czwartek, 8 czerwca 2017

TEST I SWATCHE: Hybrydy CUCCIO

Niedawno w moje ręce wpadła kolejna marka lakierów hybrydowych - Cuccio. Nowych marek oferujących hybrydy pojawia się coraz to więcej co zresztą wcale mnie nie dziwi biorąc pod uwagę ogromną popularność lakierów hybrydowych. Cuccio do tej pory nie znałam, ale byłam ich bardzo ciekawa, zwłaszcza że lakiery wydają się być bardziej dedykowane salonom kosmetycznym (już sama pojemność lakieru jest prawie dwa razy większa od standardowej). Sprawdziłam dwa kolory, których używałam razem z primerem, bazą i top coatem tej samej marki.


Moje odcienie są może mało wiosenne, ale za to bardzo w moim guście: Playing in Playa Del Carmen - śliwkowy fiolet i Dublin Emerald Isle - szmaragdowa zieleń o metalicznym wykończeniu. Same na pewno wiecie jak to jest z hybrydami, czasem nie wystarczy wypróbować jeden czy dwa odcienie lakierów żeby wyrobić sobie zdanie o marce, bo nierzadko się zdarza, że poszczególne kolory różnią się między sobą formułą. W przypadku tych dwóch kolorów od Cuccio odczucia mam zdecydowanie pozytywne: lakiery mają dobrą pigmentację, nie marszczą się podczas utwardzania i rozkładają się równomiernie na płytce. Formuła jest dość rzadka, więc uwaga jeśli nie jesteście wprawione - lepsze będą cienkie warstwy żeby nie zalać skórek.

Ciężko wypowiadać mi się na temat trwałości i kwestii odmaczania, bo hybrydy nosiłam na żelu (a jak wiadomo na nim wszystko świetnie się trzyma i gorzej schodzi). Zresztą na moich paznokciach większość hybryd wytrzymuje bardzo długo (dwa tygodnie), chyba że mam płytkę w gorszym stanie, cieńszą i poniszczoną - wtedy każda hybryda szybciej odpryskuje. Hybrydy Cuccio reagują normalnie na aceton, bo robiłam dodatkową próbę już nie na paznokciach.


Powyżej na zdjęciu z lewej śliwka Playing in Playa Del Carmen w połączeniu z żółtym lakierem innej marki, kolorowym żelem i holograficznym pyłkiem Indigo. Po prawej szmaragdowa zieleń Dublin Emerald Isle połączona z czernią i pyłkowym kameleonem Indigo.


Cenowo wychodzą teoretycznie drożej niż większość popularnych lakierów hybrydowych (kosztują około 80zł), ale warto wziąć pod uwagę, że buteleczki są właściwie dwa razy większe - 13ml. Cuccio znajdziecie na www.cuccio.pl. Moim zdaniem zdały test pomyślnie ;). Ciekawa jestem czy miałyście z nimi styczność?

36 komentarzy:

  1. piękne paznokcie, te ogniste szczególnie

    OdpowiedzUsuń
  2. Hybryd nie stosuję ale kolorki super - szczególnie ta szmaragdowa zieleń :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolorki swietne! Znam tą firme dzieki bardzo fajnym odzywkom w sztyfcie do skórek. Z lakierami jeszcze nie miałam styczności

    OdpowiedzUsuń
  4. Pytanie z innej beczki. Jaki pedzelek z zoevy uzywasz do rozcierania/ przejscia miedzy cieniami?

    OdpowiedzUsuń
  5. Piekne mani i bardzo eleganckie opakowania lakierow :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) to fakt, ładne i duże butelki :D

      Usuń
  6. piękne kolory ;) nietuzinkowe

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsze słyszę... Ale ja w tej cenie mam 10 lakierów z Ali, to może dlatego :D Kolory ładne, ale to płomieniste zdobienie mnie urzekło! ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem fanką hybryd z Ali ;) tanioszka i jak dobrze się odmaczają!

      Usuń
    2. Kochana, a jakie lakiery z Ali polecasz? :) Może zrobisz wpis na ten temat? No... Chyba że już coś się pojawiło, a ja przegapiłam :D.

      Usuń
    3. Muszę o tym pomyśleć ^ ^! Chociaż jeszcze jestem na etapie sprawdzania różnych marek :D

      Usuń
    4. To ja Ci podrzucę kolejną do sprawdzenia - Lavender. Ostatnio używałam i zrobiły niezłe pierwsze wrażenie!

      Usuń
    5. O super, na pewno je sprawdzę :D

      Usuń
  8. Śliwka podoba mi się bardziej. Zdobienia cudowne :) A nazwę marki w pierwszej chwili przeczytałam jako Gucio :p

    OdpowiedzUsuń
  9. jeju myslałam że to Gucci hahaha :D ale piękne panzokcie i zdobienia :DDD

    OdpowiedzUsuń
  10. pieknie zdobisz, ja obecnie nie mam cierpliwości :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to szkoda, może jeszcze wrócisz do wzorkow :D

      Usuń
  11. Aż mi się cieplej na serduszku zrobiło jak zobaczyłam nazwy tych lakierów :D. W tym roku wraz z narzeczonym (a wtedy już mężem :P) planujemy wybrać się na wakacje właśnie do Playa del Carmen :D.
    A Twoje paznokcie jak zwykle piękne :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo :D ciekawy czy odcień lakieru trafnie dobrali do klimatu miejsca :D

      Usuń
  12. Prawdziwy test byłby na lakierach jasnych, pastelowych albo na neonach, bo najczęściej właśnie takie odcienie są problematyczne, smużą albo mają słabe krycie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiem :) ale mam tylko te dwa kolory :P

      Usuń
  13. miałam już te hybrydy ale jednak wolę semilaci :p

    OdpowiedzUsuń