poniedziałek, 4 września 2017

DEPILATOR BRAUN Silk-epil 9 SkinSpa

Tym razem nie będzie o kosmetykach, ale o kosmetycznym "gadżecie", który jest niemniej przydatny! Mowa oczywiście o depilatorze, a właściwie o całym arsenale takich kosmetycznych akcesoriów, które mieszczą się w zestawie do pielęgnacji Silk-epil 9 SkinSpa od marki Braun. Poza samym depilatorem to także szczoteczki do masażu, peelingu czy oczyszczania twarzy, które szczerze mówiąc całkowicie zaspokoiły moją potrzebę rozglądania się za takimi akcesoriami.

Od razu powiem, że moim zdaniem zestaw jest super, ale uprzedzam, że moje podjaranie się może też wynikać z faktu, że wcześniej nie miałam styczności z sonicznymi szczoteczkami do oczyszczania twarzy ;). Silk-epil 9 SkinSpa występuje w kilku wariantach - mój to dokładnie numer 9-969V Wet&Dry, w którego skład wchodzi depilator + 12 dodatków.


Podstawowym urządzeniem jest oczywiście sam depilator, który posiada wymienną głowicę. Depilującą końcówkę wystarczy wyciągnąć i zamienić na szczoteczkę do masażu/peelingu ciała. Sam pomysł uważam za niezwykle udany - jedno urządzenie, a kilka zastosowań! Poza tym mamy jeszcze soniczną szczoteczkę co twarzy, która również posiada wymienne końcówki. Depilator jest na akumulator, a szczoteczka na baterie. Przy depilatorze nie ma problemów z plączącym się kablem, po naładowaniu po prostu odłączamy od prądu i możemy używać go nawet... w wannie!

Zarówno depilator jak i szczoteczka są wodoodporne co jest moim zdaniem idealnym rozwiązaniem. Depilatora możemy używać we wannie, szczoteczki pod prysznicem - szczerze mówiąc po przyzwyczajeniu się do takich udogodnień już nie wyobrażam sobie innej opcji ;).


Depilator ma ruchomą głowicę i mini lampkę, która podświetla nam włoski idące na rzeź ;). Ponoć usuwa włoski już od 0,5 mm, więc nie trzeba się wcześniej "zapuścić". To kolejny plus, który przekonał mnie do depilatora. Kiedyś myślałam, że depilator łapie tylko długie włoski, co mnie zniechęcało, bo wiadomo jak to jest - chciałoby się mieć zawsze gładkie nogi, a nie raz gładkie, a raz w stanie przejściowym do kolejnej depilacji. Faktycznie po wypróbowaniu widzę, że włoski mogą być dosyć krótkie i depilator sobie z nimi radzi. Nie wiem czy takie półmilimetrowe naprawdę by złapał, bo zawsze używałam go kiedy były jednak już dłuższe. Mam jedynie wrażenie, że gorzej radzi sobie z jasnymi, cienkimi włoskami, ale one nie przeszkadzają też tak bardzo. Czy depilacja boli... no trochę boli, ale do przeżycia, a przede wszystkim to kwestia przyzwyczajenia. Coś za coś, może nie jest to najprzyjemniejszy zabieg świata, ale przynajmniej mamy spokój z depilacją na dłużej.

I oczywiście najlepsze czyli wymienne końcówki: w zestawie znajdziemy silikonową z wypustkami do masażu głębokiego, szczoteczkę do mocnego oraz do delikatnego peelingu. Przetestowane - działają bardzo fajnie, pomysł dobry po peelingujące szczotki zapobiegną od razu wrastającym włoskom. Silikonowa nakładka do masażu też jest bardzo przyjemna w użyciu, ale koniecznie na olejku albo żelu pod prysznic.


Dodatkiem do zestawu jest szczoteczka soniczna do oczyszczania twarzy. Jak widzicie na zdjęciu posiada dwa przyciski - możemy ustawić sobie prędkość obrotów. Szczoteczka posiada trzy różne nakładki - klasyczną, ultra delikatną do wrażliwej skóry i peelingującą. Miękka i klasyczna są super, ładnie oczyszczają i wygładzają skórę. Peelingująca jest chyba dla mnie zbyt mocna, ale mam naczynkową cerę, więc unikam takich mocniejszych działań - dla gruboskórnych będzie za to pewnie w sam raz.

Szczoteczkę używałam z moim żelem do mycia twarzy, ale też z odrobiną olejku pielęgnującego. Jedna i druga opcja się sprawdziła, jestem generalnie bardzo zadowolona. Nie mam potrzeby używania szczoteczki przy każdym myciu ponieważ rano wystarcza mi delikatne potraktowanie cery łagodnym środkiem myjącym, a wieczorem wolę już coś mocniej oczyszczającego, jak właśnie szczoteczka.


Podsumowując, dla mnie Silk-epil SkinSpa to super zestaw :)! Pomysł z wymienną głowicą depilatora uważam za genialny - kupujemy jeden produkt, a mamy wiele możliwości na pielęgnację, dla mnie rewelacja :). Myślę, że jest to również doskonały pomysł na prezent choć nie jest tani, bo na taki zestaw trzeba wyłożyć ponad siedem stów. Depilator znajdziecie np. na Mediaexpert. Sądzę jednak, że warto przemyśleć ten model jeśli chodzi za Wami kupno depilatora, bo Silk-epil zbiera bardzo dobre opinie. Ja jestem na tak!  Buzzoole

15 komentarzy:

  1. Przydatne urządzenie, choć nie dla mnie bo nie mogę używać niestety depilatora.

    OdpowiedzUsuń
  2. fajna jest taka wielofunkcyjność :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fantastyczny, podoba mi się, że ma tyle funkcji i możliwości, mój depilator ma już z 10 lat, jest starego typu i właściwie nie używam go

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta wielofunkcyjność jest w nim najlepsza :)

      Usuń
  4. Podoba mi się pomysł wszystkiego w jednym ;-) Niestety dla mnie już za późno - mam Foreo Lunę i depilator z końcówką masującą :D (btw, też Brauna ;-P)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Foreo Luna bardzo mnie ciekawi :D! A swoją drogą Brauna bardzo lubię, każdy sprzęt który miałam z Brauna długo żył :D

      Usuń
  5. Z jednej strony spróbowałabym depilatora, ale dla mnie pół milimetra to już długi włos :D, a poza tym boję się bólu. No i jednorazowy wydatek boli po kieszeni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie jest to tani depilator, ale już jego starsze wersje są duuużo dużo tańsze :). A ból niestety... nie jest to przyjemne :D

      Usuń
  6. Jeeeeeeeeeny, jak on mi się podoba! A taki drogi :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Takie depilatory są super. :) ja mam Panasonica z nakładkami i moim zdaniem sprawdza się znakomcie. Jestem z niego naprawdę zadowolona.

    OdpowiedzUsuń