większe ilości kaszy. Tahini próbowałam kiedyś robić w domu, ale napotkałam takie przeszkody jak Ty.
    Co do boxów- zajawiłam się ostatnio Asian Boxem, ale po tym, ile teraz wydałam, będę żyć o suchym chlebie i widzie, ale może w okolicy urodzin uda mi się odłożyć na nie kasę xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podsmażałam - mniej zdrowa opcja, ale nie miałam czasu na piekarnik ;). Mi udało się zrobić tahini, no ale właśnie nie było takie super kremowe jak to kupne.

      Muszę sprawdzić co to ten Asian Box :)

      Usuń
  5. Zaciekawiona kupiłam ostatnio napój Chias z mango, czeka jeszcze na otwarcie :) Mam nadzieję że będzie dobry w smaku :)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie wiedziałam o jego istnieniu.... bardzo ciekawa zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też skusiłam się na fitloveboxa. Tak jak Ty lubię zaglądać do sklepów eko, jednak u mnie zazwyczaj kończy się na kupieniu tego co znam, ewentualnie czegoś gotowego do spożycia, bo kucharka ze mnie słaba i zazwyczaj pojawia się podejście "20 zł mąka, a pewnie i tak jej nie wykorzystam" itd. itp. Fitlovebox to taki mój "sklep eko" który przychodzi do mnie, przepisy mam podane na tacy, nie muszę stawać przed dylematem czy kupić to czy tamto, a cena 49 zł (kupiłam pakiet, więc wychodzi nawet mniej) to dla mnie idealny pomysł na poszerzenie smakowych horyzontów, inspiracja i motywacja w jednym. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :). Ja też nie raz mam ochotę kupić dużo różnych nowych produktów, ale zawsze szkoda mi kasy i decyduję się na coś małego, bo też się obawiam że coś może okazać się nie dobre albo po prostu nie przydatne. Czasem oczywiście i tak daję się skusić, ale nie bardzo często :)

      Usuń
  8. To całkiem przyjemna odmiana po tych wszystkich kiepskich boxach kosmetycznych :)

    OdpowiedzUsuń
  9. ja wcześniej nie słyszałam o Fitlovebox. podoba mi się, że oprócz boxów kosmetycznych pojawiają się takie spożywcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super sprawa, mi bardzo się podoba :)

      Usuń
  10. Super pomysł na pudełko. Dla mnie wszystkie produkty byłyby nowością.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojaa pudełko idealnie dla mnie, same wspaniałości! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa propozycja, chociaż osobiście pewnie z niej nie skorzystam przy moim stylu życia ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawy ten box :) może się skuszę w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękujemy za miłe słowa :) Mamy nadzieję, że nasze płynne przekąski Ci smakowały!

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ciekawy box. Z maki kokosowej można zrobić całą gamę ciekawych przepisów.

    OdpowiedzUsuń