czwartek, 2 lutego 2017

Nowość: FARMONA DERMISS

Jakiś czas temu do oferty Farmony weszła nowa linia pielęgnacyjna Dermiss. Pierwsze co rzuca się nam w oczy to cyfry na opakowaniach, mające ułatwić rytuał pielęgnacyjny ;). Jest to oczywiście inspiracja azjatycką pielęgnacją, która opiera się na layeringu (czyli warstwową aplikacją kosmetyków). Taki prosty system oznaczania cyframi kosmetyków zaczął pojawiać się w coraz szerzej w różnych markach. Dla osób siedzących na co dzień w tematyce beauty może wydawać się to zbędne, ale sądzę, że dla średnio zainteresowanej tematem osoby może być sporym ułatwieniem. 


Z takim pomysłem wyszła więc Farmona - serią produktów do pielęgnacji twarzy poczynając od oczyszczania i złuszczania, a kończąc na porządnym nawilżaniu. Część produktów z tej serii udało mi się wypróbować, niektóre intensywniej, inne trochę mniej, ale o każdym z nich wyrobiłam już sobie zdanie.

0'1 KREMOWY OLEJEK DO DEMAKIJAŻU | Tym produktem, który używałam najintensywniej był olejek do demakijażu - uwielbiam takie myjące olejki i ten również sprawdził się u mnie fajnie. Warto jednak zaznaczyć, że nie nakładałam go na wacik, ale od razu na zwilżoną twarz. Preparat ma formułę gęstego olejku, ale przy kontakcie z wodą zamienia się w nietłustą emulsję. Na plus zdecydowanie działa fakt, że jest bardzo łagodny, na minus że umiarkowanie skuteczny - radzi sobie z lekkim makijażem, ale tego mocniejszego nie domyje. Ja lubię używać go przede wszystkim rano.

0'2 PŁYN MICELARNY | Jak wiecie w tej kategorii mam już swoich ulubieńców i mało któremu innemu micelowi udaje się ich przebić. Ten płyn też nie wskoczył na miejsce pierwsze co nie znaczy, że był niewypałem. Oczyszcza dobrze, nie podrażnia, a nawet lekko nawilża. Poprawny w swojej kategorii!

0'3 ŻEL ZŁUSZCZAJĄCY | Żel z kwasem szikimowym chętnie testowałam, bo jestem maniaczką produktów na kwasach i peelingów enztymatycznych. Pachnie niezbyt przyjemnie, ale działa - wygładza i złuszcza, ale jest bardzo delikatny. Nie dla fanek mocnego złuszczania, ale już dla delikatniejszej cery i częstego stosowania jest w porządku. Podoba mi się, że na opakowaniu mamy też wskazówki co do stosowania, np. żeby nie używać żelu rano, tylko wieczorem.


0'4 ODBUDOWUJĄCY KREM Z WIT C | W linii mamy dodatkowo różne produkty (poza tymi oczyszczającymi) dla różnych typów cery. Ja używałam tych z witaminą C, która daje na mojej skórze rewelacyjne efekty <3. Sprawdziłam krem, gęsty, dobrze nawilżający, dla mnie był fajny na noc, ale na dzień też nie okazał się zbyt ciężki. Dobry, poprawny krem na piątkę.

0'5 VITAMIN BOOSTER | Ten produkt ciekawił mnie najbardziej! Nazwany kuracją z witaminą C jest po prostu serum w ampułkach do stosowania na noc solo albo pod krem. Serum bardzo fajne, w sam raz dla zmęczonej cery, choć nie będzie dawało aż tak widocznych efektów jak po użyciu serum z wyższym stężeniem tej witaminy. Szkoda tylko, że ampułki nie da się już zamknąć po otwarciu (ogólnie to sposób na usunięcie wieczka jest bardzo sprytny, ale nie sposób zużyć całej ampułki nawet na 3 podejścia). Ja generalnie bardzo lubię takie dodatkowe wspomagacze do pielęgnacji, także kuracja przypadła mi do gustu.



Kto próbował :)?

18 komentarzy:

  1. nie próbowałam, ale pomysł na serię kosmetyków mi się podoba :) jak i użycie ciekawych składników (typu kwas szikimowy)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nigdy nie miałam kosmetyku z kwasem szikimowym :). Pomysł właśnie fajne, a i same produkty też niczego sobie!

      Usuń
  2. Zdecydowanie zachęcająca jest ta seria :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Seria bardzo ciekawa, bez Ciebie nie wiedziałabym o jej istnieniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo :)
      Myślę, że jest godna uwagi, szczególnie kuracja z wit C i olejek myjącey :)

      Usuń
  4. Ja póki co tylko na blogach widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. muszę wypróbować ten olejek do demakijażu, bo wszystkie stosowane przeze mnie do tej pory mleczka się nie sprawdzają

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo jestem tego ciekawa, moja cera ostatnio nie wygląda najlepiej. Koleżanka poleciła mi również (prawdopodobnie kultowy) zestaw EVE LOM. Co prawda, to najtańszych nie należy, ale można go upolować czasem w dobrej promocji, np tu: http://wisebears.pl/okazja/kosmetyki-eve-lom-25-z-kodem/ Teraz będę miała zagwozdkę na co się zdecydować :) Bo ten Twój wygląda bardzo zachęcająco :) No i ta azjatycka pielęgnacja... azjatki mają takie piękne cery!

    OdpowiedzUsuń
  7. mnie szczególnie zainteresowała ta kuracja, seria wizualnie wyróżnia się od innych tej marki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomysł na taki sposób oznaczenia kolejności stosowania to na pewno coś nowego u nas :)

      Usuń
  8. Żel złuszczający świetnie mi się sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to świetnie :). Też go lubię, chociaż pachnie średnio ;).

      Usuń
  9. Jak mi gdzieś wpadnie w oko ten żel złuszczający, to może się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. kuszą od pierwszego wejrzenia, ale najpierw muszę zdenkować posiadane przeze mnie zapasy :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetne posty! Powiedz proszę czy miałaś może styczność z kosmetykami firmy Beauty Oil ? Bardzo kusi mnie by kupić od krem pod oczy jak również te do twarzy, ale nie znam opinii na ich temat , poradź ! :*

    OdpowiedzUsuń