niedziela, 14 sierpnia 2016

DENKO: Indigo, Yves Rocher, Eld, Vis Plantis, Babuszka Agafia

Hej! Najwyższa pora na comiesięczne denko czyli podsumowanie zużytych kosmetyków. Tym razem obyło się bez totalnych porażek, a zdecydowaną większość stanowiły produkty przynajmniej poprawne.


1. YVES ROCHER GOMMAGE SCRUB | Morelowy peeling od YR do skóry całego ciała. Dość drobny, raczej delikatny peeling o lejącej konsystencji. Fajny produkt o apetycznym zapachu moreli, zużyłam go z przyjemnością, ale już do niego nie wrócę - wolę ostrzejsze i bardziej gęste peelingi. | Ocena ★★★☆☆

2. FARMONA PEELING KARMEL&CYNAMON | Uwielbiam serię Tutti Frutti, a moją ulubioną zimową linią zapachową jest karmel i cynamon <3. Cała seria pachnie jak ciasteczka korzenne, choć oczywiście trzeba lubić tak słodkie i jadalne zapachy. Nie był to typowy peeling, ale peeling myjący czy raczej po prostu żel pod prysznic z dodatkiem ścierających drobinek. Bardzo go lubiłam! | Ocena ★★★★☆

3. BALEA ŻEL DO GOLENIA | Żel zmieniający się w piankę o bardzo fajnym egzotycznym zapachu. Kosmetyk przywiozła mi koleżanka, chyba był z serii limitowanej. Generalnie zaskoczył mnie na plus - zapachem, wydajnością i formułą. Szkoda, że nie mamy kosmetyków Balea w Polsce :(. | Ocena ★★★★☆


4. YVES ROCHER ALMOND & ORANGE BLOSSOM ŻEL | Faza na Yves Rocher trwa u mnie w najlepsze, a to poniekąd za sprawą nowych linii zapachowych. Ten żel pod prysznic pachniał jak kwitnące wiosną drzewa, niezwykle naturalnie ale z drugiej strony nietypowo jak na kosmetyk. Teraz dokupiłam wersję Olive & Petit Grain (świetna!). Lubię i polecam. | Ocena ★★★★★

5. GARNIER NEO ANTYPERSPIRANT | Kolejny zużyty antyperspirant Garnier z nowej serii Neo. Tym razem miałam wersję Fresh Blossom, która bardzo mi się podobała pod względem zapachu (była kwiatowa, ale jednocześnie świeża). Te antyperspiranty mają ten plus, że rozpylają suchą mgiełkę produktu, jednak w czasie największych upałów są dla mnie trochę za słabe. | Ocena ★★★★☆

6. FACELLE ŻEL DO HIGIENY INTYMNEJ | Tym razem padło na Facelle, który kupimy w Rossmannie. Ogólnie był spoko, miał lekki przyjemny zapach, słabo się pienił (co akurat uważam za plus) i był po prostu łagodny w działaniu. Poprawny w swojej kategorii. | Ocena ★★★☆☆

7. BABUSZKA AGAFIA PASTA PROPOLISOWA | Zwykle nie wrzucam takich zużyć jak pasty do zębów, ale marka jest typowo kosmetyczna, więc dorzucę swoje trzy grosze. Kupiłam ją ze względu na wersję propolisową (mam małą obsesję na punkcie propolisu). Smakowała dość ciekawie, była dużo delikatniejsza od past typu Colgate. Bez rewelacji, ale myślę że jeszcze wrócę do past tej marki. | Ocena ★★★☆☆


8. HEAD&SHOULDERS SZAMPON | Zdenkowałam także szampon z nowej linii Head&Shoulders - Odżywcza Pielęgnacja. Miał pachnieć lawendą, ale szczerze mówiąc to pachniał cytrusami, co jednych pewnie ucieszy a drugich zasmuci (ja liczyłam na lawendę). Nie mam wielkich wymagań co do szamponów i ten też był dla mnie w porządku. Dobrze oczyszczał włosy i ich nie plątał. | Ocena ★★★☆☆

9. ELD CHNA | Henna Eld, tym razem w czystej postaci posłużyła mi do zrobienia henny gloss czyli mieszanki henny z odżywką. Taka mikstura fajnie odżywia włosy, a jeśli dodamy do niej olejku to podobno nie zmienia ich odcienia. Henna Eld jest raczej średnia jakościowo, ale w roli odżywki sprawdza się nieźle. | Ocena ★★★☆☆

10. L'OCCITANE ODŻYWKA | Odżywka do włosów o świeżym zapachu werbeny. Wersja miniaturowa przydała się w sam raz na wyjeździe. Odżywka była lekka, wygładzała włosy bez obciążania. | Ocena ★★★☆☆


11. VIS PLANTIS OLEJEK RÓŻANY | Olejek kupiłam na próbę w Hebe, bo marki wcześniej nie znałam. Był mieszanką różnych olejów i miał bardzooo fajny różany zapach. Używałam go na noc i do zmywania makijażu. Spisywał się dobrze w obydwu rolach. | Ocena ★★★★☆

12. BEBEAUTY SÓL DO KĄPIELI | Lubię sole z Biedronki, bo są tanie jak barszcz i fajnie pachną. Najczęściej używam ich do kąpieli stóp kiedy robię sobie pedicure. Cherry Blossom uważam za udaną wersję zapachową ;). | Ocena ★★★★☆

13. DABUR CHYAWANPRASH | Suplement w formie pasty o specyficznym smaku, który kupiłam na próbę (z myślą o włosach i paznokciach). Od razu się polubiliśmy! Wyjątkowo mi posmakował, a czy działa ciężko dokładnie stwierdzić jak to zwykle bywa w przypadku suplementów.

14. L'OREAL SUPERLINER | Eyeliner w pisaku z tej serii to najlepszy liner w tej formie jaki miałam! Bardzo wygodny, praktyczny z precyzyjną końcówką. Służył mi przez... rok! | Ocena ★★★★★


Na koniec miks maseczek i próbek:

15. ZIAJA LIŚCIE ZIELONEJ OLIWKI | Glinkowa maseczka z Ziaji. Lubię maski tej marki, często kupuję oczyszczającą, ale tej jeszcze nie miałam. Ogólnie fajnie się sprawdziła, lekko oczyszczała - nie tak jak czysta glinka zielona, ale efekt był dość dobry. | Ocena ★★★★☆

16. RIVAL DE LOOP MASECZKA ZŁUSZCZAJĄCA | Kolejna maseczka, która przypadła mi do gustu. Tym razem była to maska peel off, kupiona w Rossmannie. W pewnym stopniu oczyściła pory, nieco wygładziła cerę. | Ocena ★★★★☆

17. STENDERS PEELING | Próbka peelingu z serii różanej. Zapowiada się nieźle. | Ocena ★★★☆☆

18. FARMONA MASŁO SUNRISE | Próbka masła do ciała z serii Let's Celebrate (wersja Sunrise). Miałam kilka próbek tych maseł i jak dla mnie wszystkie zapowiadały się fajnie, miały przyjemne zapachy i gęstą formułę. | Ocena ★★★★☆

19. INDIGO PRÓBKI | Próbki balsamów i kremów do rąk. Nie dają dużego nawilżenia, ale genialnie pachną <3. Wersja Seventh Heaven jest boska! | Ocena ★★★★☆


26 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Oj jak ja żałuję, że nie mamy jej w PL!

      Usuń
  2. Tutti Frutti miałam chyba kilak lat temu, pamiętam, że jego zapach faktycznie był śliczny :) Facelle kupuję regularnie, poza tym raczej nic nie próbowałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam serię Tutti Frutti, zapachy mają genialne :)

      Usuń
  3. Lubię żele do golenia Balea, miałam już jagodowy, obecnie kończę mango (czyli ten, który zdenkowałaś) i zaczynam grapefruitowy. Najbardziej liczyłam na mango, ale był strasznie gęsty i zapychał maszynkę :/ Jagodowy tego nie robił, więc może ten miał jakiś feler :P Mam zamiar oczywiście kupić kolejne zapachy tych pianek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nic złego się nie działo, więc może faktycznie był jakiś felerny ;)

      Usuń
  4. Scrub z YR mam w kolejce i mam nadzieję, że będę zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest całkiem fajny, choć ja wolę mocniejsze zdzieraki:)

      Usuń
  5. po udanej przygodzie z micelem Vis Plantis ciekawi mnie ta marka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie to było pierwsze podejście do marki :).

      Usuń
  6. Od dawna nie miałam nic z YR, a tutaj widzę takie perełki są :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ostatnim czasie bardzo polubiłam YR :D

      Usuń
  7. Nie wiedziałam, że Head&Shoulders ma nową wersję zapachową. Muszę poniuchać w drogerii, z czystej ciekawości :D. Sama unikam używania ich szamponów, bo (paradoksalnie) mam po nich jeszcze większy łupież. Generalnie nie polecam osobom, które mają łupież z powodu np. atopowowego zapalenia skóry, ten może jeszcze pogorszyć stan. Za to dla osób bez takich problemów pewnie będzie super.

    W każdym razie fajne denko. Widać, że sporo zużyłaś. Ja w sumie ostatnio też zdenkowałam sporo próbek. Do tego stopnia je zużyłam, że na ostatni wyjazd nie miałam co ze sobą zabrać, więc musiałam zapakować cały słoik kremu do twarzy :P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnie po prostu tak świeżo, trochę cytrusowo, ale na pewno nie lawendą :). Słyszałam właśnie, że H&S nie zawsze są dobre dla skóry głowy. U mnie nic złego się nie podziało, ale używałam tego szamponu na zmianę z innym.

      Usuń
  8. Spore denko :) Kosmetyki YR jakoś omijam i nie kuszą mnie od dłuższego czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dawniej omijałam, a ostatnio ciągle coś wpada mi w oko ;D

      Usuń
  9. Jeżeli tak rekomendujesz, to z chęcią przetestuje kilka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Facelle są świetne. Non stop kupuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz zmieniłam na inny, bo lubię zmieniać kosmetyki :)

      Usuń
  11. Kuszą te deo Garniera, ale skuszę się na jesień dopiero ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepsze na jesień, bo teraz mogą być za słabe ;)

      Usuń