poniedziałek, 4 września 2017

Manicure hybrydowy ORLY: Coastal Crush GEL FX

Hej! Już od paru lat jestem fanką lakierów Orly, które zawsze miały bardzo oryginalne odcienie (jak przykładowo stara, ale jaka piękna kolekcja Cosmic FX!). U Orly zawsze można znaleźć coś ciekawego i nietypowego, także w wersji hybrydowej co akurat bardzo mnie cieszy. Aktualnie tradycyjnych lakierów używam naprawdę rzadko, hybrydy zdecydowanie zdominowały mój manicure, więc super że te piękne odcienie można dostać w postaci hybryd - Gel FX. Dziś, na zakończenie wakacji test trzech odcieni z letniej kolekcji Coastal Crush. Było to moje pierwsze podejście do hybryd tej marki!


W Coastal Crush znalazło się sześć kolorów, z których ja wybrałam trzy chłodniejsze odcienie:

FOR THE FIRST TIME - cudowny odcień nasyconego różu przełamanego fioletem, bardzo nasycony i oryginalny, ale na moich zdjęciach wyszedł tragicznie niestety (jak zwykły pastelowy róż). Szkoda, że nie udało mi się go dobrze uchwycić, bo jest zachwycający! Coś dla fanek popularnego Mardi Gras - ten jest zupełnie inny, ale klimaty trochę podobne.

SEA YOU SOON - błękit, bardzo fajny, nieco turkusowy z delikatnymi iskrzącymi w świetle drobinkami. Zdecydowanie takiego koloru brakowało mi w kolekcji!

UNDER THE STARS - najmniej letni z tej trójki, błyszczący, drobinkowy granat. Będzie świetnie się nosił także zimą.


Poniżej możecie zobaczyć jak lakiery wypadły na paznokciach: po lewej jest ombre wykonane błękitem Sea You Soon i granatem Under the Stars, po prawej bazą jest For the First Time, na której namalowałam dodatkowo wzór.

Wrażenia? Bardzo, bardzo dobre hybrydy, zdecydowanie przypadły mi do gustu. Dobrze się trzymają i co dla mnie równie ważne - super łatwo odmaczają, nie musiałam nawet sięgać po polerkę! Rozprowadzają się bezproblemowo, oczywiście pięknie błyszczą i wyglądają po prostu ładnie. Jasny błękit jest trochę mniej kryjący, ale dwie warstwy i tak wystarczają do pełnego krycia, więc naprawdę nie mam do czego się przyczepić.



Zdecydowanie hybrydy na piątkę z plusem! Dodatkowy plus mają ode mnie za to, że tak łatwo je ściągnąć, bo niestety nie wszystkie lakiery hybrydowe tak łatwo i przyjemnie odchodzą od płytki, a bardzo nie lubię długiego odmaczania i piłowania pilnikiem. Polecam!


21 komentarzy:

  1. łaa ! kolory mi się bardzo podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Under the Stars - bardzo mnie urzekł. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też, a najlepsze że pasuje i na lato i na zimę :D

      Usuń
  3. urocze paznokcie! świetnie, że niema problemu ze ściąganiem tych hybryd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to ich ogromna zaleta! Same odskakują z płytki paznokci :D

      Usuń
  4. Fajne mani ;) Lakierów nie miałam takowych ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Z Orly uzywalam top i przebija o glowe wszystkie inne: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja topu nie miałam, same kolory - użyłam ich na innej bazie i topie ;)

      Usuń
  6. Piękne mani! Jak zawsze :) nie słyszałam, że Orly ma też hybrydy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. co prawda nie robię hybryd ale lakiery OLRLY kocham - teraz mam totalnie biały mani i jest cuuuudowny!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. ładne kolory, ładne mani - jak zawsze u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten granat piękny ♥ Nałożyłaś 1 czy 2 warstwy?

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam pojęcia, że mają też hybrydy :)

    OdpowiedzUsuń