poniedziałek, 4 kwietnia 2016

ULUBIEŃCY MARCA | Makeup Revolution, Zoeva, Yves Rocher, Nivea, Organique

Hej :)! Jak co miesiąc o tej porze - ulubieńcy miesiąca. Nie wiem jak Wy, ale ja już przerzuciłam się na bardziej wiosenne kolory w makijażu i trochę inną pielęgnację. W marcu wypróbowałam też kilka nowości, z których niektóre trafiły do ulubieńców.

W kwestii kolorówki niewiele się działo, nadal najczęściej sięgałam po ostatnio ulubiony podkład mineralny Ecolore, ale teraz na przemian z nową wersją Affinitone MNY (o której niedługo napiszę coś więcej). W pielęgnacji twarzy podobnie - podstawą jest u mnie teraz Aleppo do mycia, krem do twarzy Evree na dzień (20+) i bogaty krem Nuxe na noc.


ZOEVA Eyelinery | Podobno żelowe eyelinery Zoevy były wycofywane, ale teraz nadal widzę niektóre odcienie na stronie marki i polskich drogeriach online, więc sama już nie wiem jak to z nimi jest. Są to chyba najlepsze eyelinery w żelu jakie miałam okazję używać, bardzo intensywne i idealnie kremowe! Mam czarny, bordowy i ciemny turkus, wszystkie zachwycające!

MAKEUP REVOLUTION Blushing Hearts | Róż-serduszko od MUR to ciągle jeden z moich ulubionych róży, o cukierkowym kolorze i rozświetlającym wykończeniu. Urocze opakowanie sprawia, że jeszcze częściej po niego sięgam! Moja wersja to Candy Queen of Hearts, bardzo polecam :).

MAYBELLINE Lash Sensational Intense Black | Lash Sensational to tusz z mojej ścisłej czołówki top 3 ulubionych maskar ;). Wypróbowałam wersję Intense Black i jest równie dobra. To naprawdę świetny tusz.


YVES ROCHER Żel pod prysznic Liście Werbeny | Werbena to nowa linia w YR, jest też woda toaletowa. Ja mam żel i polubiłam go od pierwszego użycia. Jeśli lubicie mega świeże, cytrusowe ale bardzo naturalne (nie chemiczne) zapachy to przyjrzyjcie się temu zapachowi w YR :).

NIVEA Balsam po goleniu | Ja też musiałam wypróbować balsam po goleniu Nivea w roli bazy pod makijaż i ... to był strzał w dziesiątkę! Genialny pod podkłady, szczególnie te mineralne. Fajnie nawilża, ale natychmiastowo się wchłania i nie pozostawia wyczuwalnej warstwy na skórze. Jak dla mnie hit za grosze.

ORGANIQUE Pianka myjąca-peelingująca | Coś innego w kategorii kosmetyków pod prysznic. Bardzo wydajny produkt w formie niebieskiej pianki z drobinkami ścierającymi. Używanie jej to czysta przyjemność! Moja wersja to Mrożona Herbata, która bardzo świeżo pachnie.

EMBRYOLISSE Lait-Creme Concentre | Jeden z bardziej polecanych kremów do twarzy. U mnie także spisał się bardzo fajnie, jest umiarkowanie lekki, ale dobrze nawilża. Sprawdza się na dzień, pod podkłady, nie zapycha. Nie są to może jakieś cuda, ale przypadł mi do gustu i być może kiedyś skuszę się na całe opakowanie.

AVA Maska enzymatyczna | Maseczka enzymatyczna z Avy działa całkiem mocno co można poczuć od razu po zastosowaniu. Skóra po niej jest bardzo miękka i gładka. Używam regularnie i bardzo lubię.


YVES ROCHER Rose Oud | Ulubionym zapachem jest cudowny Rose Oud of YR. Połączenie róży i drzewa agarowego. W moim odczuciu to ciężka, kadzidlana róża. Uwielbiam ten zapach, na chwilę obecną mój numer jeden! Wkrótce napiszę o nim nieco więcej :).


Do około kosmetycznych ulubieńców trafiła z pewnością lawenda, którą wykorzystywałam na wiele sposobów. Lądowała w kąpieli, w maseczkach, w herbatach, jako tonik, ale najlepsze zastosowanie znalazła w domowej paście oczyszczającej do mycia twarzy (zmielona lawenda, mielone płatki owsiane, biała glinka i olejki). Drugi dobry zakup to sok z pokrzywy. Staram się w miarę regularnie popijać skrzyp i pokrzywę, ale pokrzywa w postaci naparu trochę mi się znudziła (podobnie mielona, która ma bardzo intensywny smak). Kupiłam więc na próbę sok z marki Optimal (w Super Pharmie je mają i to często na dobrych promocjach) i okazał się w sam raz. Nie ma bardzo mocnego smaku, więc dolewam go do różnych herbat, ziołowych i owocowych. W takiej wersji piję pokrzywę regularnie bez przymuszania się ;).


37 komentarzy:

  1. To serduszko jest na mojej wish liście ;)
    Ciekawi ulubieńcy.
    Pozdrawiam MARCELKA♥

    OdpowiedzUsuń
  2. te serduszka mnie od zawsze korcą :3

    OdpowiedzUsuń
  3. mam maskę Avy w zapasach, ale chyba ma inne opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może masz inną wersję?

      Usuń
    2. jest to na pewno peeling enzymatyczny, ale faktycznie może inna wersja czy seria

      Usuń
  4. Kupiłam ostatnio ten balsam z Nivea i robię intensywne testy :) Jak na razie bardzo mi się podoba efekt, jaki daje na skórze :) Muszę zobaczyć, jak się spisuje z rożnymi podkładami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie rewelacja po prostu, szczególnie pod minerały!

      Usuń
  5. Serduszko mam w koszyku i pod koniec miesiąca też będzie moje!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pianki z Organique pachną cudownie :)) Przypomniałaś mi, że dawno nie używałam tego balsamu po goleniu od Nivea ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawią mnie jeszcze inne wersje :)

      Usuń
  7. Niestety, niczego nie mam z Twojej listy :( Mam pytanie :) Mogłabyś mi doradzić jaki podkład (z dostępnych w Rossmannie) dla bladziochów? Albo chociaż powiedzieć, które są najjaśniejsze? Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne odcienie znajdziesz na pewno u Bourjois, Colorstay z Revlona też jest dosyć jasny. Rimmel też masz w sumie w miarę jasne odcienie :)

      Usuń
  8. musze koniecznie kupić też suszoną lawendę ;) a balsam nivea u mnie też się świetnie sprawdził ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie lawenda ostatnio non stop, nawet w kawie :)

      Usuń
  9. Serduszko MR jest bardzo fotogeniczne, chyba skuszę się na zakup :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha fotogrniczne, ale też super się sprawdza w makijażu :)

      Usuń
  10. serducho mam, tylko pytanie gdzie?! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Też mam serduszko, tylko w wersji bardziej różowej, Blushing Heart. Lubię efekt, jaki daje, ale muszę go nakładać bardzo ostrożnie, żeby nie skończyć jako błyszcząca lala :D Niestety, nie wiem dlaczego, poszczególne części tak jakby oddzieliły się od siebie i jedna mi lata po opakowaniu. Nie pamiętam, żeby mi spadł ani nic takiego.
    Co do Yves Rocher, to odświeżyli gamę Plaisirs Nature. Mam nadzieję, że będzie też woda toaletowa Malina i Mięta, bo bym brała w ciemno na lato. Na pewno jest kwiat pomarańczy i lawenda, więc może akurat coś dla Ciebie? ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One wszystkie się nazywają Blushing Hearts z tego co mi wiadomo :). Uuu a to dziwnie, u mnie trzymają się razem.

      Taaak, widziałam ostatnio :)! Poszłam właśnie obwąchać nowości, ale wody malina-mięta nie widziałam. Chyba ten zapach pojawił się tylko w pielęgnacji, ale podpytałam ekspedientkę i mówiła, że coś z wód toaletowych ma się chyba jeszcze pojawić za jakiś czas. A lawenda i kwiat pomarańczy pachnie bardzooo fajnie, wąchałam <3

      Usuń
    2. No właśnie problem polega na tym, że kolekcja nazywa się blushing heartS, a ten konkretny kolor był chyba pierwszy w kolejności powstawania i nazwali go blushing heart xD Dokładnie to ten: http://www.makeuprevolutionstore.com/heartmakeup/face/blushing-hearts/i-makeup-blushing-hearts-blushing-heart-blusher.html

      Zrobiłaś mi nadzieję, teraz będę z niecierpliwością wypatrywać!

      Usuń
    3. Aaaa widzisz, myślałam że spojrzałaś na nazwę całej serii :D. Mój jest chyba troszkę mniej różowy :).

      Tak, jest nadzieja :D

      Usuń
  12. Tusz uwielbiam, za to balsam Nivea nie sprawdził się u mnie kompletnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Serduszko mam :D A jak spisuje się u Ciebie Tangle Angel?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A świetnie, z tym że mam już go około roku i zaczął po takim czasie trochę ciągnąć włosy. Znak, że trzeba wymienić na nowszy model ;)

      Usuń
  14. Tusz również uwielbiam :) jestem mega ciekawa tego żelu pod prysznic YR

    OdpowiedzUsuń
  15. Na pewno wypróbuję ten żel YR. Pierwszy raz słyszę o takim zastosowaniu balsamu po goleniu. Trzeba próbować wszystkiego, bo nie wiadomo co ciekawego można odkryć

    OdpowiedzUsuń
  16. Proszę, proszę.... zdradź kto jest jeszcze na podium poza Lash Sensational i Masterpiece Max..
    To również są moi ulubieńcy, dlatego zastanawiam się, jaki jeszcze tusz przypadł Ci do rzęs.. ekhm, gustu. Na pewno przetestuję!
    Rose Oud jest cuudowny! Mam jednak wrażenie, że wczesna wiosna to nie był najlepszy moment na premierę tego zapachu, dla mnie kojarzy się tak jesiennie. Wyłącznie z tego powodu jeszcze go nie kupiłam.
    ps. Jesteś moją ulubioną blogerką, jestem tez fanką Twojej urody. Mam nadzieję,że wpadnę na Ciebie kiedyś w Krk!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rimmel Scandaleyes Xxtreme - wolę Lash Sensational i Masterpiece, ale tuż za nimi jest Rimmel :).
      Taaak, dokładnie! Ten zapach jest boski, ale raczej jesienno-zimowy, taki "ciemny" i bardziej ciężki, więc mi kompletnie nie kojarzy się z wiosną.
      Ojej bardzo mi miło ^ ^

      Usuń
  17. lubię zapach werbeny i lawendy, OUD od YR dla mnie nieco za ciężki, natomiast kosmetyki MUR w ogóle mnie do siebie nie przekonały.:)

    OdpowiedzUsuń
  18. moze glupie pytanie, ale jak uzywa sie tego serduszka? wszystkie razem czy kazdy funkcjonuje jako osobny roz? :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Muszę wypróbować tę maskę Avy :D.

    OdpowiedzUsuń