poniedziałek, 10 października 2016

Lakiery hybrydowe CLARESA: test, recenzja, swatche

Hej! W ostatnim czasie wypróbowałam nowe dla mnie lakiery hybrydowe, marki Claresa. Wiem, że wiele osób lubi trzymać się jednej marki hybryd jeśli się u nich dobrze sprawdza i ja też nie eksperymentuje aż tak bardzo z hybrydami jak z innymi typami kosmetyków. Lubię jednak sprawdzać od czasu do czasu coś innego, bo zawsze liczę że trafię na coś jeszcze lepszego! Przez moje ręce przewinęło się już sporo różnych marek, więc może warto byłoby zrobić kiedyś porównanie lakierów hybrydowych, ale dziś - Claresa.

W porównaniu do innych lakierów hybrydowych, Claresa wypada ciut taniej (26,99zł za 7ml). Odcieni jest dosyć dużo, jest w czym wybierać. Nie wiem jak z dostępnością poza internetem - nie spotkałam się z tymi hybrydami stacjonarnie, ale jeśli Wy wiecie czy gdzieś można je kupić to dajcie znać.


PIGMENTACJA i FORMUŁA | Lakiery są dobrze kryjące, standardowo potrzebują dwóch warstw do pełnego krycia. Rozprowadzają się ładnie, bezproblemowo rozkładają się na płytce. Lakiery mają wygodne pędzelki (takie typowe). Jedyne co zauważyłam, że baza Claresy lubi powodować, że pierwsza warstwa kładzionego koloru (tu już obojętnie czy Claresa czy inna hybryda) nieco się obkurcza - cofa z wolnego brzegu. Jeśli jednak zabezpieczamy wolny brzeg to nie stanowi to problemu.

EFEKT | Hybrydy oczywiście pięknie wyglądają na paznokciach, dają mocny efekt mokrego połysku. Kolory też super.

TRWAŁOŚĆ | Generalnie w porządku. Jedyne co zauważyłam to fakt, że pod koniec noszenia (czyli powiedzmy po 1,5 tygodnia) hybrydę da się podważyć z płytki paznokcia, ale nie odpryskuje ani nic z tych rzeczy. Na wymagającej płytce mojej mamy pojawił się może jeden odprysk, ale warto zauważyć, że hybrydy dowolnej marki nie trzymają się u niej jakoś rewelacyjnie. Także podsumowując, trwałość jest okej.

USUWANIE Z PAZNOKCI | Zawsze najbardziej obawiam się ściągania nowych hybryd. Czasem można trafić na coś przypominającego bardziej żel niż hybrydę i poważnie osłabić paznokcie podczas usuwania. Całe szczęście Claresa wypadła pod tym kątem bardzo pozytywnie - łatwo odmacza się w acetonie i zupełnie bezproblemowo usuwa z paznokci. Nie trzeba się obawiać piłowania i osłabienia paznokci.



Pink Lion wypróbowałam jako pierwszy. To lekko przytłumiony malinowy odcień. Ma coś z różu i czerwieni, bardzo ładny, uniwersalny, pasujący do każdego :).


Red Camel to mój ulubieniec, uwielbiam ten kolor! To przepiękny śliwkowy odcień złamany brązem. Nietypowy, jesienny i pasujący do wszystkiego <3. Nie patrzcie na mały paznokieć - dość, że jest po prostu bardzo mały to jeszcze się złamał!


Claresa zrobiła na mnie pozytywne wrażenie, trwałość, pigmentacja i usuwanie lakieru wypadło na piątkę. Ciekawa jestem czy miałyście do czynienia z tą marką hybryd. Dajcie znać w komentarzach :).

32 komentarze:

  1. Wygraj 1 z 3 zestawów kosmetyków o wartości 300 zł!
    Wystarczą 3 kroki!
    1. Wybierz zestaw, który Cię interesuje
    2. Wypełnij formularz
    3. Potwierdź swoją tożsamość! Powodzenia!
    http://wincosmetics.pl/28588

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne kolory,bardzo mi się podobają,znakomicie wyglądają jesienną porą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie ten ciemniejszy jest godny uwagi :)

      Usuń
  3. oba lakiery są fantastyczne, piękne kolory

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem, który podoba mi się bardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio czesto na blogach widuje lakiery tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marka współpracuje z blogami, stąd recenzje;)

      Usuń
  6. jeszcze nie miałam okazji wypróbować, ale słyszałam o tych lakierach :)
    a ten jaśniejszy kolor to mam podobny z Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi wcześniej gdzieś tam się obiły o uszy, ale nie zwracałam uwagi. Niesłusznie, bo są fajne ;)

      Usuń
  7. Oba kolory bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne kolory! Udało Ci się je kupić na promocji (podobno przez moment były po 16.99)? Ja się późno zorientowałam, ale mam nadzieję że jeszcze pojawi się jakaś okazja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dostałam je od marki, ale jeśli jeszcze będzie taka obniżka to chyba skuszę się na zamówienie ;)

      Usuń
  9. Red Camel jest cudowny. Taki kolor mi się marzy na jesień.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow, rewelacyjne kolory. Nie znałam wcześniej tej marki, oba kolorki są fenomenalne! :O
    Ten drugi idealny na jesień!:)
    Pozdrawiam!:*
    https://xpatrycja.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. ooo fajnie wyglądają :) i cena też wydaje się ok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena naprawdę spoko w stosunku do jakości :)

      Usuń
  12. Red Camel jest piękny <3 słyszałam dużo dobrych opinii o tych lakierach, niedługo sama wypróbuję ;)


    _______________________
    http://bit.ly/2dO5wCZ

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten ciemny jest po prostu przecudny ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Red camel jest śliczny! Też przy nowych hybrydach mam stresa, czy będą dobrze schodzić :P Post z porównaniem hybryd na pewno byłby super!

    OdpowiedzUsuń
  15. świetny blog! sama dopiero zaczynam przygodę z blogowaniem, ale zapraszam do siebie: http://carmentestujekosmetyki.blogspot.com/

    Będę wdzięczna za komentarze i obserwowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie spotkałam się do tej pory z tą marką, ale ten ciemniejszy kolor wygląda świetnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. okropny masz kształt paznokci :( fuj i ten mały palec tragedia :( rzuca się w oczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ksztalt lubie a palca sobie nie utne, sory :P

      Usuń
  18. każdy odcień czerwieni na paznokciach prezentuje się świetnie. Sama nie znam tej firmy ale noszę hybrydy semilac i je uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Używam hybrydy firmy CLARESA i bardzo sobie je chwalę! Bardzo dobrze się je nakłada i są trwałe, a nie używam pod nie nawet Primera: ) polecam

    OdpowiedzUsuń