piątek, 6 maja 2016

ARTDECO Perfect Mat Lipstick | Nowe matowe pomadki

Hej! Dziś o kolejnych godnych polecenia matowych pomadkach :). Od lat uwielbiam matowe wykończenie w szminkach, a że w ostatnim czasie stało się ono bardzo modne, mamy coraz większy wybór w różnych markach. Tym razem wypróbowałam nowość od Artdeco - pomadki z kolekcji Perfect Mat, które pojawiły się wiosną tego roku. 

W serii jest dwanaście odcieni, z czego ja mam cztery, które dziś możecie zobaczyć jak prezentują się na ustach. Pomadki są intensywne, mają piękne kolory i świetną trwałość! Dają satynowo-matowe wykończenie (dzięki czemu też nie wysuszają bardzo ust) i są bardzo komfortowe w noszeniu. Jednym słowem bardzo dobre jakościowo pomadki.


Z pewnością olbrzymim plusem tej serii jest właśnie trwałość. Na moich ustach przeróżne pomadki długo się utrzymują, ale Perfect Mat przetrwały przez większość dnia w bardzo dobrym stanie co mnie pozytywnie zaskoczyło.


PINK CANDY 155 | To ładny, ciepły odcień różu. Dość jasny, ale nie "barbiowy". Ładny, taki codzienny.


SKIPPER'S LOVE 173 | Ciepła, koralowa czerwień lub intensywny koral złamany czerwienią ;). Odcień idealny dla ciepłych typów urody, w sam raz na lato.


VIOLET LADY 148 | Mój faworyt - róż złamany fioletem. Chłodny, lekko przygaszony. Uwielbiam takie kolory!


DARK HIBISCUS 134 | Ten odcień wygląda dużo ciemniej w sztyfcie niż na ustach. To ciemna, ciepła, bordowa czerwień. Bardzo ładna.


Jestem bardzo zadowolona z tych pomadek, najczęściej sięgam oczywiście po piękny odcień Violet Lady. Trwałe, intensywne, nie wysuszające ust i matowe - czego chcieć więcej ;). Pomadki kosztują około 53zł. Który kolor podoba Wam się najbardziej? Znacie tę serię?


26 komentarzy:

  1. Skipper's Love jest śliczny i taki delikatny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Violet Lady mam w swojej kolekcji i uwielbiam. Jest trwała i świetnie się komponuje z moim typem urody:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest śliczny! Takie odcienie właśnie genialnie wyglądają na ciemnowłosych o jasnej cerze :)

      Usuń
  3. 173 jest przepiękna, bardzo w moim guście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się podoba, ale lepiej wygląda na cieplejszych typach urody :)

      Usuń
  4. Mega są te kolory, nie umiałabym wybrać najładniejszego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten violet wygląda świetnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem jest najładniejszy :)

      Usuń
  6. Uwielbiam tą firme, z chęcią bym przygarneła nie jedna pomadkę z tej serii - ale moja szafka z kolorówką krzyczy stanowczo NIE =D Muszę przystopować z tymi pomadkami :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Wg mnie mają bardzo słabą matowość, pod tym względem wydaje się, że matowe pomadki w kredce od Golden Rose, którym zarzuca się, że są satynowe, mają większy mat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka bardziej satyna niż zupełny mat, aczkolwiek dla mnie Golden Rose to też satynka :)

      Usuń
  8. Ale cudowne te pomadki! Mi też ten różo-fiolet podoba się najbardziej :).

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię matowe pomadki, piękne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się numer 173 :) Ale wszystkie te kolory wyglądają na Tobie równie ładnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten różowo-fioletowy chyba wygrywa, bardzo ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. kurde cudowne są!! ten fiolet jest genialny, myślałam, że ten brązik będzie tak samo brązowy na ustach, szkoda, że jednak nie :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi w sumie bardziej podoba się właśnie, że nie jest aż tak ciemnobrązowy :D

      Usuń
  13. Trzecia mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. piękny ten pierwszy róż :) Ale nie wiem, czy nazwałabym efekt, jaki dają matem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam to coś pod satynę :)

      Usuń
  15. Trzy pierwsze są po prostu przeeepiękne!

    OdpowiedzUsuń