wtorek, 25 października 2016

beGLOSSY październik 2016 | BEyouTIFUL

Hej! W moich rękach jest już nowy, październikowy beGlossy :). Pudełeczko bardzo przyjemne, myślę że dość dobrze trafione na obecną porę roku. Tym razem pod hasłem BEyouTIFUL, zestaw miał skupiać się na kosmetykach pielęgnacyjnych. Wiecie jak lubię kolorówkę, ale jesień to dobry czas na bogatszą pielęgnację!


W październikowej edycji pojawiło się pięć produktów z czego cztery są pełnowymiarowe (ale dwa z nich to produkt typu "maseczka", więc to raczej jednorazowe kosmetyki). Trzy produkty to nowości, które dopiero wchodzą do sprzedaży, co mnie akurat bardzo cieszy - kto w końcu nie lubi nowości!

WELLA PROFESSIONALS Oil Reflections | Pierwszą z tych nowości jest jeden z trzech kosmetyków do włosów z nowej serii Wella. Mi trafiła się maska, z czego jestem zadowolona (zawsze wolę testować maski niż szampony). Oil Reflections to linia podkreślająca blask i kolor włosów. Z chęcią to sprawdzę, bo lubię kosmetyki o działaniu nabłyszczającym włosy.

GARNIER Maska kompres Moisture + Aqua Bomb | Nowość od Garniera, której jeszcze nie widziałam w sklepach. Maska na twarz w formie płachty o działaniu mocno nawilżającym (zawiera kwas hialuronowy). Uwielbiam maseczki, więc na dniach ją sprawdzę.

LAMBRE Body Creme Winter Edition | Masło do ciała zapowiada się bosko! Wersja z mojego pudełka to Chocolate&Orange, która pachnie jak ciastka "Delicje". Uwielbiam takie jadalne zapachy, dlatego masło idealnie trafiło w mój gust :). Ciekawe jak pachnie drugi wariant Apple&Cinnamon, pewnie jak szarlotka!

GLOV Quick Treat | Magiczna myjka Glov tym razem w limitowanej jednorożcowej edycji <3. Coś dla fanek różowego koloru :). Chociaż Glov znam już od dłuższego czasu to i tak mi się przyda, bo zastąpi starą, już mocno zużytą rękawicę.

EFEKTIMA Peeling+maska do rąk | Saszetka z peelingiem i maską to fajny wybór na jesień czy zimę, akurat teraz można zadbać porządniej o dłonie, ale tutaj wolałabym szczerze mówiąc produkt o większej pojemności.



Zdecydowanie najbardziej wpadło mi w oko masło czekoladowe, bo wręcz uwielbiam takie deserowe kosmetyki do ciała :). Fajnie też, że jest kilka zupełnych nowości. Pozostał mi jednak pewien niedosyt, z tego względu że mamy tu dwa produkty "saszetkowe", jednorazowe. Myślę, że gdyby jeden z nich zamienić bardziej konkretnym kosmetykiem o większej pojemności pudełko zyskałoby plusa. A Wy co sądzicie?





8 komentarzy:

  1. Też trochę denerwują mnie zapychacze w postaci próbek, ale reszta przedstawia się całkiem ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem bardzo ciekawa jak mi by się spodobał zapach tego masła do ciała, no i oczywiście zamierzam wyszukiwać tej maski Garniera w płachcie - strasznie polubiłam tego typu kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie chyba nic nie zainteresowało :(

    OdpowiedzUsuń
  4. glov uwielbiam więc super, że znów się pojawiło, masełka do ciała także. box, jest całkiem ciekawy jednak przydałby się tu jeszcze jakiś dodatkowy, konkretny kosmetyk

    OdpowiedzUsuń
  5. Całkiem fajne pudełko w tym miesiącu. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wbrew pozorom zawartość pudełka jest całkiem ciekawa. Jednak czuję jakiś niesmak w związku z faktem, że jest to beGlossy, które od początku chciało uchodzić za "luksusowe" pudełko. Zmiana nazwy i grafiki nie zmieniła tego wrażenia, dalej oczekuję od zawartości więcej. I za każdym razem się zawodzę. To już wolę moje Sephora Play!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jestem bardzo ciekawa tego masła, dawaj znać, jak się sprawdza, bo sam opis zapachu mnie kupił <3

    OdpowiedzUsuń