niedziela, 4 września 2016

ULUBIEŃCY LATA | Douglas, Artego, Rexona, Barwa Siarkowa, Carex

Lato niestety powoli się już kończy i choć mam jeszcze nadzieję na słoneczny wrzesień, to podsumowałam już dziś ulubione kosmetyki, które dobrze sprawdzały się w czasie upałów. W tym roku pogoda była bardzo różna, więc nie zawsze była potrzeba nakładania filtrów na całe ciało, dlatego nie używałam ich też bardzo często. Mocno ograniczałam także makijaż, który czasem po prostu nie miał większego sensu, bo kiedy było bardzo gorąco po prostu spływał z mojej mieszanej cery.

Najchętniej sięgałam po lekkie, nietłuste kosmetyki do opalania, olejki z połyskującymi drobinkami podkreślające opaloną skórę, owocowe zapachy i brązery!


NIVEA MEN SENSITIVE Balsam po goleniu | Ulubioną bazą pod makijaż był super lekki balsam po goleniu Nivea Sensitive. Błyskawicznie się wchłania, fajnie nawilża i jest najlepszy pod makijaż mineralny! To naprawdę ultra lekki kosmetyk, dużo lżejszy niż nawet wiele kremów, które reklamowane są jako wyjątkowo lekkie i nietłuste. Polecam szczególnie dla tłustej i mieszanej cery, nie tylko na lato :).

ARTDECO Nude Foundation | Z kolei ulubionym letnim podkładem okazał się podkład Artdeco z kolekcji Minimal Makeup. Podchodziłam do niego sceptycznie, ale sprawdził się świetnie na mojej cerze. Ma średnie krycie, jest lekki, ale też trwały (a często lekki równa się niezbyt trwały...). Zastyga do satynowo-matowego wykończenia i choć nie matuje jakoś bardzo to też nie wzmaga dodatkowo przetłuszczania się strefy T. Właśnie po ten podkład sięgałam najczęściej. 

AVON GLOW Perełki brązujące | Przed wakacjami kupiłam na próbę słynne perełki brązujące z Avonu i nie zawiodłam się. Mają zdecydowanie ciepły odcień, co fajnie sprawdzało się latem, ale obstawiam że na zimę będą już za ciepłe. Ładnie się rozcierają na skórze, może nie są wybitne, ale polubiłam się z nimi.

SEMILAC Orange Lollipop | Latem najczęściej nosiłam lakiery hybrydowe na paznokciach, bo było to po prostu bardzo wygodne. Takim typowo letnim odcieniem, świetnie podkreślającym opaleniznę jest bardzo intensywna brzoskwinia Orange Lollipop z Semilaca. Wiele osób zwróciło uwagę na ten odcień :).

CAREX Hand Gel | Totalny niezbędnik w torebce czyli antybakteryjny żel do rąk. Na wyjazdach, nad wodą to już u mnie podstawa! Carex momentalnie odparowuje, lekko nawilża i przyjemnie pachnie.


DOUGLAS SUN Krem z filtrem do twarzy i do ciała | W tym roku sprawdziłam kilka filtrów, ale na ten moment najbardziej zadowolona jestem z tych Douglas Sun. Większy filtr to SPF50, mniejszy (do twarzy) to SPF30. Mają lekką nietłustą formułę, trzydziestka sprawdza się także pod makijaż. I faktycznie świetnie chronią przed słońcem o czym się przekonałam bardzo dobrze (tam gdzie został fragment nieposmarowany filtrem, skóra była zaczerwieniona, podrażniona od słońca). 


YVES ROCHER Precious Dry Oil | Suchy olejek YR z serii Monoi de Tahiti to moje prawdziwe odkrycie tego lata :)! Przyznam, że skusił mnie po prostu ładną butelką, ale szybko został moim mocnym ulubieńcem. Uwielbiam suche olejki, są lekkie, nietłuste i można używać ich nawet w upały. Ten dodatkowo pięknie się mieni, choć dość mocno, więc nie polecam jeśli nie tolerujecie u siebie takich błyskotek. Ma też cudowny zapach... olejek na szóstkę!


LIRENE Jaśminowy olejek do opalania | W kategorii olejków i filtrów muszę jeszcze wspomnieć o kosmetyku będącym połączeniem jednego z drugim - olejek w sprayu z filtrem SPF30. Akurat mam teraz jakaś fazę na jaśmin, więc olejek szybko polubiłam (chociaż nie pachnie jakoś intensywnie jaśminowo) i używałam go nawet czasem na noc, zamiast balsamu.


ARTEGO Sunrise | Z włosami nie kombinowałam zbytnio: czasem tylko myłam je szamponem i nawet nie nakładałam odżywki. Moje włosy latem bardzo się przetłuszczają przy nasadzie, wszystko je obciąża, więc sprawdza się raczej minimalizm (jesienią i zimą dostaną bogatszą pielęgnację). Najczęściej sięgałam po linię Sunrise z Artego - generalnie bardzo lubię pielęgnację tej marki. Używałam szamponu i odżywki, które były po prostu ok. Olejek w sprayu na co dzień to byłoby zbyt wiele dla moich przyklapniętych włosów, ale za to super sprawdzał się nad wodą. Spryskiwałam nim końcówki, zwijałam włosy w koczka i dzięki temu nie były potem przesuszone po wodzie, piachu i upale.


FARMONA Dezodorant do stóp i butów | Produkt, który ułatwiał przetrwanie upałów w mieście! Szczególnie kiedy nie ma innej opcji i musi się założyć pełne buty, taki dezodorant to duży komfort - ja tym razem używałam "Czarnej Mięty" z Farmony, który dawał radę i pachniał o wiele lepiej od jakiegoś dezodorantu z Rossmanna  (z marki własnej), który miałam poprzednio. 

BARWA SIARKOWA Krem siarkowy matujący | Na najgorsze upały kupiłam krem z Barwy Siarkowej, ze względu na dość dobre opinie na KWC. Ten krem naprawdę matuje skórę, a niewiele kremów jest w stanie podtrzymać matowy efekt na mojej cerze, która latem jest nie do zniesienia, serio! Tylko ten z Barwy był okej, ale wiem, że już np. na jesień będzie zbyt mocny. Posiadaczki tłustej cery, używałyście tego kremu?

REXONA Active Shield | Ostatnio byłam wierna antyperspirantom z Garniera, ale trochę nie radziły sobie kiedy temperatura mocno wzrosła, dlatego zdradziłam je z Rexoną. To jest nowa seria antyperspirantów, dla mnie naprawdę niezła. Dawały radę w upały, a przy tym fajnie pachną. Niby normalnie, ale co ważne ten zapach szybko mi nie zbrzydł, a często tak się u mnie dzieje w przypadku dezodorantów. Najbardziej polubiłam wersję w kulce.


ORIFLAME Amazing Paradise | Latem lubię owocowe, egzotyczne zapachy, niekoniecznie super świeże, ale nie mogą być też zbyt duszące i męczące. Dlatego ulubieńcem tych wakacji został Amazing Paradise z Oriflame. Z początku świeży, lekko ogórkowy, potem mocno owocowy i apetyczny! 


Znacie coś z tych kosmetyków? Co u Was najlepiej sprawdzało się latem?

40 komentarzy:

  1. Super wygląda ten olejek YR- może w następny sezon... Ten podkład Artdeco mnie jakoś nie przekoanał do siebie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czemu u Ciebie się nie sprawdził?
      Olejek bardzo polecam :)

      Usuń
  2. Ten męski balsam po goleniu w roli bazy tez mi bardzo przypadł do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny jest, dla mnie jeden z najlepszych pod makijaż :)

      Usuń
  3. Suchy olejek sama chętnie bym sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie jest super, uwielbiam suche olejki ^ ^

      Usuń
  4. U mnie ten olejek z Lirene był w użyciu i się sprawdzał bardzo dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  5. Monoi de Tahiti uwielbiam, to moje wspomnienie lata <3

    OdpowiedzUsuń
  6. uwielbiam rexone ale kupuję wersje w sprayu ;) artego od dawna mnie kusi swoimi produktami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sprayu też używałam i była ok :)

      Usuń
  7. Takie perełki kojarzą mi się z dawnymi czasami - z moim liceum :) Miałam wówczas podobne i teraz patrzę na nie z pewnym sentymentem. Olejek Monoi miałam jakiś rok temu w wersji podstawowej, bez drobinek. Był całkiem niezły, chociaż nie zachwycił mnie do tego stopnia, bym do niego wróciła. Ale generalnie olejki z drobinkami bardzo lubię. Mam nawet podobny z Nuxe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja o perełkach z Avonu nasłuchałam się przez wiele lat, również w moich czasach licealnych były dość popularne, ale sama nigdy ich nie miałam. W końcu stwierdziłam, że kiedyś trzeba wypróbować ten kultowy produkt :D.

      Z Nuxe też bardzo lubię suchy olejek :)

      Usuń
  8. same piękności, szczególnie to płynne złoto z YVES ROCHER. dla mnie żel antybakteryjny jest zarazem ulubieńcem i niezbędnikiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek z YR jest super, bardzo polecam :)

      Usuń
  9. Żadnego z tych kosmetyków nie używałam. Zaciekawiłaś mnie olejkiem z YR i kremem Nivea. Jak pokończę moje zapasy to ich spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olejek z YR jest super, ale to trochę bardziej taki "gadżet" na lato, ale balsam Nivea jest naprawdę świetny pod makijaż :)

      Usuń
  10. Ten suchy olejek by mi się przydał o ile jeszcze jest w sprzedaży.

    OdpowiedzUsuń
  11. Cieszymy się, że nasz lakier jest Pani ulubieńcem lata :), dziękujemy za zaufanie
    Pozdrawiam
    Online Ekspert marki Semilac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hybrydy Semilac wciąż należą do moich ulubionych :)

      Usuń
  12. Wszystko to dla mnie totalne nowości :) Z kosmetykami z Oriflame w ogóle nie mam styczności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja raczej rzadko, częściej z Avonem ;)

      Usuń
  13. Suchy olejek ma przeurocze opakowanie :) niestety nie znam żadmego z Twoich ulubieńców.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten złocisty olejek wygląda bardzo kusząco, od dawna nie miałam nic w tym stylu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam kilka takich produktów z dorbinkami, ale ten olejek zdecydowanie wygrywa :)

      Usuń
  15. Ja się jeszcze nie zdecydowałam żeby przetestować męski nivea pod makijaz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto - są wersje miniatuowe, więc można wziąć na próbę :)

      Usuń
  16. Mam zamiar kupic kulke active shield jesli na nia trafie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ogórek w perfumach zdecydowanie lubię. Mnie zapach nowej Rexony zupełnie nie przypadł do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja odwrotnie, nie przepadam za ogórkiem, ale tutaj pojawia się on tylko z początku ;).

      Usuń
  18. Fajny sposób na wykorzystanie tego olejku jaśminowego z lirene będę używać go po kąpieli ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Strasznie ciekawa jestem jak sprawdza się męski balsam po goleniu jako baza. Mam wątpliwości ale chyba warto spróbować jak tyle osób poleca :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja korzystam z wegańskich kosmetyków

    OdpowiedzUsuń
  21. Chciałabym wypróbować ten krem z Barwy Siarkowej

    OdpowiedzUsuń
  22. Perełki są dla mnie za ciepłe, wręcz wybijają się czerwone tony. Perfumy Oriflame muszę "obadać" przy okazji spotkania ze znajomą konsultantką:) Miałam poprzednią wersję, podobała mi się.

    OdpowiedzUsuń