środa, 14 grudnia 2016

ORLY | MEET ME AT MULHOLLAND

Idealny zimowy lakier na grudzień to flejkowa błyskotka od Orly - Meet Me At Mulholland z kolekcji Mulholland oczywiście. Ostatnio zrobiłam sobie przerwę od hybryd i nosiłam różne błyszczące lakiery, ale Orly był z nich wszystkich chyba najładniejszy. To wyjątkowy odcień z masą przeróżnych drobinek, który ma transparentną bazę, a więc dobrze nadaje się jako top coat. Tego typu lakiery najbardziej lubię na czerni i właśnie w takim wydaniu możecie zobaczyć go na moich zdjęciach.


Lakier na pierwszy rzut oka wydaje się miedziano-brązowy, ale kiedy przypatrzymy mu się z bliska to zobaczymy też bardziej złote i różowe drobinki. Nie jest to drobny shimmer ani grubszy brokat - to takie "flejksy" czyli drobinki o nieregularnym kształcie, przypominające raczej kawałeczki folii.

Na paznokciach wygląda super! Ja akurat uwielbiam takie nietypowe lakiery naszpikowane przeróżnymi błyszczącymi dodatkami. Myślę, że będzie świetnie wyglądał na wszystkich ciemnych kolorach: fiolecie, granacie czy butelkowej zieleni. Znajdziecie go na orlybeauty.



26 komentarzy:

  1. Piękne połączenie, kojarzy mi się jakoś tak steampunkowo ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny. Ma tak dużo drobinek, że zupełnie nie widać, że baza jest bezbarwna. Kryje idealnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baza też nie jest taka całkiem transparentna, jakby nałożyć kilka warstw to byłby kryjący :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Jeden z ładniejszych drobinkowych lakierów ;)

      Usuń
  4. Świetny kolorek! :) Na sylwestra jak znalazł :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaskakujący ten lakier bo wygląda zupełnie inaczej na paznokciach niż w buteleczce, tzn. ja patrząc na buteleczkę spodziewałabym się innego efektu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby nałożyć go solo, kilka warstw, to bardziej przypominałby efekt w buteleczce.

      Usuń
  6. WOW! rewelacyjny lakier! Pokrywa bezproblemowo?

    OdpowiedzUsuń