poniedziałek, 25 kwietnia 2016

SKÓRA WRAŻLIWA | Kosmetyki, sposoby na pielęgnację

Hej! Na dziś temat cery, a konkretnie tej wrażliwej i trudnej w pielęgnacji. Odkąd pamiętam zawsze miałam większe bądź mniejsze kłopoty z cerą, ale długo nie wiedziałam, że moja skóra wykazuje cechy cery wrażliwej. Dawniej często mówiło się, że skóra wrażliwa jest sucha, cienka i wiecznie ściągnięta, ale tak naprawdę cera tłusta czy mieszana (czyli taka jak moja) też oczywiście może być skórą wrażliwą. Nie jestem kosmetologiem ani ekspertem w tej kwestii, do wszystkiego dochodziłam metodą prób i błędów. Moje sposoby i ulubione kosmetyki nie muszą sprawdzić się na waszej skórze, ale myślę że pewne metody na pielęgnację są dość uniwersalne :).


Czym charakteryzuje się skóra wrażliwa? Nazywana też skórą nadreaktywną, ma mniejszy próg tolerancji na bodźce zewnętrzne i wewnętrzne. Do takich bodźców możemy zaliczyć  temperaturę, warunki pogodowe, stres, kosmetyki czy nawet nieodpowiednią wodę. Reaguje zaczerwienieniem, wysypką, swędzeniem, pieczeniem lub przesuszeniem. W moim przypadku najczęściej jest to mocne zaczerwienienie, szczególnie od zbyt wysokiej temperatury, ale też emocji, wiatru, dotyku. Źle reaguje też na niskie temperatury. Drugim najczęstszym problemem jest właśnie wysypka, która pojawia się po różnych kosmetykach, ale bywa, że też od kwestii temperaturowych. Nie lubi się również z klimatyzacją ;).

Moje metody pielęgnacji:

-Przede wszystkim delikatne obchodzenie się ze skórą, nie pocieranie jej, nie dotykanie zbyt często. Mojej skórze nie służą też mocne peelingi mechaniczne (zawsze bezpieczniej wybrać jest enzymatyczne, ale delikatne mechaniczne też się u mnie sprawdzają).

-Unikanie wysokich i bardzo niskich temperatur. Gorąca woda totalnie odpada, idealna jest letnia! Nie biorę też kąpieli w zbyt gorącej wodzie i nie stosuję żadnych ciepłych okładów itp.

-Trzymanie się sprawdzonych kosmetyków. Nie jest to prosta zasada kiedy lubi się eksperymentować z nowościami ;). Jednak częste zmiany na przykład kremów nie są dla mnie najlepsze, więc trzymam się dłuższy czas jednego, który się sprawdza. Uważać muszę także przy kremach pod oczy, czasem też potrafią podrażniać!

-Mniej kosmetyków w codziennej pielęgnacji - zdecydowanie! Rytuały w stylu peeling, tonik, maseczka, serum, krem itp. totalnie się u mnie nie sprawdzają. Oczywiście każdego z tych kosmetyków używam, ale w odstępach czasu. Trzeba też dać po prostu skórze odpocząć :). Jeśli nie mam potrzeby nawilżania skóry to po prostu nic nie nakładam i czasem to jest właśnie najlepsze wyjście.

-Nawilżanie od środka. Kiedy więcej pije skóra od razu wygląda lepiej, więc staram się tego pilnować.

-Delikatne kosmetyki to podstawa. Jak już wspomniałam mocne peelingi odpadają, niektóre kwasy także powodowały mocną reakcję alergiczną na mojej skórze. Z kolei dobrze sprawdza się większość kosmetyków o bardziej naturalnych składach (choć nie jest to regułą i czasem te drogeryjne też okazują się super).

-Delikatny demakijaż. Chyba najwieksze problemy zawsze miałam z dobraniem sobie kosmetyku do demakijażu. Zdecydowana większość mleczek mnie mocno podrażnia, część płynów micelarnych także. Trzeba celować w te bardzo łagodne. Często sprawdza się też opłukanie twarzy wodą po użyciu micela. Odpada tarcie skóry wacikami!


Sprawdzone kosmetyki:

-Ulubione kremy to np. ten bogaty, mocno nawilżający krem Nuxe Reve de Miel, Embryolisse, lekki krem dyniowy od Organique, albo balsam po goleniu Nivea Sensitive używany zamiast kremu na dzień. Żaden z nich nie powoduje u mnie wysypki czy innych podrażnień. Nie zawsze sprawdzają się u mnie ksmetyki hipoalergiczne przeznaczone typowo do skóry wrażliwej. Miałam przypadek, że i po takim kremie dostałam podrażenienia.

-Ziołowe napary do przemywania twarzy (oczywiście porządnie ostudzone). Lubię ten z rumianku i żywokostu :).

-Kosmetyki złuszczające, które bardzo dobrze się u mnie sprawdziły to maska enzymatyczna Ava i krem Bandi z kwasem migdałowym.

-Najlepsze płyny micelarne to dla mnie Mixa i Garnier, do tej pory żaden inny ich jeszcze nie pobił! Łagodne ale skuteczne.

-Wśród masek zdecydowanie najlepiej służą mi algowe. Świetnie uspokajają cerę, nawet jeśli przed użyciem była zaczerwieniona. Często moją skórę podrażniają drogeryjne maseczki w saszetkach.

-Oleje genialnie sprawdzają się na mojej skórze, ale nie każdemu muszą tak dobrze służyć. Bardzo polecany jest olej kokosowy ponieważ nie uczula i mogą go stosować alergicy, ale lepiej na niego uważać przy tłustej skórze.

Generalnie wydawać by się mogło, że taka cera to same problemy, ale w praktyce wystarczy przestrzegać kilku zasad żeby skóra miała się całkiem dobrze. Oczywiście na niektóre czynniki jak np. wiatr nie mamy żadnego wpływu i nie możemy się za bardzo chronić, ale możemy nadrabiać odpowiednią pielegnacją. Do moich metod pielęgnacji dochodziłam na zasadzie prób, ale podczytywałam też o skórze wrażliwej i alergicznej co nieco z internetu - część informacji zaczęrpnęłam z www.mojealergie.pl, znaleźć tam można masę artykułów szczególnie o skórze alergicznej, jej pielęgnacji i objawach, właściwie o wszystkim co związane z takim rodzajem cery. Jeśli też macie taki typ skóry, dajcie znać co Wam służy i jakie kosmetyki polecacie :).

38 komentarzy:

  1. Skuszę się na maskę enzymatyczną Ava, już tyle osób ją polecało

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety jestem posiadaczką suchej i dość wrażliwej skóry. Bardzo często ratują mnie kosmetyki Emolium :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety jestem posiadaczką suchej i dość wrażliwej skóry. Bardzo często ratują mnie kosmetyki Emolium :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie, że znalazłaś coś co Ci służy. Ja też nie mogę przedobrzyć, bo jednak mimo wszystko mam cerę mieszaną:)

      Usuń
  4. Mam ostatnio straszne problemy z cerą, dość mocno się łuszczy i jest sucha :/ kremy nie bardzo pomagają więc póki co tak jak radzisz - piję dużo wody :)

    RudaUrodowo - alternatywnie o urodzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawilżanie od środka to podstawa :)!

      Usuń
  5. Nie mam cery wrażliwej, ale również podrażniają mnie saszetkowe maseczki z drogerii plus wszelakie glinki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie glinki akurat nie podrażniają - moja skóra bardzo je lubi, ale słyszałam że u niektórych osób kompletnie się nie sprawdzają!

      Usuń
  6. Moja skóra jest tak skłonna do przesuszeń, że nawet najbardziej polecane kremy potrafią narobić jej krzywdy. Na próbę nałożyłam raz balsam po goleniu od Nivea i po 20 min dosłownie wszystko schodziło. Zmiana wody też od razu jest widoczna na mojej skórze. Podczas 1,5 tygodniowego pobytu w szpitalu myłam twarz wodą mineralną, bo po 2 pierwszych dniach dostałam okropnego wysypu i przesuszenia:) Na szczęście są jeszcze kosmetyki, które sobie z tym radzą. Bardzo zaciekawiłaś mnie kremem dyniowym, jeszcze nie widziałam dyni w jakichkolwiek kosmetykach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Organique ma całą serię dyniową i jest genialna, a także pięknie pachnie. W szczegółności mydło glicerynowe :)

      Usuń
    2. Dokładnie, tych kosmetyków z dynią jest więcej :)!

      Usuń
  7. Cale zycie mialam cere mieszana i wrazliwa. I caly czas popelnialam te same bledy traktujac ja jak mieszana a nie jak wrazliwa. Teraz sie zmienila w sucha, niestety latka leca, ale za to odpowiednio ja traktuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie było tak samo, skupiałam się tylko na przetłuszczającej się strefie T i nie zwracałam uwagi na to dlaczego skóra często źle reaguje na przeróżne czynniki.

      Usuń
  8. Moja cera też niestety stała się wrażliwa ;( Kiedyś mogłam ja szorować peelingiem, mydłem siarkowym, umyć żrącym żelem, a na koniec użyć nasączonych płatków z garniera i wszystko było ok. Teraz po latach uczula mnie np colorstay, więc nie mogę go dłużej stosować. Co do pielęgnacji, to ja używam głównie ziaji-sprawdza się np krem z 10% d-panthenolem czy kremy z serii kozie mleko (maseczki również) albo 25+ matująco-nawilżający pod makijaż. Micel oczywiście mam z garniera ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie podobnie, używałam bardzo ostrych peelingów i nic złego się nie działo, miałam wrażenie że mogłabym nałożyć na skórę wszystko i nic. Teraz się uwrażliwiła :/

      Usuń
  9. Mam wrażliwą nie tylko cerę, ale również całą skórę. I w dodatku przetłuszczającą się. Na ratunek przychodzi mi masło shea do ciała i oleje na twarz na noc (z awokado i konopi jest świetny do cery tłustej) lub kapsułki z witaminą A. Dzięki temu moja skóra dzielnie znosi moje makijażowe fanaberie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam olej z konopi, dla tłustej cery jest fantastyczny!

      Usuń
  10. Moja skóra też jest wrażliwa, mam baaardzo przesuszone policzki z nawracającymi zmianami AZS, więc muszę ją mocno nawilżać i lekko natłuszczać, jednocześnie unikając parafiny, przy której skóra się dusi i koszmarnie wręcz swędzi. Z podobnego powodu odpada u mnie dużo wolno wchłaniających się kosmetyków. Do zmywania lubię duet naturalny olej+micel niebieski z Biedronki, nie robi mi krzywdy oraz do pielęgnacji kosmetyki z serii AZS Ziaja. Niestety, ostatnio skóra w strefie T zaczęła mi robić psikusy- zawsze była bardziej tłusta, ale ostatnio brzydko się zapycha. Jak myślisz, co z nią zrobić, żeby bardziej nie dokopać suchym policzkom?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. AZS to jeszcze inna kwestia w końcu. Micel z Biedronki też lubię choć Garnier i Mixa są dla mnie lepsze :). A próbowałaś dać odpocząć skórze w strefie T? Spróbowałabym nawilżać same policzki, a strefę T tylko jeśli będzie wyraźnie tego się domagała np. ściągnięciem po myciu :)

      Usuń
    2. Próbowałam, ale niestety nic z tego. W tej chwili daję jej tylko kropelkę kwasu hialuronowego, a krem na boki. Zastanawiam się nad stopniowym dołożeniem kwasu i testem jak na to zareaguje przy pomocy kremu Ziaja Liście Manuka tego złuszczającego na noc. Myślisz, że warto spróbować?

      Usuń
    3. Też pomyślałam o złuszczaniu, co prawda tego kremu od Ziaji nie znam, ale pewnie jest delikatny, więc na pewno warto spróbować :). Moja skóra dobrze reaguje na kremy z niewielkim dodatkiem kwasu, służy mi ten Bandi, ostatnio też Norel. Super się u mnie też kiedyś sprawdzał tonik na kwasie migdałowym (chyba 5%), delikatnie złuszczał skórę ale nie przesuszał :)

      Usuń
    4. On ma minimalne stężenie, 3% z tego co pamiętam, więc nie powinien być bardzo ostry, tak mi się wydaje. No nic, popróbuję i zobaczymy :) Najwyżej się potem przesiądę na wyższe stężenia, jak będzie konieczność.

      Usuń
  11. Ja mam wrażliwa cerę i zgadzam sie z Toba : trzymać sie sprawdzonych produktów i im mniej tym lepiej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Często właśnie mniej znaczy więcej :)!

      Usuń
  12. Na szczęście nie mam wrażliwej cery, ale mimo wszystko dobrze jest sięgać w pielęgnacji po kosmetyki, które nie działają "aż tak" inwazyjnie, jak niektóre ich odpowiedniki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ze skórą zawsze lepiej delikatnie :D

      Usuń
  13. nie borykam się z wrażliwą skórą, ale dobrze wiedzieć takie rzeczy. przeczytałam z ciekawością :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre metody są tak naprawdę wskazane przy każdym typie skóry :)

      Usuń
  14. Świetnej jakości masz zdjęcia <3 Jaki aparat ?

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetnej jakości masz zdjęcia <3 Jaki aparat ?

    OdpowiedzUsuń
  16. Też mam skórę wrażliwą i największy problem sprawiało mi dobranie micela. Wypróbowałam wiele i stanęło na Biodermie Sensibio H20. Niestety, drogie to cholerstwo (najtaniej znalazłam dwupak 2x250 ml za 42 zł w Melissie), ale przyznam, że nic lepszego już nie znalazłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam Biodermę i faktycznie była super :)!

      Usuń
    2. Dla wielu dziewczyn z wrażliwą skórą to najlepsza opcja :)

      Usuń
  17. Moja cera nie jest wrażliwa, nigdy nie reaguje zaczerwienieniem czy wysypką. Ale też bardzo lubi delikatne traktowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ciekawy post :) moja skóra potrafi długo się wstrzymywać a potem wywalić jakieś czerwone suche plamy, albo swędzi ciągle ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam tę maseczkę, choć jestem mieszańcem :)

    OdpowiedzUsuń