środa, 18 maja 2016

POMADKA MIESIĄCA | Bourjois Rouge Edition Velvet PINK PONG

Ten miesiąc należał do intensywnie różowej, matowej pomadki w płynie od Bourjois! Na odcień Pink Pong skusiłam się niedawno, ale w miałam go w planach od dłuższego czasu. Zakup okazał się strzałem w dziesiątkę - uwielbiam pomadki w kolorze fuksji :).

Seria Rouge Edition Velvet to moim zdaniem jedna z najlepszych w kategorii płynnych matowych pomadek jakie możemy dostać. Nawet jeśli większość matowych szminek nie do końca odpowiada Wam pod względem właściwości, to te pomadki i tak warto sprawdzić! Są bardzo trwałe, ale też niezwykle komfortowe w noszeniu. 


Pomadki Rouge Edition Velvet mają płynną konsystencję przypominającą nieco mus, bardzo przyjemną i aksamitną. Nie zastygają w twardą skorupkę, ale cały czas są delikatnie lepkie. Noszą się doskonale! Nie wysuszają ust tak bardzo jak wiele matowych produktów. Są mocno napigmentowane, a efekt jaki dają to prawie totalny mat (do takiego całkowicie matowego matu brakuje im z 5%). Nie zastygają też od razu, dopiero po kilku minutach kolor jest utrwalony, a wykończenie wyraźnie matowe.

Po intensywnym użytkowaniu odcienia Beau Brun dokupiłam śliczny różowy Pink Pong. Jest to bardzo intensywny odcień, moim zdaniem świetny na co dzień i na każdą porę roku ;). Wystarczy mu towarzystwo czarnej kreski na oku.



Zauważyłam, że na wielu swatchach znalezionych w internecie Pink Pong wygląda bardziej fioletowo. Oczywiście jest to kwestia światła podczas robienia zdjęć, ale w rzeczywistości ten kolor nie ma domieszki fioletu, choć to chłodny odcień (a szkoda, bo coś bardziej fioletowego też z chęcią bym przygarnęła). Wydaje mi się, że na moich zdjęciach kolor wyszedł dość dobrze oddany.

Warto jeszcze wspomnieć, że seria posiada dosyć dobre aplikatory gąbeczkowe i ma lekko wyczuwalny zapach.



Pink Pong to ostatnio mój ulubiony odcień, ale tak naprawdę polecam Wam po prostu całą serię Rouge Edition Velvet - śliczne kolory, matowy efekt i rewelacyjna jakość :). Jeśli odstrasza Was cena (około 55zł) to warto czekać na zniżki bądź polować na te pomadki w internecie.

Dajcie znać które kolory z matowych pomadek Bourjois lubicie najbardziej :)!

40 komentarzy:

  1. i niech się dalej dobrze nosi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie kupiłam bo właśnie obawiałam sie tego wysuszenia ust. Ale skoro sie komfortowo nosi moze spróbuję z jakimś:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mat, więc nigdy nie będzie nawilżał, ale w porównaniu do innych płynnych produktów nie robi problemów;)

      Usuń
  3. Boski kolor, taki lubię najbardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie mialam tej pomadki balabym sie ze będzie za bardzo wysuszajaca :P ale kolor piekny

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam tych pomadek - aż wstyd się przyznać :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam kolor frambourjoisie- piękna malina :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam Edition Velvet! Choć celuję w bardziej stonowane kolory.
    Ping Pong nie można jednak odmówić uroku i do Ciebie na pewno pasuje (:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stonowane odcienie też są przepiękne z tej serii :)

      Usuń
  8. Kolor piękny choć dla mnie za intensywny. Wolę bardziej codziennie i mniej odważne odcienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jaki kolor.:O
    Piękny jest, jednak ja chyba bym się nie odważyła na taki odcień.;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma moc :)! Na pewno nie dla każdego :)

      Usuń
  10. Zdecydowanie uwielbiam kolor Pink Pong :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny kolor i uwielbiam matowe 😊


    http://radywszpilkach.blogspot.com zapraszam do siebie 😊

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś "bałam" się takich kolorów na ustach, a dziś noszę je z przyjemnością. Tego produktu nie mam i żałuję, że nie kupiłam go w Rossmannie na promocji :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie jeszcze okazja na koljenych obniżkach :)

      Usuń
  13. Hm ciągle gdzieś widzę tę pomadkę i chyba w końcu ją kupię :D

    OdpowiedzUsuń
  14. piękna! moje usta też są zawsze odważnie pomalowane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam mocne kolory pomadek ^ ^

      Usuń
  15. Ping Pong jest piękny. Mnie kuszą, ale bardziej nudziakowe odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie kiedyś skuszę się na jakiś bardziej stonowany :)

      Usuń
  16. Śliczny kolor! Musiałabym jednak ponosić, zanim zdecydowałabym się na zakup, bo jakoś nie umiem się dogadać na stałe z matowymi płynnymi pomadkami, nie lubię tego, jak się u mnie zjadają. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te ładnie się ścierają tj. stopniowo i równomiernie. Nie robią psikusów typu wykruszone miejsca :D

      Usuń
  17. Moim ulubiony jest Happy Nude Year, ale ta jest też świetna. chyba na nią zapoluje :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo ładny kolor, ale ja się z tymi pomadkami nie polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jest przepiękna, ja czaję się na Grand Cru ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. w życiu tego nie kupie, smród (identycznie śmierdziała 5 letnia zkisła farba śnieżka do ścian) tego produktu jest okrutny. Niestety ten zapach jest dla mnie dowodem, że ta pomadka na bank jest jakimś chemicznym potworkiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie masz lepszy węch od mojego, bo mi ten zapach w ogóle nie przeszkadza :D. Jest taki właśnie dziwny, ale w moim odczuciu bardzo lekki.

      Usuń
  21. Jakość warta swojej ceny. U mnie wytrzymuje nawet podczas jedzenia. Niestety wysusza mi usta szybciej niż matowe pomadki Golden Rose.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ubóstwiam te szminki, a ten kolor jest po prostu boski! :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie mój kolor. Mimo to jest cudowny.

    OdpowiedzUsuń
  24. Powalił mnie ten kolor a pomadki z tej serii uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Śliczna jest. Ja mam Ole flamingo! i też jestem w niej zakochana. ;)

    OdpowiedzUsuń