czwartek, 12 maja 2016

PERFUMY DO TOREBKI | * Neness *

Hej! Wiem, że sporo osób szuka perfum w mniejszych pojemnościach, tak aby nadawały się do noszenia w torebce. Ja też lubię mieć możliwość zabrania ze sobą ulubionego zapachu szczególnie jeśli wychodzę na cały dzień, ale nie zawsze można na takie małe pojemności perfum utrafić. Najczęściej dokupuję lżejszą mgiełkę jeśli tylko zapach, który mi się spodobał ma też takie w serii. Jakiś czas temu wypróbowałam kilka zapachów w postaci perfumetek z Perfumerii Neness - sklep ma w ofercie właśnie tylko takie buteleczki 22ml, które nie zajmują dużo miejsca w torebce.

Neness to tak zwane zapachy "inspirowane" czy odpowiedniki znanych zapachów. Co to oznacza? Nawiązują do popularnych perfum, ale nie są ich wierną kopią i ich nie udają wprowadzając w błąd, tak jak podróbki. Na pewno nie spodziewajcie się, że zapach będzie zupełnie identyczny. Lepiej celować w zapachy na zasadzie wyboru perfumetek inspirowanych perfumami, które się zna i lubi żeby wiedzieć mniej więcej jaką będzie to kategoria zapachu.


Buteleczki są dodatkowo zapakowane w kartonik, więc do noszenia w torebce sprawdzają się w sam raz. Same zapachy są różne, niektóre mocno przypominają oryginał, inne są tylko trochę podobne. Uogólniając są fajne na co dzień i całkiem przyjemne, a zapach utrzymuje się kilka godzin. Są bardzo tanie (12zł), więc można sobie pozwolić na kilka zapachów i portfela to pewnie nie zaboli ;).

Oczywiście nie są to zapachy dla bardzo wybrednych nosów, ale bądźmy szczerzy - chyba nikt się nie spodziewa, że za 12zł dostanie mistrzowsko skomponowany zapach! Jeśli szukacie czegoś lekkiego, przyjemnego na co dzień bez specjalnie wygórowanych oczekiwań to perfumetki będą w porządku.


174 (inspirowany Roberto Cavalli Just Cavalli) | Podobają mi się Just Cavalli, chociaż nie wiem czy aż tak żeby zdecydować się na zakup, dlatego wybrałam tę perfumetkę. Są nawet dość podobne (na pewno zorientowałabym się z zamkniętymi oczami, że mają nawiązywać do Just Cavalli). Kwiatowe, z nutą gardenii tahitańskiej i drzewa różanego, w moim odczuciu pudrowe.

172 (inspirowany YSL Black Opium) | Black Opium strasznie mi się podobają, na pewno kupiłabym je gdybym tylko miała więcej gotówki do wydania, bo całkowicie trafiają w mój gust! Zapach z perfumetki jest akurat w ogóle nie podobny, nieco słodki ale generalnie taki lekki i dzienny. Z kolei Black Opium to perfumy ciężkie, waniliowe, z nutą kawy i jaśminu, korzenne i wieczorowe.

100 (inspirowany Christian Dior Miss Dior Cherie) | Miss Dior Cherie to kolejny zapach, który zawsze bardzo chciałam mieć - słodki, owocowy, radosny, z nutą karmelu, wiśni i ... popcornu! Zawsze bardzo mi się podobał i żałuję, że już nie można go kupić. 100 od Neness to taka namiastka tego zapachu, dużo prostsza, ale ma coś w sobie podobnego.

77 (inspirowany Thierry Mugler Angel) | Słynne Angel od wielu lat mnie przyciągają, ale wiem że nie jest to taki "mój zapach", dlatego oryginału nie mam w planach kupić, ale za to mam już drugi odpowiednik ;). Moim zdaniem perfumetka jest zbliżona do oryginału, od razu przywodzi na myśl słodkie, waniliowo-karmelowe Angel.

136 (inspirowany Lancome La Vie Est Belle) | Niestety nie do końca kojarzę oryginał, więc ciężko mi je porównać. Ma pachnieć jaśminem, porzeczką, irysem i drzewkiem pomarańczowym. Dla mnie to taki typowy słodki, niezidentyfikowany mix ;).

132 (inspirowany Chanel Coco Noir) | Nie pamiętam już dokładnie jak pachną Coco Noir. Z opisu wynika, że miało być orientalnie z nutami grejpfruta, bergamotki, jaśminu i drzewa cedrowego. Niestety ta perfumetka to dla mnie śmierdziuch :(. Ma w sobie coś co nazywam potocznie "syropem na kaszel".


Zdecydowanie w tym zestawieniu najlepiej wypada odpowiednik Angela, dość lubię też Just Cavalli i Miss Dior Cherie. Najmniej podobny do oryginału okazał się Black Opium, a generalnie najsłabszy Coco Noir.

Jeśli marzy Wam się oryginał... to kupcie oryginał! Ale jeśli tak jak ja macie czasem chwilowy "napad" na Angel to można celować właśnie w takie perfumetki ;).

17 komentarzy:

  1. Uwielbiam je. Teraz swoje ulubione perfumy mogę mieć nie tylko w mini wersji ale i mini cenie do torebki. La Vie Est Belle :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż ja nie gustuję w drogich perfumach na swoje szczęście :) Ale z drugiej strony nie kupuję też zapachów inspirowanych.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja lubię małe pojemności z Yves Rocher czy The Body Shop do torebki, ale chętnie powąchałabym tego Angela, bo oryginału jakoś nigdy nie niuchałam, ale myślę, że by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie każdemu podchodzi :). Ja bardzo lubię słodkie, jadalne zapachy, ale Angel jest trochę dziwny i choć ładny to trochę kojarzy mi się ze "starszą panią" dlatego nie jestem całkiem przekonana ;)

      Usuń
    2. Ja też kocham słodkości, ale skoro on taki niepewny, to muszę kiedyś powąchać i się upewnić :)

      Usuń
  4. Super takie pojemności są :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od jakiegoś czasu też mam tylko z innej perfumerii i niektóre zapachy są doskonałą imitacją (tylko trochę krócej pachną).I uważam że jest to dobry pomysł tym bardziej że mała perfumetka zmieści się w każdej torebce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z której to firmy takie dobre imitacje :)?

      Usuń
  6. od Neness jeszcze nie miałam,ale lubię czasem odpowiedniki właśnie na co dzień,więc zapewne się niedługo skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na co dzień też spoko się sprawdzają :)

      Usuń
  7. z tego sklepu nie miałam jeszcze, lubię tego typu perfumetki zawsze pod ręką i wszędzie się zmieszczą:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Coco Noir marzą mi się od dawna. Szkoda, że ta perfumetka zupełnie inaczej pachnie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Podróbki to jeden worek, ale zapachy inspirowane niestety w moich oczach nie stoją dużo wyżej. Może i nie wprowadzają "na chama" klienta w maliny, ale mimo wszystko to dla mnie mętny temat, dlatego omijam takie atrakcje i trzymam się oryginalnych, niczym nie inspirowanych zapachów.

    OdpowiedzUsuń