czwartek, 17 sierpnia 2017

NOWOŚCI: Perfumy w kremie, NYX, Delia, Anabelle Minerals

Hej! Wracam do Was po moim wakacyjnym wyjeździe z postanowieniem nadrobienia blogowych zaległości ;). W tym miesiącu prawie wcale mnie tu nie było, ale sierpień się jeszcze nie skończył, więc zdążę jeszcze napisać co nieco o letnich ulubieńcach kosmetycznych, a w przyszłym tygodniu zapraszam Was na mały konkurs.

Dziś trochę o nowościach i zakupach, które być może Was zainteresują :). Tym razem pojawiają się nie tylko kosmetyki pielęgnacyjne i kolorówkowe, ale też coś z zapachów i kategorii 'paznokciowej'.


Na początek coś z zapachów, ale nie z klasycznych perfum. W lipcu natknęłam się na fajne promocje w pasażu Helfy, na zapachy. W Helfach dostaniemy głównie perfumy arabskie, orientalne, przede wszystkich w postaci kremu lub olejku. Pachną czasem bardzo intensywnie, ale trzymają się bliżej skóry i nie zostawiają takiej chmury zapachu jak w przypadku wód toaletowych/perfumowanych. Perfum w kremie jeszcze nie miałam, dlatego postanowiłam wypróbować te z Song Of India - zapach Amber. To ciepły, typowo orientalny, kadzidlany zapach, który dosłownie kojarzy mi się z zapalonym kadzidełkiem. Zdecydowanie lepszy na zimę niż na lato, ale używałam go w niewielkich ilościach nawet teraz. Perfumy zapakowane są w maleńkie, mosiężne pudełeczko, w sam raz do torebki.

Kolejnym zapachowym zakupem była mgiełka od Avon w nowym, jaśminowym wariancie. Bardzo możliwe, że dobrze znacie te mgiełki, bo to popularny produkt w ofercie Avonu. Moim zdaniem w zależności od wariantu są lepsze i gorsze zapachy, generalnie to takie średniaki, które nie utrzymują się na skórze zbyt długo. Mimo to czasem lubię takie super lekkie mgiełki, np. do używania w domu czy w drodze. Jaśminowa pachnie całkiem fajnie.

W tym małym czarnym pojemniczku kryje się nowość do paznokci marki Mollon - ultra drobny pyłek w pięknym odcieniu Rose Gold. Już nie mogę się doczekać aby go użyć! Pójdzie w ruch kiedy tylko ściągnę moje aktualne hybrydy :).

I jeszcze jedna nowość: pędzelki marki Donegal z serii Jungle. Mają fajne cieniowane trzonki, więc pięknie się prezentują, ale najbardziej interesuje nas oczywiście jakość. Pierwsze wrażenie pozytywne - pędzle mają bardzo miękkie, miłe włosie. Myślę, że marka musiała znacząco poprawić jakość swoich pędzli, pamiętam ich pędzle sprzed kilku lat, które nie były nawet w połowie tak milutkie!



Małe zakupy w sklepie Nyx, poczynione podczas wyjazdu, bo Kraków jeszcze nie doczekał się stacjonarnego Nyxa nad czym ubolewam :/. Z kolei w sklepie online wysyłka jest wyjątkowo droga, a sama obsługa sklepu zrobiła też na mnie niemiłe wrażenie, więc mam nadzieję, że wreszcie Nyx zawita i do Krakowa, bo kosmetyki mają naprawdę świetne.

Moim głównym celem był rozświetlacz z serii Duo Chromatic w niebieskim odcieniu. Dość ekscentryczny, ale naprawdę fajnie wygląda na kościach policzkowych! Oprócz tego kredka na linię wodną w liliowym kolorze z serii Faux Whites Eye Brightener i cień w kremie Lid Lingerie.


Kolejnym ciekawym produktem, który do mnie trafił jest mus-fluid BB Sun Balance od Farmony. Jest ciekawy o tyle, że z jednej strony ma działać pielęgnująco, a z drugiej upiększająco (wyrównując i nieco "opalając" skórę). Po spryskaniu zamienia się w lekki mus, który należałoby porządnie rozsmarować. Dla mnie to coś w rodzaju rajstop w sprayu, ale w ulepszonej wersji. Rajstopy w sprayu zawsze były dla mnie jakieś niekomfortowe, a ten mus wygląda moim zdaniem znacznie naturalniej (bo jest półkryjący) i co ważne zastyga na skórze. Bardzo ładnie wyrównuje koloryt! Wersja do jasnej karnacji jest dla mnie teraz trochę za jasna, ale jeśli nie jesteście opalone to powinna być w sam raz.

Po prawej stronie nowości z Joanny - peelingi myjące w przeróżnych wariantach zapachowych. Kiedyś byłam fanką tych peelingów, potem zapomniałam o nich na kilka lat aż do teraz, kiedy dostałam je w paczce od Joanny. W serii jest też czarna wersja z aktywnym węglem. Peelingi nie są może mocnymi zdzierakami, bo nie są też bardzo gęste, ale nie odbieram tego na minus - dla mnie to zawsze było coś pomiędzy peelingiem, a żelem pod prysznic. Warto też dodać, że Joanna to marka cruelty free.


Przeróżne nowości pielęgnacyjne przyszły do mnie w paczce od Meet Beauty Conference. Między innymi kosmetyki z czarnej, węglowej serii od Bielendy, kilka ciekawych produktów Eveline, krem do rąk Vianek, co nieco od Cosnature (maska do włosów z awokado już wypróbowana!), a także perełkowa baza z Bielendy i cienie mineralne od Anabelle Minerals. Dziękuję! Cosnature to ekologiczna marka nie testująca na zwierzętach (podobnie jak Vianek i Anabelle Minerals), wszystkie jej produkty są odpowiednie dla wegan. Maska z awokado towarzyszyła mi na wakacjach i sprawdziła się bardzo dobrze, lekko dociążając może przesuszone końcówki ;).


Na uwagę zasługuje też letnia seria Lirene Mineral Collection. Nawilżające formuły zawsze przydają się po lecie, bo skóra niestety lubi się mocno przesuszać od wody, piasku czy wiatru. W linii oprócz balsamów mamy też mgiełkę olejkową - ja jestem wielką fanką tego typu produktów. To dwufazowa mgiełka, bardzo lekka, ale porządnie nawilżająca. Przy okazji dobre rozwiązanie dla leniwych, którzy nie zawsze mają ochotę na smarowanie się balsamem ;). Zapach lekki i przyjemny, nie męczący.


Na koniec jeszcze nowa seria do stóp Delia - Good Foot. W całości już przeze mnie przetestowana - najbardziej polubiłam chyba zabieg ze skarpetami regenerującymi (w opakowaniu maska do stóp plus foliowe skarpetki) i kąpiel perełkowa, która zawiera aż 45% mocznika, co faktycznie daje efekty.

Obok kilka nowości od Perfecty i Yoskine: nowa seria Magnetic i dwa bardzo interesujące produkty - Pore Minimizer + Detox węglowy glinkowy peeling plus maska oraz olejkowy termo peelig Rozświetlenie + Energia. Tego drugiego jestem szczególnie ciekawa i mam w planach jeszcze dziś go wypróbować.



47 komentarzy:

  1. Mnie najbardziej ciekawią produkty Lirene. Jeszcze nie miałam nic z kosmetyków do pielęgnacji tej firmy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To musisz koniecznie nadrobić zaległości, Lirene ma sporo fajnych produktów w ofercie :)!

      Usuń
  2. Nic, tylko testować. :) Miałam te perfumy w kremie, ale to jednak nie dla mnie. Są bardzo intensywne. Na początku znośnie, ale potem zapach już zaczynał mnie przytłaczać. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tej samej marki miałaś :)? Ja podobnie miałam z perfumami w olejku, zobaczymy jak będzie z tymi, bo na chwilę obecną bardzo mi się podobają. Kusiły mnie jeszcze Black Rose czy jakoś tak, a były już naprawdę zabójczo mocne ;D

      Usuń
    2. Miałam Aphrodesię w kremie. I też w Helfie upolowałam. :) Od takich zapachów to czasem głowa boli. :D

      Usuń
  3. Wow, widzę wiele świetnych nowości, będziesz miała co testować

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te pędzle Jungle Donegal są naprawdę super i jest teraz na nie 20% rabatu na stronie donegal.com.pl, zatem cena jest naprawdę atrakcyjna,a jakość wysoka.

      Usuń
  4. sporo nowości ale to zrozumiałe bo dawno Cię nie było :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heh właśnie, uzbierało się ;)

      Usuń
    2. I jakie fajne te nowości:) Mam Bielendę i Donegala i naprawdę polecam - używa się super!

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Bardzo dobry produkt, zdecydowanie na plus lekka formuła :)

      Usuń
  6. Pędzle Donegala mnie oczarowały! Świetne nowości :) Jestem ciekawa zapachu tej mgiełki jaśminowej, dawno nic z Avonu nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnie po prostu jaśminowo, wiadomo nie jest to najpiękniejszy jaśmin jaki można powąchać, ale nawet daje radę ;)

      Usuń
  7. Po mgiełkę Lirene muszę sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny kosmetyk i co ważne na lato - super lekki :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  8. Dla mnie maska z Cosnature była koszmarna...włosy sztywne,lepkie jak mokre siano,wywaliłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah a ja wzięłam się za drugie opakowanie :D. Moje włosy ją polubiły :D

      Usuń
  9. Mgiełka Lirene mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że jest warta spróbowania ;)

      Usuń
  10. Maski z perfecty są całkiem fajne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam na liście wiele kosmetyków NYX, które chciałabym przetestować (mam jedynie dwie pomadki Lingerie, z czego jedną, niestety, nietrafioną kolorystycznie) i tak bardzo ubolewam nad ich sklepem w Krakowie, a raczej jego brakiem! Bardzo ucieszyłam się wchodząc na wakacjach do pewnego Douglasa, który już z daleka reklamował się posiadaniem marki NYX u siebie, a potem zastałam tam pustą szafę z samymi testerami... Miałam jeszcze cichą nadzieję, że być może w tym roku w lecie znów pojawi się ich pop up store, ale jak widać nie. A ceny wysyłki w sklepie internetowym są kosmiczne. Zazdroszczę tego rozświetlacza,te duochromowe cuda są na mojej wishliście!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to samo, ale po cichu liczę, że Nyx wreszcie otworzy się w Krk - w końcu Katowice już mają, a Kraków wciąż nie :/. Mam nadzieję, że wreszcie otworzą w którejś galerii, albo w tej nowej która buduje się koło Krokusa. W Douglasie w Krakowskiej niby jest, ale prawda taka że sporo pustek i totalny brak nowości.
      Sklep internetowy strasznie mnie zraził i raczej już tam nic nie kupię chyba, że będzie jakieś hiper promo, okazja życia ;). Pomijając już koszty wysyłki to bardzo długo czekałam na swoją paczkę, nie dostałam wszystkiego co zamawiałam i ciężko było dogadać się z obsługą :/. Inne drogerie internetowe przyzwyczaiły mnie do super obsługi, więc nie spodziewałam się że w Nyxie będzie taki zonk ;)

      Usuń
  12. Czy w Hebe dalej można dostać te perfumy? Zajdę i poszukam! Mam teraz fazę na Indie i wszystko co indyjskie :D wszystko przez ajurwedę i zbyt dużą ilość filmików o ich pięknych włosach :D perfumami w kremie i w olejku też się zainteresowałam, ale w życiu nie pomyślałabym że mogę dostać je w Hebe!

    Liczę na posta z pyłkiem Rose Gold 💜 jeśli lubisz pyłki, to może też holograficzne, a jeśli tak to polecam kanał na YT: Simply Nailogic. Oglądałam cały wieczór i uśmiałam się jak nigdy, świetna dziewczyna!

    Miłego testowania ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Helfach, nie w Hebe :). W Hebe chyba nie mają żadnych w kremie, za to w Helfach spory wybór!

      Kanał oczywiście znam i bardzo lubię, świetny :D. Holograficzne pyłki rządzą, ja jestem fanką tego z Indigo :). A może masz do polecenia w takim razie jakieś kanały o włosach :D?

      Usuń
  13. Kiedyś, lata temu, miałam perfumy w kremie, ale za nic nie przypomnę sobie marki. Te od Song of India przygarnęłbym za sam wygląd opakowania (jest cudowne).

    Z serii węglowej Bielendy właśnie testuję szampon, a o mgiełce Lirene czytałam już kilka pochlebych opinii. Ty też chwlisz, może rzeczywiście warto wypróbować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taak, jest bardzo ładne i zupełnie inne od perfum, które znamy z drogerii :).

      A ja z węglowej teraz używam kremu micelarnego, całkiem ciekawy produkt :)

      Usuń
  14. Cudownosci <3 Mgielke bardzo lubie latem zamiast perfum, Nyx'a kocham a reszta ciekawa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na lato perfumy bywają za ciężkie, ale mgiełki są w sam raz :)!

      Usuń
  15. Bardzo fajne nowości. Nie używałam jeszcze nigdy perfum w kremie. Mgiełki zapachowe bardzo lubię latem na wyjazdach - miłe odświeżenie w ciągu dnia spędzonego na zwiedzaniu czy plażowaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie to najlepsza opcja na lato, nie tak mocna i męcząca podczas upałów ;)

      Usuń
  16. Poproszę też sklep NYX w Gdańsku! ;)
    Czekam na Twoje wpisy o pyłku rose gold oraz o pędzlach Donegal, mam nadzieję, że o nich napiszesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno :). W Gdańsku przecież jest teraz pop-up store :)

      Usuń
  17. Muszę zainteresować się tym BB Farmony, bo rajstopy w sprayu faktycznie są mało komfortowe w aplikacji.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też właśnie zakupiłam na Helfach perfumy, tylko że w formie roll-onu z olejkiem :D O ile sam produkt mnie zachwycił, to jestem wybitnie rozczarowana obsługą w sklepie i nie planuję już tam kupować. Żel do zrogowaceń z Delii kupiłam dziś, mam nadzieję, że mi się sprawdzi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale w stacjonarnym sklepie czy internetowym? Ja kupuję zawsze w pasażu w Krakowie i obsługa jest bardzo spoko :)

      Usuń
    2. Chciałam zamówić w necie i odebrać stacjonarnie w Katowicach i nie byłam zadowolona z obsługi w punkcie. Zamówienie było niekompletne, a pani nie ogarniała własnego asortymentu.

      Usuń
  19. Ciekawe.. nigdy wcześniej sie nie spotkałam z perfumami w kremie. Intrygująca sprawa :D Za to ta seria z Lirene jest mi znana i bardzo ją lubię

    OdpowiedzUsuń
  20. jestem niezwykle ciekawa jak ten rozświetlacz będzie wyglądał na cerze ;)

    OdpowiedzUsuń