środa, 3 maja 2017

SHINYBOX Spełnij Marzenia | kwiecień 2017

Kwietniowy Shinybox z tego co widzę został już niestety wyprzedany, a w przygotowaniu już kolejna edycja, ale dla wszystkich którzy jeszcze nie widzieli - ostatni Shiny "Spełnij Marzenia". W pudełku miały znaleźć się dwa produkty premium, przez co rozumiem coś wyjątkowego i droższego ;). W sumie wszystkich kosmetyków mamy sześć, z czego pięć jest pełnowymiarowych, a Shiny dodatkowo dorzucił małą niespodziankę.


417 Żel do mycia twarzy z luffą | Kosmetykiem premium jest żel myjący marki 417, która faktycznie należy do tych droższych. Żel to na pewno typ praktyczny, a więc do sprawdzenia. Jego cena regularna to aż 116zł (przyznaję, że akurat żelu do mycia twarzy nigdy nie kupiłabym w takiej cenie!), więc tym bardziej mam ochotę go wypróbować. Ciekawe czy żel za 116zł znacząco różni się od tego za 16zł ;).

DR IRENA ERIS Błyszczyk Provoke | Drugim produktem premium jest błyszczyk z linii Provoke (cenowo trochę ponad 50zł). Fajne są te błyszczyki, mam dwa odcienie i chwalę je sobie. Mają dobrą formułę, są dość gęste i komfortowo się noszą. W Shiny trafiłam akurat na taki mało wdzięczny odcień, ale póki go nie sprawdzę w makijażu to nie dowiem się czy będzie do noszenia.

FABERLIC Balsam tlenowy Air Stream | Balsam tlenowy brzmi jak coś dziwnego, ale zawiera po prostu jakiś kompleks tlenowy, który ma pomóc zregenerować naszą skórę. Zapomniałam kompletnie o marce Faberlic, balsam dopiero teraz przypomniał mi o jej istnieniu. Miałam z niej kiedyś śmieszną wodę toaletową pachnącą czekoladkami.

KRYNICKIE SPA Rozświetlający krem pod oczy | Ten produkt trochę mnie zaskoczył, bo to krem pod oczy, ale do cery naczynkowej. Jakoś nigdy nie widziałam kremu pod oczy dedykowanemu skórze płytko unaczynionej i zastanawiam się teraz czy coś mi umknęło czy faktycznie takie kremy niełatwo znaleźć. Tak czy inaczej brzmi ciekawie, pasuje do mojego typu cery, więc warto będzie do przetestować.

JOKO Róż | W boxie mógł się trafić róż lub eyeliner. W moim pudełku znalazłam róż i dobrze, bo eyelinerów mam pod dostatkiem. Na zdjęciach wyszedł strasznie żółto, a to taki ciepły, złocisty, ale nie aż tak żółty odcień.

LAB ONE Regenerujący szampon | Dodatkowo saszetka z szamponem.


Dodatkiem w tej edycji był voucher do wykorzystania na stronie Katalog Marzeń (jeszcze nie obczaiłam, więc trzeba będzie to posprawdzać). Myślę, że Shiny w tym miesiącu całkiem trafione, choć zdarzały się dużo lepsze edycje. Kosmetyki tym razem jakieś wyjątkowo nietypowe w moim odczuciu (mało znane marki, poza Joko i Eris). Trochę żałuję, że nie trafiłam na inny odcień błyszczyku, bo to niezły produkt :).


16 komentarzy:

  1. mnie zdjęcia różu też nie wyszły, mój nr to 11

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie chciał wiernie wyjśc ;D

      Usuń
  2. Mi też się podoba ta edycja i fajnie, że mniej drogeryjna niż poprzednia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, zdecydowanie! Nie lubię kiedy przeważa drogeryjna półka;)

      Usuń
  3. Pudełko jak dla mnie na duży plus. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uważam, że wypadło fajnie:)

      Usuń
  4. Bardzo fajna zawartość. Mnie się akurat kolor błyszczyka podoba - chyba, że na ustach bardzo odbiega od koloru opakowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze go nie sprawdzilam, ale wygląda na taką beżową perłę :D

      Usuń
  5. Miałam taką samą zawartość ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie się podoba zawartość i trochę szkoda, że nie zamówiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą jeszcze inne pewnie równie fajne edycje :)

      Usuń
  7. Właśnie takich informacji szukałem !

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie by raczej nie zachwyciło - błyszczyków nie lubię, róż bardziej wygląda na cień :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię te Provoke, ale i tak wolałabym pomadkę :D

      Usuń
  9. Taka rada:
    Jeżeli kolor błyszczyka Ci się nie podoba, zawsze możesz dodać do niego trochę pokruszonego cienia :D.

    OdpowiedzUsuń