wtorek, 21 czerwca 2016

LETNIE NOWOŚCI: Intimate Box, Kryolan, Andrea, Freedom, Eos, Artdeco

W ciągu dłuższego czasu nazbierała mi się cała masa ciekawych nowości, a że byłam trochę zabiegana to nie miałam czasu pokazywać Wam ich na bieżąco. Większość z kosmetyków zdążyłam już wypróbować, więc zapraszam Was na ten miks mini recenzji i różnych kosmetycznych nowinek!

Pierwszą z nich jest nowy, wakacyjny zapach Oriflame - Amazing Paradise. Lubię letnie limitowane wody toaletowe, często można trafić na bardzo orzeźwiające, egzotyczne kompozycje. Amazing Paradise mam dopiero od kilku dni, więc muszę dać mu jeszcze trochę czasu, ale zapowiada się świetnie, idealnie na lato.


Ostatnio przyleciało też do mnie zamówienie z Kosmetykomania, a w nim słynny fixer i baza pod cienie Kryolan, pomada do brwi Freedom, paletka Flawless Matte od Makeup Revolution i śliczna fioletowa hybryda Semilac w odcieniu Blueberry Kiss.

Baza z Kryolanu zapowiada się super, jest bardzo kremowa i po pierwszych testach wypadła dobrze pod względem trwałości. Paletki MUR uwielbiam, więc wiedziałam czego się spodziewać. Flawless Matte to taka idealna paleta cieni bazowych, same maty które fajnie można łączyć z bardziej oryginalnymi kolorami. Jakościowo naprawdę spoko, cienie są miękkie, aksamitne i nieźle napigmentowane. 


Niespodzianka od L'Oreal czyli zestaw makijażowy z tegorocznego festiwalu w Cannes. A w nim puder brązujący Glam Bronze, tusz Volume Million Lashes, który bardzo lubię, Super Liner, Brow Artist Plumper (bezbarwna mascara do brwi) i cudowna pomadka Ouhlala. Jeśli lubicie intensywne róże na ustach to sprawdźcie ją koniecznie, jedna z najpiękniejszych różowych pomadek o matowym wykończeniu. 


Dwie (a właściwie trzy) kosmetyczne zachcianki wykreślone z listy. Andrea to dziwaczny specyfik prosto z Chin, na porost włosów. Skład oparty głównie na imbirze i tak też pachnie. Skusiły mnie oczywiście opinie na blogach, bo ponoć daje niezłe rezultaty w przyroście włosów.

Długo polowałam na rozchwytywaną 10 z serii płynnych matowych pomadek od Golden Rose. W końcu jakoś się udało i kupiłam ten dziwny, szarobury odcień nr 10 oraz wściekły róż 08. Piękna pigmentacja i cudowny waniliowy zapach!


Pojawił się nowy Eos - cytrynowy! Pachnie extra, świeżo, ale nie tak jak chemiczna cytryna. Ta jest naturalna i bardzo przyjemna, a sam balsam do ust oczywiście lekko słodki w smaku. Bardzo go lubię i w tej chwili tej wersji używam najczęściej.

Obok lakiery Orly z nowej letniej serii: żółty neon Road Trippin, magenta Paradise Cove i liliowy Scenic Route. Właśnie będę ściągać hybrydę, więc już w tym tygodniu zabiorę się z pierwsze testy. Kolory totalnie letnie :).


Od Artdeco dostałam dwie nowości do wypróbowania - podkład Artdeco Nude Foundation oraz korektor Long-wear concealer waterproof. Podkład po pierwszych testach wydaje się idealny na lato. Jest bardzo lekki i ma delikatnie matowe wykończenie. Tylko dla ładnych cer - krycie jest lekkie. Używam odcienia Honey Chiffon, teraz kiedy mnie już trochę opaliło jest idealny.


Letnia pielęgnacja czyli filtry i samoopalacze. W kategorii filtrów do twarzy mam już swojego ulubieńca (baza z filtrem SPF 50 od Kiko, świetna), a z filtrów do całego ciała właśnie wypróbowuję Sun Balance SPF 50 od Farmony, Jest lekki, wodoodporny i w psikaczu, co bardzo lubię. Pachnie pomarańczami! To wersja dla dzieci, ale kto by się przejmował - czasem właśnie wśród serii przeznaczonych dla dzieci łatwiej znaleźć porządny i wysoki filtr.

Dalej nowości od Lirene: samoopalająca pianka, samoopalacz w kremie do twarzy (już wypróbowany i nie zapycha, uff) oraz olejek z filtrem SPF 30. Ten ostatni naprawdę fajny, bo pachnie jaśminem, a ja mam teraz jakąś totalnie jaśminową fazę ;).


Niekosmetyczne zakupy to tym razem Chyavanprash marki Dabur, oczywiście zakupiony przez czytanie blogów ;). To coś w rodzaju dżemu-pasty, opartej na kompozycji ajurwedyjskich ziół. To taki suplement w ciekawej formie i pysznym smaku! Ciekawe czy podziała też na włosy i zachamuje trochę ich wypadanie.

Obok prosta srebrna bransoletka, na którą niedawno się skusiłam :).


Na koniec ciekawa akcja z Intimate Box. Takie właśnie pudełko otrzymałam i mocno zdziwiłam się po otwarciu - akcja jest nieco prowokacyjna co możecie same zobaczyć. W środku produkty do higieny intymnej: myjka uniwersalna (którą najlepiej odkładać w ciemne i wilgotne miejsce), ręczniczek (który można zostawić także dla gości) i perfumowane mydło. 



Oczywiście pudełko miało też drugie dno, a w nim emulsję do higieny intymnej Provag, o przyjaznym ph, bez konserwantów, parabenów, slsów, za to z kwasem mlekowym i ekstraktem z aloesu. Pomysł na akcję z pewnością świetny, bo dobitnie pokazuje jakie złe nawyki w kwestii higieny mają jeszcze co poniektórzy.  


Dajcie znać czy coś Was szczególnie zaciekawiło :).

37 komentarzy:

  1. Myślałam, że zdobycie nr 10 GR jest już praktycznie nieosiągalne :) Lepiej się trzymają niż VM Bourjois?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! W końcu udało mi się utrafić na moment kiedy była przez chwilę dostępna w sklepie internetowym. Stacjonarnie nigdy jej nie spotkałam.
      Trzymają się raczej podobnie. GR mają lepszy zapach i wyraźniejszy mat, ale Bourjois troszkę lepiej się noszą.

      Usuń
  2. Flawless Matte niegdyś uwielbiałam :D Teraz z kolei wolę błysk na powiece :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to różnie, jak mnie najdzie :D. Flawless Matte brałam raczej pod względem bazowych cieni do mieszania z błyszczącymi, bo matów trochę mi brakowało.

      Usuń
  3. Piękny łańcuszek :) i jestem ciekawa tych pomadek z GR, tak o nich głośno a nadal żadnej nie mam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne są, jeśli się lubi mat to trzeba wypróbować :)

      Usuń
  4. 10 z GR coraz bardziej mmie intryguje, ale nie mam pojęcia, czy wyglądałabym korzystnie w takim kolorze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciężki kolor choć świetny! Dla mnie okazał się teraz trochę zbyt jasny, wrócę do niego jesienią :)

      Usuń
  5. Pomadki z GR bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomadę z Freedom bardzo lubię, nawet miała swego czasu swoją recenzję :) Bransoletka śliczna, pomarańczowy filtr bardzo mnie zaintrygował! Opakowanie Oriflame kojarzy mi się z drogimi perfumami, bardzo ładne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie i nawet pachną jak dużo droższe perfumy :).
      Pomada jest super, nie sądziłam że będzie tak dobrze się sprawdzać. Nawet z kolorem trafiłam w dziesiątkę!

      Usuń
    2. Moja medium brown pasuje bardzo dobrze :) Dzięki niej nabrałam ochoty na podkreślanie brwi czymś innym niż cieniem.

      Usuń
  7. Ja też jakiś czas temu skusiłam sie na tą pastę z Dabur. Niestey, ale zapach jak i smak powodował u mnie odruch wymiotny, natomiast moja mama była zachwycona:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne nowinki, szczególnie kolorówka mnie interesuje tym razem ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Za filtrem w aerozolu sama mogłabym się rozejrzeć. Nie znoszę smarować się kremami z filtrami. Każdy zanim się wchłonie narobi bałaganu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie mam ten sam problem, nie lubię się smarować kremem kiedy jest totalny upał.. spray jest do przeżycia :D

      Usuń

  10. Skusiłabym się na witaminy w galaretce od Dabur :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie rozumiem tego opisu myjki. Myjka do miejsc intymnych, a do trzymania w miejscu dla domowników i gości, nie rozumiem jak można się z innymi osobami dzielić czymś czego używamy do miejsc intymnych. Tak samo nie rozumiem tego żeby trzymać ją w wilgotnym miejscu, żeby nigdy nie wyschła. Przecież takie miejsce to miejsce idealne dla rozwoju grzybów: ciemno i wilgotno. Nie bardzo miałabym ochotę używać zapleśniałej myjki w jakimkolwiek celu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. @Viriel - włąsnie o to chyba chodzi, że dziewczyny nie zdają sobie sprawy z tego, że w takich rzeczach jak myjki jest megaduzo bakterii. Opis jest zrobiony "na przekór", a drugie dno pokazuje co na prawde powinno się robić.

      Usuń
    2. Wyszłam na niedomyślną idiotkę :P

      Usuń
  12. Kosmetyki super - zestaw od Loreal mega elegancki! Ale chyba najciekawszą rzecz zostawiłaś na koniec: IntimateBox - według mnie bardzo ciekawy i rzeczywiście prowokacyjny sosób zwrócenia uwagi na kwestie tabu czyli intymność!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się - akcja jest ciekawa dzięki tej małej prowokacji :). Gdyby ktoś po prostu znów klepał, że trzeba to i tamto, z pewnością nie zapadłoby tak w pamięć!

      Usuń
  13. Ciekawe pozycje. Ja się właśnie zastanawiam czy nie zamówić sobie tych perfum z Oriflame bo pachną prześlicznie ;) A na pomadkę nr 10 z Gr poluję póki co bezskutecznie, wszędzie wyprzedana :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na lato uwielbiam takie zapachy, soczyste i owocowe ^ ^.
      Mi udało się ją dorwać na sklepie online.

      Usuń
  14. wow, super nowości, bransoletka jest prześliczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, jestem z niej bardzo zadowolona :)

      Usuń
  15. Paletka MUR jest boska, a baza z Kryolanu tez mnie kusi ;-)
    Btw, jest chyba błąd w opisie myjki, nie wiem czy "wilgotne miejsce" na pewno będzie jej służyć ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inanna, to nie błąd, ale prowokacja :)!

      Usuń
  16. Koniecznie daj znać jak się sprawdzi fixer i baza pod cienie Kryolan!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczęłam już testy i z pewnością dam znać!

      Usuń