poniedziałek, 30 maja 2016

Peeling kawowy BODY BOOM :)

Pewnie już słyszałyście o peelingach Body Boom, w końcu w krótkim czasie stały się bardzo popularne! Są to peelingi kawowe w trochę innej formie niż większość peelingów z drogerii - te od Body Boom są w proszku. Pierwszy raz zetknęłam się z marką poprzez ShinyBox. Jeśli subskrybujecie to pewnie pamiętacie, że cynamonowa wersja peelingu pojawiła się w zimowym pudełku. Pierwsze co mnie oczarowało... to zapach!

Peelingi są bardzo skuteczne, to mocne zdzieraki takie jak lubię najbardziej, ale to właśnie ich niesamowicie apetyczny zapach sprawia, że ma się ochotę po nie sięgać. Zarówno wersja cynamonowa z Shiny (limitowana), jak i kokosowa oraz truskawkowa pachną po prostu genialnie. To zapach świeżo zmielonej kawy i apetycznego aromatu zależnego od wariantu. 


Peelingi zawierają głównie kawę (robusta), brązowy cukier i sól jeziorową. Dodatkowo w składzie znajdziemy też mieszankę olejków (makadamia, arganowy, migdałowy), ale mimo ich dodatku peelingi są w formie sypkiej. Można nakładać je na zwilżoną skórę lub rozrabiać z dodatkiem wody lub olejku.

Działanie? Rewelacyjne - jeśli robiłyście kiedyś peeling kawowy to z pewnością wiecie, że jest naprawdę skuteczny. Zresztą to mój ulubiony peeling do ciała, także wersja od Body Boom musiała przypaść mi do gustu. Nasuwa się pytanie czy peelingi Body Boom dużo się różnią od zwykłego peelingu kawowego. Zawierają co prawda również sól, cukier, witaminy i olejki, więc na pewno mają bardziej pielęgnujące właściwości, ale generalnie pod względem ścierania efekt jest bardzo podobny.



To mocne zdzieraki, które pozostawiają skórę idealnie gładką i miękką w dotyku :). Właśnie za to uwielbiam peelingi kawowe! Kofeina zawarta w kawie ma właściwości antycellulitowe, dlatego peeling kawowy jest najlepszym rozwiązaniem przy problemach z cellulitem. Sama też staram się wykonywać taki peeling regularnie, szczególnie zwracając uwagę na uda.

Jeśli cena peelingu nie jest dla Was przeszkodą to nie zastanawiajcie się i kupujcie :). Nie ma jednak co ukrywać, że to nie jest to najtańszy peeling - opakowanie 200g kosztuje 59zł. Na plus zdecydowanie działa wydajność, jednak jeśli zależy Wam tylko na samym wygładzeniu skóry to domowy peeling z kawowy da Wam bardzo podobny efekt za grosze. Nie mogę jednak też powiedzieć, że nie warto kupować peelingów Body Boom, bo dzięki tym boskim zapachom sięgam po nie po prostu dużo częściej (a zwykłego peelingu kawowego nie chciało mi się robić).


Gdzie kupić? Na przykład w sklepie internetowym, ale stacjonarnie też bywają - ostatnio widziałam je w Drogerii Kosmyk :). Znacie te peelingi? Ja ubóstwiam wersję kokosową!

26 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Świetne są i genialnie pachną :)

      Usuń
  2. mam go na liście zakupowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle razy już o nim czytałam że tez bym z chęcią chciała spróbować, ale ta cena mnie zniechęca i wolę zrobić sama w domu :)

      Zapraszam też na alternatywną stylizację :)
      RudaUrodowo - alternatywnie o urodzie

      Usuń
    2. Nie ma co ukrywać - jest drogi jak na peeling!

      Usuń
  3. ciekawią mnie od dawna, ale cena właśnie wydaje mi się zaporowa :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mimo, że są wydajne to i tak drogie :/

      Usuń
  4. Całkiem fajna gotowa mieszanka. Szkoda tylko, że cena jest dość wysoka - jak wspomniałaś, można podobnym efektem cieszyć się za mniejszą kwotę. Moim zdaniem peeling to jeden z tych kosmetyków, na które nie warto wyrzucać większych pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie.. na peelingu można akurat zawsze przyoszczędzić domowymi sposobami :D

      Usuń
  5. jestem zdania, że peeling można przygotować sobie w domu i sama tak robię, nie kupuję tego rodzaju produktów, mam pełna kontrolę nad tym co znajduje się w moim domowym kosmetyku, oczywiście są osoby,które nie mają czasu, czy ochotę na taka zabawę w tworzenie kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, ja np. uwielbiam kręcić domowe kosmetyki, ale wiem że nie wszyscy za tym przypadają.

      Usuń
  6. miałam z shinyboa, całkiem fajny był to peeling ale drogi, oj drogi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten z shiny mial fajny, zimowy zapach :D

      Usuń
  7. Strasznie drogie sa te peelingi dlatego je sobie odpuszczam.Ale pewnie są bardzo fajne,opakowania maja swietne

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam wersję Orignal,dostałam w sobotę ale jeszcze nie przetestowałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj koniecznie, będziesz zadowolona :D

      Usuń
  9. Muszę sobie zamówić olej kokosowy i zrobić domową wersję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja domową wersję robię bez dodatku olejków żeby mniej nabrudzić :D

      Usuń
  10. Myślę, że bym się polubiła z kawowym! Aż mam ochotę sobie jakiś ukręcić...

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo interesujący! Szkoda tylko, że ta cena taka

    OdpowiedzUsuń
  12. genialne jest to opakowanie, najbardziej mi się podoba ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam cynamonowy ;) teraz robię w domu swoją własną wersję, bo jednak cena za opakowanie dość wysoka. Ale efekty są cudowne ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kokosowy chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Super peelingi :) lubie też sama zrobić sobie takie cuda z tego co w kuchni lub na łące :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam body boom! Odkąd zamówiłam jeden po raz pierwszy na https://www.showroom.pl/, to nawet nie próbuję znaleźć dla niego alternatywy. Są naprawdę dobre. Teraz wypróbuję cynamonowy. :)

    OdpowiedzUsuń